01.02.13, 21:26
ale mi się trafiła dzisiaj fucha pod koniec dniówki w pracy smile. Dostałam pod opiekę nową pracownicę, której musiałam pilnować i pomagać jej by głupstw na kasie nie robiła. Jak ją na chwilę zostawiłam udzielić kredytu klientom to już trzykrotnie inne kasjerki biegły jej z pomocą, a nie było mnie zaledwie 5 minut i jak wracałam patrzyły na mnie jak na wybawienie mówiąc "pilnuj jej, bo dziewczyna se kompletnie nie radzi" big_grin. Fajnie teraz tak z boku to widzieć, fajnie teraz być tą bardziej "doświadczoną" tongue_out i teraz być po tej drugiej stronie tongue_outbig_grinbig_grin. Nie pamiętam swoich początków jak sobie radziłam, bo to był taki stres, że wróciłam z wielkim bólem głowy i poza tym byłam w lepszej sytuacji, bo byłam w momencie najmniejszego natężenia "ruchu" i miałam w zasięgu ręki dwie doświadczone kasjerki, które mi pomagały, a ta dzisiaj praktycznie była sama, bo kolejki koszmarne i nie za bardzo mogła liczyć na pomoc innej kasjerki (tylko jednej obok).

P.S. Dzięki tej dziewczynie wpadła mi dodatkowa godzina pracy, bo pilnowałam jej aż do jej przerwy, kierowniczki bały się zostawić ją samą, bo duży ruch był smile
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: z boku 01.02.13, 21:42

      zajebiscie tak sie teraz ponasmiewac z nowej, prawda?

      https://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ptaki/Pingwiny/021.gif
      • anna_sla Re: z boku 01.02.13, 21:54
        oj tam zaraz ponaśmiewać. Teraz dopiero widzę jak to wygląda z drugiej strony i dlaczego te doświadczone tak mnie wrogo/niechętnie przyjęły
    • doral2 Re: z boku 01.02.13, 21:42
      wszystko jest trudne, nim stanie się proste.

      ta dziewczyna za pół roku, czy za rok, jak się wprawi i dadzą jej kogoś pod opiekę, też może taki wącik założy??
      i może go przeczytasz?
      kto wie? smile
      • anna_sla Re: z boku 01.02.13, 21:52
        kto wie smile
        • a-ronka Re: z boku 02.02.13, 13:50
          fajnie jest mieć pomocnika. Ja zaczynając staż w pracy dostałam starszą panią,która nauczyła mnie wszystkiego,która pokazała co robić,jak robić. Jestem jej wdzięczna bo dzięki temu skończyłam, awansowałam i mam satysfakcję,że to co robię jest super.

          Mój pierwszy wypełniony PIT to WYPEŁNIONA KAŻDA !!! rubryczka. Dzieło życia hehe.
          • mme_marsupilami Re: z boku 02.02.13, 22:17
            Mialam podobnie, w dodatku po cichu modlilam sie, zeby nikogo nie zabic. Od szkolenia minelo wiele lat, obylo sie bez ofiar big_grin. Poczatki nigdy nie naleza do najlatwiejszych.
        • bei Re: z boku 02.02.13, 13:59

          W ogle to kasjerki lekko nie mająsad
          Ja im zawsze bardzo wspolczuję, po kilku piknięciach mam juz błyski w głowie, przeciez to mozna zwariowacsad
          Pomijam już niemilych klientow, czy przerzucanie ton artykułów na tasmie.

          Nie lubię ponurych kasjerek i zawsze (jestem gadułą) usiłuję je rozchmurzyc, pamietam je prawie wszystkie, dziwią się, gdy zauwazam zmianę fryzury czy nowy kolor wlosow.
          • kama_msz Re: z boku 02.02.13, 16:11
            oj, nie przesadzajmy z tym biedne, zależy co kto lubi.
            ja swego czasu też pracowałam na kasie w nettciaku, mało tego, ja CHCIAŁAM pracować na kasie - zachciankę taką miałamwink
            pracę wspominam bardzo miło, ręce od przerzucania tych "ton" mi nie uwiędły, manka nie miewałam jakieś groszowe sprawy, ale to normalka w takiej pracy.
            klienci wiadomo - różni się trafiali, ale tacy chujowi to pojedyncze epizody.
            szczerze - gdyby kasjerom lepiej płacili i nie musiałbym pracować na zmiany (bo niestety nie mam nikogo kto mi dzieci odbierze, więc praca po 16.30 w moim wypadku odpada), to pewnie bym do tej pracy wróciła.
            • anna_sla Re: z boku 02.02.13, 22:05
              a mi niestety czasem więdną. Nieraz tak boli, że nie jestem w stanie przerzucić zgrzewki wody. Siedziałaś TYLKO na kasie? Czy latałaś też po sklepie? Jak pamiętam pracę w Lidlu to się latało to tu to tam + kasa na wezwanie. Ręce faktycznie nie więdły. Teraz siedzę NON STOP na kasie i tak 10 godzin pik, pik, pik, pik, i zgrzewka i 5kg mięsa i karton piwa, i zgrzewka, i druga, i piąta!!
          • anna_sla Re: z boku 02.02.13, 22:01
            wiesz co bo to jest tak, że Wam klientom łatwiej zapamiętać z 15 kasjerek niż nam zapamiętać setki klientów. Chociaż są tacy co jak notorycznie przychodzą to w końcu zaczynają być rozpoznawani i przez nas smile. I powiem Ci, że my o tym zapominamy, o tym "stosunku" 15 do kilku setek i ja np. też sama się zdziwiłam jak jakiś pan podszedł do mnie i wspomniał, że wczoraj mu miło w czymś pomogłam, kiedy mi się wydawało, że faceta pierwszy raz na oczy widziałam. Albo ostatnio też jedna para była, którą wydawało mi się, że widzę pierwszy raz na oczy (zwłaszcza pana), i pani zdziwiła się jak usłyszała, że mówię do poprzedniego klienta "dziękuję, do widzenia, zapraszam ponownie", że słyszy to w tym sklepie pierwszy raz, a pan mówi, że tylko ja tak mówię (bo to prawda! Nawet reprymenda kierowniczek nie pomogła).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka