Dodaj do ulubionych

laleczki monster-problem.

19.01.13, 16:02

jak wiecie taka teraz moda wsrod malych dziewczynek ze kochaja te lalki.
i moja marzyla, na imieniny dostala. bardzo ja lubi bawi sie nia ladnie.
w piatek do szkoly mozna zabierac zabawki.
moja wziela barbie wrozke i wlasnie tą monster.

pani sie zdenerwowala, kazala malej monster schowac szybciutko a zostawic tylko wrozke.
powiedziala ze akurat tych laleczek przynosic nie mozna. dodam ze pani jest osoba bardzo fajna, pozytywna nie ma zadnych dziwnych pomyslow- jest taka jak nalezy.

w poniedzialek zapytam dlaczego i co jest w nich takiego niestosownego.
ale teraz pytam was.

o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 16:11
      Moze pani z tej frakcji?
      www.wielodzietni.org/discussion/16762/demoniczne-lalki
      • tetika Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 16:21
        przepraszam , nie pisze personalnie, ale dla mnie to kolejne naciagactwo i kupowanie obrzydlistwa w imie mody.
        zamiast dziecko bawic sie z rodzicami i posiadac jakies stosowne do wieku zainteresowania to drze jape o takie gowno. Barbi tez byla gowno.....
        nic to nie wnosi w rozwoj dziecka , w poczucie estetyki tez.
        nie widze sensu poza stwierdzeniem ze wszystkie w klasie maja to i moja tez musi bo "bedie gorsza".
        Ale jak pisze to tylko moje zdanie i sie nie obrazaj.
        • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:35
          moje dziecko japy nie darlo.
          zostalo zapytane co chce na imieniny , odpowiedzialo i dostalo.
          barbie tez posiada co nie oznacza ze nie bawi sie rowniez kreatywnie.

          chyba sukces to tak wychowywac dziecko by byl czas na tworcza zabawe, ukladanie puzli, wycinanie i malowanie, lepienie i pisanie ale tez zeby dziecko moglo bawic sie tym czym chce nawet jesli sa to lalki barbie.

          nie mam fobi, nie wpadam w hiosterie jak moje dziecko siega po lalke, baaaaaaaa czasami nawet razem sie bawimy.
          • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:49
            nie martw się mea, moje są daleko bardziej stracone od twojej tongue_out
            mają barbie, monster high (nawet tornister), winx, witch. młodsza bawi się autami, monster truckami, lordami vaderami, ma dywan w ulice, pewnie dziewczynce to nie przystoi tongue_out pewnie zapomniałam jeszcze o tysiącu innych, psujących bachory, zabawkach, tongue_out
            • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:56
              biedne dziecko. az mi sie łezka w oku zakrecila.
              pewnie wyrosnie na zepsuta ateistke big_grin
              • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:17
                albo satanistkę tongue_out
        • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:45
          tetika, ty masz chyba jakiś problem suspicious
          dwa - a w życiu nie zamierzam się bawić z moimi dziećmi. nie pamiętam ani jednego dnia by moja mama się ze mną bawiła. nie pamiętam też, bym tego potrzebowała suspicious
        • prigi Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:46
          wiesz tetika, masz rację, to badziew nie z tej ziemi (sic!)
          i co z tego, jeśli moja córa sama z siebie pewnego dnia zaczęła opowiadać jak dziewczynki w jej grupie mają te paskudne lalki, jak wszystkie się nazywają i w ogóle, a tylko ona jedyna takiej nie ma. nigdy moje dziecko o nic w taki sposób nie prosiło. z takim przeokropnym smutkiem w głosie i oczach. i w dupie miałam w tamtej chwili moje podejście do tego badziewia. Mikołaj poszedł i wywalczył na nocy zakupów najmniej brzydką z całej serii big_grin
          https://www.zaczarowanachatka.pl/img/towary/3/2012_11/Mattel-Monster-High-Upiorni-Uczniowie-Lalka-Robecca-Steam-X4636-X6957-3.jpg
          trochę się bałam czy jest odpowiednio okropna, ale się udało big_grin

          a historia o krzyżu Nerona z tego forum, rozczuliła mnie całkowicie smile
          ps. krzyż Nerona, to zwykła Pacyfa
          • tetika Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:52
            dziewczyny to wasza sprawa czym sie bawia wasze corki
            mam prawo wyrazic wlasne zdanie? no chyba mam. dlaczego zachowujecie sie jakbym to wam osobiscie krzywde robila?
            krytykuje kogos? no nie, to dlaczego uwazacie ze to ja mam problem?

            wspolczuje dzieciom z ktorymi sie ich wlasna matka nie bawi nigdy sad
            • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:19
              Cytatwspolczuje dzieciom z ktorymi sie ich wlasna matka nie bawi nigdy sad
              a ja współczuję dzieciom matek, które nie pozwalają im wybierać, co lubią.
            • schiraz Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:20
              To ja, mi współczujesz. Nigdy nie lubiłam bawić się z dziećmi, uczyć, prowadzać na spacery, zabierać w fajne miejsca tak, ale bawić - w życiu. Najstarsze ma 10 lat, nie zauważyłam traumy związanej z tym, że się matka z nim nie bawiła, pozostała dwójka też żyje i ma się dobrze, również psychicznie (jeszcze wink ). Gwarantuję Ci, że moje dzieci wolą bawić się z ojcem, który ma z tego frajdę niż z matką, która zgrzyta zębami jak ma udawać królewnę czy robota.
              ------
              Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
              • schiraz Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:23
                Źle to ujęłam, powinno być Nigdy nie lubiłam bawić się z dziećmi. Uczyć je, prowadzać na spacery, zabierać w fajne miejsca - tak.
                • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:26
                  a ja czasami lubie.
                  najbardziej to w chowanego [w mieszkaniu] w lepienie jakis potworkow.
                  albo z masy solnej i pozniej pieczenie tego.

                  w dom sie bawimy ja jestem dziecko,. albo w szpital ja jestem pacjentem wink

                  w lalki nakmniej sie lubie bawic ale ona lubi a poniewaz nie ma rodzenstwa w podobnym wieku to ja albo maz sie bawimy.
                  • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:41
                    ja nie znoszę.
                    zabieram w różne miejsca. chadzamy na pizzę. do parku. na sanki. gotujemy. pieczemy.
                    ale ni uja nie bawimy się razem.
              • a-ronka schiraz, cudne słowa 19.01.13, 19:41
                jak mi się chciało to się bawiłam ale..........wolałam kupić 172635390 paczkę klocków lego i mieć spokój podczas O BOSZE czytania książki.
                Wiesz co powiedział mój 18 latek, który nie ma traumy: że najgorsze dla dzieci to takie durne zabawy gdzie prym wiedzie mamusia lub tatuś nadając ton zabawie. Nie,że dziecko jest królem ,magiem tylko to,że mamusia lub tatuś ustawia zabawę, uświadamia,że przegrywanie jest cacy, pokazuje 109384746 razy jak grać w szachy bo wypada. To jest trauma a nie laleczki.
                Piona schirazsmile
            • gku25 tetika 21.01.13, 15:38
              Ale nikt się nie pytał o twoje zdanie na temat lalekbig_grin
          • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:53
            oooooooo wlasnie tą ma moja corka. identyczna.
            • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:10
              Ty, a może pani to krypto rasistka i nie podobało jej się, że lalka jest czarna? wink
              • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:12
                oooooo
                czyli ze murzyn?
                jesu dobrze ze nie żyd, jeszcze by mi dziecko wywalili ze szkoly. :d
                • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:15
                  Następnym razem sprawdź czy lalka nie ma pejsów wink
                  • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:22
                    tak.
                    zedrę kenowi spodnie by sprawdzic czy nie jest obrzezany big_grin
                    • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:27
                      Ale tam jest- ooo wielki smutek jest, tam nic nie ma, więc nie ma też czego obrzezać big_grin
                      uprzedzając pytania, sama zdarłam gacie Kenowi, bo ciekawa byłam jak "tę sprawę" rozwiązali. I się zawiodłam. big_grin
                      • prigi Ken-wielkie NIC :D 19.01.13, 20:06
                        https://sphotos-b.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/61190_160526610640729_6442458_n.jpg
                      • esofik Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 20:10
                        "nasz" ken ma plastikowe bokserki big_grin

                        Moja o monster jeszcze nie pytała, ale ma kolekcje Barbie, którymi bawi się SAMA! - a ja np. czytam. Razem układamy Lego, robimy naleśniki lub muffiny itd.
                        imho dziecko ma większy żal, gdy "wszyscy mają, tylko nie ja" niż wtedy gdy czasem musi pobawic się samo
      • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:37
        jejku olinka do glowy by mi nie przyszlo ze ta lalka obraza uczucia religijne!
        o fuck!!! odtad bedzie zabierala tylko krzyże w piatek, i je ozdabiała wink
        • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:45
          big_grin
        • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:46
          a te co mają wkładki wewnątrzmaciczne będą się smażyć w piekle (z internetu). sorry, wybiegłam za daleko tongue_out
          • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:54
            big_grin
            tylko te wkladki srednio sie przypiekaja, to moze niech najpierw wyjmąsmile
            • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 17:57
              Będzie rozgrzana od wewnątrz big_grin
              • mme_marsupilami Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:49
                O w morde ! Leze i wyje ze smiechu (dre jape znaczy) big_grin
                Moze chodzilo o to ze mozna przyniesc tylko JEDNA zabawke - dopytaj pani, moze to zwykle nieporozumienie.
                Nie biore udzialu w zabawach moich dzieci, same organizuja sobie czas i nawet jesli ma to byc pol dnia jezdzenia samochodzikiem po dywanie - robta co chceta. Dogladam tylko czy zabawa jest bezpieczna i w miare sie ze soba zgadzaja. W szalonych zabawach towarzyszy im tatus.
                • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 19:07
                  nie. mozna i 3.
                  tu chodzi o te antychrysty.
    • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:38
      Może ona ultrakatoliczkawink
      A poważnie, mnie samej te lalki się nie podobają i młoda takiej na razie mieć nie będzie. Mam nadzieję, że zanim trafi do szkoły ta moda letko się przeje i będę mieć z bańki suspicious

      Może pani chodziło o to, że inne dzieci mogą się tego wystraszyć?
      • mearuless Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 18:41
        no naprawde nie wiem...
        zapytam w pon.
        w glowe zachodze o co kaman.
        • hakeldama Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 21:01
          A bo te laleczki to dla katolika zuo wcielone - zagrożenie duchowe, otwieranie się na działanie demonów - służę fachowym wąteczkiem:
          www.wielodzietni.org/discussion/16762
          • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 19.01.13, 21:08
            Byłam pierwsza tongue_out
            • esofik Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 10:41
              hmmm...
              one na tym firum tak na serio, czy jaja sobie robią??
              Pytam poważnie, bo nie wiem czy się śmiać czy współczuć
              • hakeldama Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 13:36
                Na serio smile

                Równie rozrywkowe poczynania przejawiają w innych kwestiach, np: antykoncepcja
                www.wielodzietni.org/discussion/15943/priorytety-w-malzenstwie-grzech-malzonka/p1
                oraz haloween
                www.wielodzietni.org/discussion/5168/niedlugo-halloween-badzmy-zwarci-i-gotowi/p1
    • agni71 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 20:10
      W naszej szkole zabroniono przynosić lalki MH do szkoły. Awantury nie zrobiłam tylko dlatego, ze akurat moje córki tych lalek nie maja i nie chcą mieć. I tak uchodzę za pieniaczkę i dziwaczkę, więc juz sobie darowalam, skoro nas ten zakaz bezpośrednio nie dotyka.
      • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 20:25
        Agni, a jak to umotywowano?
        • thegimel Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 20:34
          Podejrzewam, że naciskiem księdza/katechetki. Koleżanka też ma problemy. Lalek dziecko do szkoły nie bierze, ale ma plecak z tymi antychrystami. Katechetka straszy piekłem, opowiada bzdury, że MH zabijają ludzi i inne takie.
          • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 20:45
            Idiotkauncertain
            Psem bym poszczuła!
        • agni71 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:00
          Nie pamiętam, czy w ogóle umotywowano to jakoś...

    • mathiola Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 21:52
      Uważam, że te lalki to najmniejszy problem.
      Gorsze są te filmy, które robią małym dziewczynkom wodę z mózgów. To NIE JEST bajka dla małych dziewczynek, a właśnie małe dziewczynki z namiętnością to cholerstwo oglądają.
      Lalkę bym kupiła, gdyby młoda bardzo prosiła. Lalka to lalka, co to za różnica jak wygląda, ważne czy daje radość i pomaga w zabawie.
      Obejrzałam jeden odcinek Monster High i grzecznie poprosiłam dzieci, żeby wybierali mniej debilne filmy, bo im odetnę kabel od enki.
      W związku z tym oglądamy np. Pingu, którego osobiście uwielbiam no i Pingwiny z Madagaskaru, bez których nie wyobrażam sobie wieczoru.
      Swoją drogą Pingwiny są dla nas wyznacznikiem kiedy należy być umytym (przed Pingwinami), kiedy myjemy zęby (Po Pingwinach) i kiedy idziemy spać (po Pingwinach i zębach). wink

      Nie mam pojęcia co dzieci oglądają kiedy mnie nie ma, nie wykluczam, że Monster High. Wiedzą, co o tym sądzę, znają moje zdanie, z którym JESZCZE starają się utożsamiać... ale nie zmienię tego świata, który jest inny, niż ten, w którym wyrosłam ja. Mogę ich tylko nakierować na odpowiednie tory myślenia smile
      • amoreska Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:03
        Moje dzieci (starszy też! ) uwielbiają "pingwiny z Madagaskaru" smile. My (ich rodzice) również.
        Co do meritum:
        Moja córka miewa gadżety z MH (worek na kapcie, śniadaniówkę i kilka ołówków). Lalek nie ma, nie miała, a filmów nie ogląda.
        • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:06
          Tez uwielbiam Pingwiny big_grin
          Jak mozna ich nie kochac?
          • esofik Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:41
            My też kochamy pingwiny, a jeszcze bardziej króla Juliana big_grinbig_grin
            • olinka20 Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:46
              Mort! Mort jest najsłodszy!!
      • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:33
        No ja w celach poglądowych obejrzałam jeden odcinek. Skręcało mnie i w środku coś kwiczało ale oglądnęłam. Boszzzzz jakie to głupie! I na pewno nie dla małych dziewczynek. Młoda nie ogląda tego w domu, niestety jak pójdzie do koleżanek to oglądają razem, no ale na to już wpływu nie mam uncertain
        • fajnyrobal Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:35
          A pingwiny oglądamy rano na cc i wieczorem na pulsie - nawet kot jest fanem smile
          • grave_digger Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 22:44
            nie oglądałam monster high. znaczy, rzuciłam okiem, bo nagrałam film dziewczynom, ale ja nie lubię bajek. znaczy wolę barbie big_grin taki "diamentowy pałac", "księżniczka i żebraczka" czy "księżniczka wyspy" bardzo chętnie oglądam big_grin Jedną pisenkę z "diamentowego..." gram dziewczynom na gitarze i śpiewam tongue_out a nawet łezka w oku mi się kręci jak jest scena, w której biedna Ro znajduje mamę big_grin
            tak, jestem normalna tongue_out
            • kama_msz Re: laleczki monster-problem. 20.01.13, 23:48
              grave - przybij piątkę - ja też oglądam z dzieciorami każdą barbiebig_grin
              lilo i sticza (sorki wrażliwe za spolszczeniewink) serial też pasjami uwielbiam i mogę oglądać w kółko.
              monster też oglądam, w sumie, fajna bajka.
              ja też nie jestem dla dzieci dobrym przykładem - lubię kupować szmaty, buty, torebki. wychodzę do kina, na balety i lubię się z tej okazji odpierdolić (nie napierdolić, nie mylmy pojęćwink). można by rzec, że takie nieco konsumpcjonistyczne podejście do życia mam, więc cóż, jakby tak się wpisuję nieco w konwencję potworków, co się lubią stroićwink
              lalkę dziecko ma, gdyby ktoś mi powiedział, że ma jej nie nosić do szkoły, to bym zabiła śmiechem.
              na szczęście szkoła (i panie) młodej są normalne, dzieci noszą do szkoły te laleczki, mają albumy z naklejkami, wymieniają się powtórkami itp.
              do tego jestem jeszcze na tyle nienormalna, że mi samej się te lalki podobająbig_grin do tego wiem kto z kim się przyjaźni i dlaczego, kto ma jak na imię i kto jest kogo dzieckiembig_grin
              a przy okazji, to właśnie mi przypomniałyście, że na iitv są dostępne muminkibig_grin
              zacznę jutro z młodzieżą oglądać na dobranocsmile
    • mearuless Re: laleczki monster-problem. 21.01.13, 14:30
      juz wiem.
      bo to sa wampiry a to sie zle kojarzy.
      • schiraz Re: laleczki monster-problem. 21.01.13, 15:14
        Czyli "nie bo nie". Argument z tyłka wzięty, rozumiem jakby ociekały krwią i miały złowieszczy wyraz twarzy ale nie mają. Ja szczerze mówiąc nie wiedząc, że to laleczki MH nie dopatrzyłabym się na nich wampiryzmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka