17.04.12, 11:43
Wątek nie o gnatach, ale o gnaniu. Miałam taki okres w życiu ostatnio (długo trwał), że ciągle gdzieś gnałam. Liczyło się tępo, terminy, wszystko musiało być szybko, szybko, szybko. Dałam radę się dostosować i NAUCZYŁAM SIĘ zasuwać, gnać, szybko myśleć.
Problem w tym, że teraz już nie muszę tak gnać, ale moje myśli nadal są w totalnym chaosie, wszystko co robię robię ZA szybko i czuję się jak jakiś pociąg w biegu.
Zamierzam zapisać się na jogę/pilates, żeby się koncentracji z powrotem nauczyć. MAcie tak? Gnacie w życiu?
Obserwuj wątek
    • jot-emka Re: Gnacie? 17.04.12, 11:44
      tempo, ja pierdzielę, a nie tępo <facepalm>
    • aniuta75 Re: Gnacie? 17.04.12, 11:46
      Gnam, kiedy jest potrzeba.
      Moja mama wiecznie wszystko szybko, milion rzeczy na raz i zawsze a to nogę zwichnie, a to się poparzy, a to potnie nożem uncertain.
    • deelandra Re: Gnacie? 17.04.12, 11:54
      odgnałam się w drugą strone :o
    • kajos5 Re: Gnacie? 17.04.12, 12:00
      przez lata gnałam non stop. Podczas któregoś z pierwszych spacerów z wózkiem zorientowałam się, że latam po tym parku jakby mnie ktoś gonił i czuje na sobie presję czasu mimo że miałam go mnóstwo. Od tego czasu staram się żyć wolniej.
      • jot-emka Re: Gnacie? 17.04.12, 12:22
        No właśnie, teraz też mam tak, że gnam i zasuwam, żeby zdążyć, tylko że już nie ma tego PRZED czym zdążyć, więc gnam dla samego gnania ;/
        Masakra.
    • ellgie Re: Gnacie? 17.04.12, 12:09
      Żyję sobie spokojnie na wychowawczym..
      Ale chyba za szybko czytam bo tytuł wątku przeczytałam "gacie"
      • fajnyrobal Re: Gnacie? 17.04.12, 12:10
        Nie ty jedna suspicious
      • tysia77 Re: Gnacie? 17.04.12, 12:10
        Żyję spokojnie,za to mój mąż w ciągłym pośpiechu. Spacer z nim to ciągłe wołanie,żeby zwolniłsmile
        • ellgie Re: Gnacie? 17.04.12, 12:20
          A to tak jak mój. On nie je On wrzuca w siebie jedzenie...byle szybciej...
    • karolina17w Re: Gnacie? 17.04.12, 13:11
      Niestety tak uncertain Od kiedy urodził się syn (prawie 3 lata temu) gnam non stop. Jeśli zdarzy mi się chwila, że mogę usiąść i odpocząć to nie umiem - albo macham nogą, albo bawię się włosami albo wstaję i robię coś, cośkolwiek. I przez to czuję, że jestem ciągle zmęczona. Ale inaczej nie umiem.
      • sewa.49 Re: Gnacie? 17.04.12, 13:21
        Tak gnalam tak pare lat. Wszystko robilam szybko i w pospiechu. Kiedy sie pochorowalam to zwolnilam.Teraz juz nie gnam, wszystko planuje i robie z umiarem wink
    • anna_sla Re: Gnacie? 17.04.12, 16:50
      wiesz co, ja mam na odwrót. Ciągle gnałam podobnie jak Ty, ciągle w biegu. Sytuacja wymaga ode mnie nadal gnania, choć już może nie aż w takim stopniu... a mi się nie chce, odwlekam, przeciągam, przez co zawalam big_grin. Tyle dobrze, że mam fajną przedszkolankę i przymyka oko nawet jak się spóźnię po chłopaków te pół godziny i nie wpisuje mi kolejnej godziny ich pobytu w przedszkolu do rozliczenia smile.. bardzo rzadko jest u mnie obiad na czas, co wprowadza nerwową atmosferę, bo dzieci już szukają jedzenia (moje, bo podopiecznych zawsze w odpowiednim momencie przed dopcham drugim śniadaniem/przedobiadem wink) a tu jeszcze trzeba czekać. Siadają mi w kuchni i stresują, gadają, kręcą się, doprowadzają do szału.
      • jot-emka Re: Gnacie? 17.04.12, 17:32
        Nigdy w życiu tak nie miałam i wiesz co, aż mi się nie chce wierzyć, że TY, matka TROJGA tak ma smile ALe wielki szacun, że potrafisz sobie odpuścić!
        • paciaty Re: Gnacie? 17.04.12, 18:34
          Gnam. Od ponad 2 lat non stop, czy to do pracy, do sklepu, sprzątanie, spacer z małą, zabawa, czytanie książeczki, kąpiel, wszystko szybciej szybciej szybciej. Jestem na zwolnieniu a i tak wszystkich w kółko popędzam, pospieszam, nie muszę się kuźwa nigdzie spieszyć a i tak gnam jak opętana, poganiam ciągle małą...
          Szybciej szybciej szybciej
          Szlag mnie przez to trafia ale nie umiem odpuścić, jakiś psycholog by sie przydał
          • doral2 Re: Gnacie? 17.04.12, 19:20
            gnam.
            ale też umiem wystopować.
            i robię to bardzo często.
            życie jest tylko jedno i do tego bardzo krótkie, więc nie ma sensu fundować sobie nerwicy, nadciśnienia i zawału w młodym wieku.
            • jot-emka Re: Gnacie? 17.04.12, 19:27
              Święte słowa doral, a kiedy nauczyłaś się stopować??? Jak się już bachorstwo wyprowadziło, czy wcześniej?


              doral2 napisała:

              > gnam.
              > ale też umiem wystopować.
              > i robię to bardzo często.
              > życie jest tylko jedno i do tego bardzo krótkie, więc nie ma sensu fundować so
              > bie nerwicy, nadciśnienia i zawału w młodym wieku.
              • doral2 Re: Gnacie? 18.04.12, 18:00
                jot-emka napisała:

                > Święte słowa doral, a kiedy nauczyłaś się stopować??? Jak się już bachorstwo wy
                > prowadziło, czy wcześniej?.."

                a z sześć lat temu dopiero...
                • jot-emka Re: Gnacie? 19.04.12, 18:10
                  A co ci dało kopa do zmiany życia?
    • annabetka Re: Gnacie? 17.04.12, 18:54
      Nie gnamy.....po prawie ośmiu latach przeżytych w Irlandii nie gnamy, tam wszystko powoli.......big_grin Na początku mnie to irytowało ale w końcu pogodziłam się z tym że przy kasie jako piąta w kolejce muszę poczekać bo pani kasjerka wynosi zakupy innej klientce do samochodu big_grin Ale nabrałam brzydkiego nawyku spóźniania się i to z kolei irytuje moich znajomych w PL.
      • opium74 Re: Gnacie? 18.04.12, 08:30
        gnam...na łep, na szyję, jak potepieniec...pędzę, poganiam, stresuje. Nawet jak mi się coś śni to zawsze w ruchu, w pośpiechu ze stresem...
    • akasya Re: Gnacie? 18.04.12, 23:16
      Ze względu na pracę gnam przez pół roku i to dosyć intensywnie, bo nie dosypiam, nie dojadam (albo najadam się wieczorami/nocą), jeżdżę zdecydowanie zbyt szybko i za często się denerwuję. Za to z reguły drugą połowę roku mam wolną i o ile pierwsze 2-4 tygodnie nicnierobienia i spania do oporu są piękne, o tyle później już nie wiem co mam z sobą robić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka