Dodaj do ulubionych

Włochate dylematy

24.02.13, 12:52
No dobra, od kilku miesięcy myję włosy szamponem bez SLS, parabenów i innych pierdół czyli piur natur. I teraz - owszem włosów jest jakby więcej bo stoją jak szczypiorek w którego pieprznął piorun, są lżejsze ale przetłuszczają się tak jak się przetłuszczały. A powinny mniej. Co jest?
I drugi problem - osiągnęłam wiek matuzalemowy i zaczęłam siwieć. Małż ( bez głupich komentarzy proszę suspicious), rodzina i ja sama akceptuje się tylko i wyłącznie w roli blondynki, rudości, kasztany, orzechy i czernie nie wchodzą w grę. Najchętniej farbowałabym naturalnie, bo nigdy włosów za dużo nie miałam. Czym to cholerstwo potraktować?
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: Włochate dylematy 24.02.13, 13:59
      Niektóre włosy się po prostu przetłuszczają. Tak jak cecha.
      A włosy potraktować dobrym fryzjerem.
    • grave_digger Re: Włochate dylematy 24.02.13, 18:53
      no niestety, jak chcesz być blondi to tylko chemia.
      mnie też odrastają jak szalone. obecnie wyglądają coraz gorzej, bo jak doczepiane. od góry nowe, na dole stare strąki.
      przetłuszczają się jak zawsze, ale wieczorem wciąż są świeże, a kiedyś nie były. rano już jednak tłuszcz z nich spływa.

      kiedyś może przestaną się przetłuszczać, bo ostatnio przeżyłam szok. zawsze miałam przetłuszczającą się skórę twarzy. w południe już ściągałam z niej tłuszcz. a teraz skóra jest tak sucha, że muszę ją dodatkowo natłuszczać. ale to chyba trądzik różowaty mi ją zjadł. sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka