Wszystko ostatnio idzie pod góre... Pisałam kiedys o moich perypetiach zdrowotnych i dalej pozostaję w temacie.Lekarka u której robiłam badania to ginekolog-onkolog.Następna wizyta w pazdzierniku i wtedy kolejny rezonans. Klopot polega na tym,ze ta cholerna wątroba mnie boli

W najbliższym miescie nie ma poradni hepatologicznej,a jak już jedna przychodnię znalazłam to za nic nie odbierają telefonu (bez wzgl.na pore). Pozostaje iść prywatnie,ale tu się pojawia kolejny kłopot-nie stac mnie. Tyle się zwaliło ostatnio na mnie w tak krótkim czasie

( Żyć się nie chce. Powiedzcie,ze ma ktoś gorzej!