nini6 07.11.11, 13:11 pytałam w wątku o suce-inwalidce ale chyba tam nie zaglądasz. Kota mozna u Ciebie skonsultować? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
red-truskawa Re: red-truskawa 07.11.11, 23:07 no odpowiedziałam tyle ze w robocie bylam i dopiero tera zagladam. Mozna, no można, jak dam rade to pomoge chociaż czasem ciezko bez badania, ale wal smiało. Odpowiedz Link
nini6 Re: red-truskawa 08.11.11, 10:39 Będzie długo ale muszę Ci nakreślić zarys sytuacji: Otóż mam kociołka (jednego z trzech) 4 lata temu jako kociaka zgarniętego z ulicy. Zgarneliśmy go we wrześniu, rok później w grudniu zaczął mu się rozpadać nos, co wetka zdiagnozowała jako wrzód eozynofilowy. Po leczeniu Encortonem nos się zagoił. Pozostały mu brzydkie, rzadkie kupy, z krwią, świeżą, czerwoną zbadaliśmy je – robali brak, mimo to jest regularnie odrobaczany (niewychodzący, nie je surowego mięsa) Całe życie jest na Intestinalu i jakoś ciągnie. W maju przeprowadziliśmy się i w lecie kot zaczął robić kupy poza kuwetą, brzydkie, rzadkie, ze świeżą krwią. W sierpniu przebadany u weta – wszystkie badania w normie, poza kreatyniną w górnych granicach normy i wątpliwym wynikiem testu na lamblie. Uznaliśmy, że być może kocina się stresował przeprowadzką, związku z tym włączyliśmy do kontaktu Feliwaya, RC Calm do żarcia i Kalm Aid 2xdziennie. Oprócz tego wet kazał go przeleczyć końską dawką aniprazolu – przez 6 dni po pół tabletki – i Encorton, bo być może stres uruchomił znowu reakcję immunologiczną w jelitach. Encorton też końskie dawki 2x20 mg, wet mówił, że koty mają inny metabolizm i takie dawki mu nie szkodzą – ja się nie znam, nie kwestionowałam. W/w terapia doprowadziła kocinę do ostrego zapalenia jelit w połowie września, tydzień kroplówek, zastrzyków, diety, ledwo uszedł z życiem. Leukocyty były mocno podwyższone, poza tym wyniki wątrobowe i nerkowe OK. Po tygodniu i ustapieniu ostrego stanu zapalnego przeszliśmy na Encorton 1xdziennie5mg i 1/8 tabletki Metronidazolu 2xdziennie. Po dwóch tyg miałam Metronidazol odstawić ale kot znowu zaczął srać na rzadko i poza kuwetą, więc wróciłam do podawania, zgodnie z zaleceniem weta. Po miesiącu od rozpoczęcia w/w terapii kocina stał się osowiały, nie chciał jeść, diagnoza weta: żółtaczka, watroba wysiadła od leków. ALATY i ASPATY miał przekroczone pięciokrotnie. Nerki w normie, w badaniu i w USG, USG wątroby pokazało, że ma cechy zapalne – powiększona, błyszcząca, ale bez guzów i innych nowotworów, pęcherzyk OK. Tydzień kroplówek, antybiotyk w zastrzykach, witaminy Hepamerz, płukanie tymi kroplówkami, karmienie na siłę, bo nie chciał jeść. Odstawienie wszystkich leków w tabletkach. Po tygodniu kocina ma się na życie, zaczął jeść sam, niewiele, ale jednak, kupiłam mu recovery w pasztecie, żeby się odkarmił bo chudy jak patyk, zasadniczo je Intestinal, recovery puszkę na dwa dni. I po następnym tygodniu zaczynają mu się rzadkie kupy …Z krwią. AAAAAA!!!!! Z osłonowych bierze teraz Fatrogerminę, 1x dziennie pół saszetki. Leczenie kota przez te 2 miesiące kosztowało 2000 zł, godzin spędzonych w poczekalni u weta i tych, podczas których trzymałam go podczas kroplówek nie zliczę. Dodatkowo kot jest na mnie śmiertelnie obrażony za te wszystkie wciskania tego i owego tu i ówdzie. Czy mogę mu podać na własną rękę Metronidazol? Coś osłonowo na wątrobę? Mam już dość jeżdżenia do weta i fundusze na kota też mi się już kończą Wiem, że jestem okropna, ale taka jest prawda. Odpowiedz Link
red-truskawa Re: red-truskawa 08.11.11, 21:09 Ciezka sparwa z tym twoim kotem. Z tego co piszesz diagnostyka szerokim panelem, leczenie tez super. Jezeli przechodzi mu po metronidazolu to mamy zapewne do czyniienie z zaburzeniami flory bakteryjenj ale to moze być wtrónie. Jezeli kot ma wrzód eozynoflilowy to faktycznie jest prawdopodobe, ze zap jelit jest na tle immunologicznym i tu faktycznie głównym lekiem z wybory sa strydy. Mozne sprównowac Cylosporyne ale cholernie droga (perp Neoral lub Equral, jeden ludzki, drugi zwirzecy i ten ludzki oczywiscie wychodzi troche taniej). Przy takich schodzeniech jak zespół eozynofilowy, który jest choroba podłozu immunologicznym, czynnikami sprzyjacymi do jej wywołania sa czynniki alergiczne i atopowe :pchły, uczulajace pokarmy, substancje uczulajace kontaktowo i wziewnie; u kotów jedna robienie testów alergicznych mija sie z celem, bo żadko sa wiarygodne. Pomyslałam jeszcze o zapalniu trzustki u twojego kota, tez moze byz na tle immunologicznym lub wórnie po zap jelit, polekowe, i to szło by w parze z przerostem flory bakteryjnej w jelitach. Sa badania okreslonych parametrów z krwi, ale wykonuje je tylko laboratorium IDEXX i to sa niemałe koszty, bo ludzkie lab raz ze nie chca robić, dwa- badanie na ludzkich odczynikach jest niewiarygodne. Co jeszcze moze byc...- białaczka postac jelitowa, FIP, FIV i tu trzeba by było wykonac testy, sa dostepne jako snap testy, czyli szybkie płytkowe, cos jak ciazowe. Natomiast choroby te sa nieuleczalne, ale ich progres zalezy od ogólnej odpornosci organizmu. A czasem nie pozostaje nic innego jak laparotomia diagnostyczna i pobranie wycinków jelit do badania histopatologicznego. Twoje pytanie dotyczace metronidazolu- mysle ze mozesz ale pamietaj ze daka musi byc 10-15 mg/kg masy ciała kota i ze jest to antybiotyk, czyli za krótkie podawanie moze wywołac lekoopornosc u bakterii, wiec ok 2 tyg podawania. Ja przy krwotocznym zap jelit wprowadziłabym jeszcze jakis lek osłonowy na jelita jak ranigast czy omeprazol. Odpowiedz Link
nini6 Re: red-truskawa 09.11.11, 07:44 Bardzo ci dziękuję za odpowiedź Podczas ujawinienia sie tego pierwszego rzutu zespołu eozynofilowego mieliśmy w domu małego tymczasa z ulicy, wet twierdził, że być może pchła od tego kota spowodowała chorobę u mojego kota. Kupy jak na razie ok, wczoraj bezczelnie podglądałam go w kuwecie, zwarte bobki. Jak na niego super. Martwi mnie tylko jego ogólna osowiałość, już nie bryka jak przed chorobą, i słaby apetyt, w porównaniu do tego sprzed choroby. Dziubie zamiast jeść. Jest chudy jak sznurówka, czuję mu wszystkie kości. Na USG oglądaliśmy trzustkę, chociaż ponoć trudno ją znaleźć u kota, wet nic nie mówił, że coś z nią nie tak. Co do FIP i FIV - wet pytał, czy kot dużo pije, ale jak sie dowiedział, ze nie i morfologia wyszła wskazująca na silny stan zapalny to skupił się na tym. Pewnie będę mu musiała zrobić te testy. Jaki to jest koszt? Lawiruję pomiędzy ogromną chęcią wyleczenia kociołka a kurczącymi się funduszami Na razie nie jest źle, jakby miał lepszy apetyt to już byłoby super. W najbliższym czasie muszę mu zrobić badania- sprawdzić, czy alaty i aspaty spadają. Już nie ma takich żółtych śluzówek jak miał . Strasznie lubię tego kota, śpi ze mną, jak siadam na kanapie to przychodzi, lokuje się na oparciu i kładzie mi łapkę albo łebek na ramieniu. Bardzo mądry zwierzak. Jeszcze raz dzieki za pomoc. Odpowiedz Link