Dodaj do ulubionych

mąż pedant...

19.12.11, 20:46
przyłapałam go na bardzo dziwnej rzeczy.











układał śmieci w śmietniku big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Obserwuj wątek
    • esofik Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:49
      zboczeniec big_grinbig_grinbig_grin
      • rudamarta4 Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:52
        Szalony smile
    • aniuta75 Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:52
      Może miał przykre doświadczenie z rozerwanym workiem i łapaniem śmieci w okolicy wypadku? suspicious
      • olinka20 Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:53
        big_grinbig_grinbig_grin
        A ja myslałam, ze mam fisia z układaniem wszelakich rzeczy, on przebija wszystko big_grin
      • doral2 Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:54
        aniuta75 napisała:

        > Może miał przykre doświadczenie z rozerwanym workiem i łapaniem śmieci w okolic
        > y wypadku? suspicious.."

        nieee, układanie śmieci podyktowane było tym, że ponoć śmieciarze mają w sobotę nie przyjechać i żeby się więcej zmieściło.
        imho, można było założyć kalosze i udeptać, co zawsze czynił, a tymczasem mu odwaliło big_grin
    • mearuless Re: mąż pedant... 19.12.11, 20:54
      ty sie ciesz ze nie ten pedant z zakonczeniem na ł, i ze go na sortowaniu smieci przylapalas a nie na przymierzaniu twoich kiecek przed sylwestrembig_grin
    • dziewczyna_bosmana Re: mąż pedant... 19.12.11, 22:09
      Diagnozuję za mało seksu tongue_out
    • akasya Re: mąż pedant... 19.12.11, 22:09
      umarłam big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Ale to taki domowy kosz na śmieci jest czy śmietnik zewnętrzny?
    • beataj1 Re: mąż pedant... 19.12.11, 23:08
      Jak ja to dobrze znamsmile
      Mój chłop nawet jak je to ma porządek na talerzu. Wszystko ma byc równo i w odpowiedniej kolejności.

      Teraz leże w zagrożonej ciąży. Chłop przejął sprzątanie i dbanie o dom. I to jest masakra. Jeszcze nigdy nie było tak czysto. On sprząta i wyciera takie miejsca które nigdy nie przyszły mi do głowy że można je umyć. Do tej pory marudziłam mu że ja straszliwie haruje przy sprzątaniu domu i ze po prostu nie da się lepiej posprzątać: bo koty, bo kurz z ulicy i w ogóle. Ja tu wkładam tytaniczną robotę ale czynniki niezależne ode mnie sprawiają że czysto nie będzie nigdy. A on tu od dwóch tygodni na mopie i wszędzie jest błysk. To wyznacza bardzo niebezpieczny precedens i jeszcze jak się uruchomię będzie tego ode mnie wymagał. Masakra. Jakby nie mógł być normalny tak jak ja - znaczy się - przewróciło się niech leży....
      • stillgrey Re: mąż pedant... 19.12.11, 23:56
        Beata, nie bądź żyła i pożycz mi go przed świętamibig_grin
        • wilowka Re: mąż pedant... 20.12.11, 09:14
          Doral, tylko patrzeć jak będzie musztrował mrówki faraona , żeby ładnie w rządkach stały
          big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka