olinka20 30.01.12, 18:44 Bo nie dolaczylam do chlopa i wzgardzilam kupnymi uszkami do barszczu ( fujowe były) Talerz gotowanej brukselki. Ale sie nazre A wy co obiadokolacyjnie macie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a-ronka Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 19:08 brukselka fujjjjj ja mam słomkę ptysiową,colę i na deser spaghetti Odpowiedz Link
amoreska Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 19:13 Przypominam usłużnie, że brukselka jest wiatropędna Odpowiedz Link
doral2 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:10 sie znacie jak kura na pieprzu. brukselka jest de best pomidorowa była, z własnego przecieru, o! Odpowiedz Link
maja-02 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:12 ja też pomidorowa pomidorową mogę jeść non-stop!!! Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:14 doral2 napisała: > sie znacie jak kura na pieprzu. > brukselka jest de best Popieram, popieram, a jeszcze taka gorąca posypana tartym serem ... pyyyycha. U mnie dziś resztki z wczoraj były Jak co poniedziałek. Odpowiedz Link
amoreska Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:16 Pyszność nie wyklucza wiatropędności. Dobra grochóweczka też jest pyszna Odpowiedz Link
doral2 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 21:25 zuzanka79 napisała: > doral2 napisała: > > > sie znacie jak kura na pieprzu. > > brukselka jest de best > Popieram, popieram, a jeszcze taka gorąca posypana tartym serem ... pyyyycha..." nopaczpani, nie znałam tego patentu. wypróbuję przy najbliższej okazji Odpowiedz Link
ez-aw Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 22:05 Doral - wersja dietetyczna: brukselka posypana sezamem. Pycha <mniam> Odpowiedz Link
maja-02 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:11 trzeba było kocinę na winie przyrządzić ;P Odpowiedz Link
olinka20 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:20 Jednak kocham moje koty i nie bedę ich gotowac ( do następnego razu ) Odpowiedz Link
maja-02 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:24 a wiesz że moja kocica kiedyś zeżarła mi papużkę falistą? została tylko główka i pióra z okona, resztę wtrząchneła... a takich wróbli to nie ruszała... musiała mocno nienawidzić papug Odpowiedz Link
olinka20 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:30 Bo papuzki maja to do siebie, ze im sie geba nie zamyka. Prawie jak mi Odpowiedz Link
kiecha3 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 31.01.12, 07:16 koty są żylaste i się długo gotują.... nie polecam.. Odpowiedz Link
akasya Kiecha 31.01.12, 15:03 Kiecha, skąd wiesz, że takie są? (nie jestem pewna czy chcę znać odpowiedź... ) Odpowiedz Link
kiecha3 Re: Kiecha 31.01.12, 20:23 świadomie nie degustowałam kota... ale kiedyś będąc w ciepłym kraju kosztowałam potrawę która wyglądała jak chudy królik, albo kot... nie dopytywałam w obawie na treść odpowiedzi mój tekst miał być niesmacznym żartem... widzę że się udało... z kolei mój tata opowiadał mi jak kiedyś, za swoich młodych lat podróżował bodajże do Stambułu.. i po drodze zatrzymali się na ichniego przydrożnego grilla... ojciec - jajcarz do sprzedawcy "chau-chau??".. na co sprzedawca wyraźnie oburzony...."no no!! MIAU!".. połowa autokaru straciła gwałtownie apetyt Odpowiedz Link
akasya Re: Kiecha 31.01.12, 22:47 kiecha3 napisała: > świadomie nie degustowałam kota... ale kiedyś będąc w ciepłym kraju kosztowałam > potrawę która wyglądała jak chudy królik, albo kot... nie dopytywałam w obawie > na treść odpowiedzi OJP też bym nie pytała chyba... Nawet nie wiem czy bym to ruszyła. > mój tekst miał być niesmacznym żartem... widzę że się udało... > udało się, udało > z kolei mój tata opowiadał mi jak kiedyś, za swoich młodych lat podróżował boda > jże do Stambułu.. i po drodze zatrzymali się na ichniego przydrożnego grilla... > ojciec - jajcarz do sprzedawcy "chau-chau??".. na co sprzedawca wyraźnie oburz > ony...."no no!! MIAU!".. połowa autokaru straciła gwałtownie apetyt > Hahahahaa, z tego się uśmiałam ale zapytam na wszelki wypadek znajomych, bo trochę już w tamtych okolicach siedzę, a (mam nadzieję!!) kota nie konsumowałam. Może sprzedawca też jajcarz? (znowu mam nadzieję... ) Odpowiedz Link
karolina17w Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:31 Brukselka! <slini_sie> Ale mi apetytu narobiłaś! Jutro kupię i zrobię! Z zasmażką Odpowiedz Link
jowitka345 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:37 ja dzisiaj na obiad miałam zupkę teściowej ( łyżka staje) ale kapuśniaczek dobry był Odpowiedz Link
shimmer_lip Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 20:39 Koffam brukselkę!!! A najbardziej ją koffam z cebulką i boczkiem Ja dziś resztkę kury pieczonej z sałatką jarzynową zjadłam Odpowiedz Link
esofik Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 21:00 ryż z wczorajszym kurczkakiem i warzywami z patelni Odpowiedz Link
rudamarta4 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 21:11 Krokiety z barszczykiem czerwonym. Odpowiedz Link
i_b13 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 21:57 brukselkę zapiekaną w sosie serowym pycha była Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: Obiad, ze hej dzis mam... 30.01.12, 22:05 Brukselka blech. Ja miałam sushi dla leniwych, czyli makaron sojowy z surową papryką, porem, ogórkiem i awokado do tego wędzony łosoś i pstrąg, to wszystko wymieszane z sosem sojowym i wasabi. Mniam. Odpowiedz Link
margotka28 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 31.01.12, 20:43 ja dzis szare kluski z kapusta, nie wlasnej roboty oczywiscie (za leniwa jestem). Odpowiedz Link
beata985 Re: Obiad, ze hej dzis mam... 01.02.12, 10:32 ja też brukselki nie lubię...ale może przez to, że nikt mi dobrej nie zapodał ostatnio w ddtvn podawali właśnie jak brukselkę ugotować.... najpierw w wodzie ugotować, potem do zimnego mleka-blanszujemy chyba-i znowu w tym mleku zagotowujemy..w ten sposób traci ponoć ten brzydki zapach i smak... o Geslerka opowiadąła o tym sposobie... Odpowiedz Link