jot-emka
17.04.12, 11:43
Wątek nie o gnatach, ale o gnaniu. Miałam taki okres w życiu ostatnio (długo trwał), że ciągle gdzieś gnałam. Liczyło się tępo, terminy, wszystko musiało być szybko, szybko, szybko. Dałam radę się dostosować i NAUCZYŁAM SIĘ zasuwać, gnać, szybko myśleć.
Problem w tym, że teraz już nie muszę tak gnać, ale moje myśli nadal są w totalnym chaosie, wszystko co robię robię ZA szybko i czuję się jak jakiś pociąg w biegu.
Zamierzam zapisać się na jogę/pilates, żeby się koncentracji z powrotem nauczyć. MAcie tak? Gnacie w życiu?