hedna 03.01.12, 23:59 Utrzymujecie kontakt z byłymi facetami? Jakaie były Wasze rozstania; przyjazne czy hardcorowe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ez-aw Re: Były facet 04.01.12, 08:37 Jakoś nie mam okazji ich spotkać, więc nie utrzymuję kontaktów. Co do rozstania, to jedno brzydkie, reszta kulturalne i bez animozji . Odpowiedz Link
kwintesencja_patologii Re: Były facet 04.01.12, 12:44 Nie. I powywalałam wszystkie "pamiątki" po nim. Ale rozstanie było OK (z mojej inicjatywy). Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: Były facet 04.01.12, 09:58 Jednemu czasem wyślę smsa na urodziny i w święta, z resztą nie mam kontaktu. Odpowiedz Link
anna_sla Re: Były facet 04.01.12, 10:14 i tak i nie. Od czasu do czasu jakiś kontakt się zawiązuje. Z jednym to taka dziwna historia była, skończyło się tak naprawdę nim się zaczęło, jesteśmy w stosunkowo bliskich i otwartych relacjach, ale jednak na palcach jednej reki można zliczyć ile razy w roku rozmawiamy. Z drugim jest to raczej kontakt "służbowy", więcej kontaktuję się z jego obecną żoną niż z nim. Pierwsze rozstanie było z jego strony, jemu się coś nie podobało, potem chciał wracać i to ja na niego krzyczałam albo co najmniej wygarniałam to i owo (już nie pamiętam). Potem kiedyś na początku mojego związku z moim obecnym mężem on wziął go na stronę i delikatnie kazał mu się zastanowić czy naprawdę chce być ze mną, bo ja jakaś dziwna jestem . Mamy wspólnych znajomych, mój szwagier to ich przyjaciel, kontakt był nieunikniony.. ale z jego żoną kontakt mam normalny, życzliwy. Odpowiedz Link
karra-mia Re: Były facet 04.01.12, 12:49 tak jeden nawet jest ojcem chrzestnym naszego syna, był na naszym slubie, my na jego Odpowiedz Link
bruni76 Re: Były facet 04.01.12, 12:51 O matuchno! Jak se przypomnę jakie ja miałam rozstanie z moim facetem (z którym zresztą byłam bardzo długo) to na samą myśl mnie ciary po plerach przechodzą Z resztą rozstań było lajcikowo Dzieci są jak pierdy - można znieść tylko własne Odpowiedz Link
bei Re: Były facet 04.01.12, 12:56 Jest tatą naszych synów, więc nieunikniony jest kontakt. Synowie dorosli, więc i kontakt bardzo sporadyczny. ALLLLE, w zeszłe wakacje w jedno popołudnie pilnował nam najmłodszego (najmłodszy jest z mojego drugiego związku) Byl nim rozbawiony, najmłodszy, tak jak i starsi synowie jest bardzo podobny do mnie, dzieci mam jak przez kalkę odbite Powiedzial, ze poczul sie młodszy, bo to tak, jakby ktos czas cofnął. Odpowiedz Link
sewa.49 Re: Były facet 04.01.12, 13:52 Rozstanie bylo bardzo burzliwe. Nie chce nawet tego pamietac Facet do konca nie mogl sie pogodzic, ze odeszlam. Po rozwodzie wyszedl nawet z propozycja, ze usynowi mojego syna z drugiego malzenstwa Nie mam z nim kontaktu. Odpowiedz Link
rose.rouge Re: Były facet 04.01.12, 16:36 Rozstaliśmy się z eksem w normalnej atmosferze, ot skończyło się. Bez żalów. Wysyłamy życzenia okolicznościowe (święta), raczej pro forma niż jakieś osobiste wyznania. Oprócz tych sposobności nie kontaktujemy się ze sobą częściej niż raz do roku. Odpowiedz Link
rose.rouge Re: Były facet 04.01.12, 16:48 I pewnie Ameryki nie odkryje, jak powiem, że wszystko zależy od atmosfery rozstania. Jeśli się darło koty, nic dziwnego że później nie klepie się takiego kogoś po plecach jak starego dobrego kumpla. I odwrotnie, jeśli obydwoje ludzi godzi się na rozstanie, później o łatwiej o przyjazne stosunki - przecież jeśli przeżyło się z kimś np kilka lat, ta osoba sporo o nas wie, potrafimy się dogadać i mimo że chemii brak, nadal się szanujemy, bo i szanowaliśmy się przy rozstaniu. Odpowiedz Link
dziennik-niecodziennik Re: Były facet 04.01.12, 20:08 z ostatnim chyba już bym potrafiła normalnie porozmawiac. przynajmniej JA bym potrafila, czy on to nie wiem. rozstanie było niefajne, ale jako iż juz dorosła byłam to i łatwiej było sie z tym pogodzic. rozstanie w moją pierwsza wielką prawdziwą miłością było wredne okrutnie i tutaj nie wiem czy bym umiała normalnie pogadac. moze bym dala rade, ale potem bym musiala swoje odryczec. wszystko pomiedzy to nic takiego. tym niemniej nie utrzymuję kontaktów z żadnym z eks. było, minęło. Odpowiedz Link
akasya Re: Były facet 04.01.12, 23:21 Nie utrzymuję. Do miana byłych facetów zaliczam tylko dwóch - z tych związków które były dla mnie na prawdę ważne i w których się zaangażowałam. Pierwszy skończył się prawie 5 lat temu z mojej inicjatywy - po prostu coś się wypaliło. Później przez jakiś czas mieliśmy "grzecznościowy" kontakt - okazyjne życzenia itp., teraz już się to urwało. W sumie dziwię się trochę, że był ten kontakt bo nie zachowałam się wtedy zbyt fajnie... W drugim przypadku, 2,5 roku temu, to znowu ja dostałam porządnie po tyłku i to z zaskoczenia. Nie mamy kontaktu, nie chcę go w ogóle mieć i nawet widzieć tego faceta, bo jak sobie pomyślę o tym jak mnie potraktował to wciąż mi ciśnienie skacze. Odpowiedz Link