Dodaj do ulubionych

Pocieszcie...

05.12.12, 22:27
Pare miesiecy temu zaczelam miec straszne bole po prawej stronie brzucha, mniej wiecej tam gdzie wyrostek. Lekarz rodzinny odeslal mnie do ER, tam potrzymali pare godzin , zrobili badania i stwierdzili ze to nie wyrostek, nie wiedza co mi jest , nacpali morfina i wyslali do domu. Nie pomoglo, znowu pojechalam do rodzinnego, ktory rozlozyl rece, zalecil wizyte u gina i lekarza od jelit i dal duza fiolke hydrocodone (silny srodek przeciwbolowy i narkotyk). Miesiac sie tak bujalam, biorac te tabsy zeby zyc, w koncu gin przyjal mnie i stwierdzil, ze moze w czasie operacji, ktora zrobil rok temu, zrobily zie zrosty.
Dwa miechy temu mialam laparotomie, w czasie ktorej usunal zbliznowacenia, ktore tarly kosc biodrowa od srodka i wg niego powodowaly ten bol.
Wszystko ladnie do ok 3 tygodni temu, kiedy zaczelam miec znowu bole-przedwczoraj udalo mi sie znowu dostac do gina, ktory mysli ze moze uszkodzil mi nerw w czasie operacji i dlatego, regenerujac sie, boli. A boli bardzo, bol promieniuje do nogi. Porownywalny z bolem wyrostka. No i dostalam od niego tabsy-ktore powoduja takei zawroty glowy ze nie moge nawet prosto chodzic, dezorientacje i uczucie na rauszu. Nie dam rady tego brac i taks ie czuc przez miesiac, zwlaszcza ze musze jezdzic, jak dzisiaj-musze odebrac mala z przedszkola bo maz w Kolorado.
I przyznam ze jestem zmeczona tym ciaglym bolem, ze jestem w stanie tylko siedziec i trzymac sie za brzuch, tym ze lekarze nie wiedza naprawde co mi jest, mam dosc wszystkiego i mysle o samobojstwie...
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Pocieszcie... 05.12.12, 22:35
      Pocieszam i kope w dupe! Co ty z jakims samobojstwem wyjezdzasz! Masz dla kogo zyc, a córeczka i psininki to gips?
      Moze tomograf by pomogł rozwikłac zagadke bólu? nie wiem, tak strzelam na slepo.
      • hamerykanka Re: Pocieszcie... 05.12.12, 22:52
        Tomografie mialam, nic nei wykazalo. Sklaniam sie do mysli, ze to rzeczywiscie nerw bo jak pisalam, bol promieniuje do nogi i z tylu. A w tej chwili boli jak jasna...hydrocodone nie moge wziac bo nei bede w stanie nawet wsiasc do samochodu, nie mowiac o jezdzie. Pielegniarka nie oddzwonila, a ja mam juz dosc zycia w bolu. Kurcze, mloda jescze jestem i tak ma wygladac moje zycie?
      • mme_marsupilami Re: Pocieszcie... 06.12.12, 03:10
        Podpisuje sie pod olinka. Nie daj sie, zrob komplet badan i nie daj sie splawic lekarzom z recepta na pastyleczki. Trzymam kciuki.
    • fajnyrobal Re: Pocieszcie... 05.12.12, 22:59
      Tulę.
      A może to kręgosłup ?
      • hamerykanka Re: Pocieszcie... 05.12.12, 23:11
        Nie, wyraznie po lewej stronie prawej kosci biodrowej-boli przy nacisku..Wlasnei lyknelam dwie normalne przeciwbolowe z nadzieja, ze pomoga sad
    • piekielna-diablica Re: Pocieszcie... 05.12.12, 23:31
      a może to rwa kulszowa co?
      www.ulgadlakregoslupa.pl/Wiedza/Rwa-kulszowa-objawy.html
      • piekielna-diablica Re: Pocieszcie... 05.12.12, 23:33
        bo to promieniowanie do tyłu nogi jest dość charakterystyczne
        • hamerykanka Re: Pocieszcie... 06.12.12, 01:11
          Niestety to nie jest od czesci kregoslupa, ale z przodu, tak jak wyrostek-tyle ze mialam zrobione badania i wyrostek jest OK..
          Eh...dostalam dzis nowe tabsy, zobaczymy co pomoga..Dzieki dziewczyny za wsparcie!
          • kiecha3 Re: Pocieszcie... 06.12.12, 06:51
            mnie tez do głowy wpadła rwa kulszowa.....ale skoro mówisz, że to nie to to może nera? u mojej mamy ból promieniował właśnie do przodu... połóż się na brzuchu i niech ktoś delikatnie połozy otwartą dłoń w miejscu nerki, a druga delikatnie puknie pięścią w tę otwartą.. jeśli z bólu dolecisz do sufitu to na 100% jest nera...

            z innych rzeczy - to może być endometrioza....
            • bei Re: Pocieszcie... 06.12.12, 07:13

              Ojejku...przytulam...

              Nie mam pojecia, co Ci jest, ale mam wielką nadzieję, ze przejdzie.
              Moze Ci endometrium ucieklo w otrzewną, albo jakas neuropatia, moze somatyzujesz- myślę, ze podejrzenia dziewczyn powinnas zapisac i podac je medykom. Czasami niewytlumaczalne ma prostą diagnoze, trzymam kciuki za szybka diagnozę i oby to bylo cos banalnie lekkiego..
              A nagrzewac probowalas?..albo znieczulac czymś w miejscu- a gdyby tal grubo emli nakladac na brzuch?...a niekonwencjonalne metody?
              Jakies bioCOŚ, masaże, czy co...

              I nie mow o samobojstwie, masz dziecko i 100 lat zycia przed sobą, trzeba tylko jego komfort poprawic.
              Trzymam kciuki.
    • olakociak Re: Pocieszcie... 06.12.12, 07:49
      Oż kurczę, współczuję i przytulam.... Hmmm, głupie jest to, że rzeczywiście pewności nie ma, że to akurat nerw i w sumie żyjesz w niepewności. Nie ma jakiś badań na wykrycie uszkodzonych nerwów, żeby dało się na 100% powiedzieć, że to to? Trzymam kciuki żeby ja najszybciej się skończyło. Dzielna bądź!
    • aga9001 Re: Pocieszcie... 06.12.12, 08:00
      Współczuje...
      Naciskaj na lekarza aby dawał zlecenia na badania. Leki przeciwbólowe to nie rozwiązanie.
      W pierwszej chwili też pomyślałam, że to kręgosłup.
    • esofik Re: Pocieszcie... 06.12.12, 08:28
      Hamerykanka Kobito!! już TYLE!!! przeszłaś w swoim zyciu, że ten ból to mały pikuś.
      Masz super córę, ktoś przecież musi ocierać łzy wzrusznia na wręczniu dyplomów!!! Odrzuć więc wszelkie myśli samobójcze.
      Medycznie nie doradzę, bo się nie mam bladego pojęcia. Nie zaszkodzi jednak jak weźmiesz pod uwagę sugestie dziewczyn. Skoro sprawdziaś już wszystko, sprawdz teraz to co do tej pory odrzucałaś - czyli kręgosłup, rwa itd
      Dużo zdrówka i głowa do góry kiss
    • anna_sla Re: Pocieszcie... 06.12.12, 09:33
      kurcze to nie wesoło.. a sprawdzali na obecność helikobakter? Moja koleżanka ma teraz.. kurde jak to sie nazywa.. coś z zapaleniem jelita, chyba wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy cienkiego czy coś tam. Ponoć bardzo rzadka choroba i nieuleczalna. Nie może jeść nawet połowy rzeczy, które ja mogę po wycięciu pęcherzyka żółciowego. Ma biegunkę do tego często krwistą. Może to coś podobnego i u Ciebie? No szkoda, że nie jestem lekarzem i nie mogę Ci pomóc sad, ale morduj tych lekarzy a nie siebie, niech wreszcie na coś wpadną.
      • a-ronka cholera babo 06.12.12, 10:37
        ja tu czekam na Ciebie w Polszy z grillem i śliwkami a ty pierd........ o samobóju.
        Weź ty idz do lekarza,zrób komplet badań .
        • hamerykanka Re: cholera babo 06.12.12, 14:45
          Dzieki, dziewczyny..
          Sprobuje brac te nowe tabbsy przez tydzien, jesli sie nic nie zmieni, bede robic badania. Problem w tym, ze tu nie bardzo sie da rzadac badan-tu sie robi co pan lekarz sadzi i ewentualnie ubezpieczenie zatwierdzi..ale bede probowac. Mam dosc bycia nacpana jak fretka, ze boje sie jechac gdzies, albo przesypiac cale dnie w nocy lazic bo te przeciwbole klada mnie spac..
    • doral2 Re: Pocieszcie... 06.12.12, 17:43
      ty, a może to zapalenie jajników?
      boli jak skurwensen uncertain

      ale tulam i życzę rychłego powrotu do zdrowia
      • hamerykanka Re: Pocieszcie... 06.12.12, 20:20
        Wiem, bo przyczyna pierwszej operacji bylo zapalenie prawego jajnika. Moj gin byl wtedy na urlopie, zanim wrocil, zanim zalatwil z ubezpieczeniem sprawe operacji to ponad dwa miechy bujalam sie z bolem. No ale wtedy mialam pierwsza laparotomie; usunal jajnik , macice i szyjke -to akurat po konsultacji ze mna, bo cale zycie mialam takie bole miesiaczkowe ze chodzilam po scianach, a ze wiecej dzieci nie chcemy miec, bez zalu pozbylam sie klopotu smile. Nop ale po tej operacji zaczelam miec znowu bole, kolejna operacja-wyciecie zrostow plus wlasnie to mozliwe uszkodzenie nerwu..kolejne bole..w kazdym razie po tej stronie jajnika juz nie mamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka