Wczoraj, po dwoch tygodnoiach bezowocnego czekania na odpowiedz z serwisu, pojechalam zrobic im awanture. Bo wyslalam im mejla ponad dwa tygodnie temu z lista usterek i rzeczy, za ktore zaplacilam i nie dostalam jeszcze/nie zostaly zamontowane.
Chyba to przewidzieli, bo byli ekstra milusi i w ciagu kilku godzin zamontowali mi topper. Jutro jade znowu, zeby w koncu zrobili cos z szybkosciomierzem (na wyzszych predkosciach liczy mi ok 20 km ponizej faktycznej szybkosci); obiecali zabrac do warsztatu offroadowego, ktory robil mi lift i kola, zeby mi tam wyskalowali, bo ich maszyny tego zrobic nie moga. No i podlacza mi tylna kamere, bo zabraklo im kabelka-przedluzenia.
W przyszlym tygodniu mam dostac robione na zamowienie blotniki i w koncu bedzie zrobiony do konca.
Na razie Rosomak wyglada tak
W sumie wyglada jak masywny SUV
Zdjecie rodzinne, przy F-150. Moja corka (pieciolatka, jak ten czas leci) uwielbia Rosomaka i zazyczyla sobie przejazdzki w budzie

Zrobilam to powoli i ostroznie na wlasnym podworku
Tylne okno ma zamek na klucz i otwiera sie do gory-buda tak w ogole jest glownie do wyjazdow z psicami. Okazalo sie przy okazji ze mam dwa problemy-jak okno jest otworzone to musze wlazic na zderzak zeby je zamknac, bo nie siegne reka., i drugi, ze jest dla nich za wysoko zeby wskakiwac. Tak wiec wczorajszy wieczor spedzilam na szukaniu teleskopowych ramp dla psow -znalezione na ebayu , mozliwie lekkie i wytrzymale, i stopien zakladany na hak holowniczy, zwlaszcza ze jak tylne drzwi sa polozone na plask to zaslaniaja zderzak i nijak nie moge nogi zadrzec tak wysoko
O, a teraz czekam na ciumkanie i chwalenie

))