Dwie godziny temu dostałam maila.
Stara znajoma napisała tylko cześć, a potem przeszła wprost do tematu.
Spytała wręcz zaniepokojona, dlaczego nie mam konta na Facebooku i zachęcała do założenia, bo chciała móc ze mną tam pisać, grać w jakieś gry i chce żebym komentowała jej zdjęcia.
Odpisałam, że właśnie do tego służą maile, przypomniałam że mam jeszcze telefon, a mój adres domowy zna. Przyszła szybko odpowiedź że tak, że oczywiście, no ale mailowo musiałaby pisać do każdego z osobna a tak jednym kliknięciem może podzielić się czym chce ze wszystkimi. Normalnie jak żywa reklama portalu

Zadzwoniłam i pogadałyśmy chwilę, ucieszyła się z tego telefomu, ja usprawiedliwiłam się niechęcią do takich portali ale namawiana powiedziałam, że się zastanowię.
Czy naprawdę do lamusa odeszły już zwykłe telefoniczne rozmowy? Już nie mówię o odwiedzinach w domu, bo te na szczęście jeszcze się udają, ale żeby każdemu naraz przekazywać te same treści jak w jakiejś fabryce taśmowej? Nie lubię. Zdjęcia też można przesłać mailowo klikając' wyślij do wielu' czy w podobną funkcję. A pzrynamniej jest więszke prawdopodobieństwo że naprawde trafią
tylko tam, do kogo trafić mają.
No tosobie ponarzekałam zgryźliwie