Ale nie moglismy zostawic tej bidy u sasiada tescia, bo by pewnie zginął ( zgineła? ) pod kołami jak braciszek

Takim sposobem przedstawiam kota Puk:

Jutro jade do weta, bo bida zarobaczona jak skurwensen i nawet płci nie znam.
Kopy w głowe za głupote przyjmuje.