15.11.12, 22:02
Źle mi ostatnio. Czuję się cholernie samotna, nieszczęśliwa. Jeszcze w tygodniu jakoś się trzymam, pracuję, wracam późno, jem, myję się i idę spać. Najgorsze są piątki kiedy wychodzę z pracy. Nie chce mi się wtedy wracać do domu, w którym nie czeka nikt. Łażę po mieście, czasem sobie poryczę i przeraża mnie myśl o sobocie i niedzieli. Najgorsze dni. Nie pamiętam już kiedy ktoś pogadał ze mną szczerze, tak o mnie, nie oceniając, nie rozkminiając. Pogadał tak ze zrozumieniem., ale tutaj to nierealne. Co najwyżej możesz usłyszeć jak ja dzisiaj, że nic się nie uda, nic się nie udało. W zasadzie mam rodzinę, ale już nawet z nią nie rozmawiam. Na pytania co słychać odpowiadam dziękuję dobrze, bo jak powiem źle mi to tylko będzie mi gorzej. Brakuje mi dawnego życia, przyjaciół, których zostawiłam, ale najbardziej brakuje mi mojego domu. Czasami chciałabym pojechać sobie do siebie, ale nie mogę, bo wynajęłam mieszkanie. I tak mija tydzień za tygodniem, a ja czuję się coraz bardziej zmęczona życiem, czuję, że się zmieniłam i coraz częściej nie mam już sił iść dalej sama jak palec. Straszne to jest, takie zderzenie z rzeczywistością, kiedy uświadomiłam sobie, że jestem sama dosłownie i mogę liczyć tylko na siebie, bo obok nie ma już nikogo.
Obserwuj wątek
    • tetika Re: Źle mi:( 15.11.12, 22:18
      Los zamyka jedne drzwi po to zeby otworzyc drugie
      Rozejrzyj sie wokol , moze gdzies widac szparke niedomknietych drzwi...
      • hrabina_murzyna Re: Źle mi:( 15.11.12, 22:24
        Mam wrażenie, że uchyliłam już drzwi i niestety, ale życie zmusiło mnie, abym je zamknęła. I chyba już brakuje tych szparek. Moje bycie tutaj, w tym miejscu to jedno wielkie nieporozumienie.
        • zales239 Re: Źle mi:( 15.11.12, 22:42
          Hrabina Ty wyjechałaś do Warszawki?
          dobrze pamiętam?
          • hedna Re: Źle mi:( 15.11.12, 23:35
            A masz jakies szanse wrócić do siebie?
            • cudko1 Re: Źle mi:( 16.11.12, 08:51
              hrabinka jak Ty wawie to masz tam największe skupisko magielnic, weź którąś na kawę wyciągnij czy inny alkohol smile będzie z kim pogadać komu się wygadać no wiesz, może coś się ruszy czego życzę
              • mamakarolla Re: Źle mi:( 16.11.12, 09:03
                Dokładnie, o tym samym pomyślałam.

                Najlepiej umów się z meą, ona pokaże Ci tajemnice Warszawy tongue_out

                Często zmiana miejsca zamieszkania wiąże się z rozstaniem z przyjaciółmi, znajomymi. W Warszawie jest tyle fajnych miejsc do zobaczenia, może na weekend planuj sobie jakieś wypady na miasto, do muzeum, teatru, kina nawet sama tak żeby zająć swój czas i nie myśleć.
    • grave_digger Re: Źle mi:( 16.11.12, 09:14
      ojoj, nie znam twojej historii. co się stało? gdzie się wyprawdziłaś? mąż, dzieci?
      a samej być nie można. nie wolno.
    • iziula1 Re: Źle mi:( 16.11.12, 12:44
      Mam podobnie.
      Co Ci doradzić jak sama nie umiem znaleźć wyjścia z zaklętego kręgu?

      Ja też dokonałam w krótkim czasie kilku drastycznych zmian w moim życiu. I też cierpię na samotność, co przy moich nawrotach depresji jest zabójcze.
      Tęsknie za domem , który sprzedałam.
      Tęsknie za koleżankami z pracy, z której odeszłam.
      Tęsknię za przyjaciółkami które są daleko.
      Tęsknie za ludźmi od pogadania o byle czym.

      Współczuje Ci serdecznie.
      Mam nadzieję,że szybko Ci minie.
      Świetna jest rada abyś spotkała się z maglownicą / cami z Wawki.

      A może zajmij sobie czymś w weekendy? Na przykład już w poniedziałek zaplanuj wypad do kina. Będziesz miała na co czekać. Wypad do tajskiej knajpy. Jak nie tajskiej do włoskiej itp.
      Wykup karnet na basen, fitness, aerobic, jogę.


      Mi ostatnio wpadło w ręce zaproszenie na warsztaty pieczenia chleba. Hmm....


    • wronka30 Re: Źle mi:( 16.11.12, 14:50
      Zajmij rece. Ja na nadmiar czasu nie narzekam ale osttanio zaczelam szydelkowac i kurde mac nie moge sie oderwac wink A jakie cuda wychodza. Poza tym, moze jak sie rozejrzysz to sie okarze, ze az taka samotna nie jestes. Oczywiscie nie znam Twojej sytuacji, ale pewnie zawsze znajdzie sie ktos zyczliwy. Poza tym mozesz sprobowac zlapac lepszy kontakt z bliskimi. Ja zawsze mowie, ze nie ma to jak rodzina (ale wypowiadac sie oczywiscie z mojego punktu widzenia). Trzymaj sie cieplo.
      Monika
    • kwintesencja_patologii Re: Źle mi:( 16.11.12, 14:59
      Spotkanie z maglownicami - bardzo dobry pomysł. Część z nas zna się już trochę z netowych dyskusji, więc łatwiej będzie złapać wspólny tongue_out niż z kimś zupełnie nowo poznanym. Forumowe znajomości, szczególnie z forów hobbystycznych, kontynuowane w "realu" to fajna sprawa.
      Oczywiście warto również poznawać nowych ludzi, może ktoś z nich z czasem stanie się bliższy... Jeśli interesujesz się turystyką, to może jakaś sobotnia czy niedzielna wycieczka z lokalnego koła PTTK? Może filmowy klub dyskusyjny? Jakaś akcja dobroczynna, by poczuć się potrzebnym, a zarazem pobyć wśród fajnych ludzi? Możliwości jest full smile Głowa do góry!
      • doral2 Re: Źle mi:( 16.11.12, 18:34
        klub fitness, klub biegaczy, wolontariat, działalność partyjna (tylko starannie wybierz partię big_grin), na politechnice jest klub mówców, za darmo można sobie pobyć tam, pogadać, spotkać ludzi...
        poszukam notatek, bo mam dokładne dane gdzie i o której się spotykają. o ile cię to interesuje, ofkors.

        jak mi się coś przypomni, to dopiszę smile
    • hrabina_murzyna Re: Źle mi:( 16.11.12, 21:15
      Ja to wszystko wiem dziewczyny. Kina, teatry, fitness itd... Ale w tygodniu nie mam na to ani czasu ani szans. A w weekendy korzystam, ale i tak jestem tam sama, idę tam sama. Idę na spacer- sama, na fitness- sama, do kina- sama. I tak wkoło macieja. A ja bym chciała czasami zadzwonić do przyjaciółki, że jadę i za pół godziny napić się z nią kawy i pogadać. Nierealne... A rodzina jest jaka jest i nawet zapyta co słychać, ale jak już powiesz źle mi to od razu usłyszysz, że życie to nie koncert życzeń, więc zamykam temat krótkim ok i dalej się duszę sama ze sobą.
      • kwintesencja_patologii Re: Źle mi:( 17.11.12, 16:27
        No wiesz... w takich miejscach jak kino, teatr czy nawet fitness trudno o interakcję z drugim człowiekiem. Już lepsza wycieczka z PTTK wink że nie wspomnę o maglowaniu na żywo przy kawie smile
        • doral2 Re: Źle mi:( 17.11.12, 18:02
          akurat fitness to bardzo dobra okazja do poznania nowych ludzi.
          • kwintesencja_patologii Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:01
            W sumie lepsza niż teatr wink
            Chodziłam kiedyś na fitness i nie czułam potrzeby zawierania znajomości akurat tam, trenowałam też taniec irlandzki (to też swego rodzaju fitness wink) i tam akurat znajomości nawiązywały się same smile
      • triss_merigold6 Re: Źle mi:( 17.11.12, 17:10
        Chłopa sobie znajdź i miej własną rodzinę.
        • mearuless Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:31
          o wlasnie!!! pstryknij palcami, tupnij nogami, zafaluj połami plaszcza i juz i mezulek i dzieciaczek...rachu ciachu suspicious
          ojp ...
          • triss_merigold6 Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:38
            Lepiej niech o tym pomyśli zamiast oczekiwać, że reszta rodziny będzie współpracować na rzecz organizacji jej czasu wolnego.
            • mearuless Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:51
              czyli co ma zrobic?
              pytam powaznie, czy rodzine zaklada sie według jakiegoś wcześniej ułożonego planu?
              typu-zapoznac/wygrzmocić/przywiazac/cieeeeeeeeeeeeeeeeeeeszyc sie zyciem----------rodzinnym/opowiadac i nie nekac rodziny/????????????
              • triss_merigold6 Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:57
                Zasadniczo tak. Albo ma się nastawienie prozwiązkowe i dokonuje wyborów w tym kierunku albo wręcz przeciwnie. I wtedy bez focha do otoczenia.
                Sorry, ulewam sobie, bo moja siostra miewa napady potrzeb rodzinnych i próbuje je realizować niekoniecznie licząc się z moim zdaniem. Znaczy np. próbuje wpraszać się w weekendy albo koniecznie chce gdzieś zabrać mojego syna albo koniecznie pogadać w godzinach dla mnie totalnie nieodpowiednich.uncertain
      • mearuless Re: Źle mi:( 17.11.12, 21:13
        ale jestes sama bo poniekad tego chcesz.
        chcesz moj tel na priv?
        zadzwonisz-umowimy sie, bez zobowiazan wink
        i juz masz jedna kolezanke...no tak ja jestem niebezpieczna mam czerwone wilcze oczy i lubie wypic krew ze świeżo upolowanego mlodzienca ;_)
        • olinka20 Re: Źle mi:( 17.11.12, 22:05
          No to Hrabina nie ma sie czego bac, raczej nie jest młodziencem wink
          • doral2 Re: Źle mi:( 18.11.12, 16:13
            gdyby była młodzieńcem, rwanie by miała bez przerwy big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka