Nocne pobudki

24.07.13, 10:31
Chciałabym się dowiedzieć kiedy się wyśpię? uncertain Od 3 tygodni oduczam córkę zasypiania z trzymaniem za rączkę i przychodzenia do naszej sypialni celem kontynuowania snu... Chcę żeby spała w swoim łóżku po prostu. Wcześniej było tak, że pozwalaliśmy jej nad ranem jeszcze pospać z nami ale zaczęła przychodzić coraz wcześniej. Na początku o 5 a z miesiąc temu już o 23. I jeszcze chwila a wcale u siebie by nie spała więc zaczęłam za każdym razem po przyjściu do nas ją odprowadzać. Jestem twarda i nie robiłam wyjątków nawet jak po pierwszych trzech nocach ryków chodziłam nieprzytomna. Teraz ona już wie, że nie ma po co przychodzić bo i tak ją zaprowadzę do jej pokoju. Mogłaby więc już nie przyłazić i zasnąć sama dalej.. Ile lat miały Wasze dzieciaki jak po przebudzeniu się w nocy zasypiały bez budzenia starych? Nigdy się nie wyśpię..
    • misiowamama-2 Re: Nocne pobudki 24.07.13, 10:47
      elphina napisała:

      > Chciałabym się dowiedzieć kiedy się wyśpię? uncertain Od 3 tygodni oduczam córkę zasyp
      > iania z trzymaniem za rączkę i przychodzenia do naszej sypialni celem kontynuow
      > ania snu...

      Nigdy tak nie było. Chłopaki od samego początku spały w osobnych łóżeczkach. Przez pierwsze 3 lata w naszym pokoju ale osobno. Gdy miały 3 lata i we wrześniu mieli iść do przedszkola to uznaliśmy z mężem ,że czas ich przeprowadzić do osobnego pokoju. W lipcu zakupiliśmy osobne większe łóżeczka i od tego czasu spały same. Właściwie nie było potrzeby, jak piszesz, trzymania a rączki, siedzenia przy nich i czekania aż zasną. Owszem czytaliśmy im bajki do snu, ale trwało to chwilę, nie czekaliśmy aż zasną. I zasypiali sami.
      Owszem, zdarzyło się, że w środku nocy któryś przywędrował do naszego łózka. Pozwalaliśmy wtedy poleżeć, pospać, 20-30 min. ale potem odprowadzaliśmy do łózka. Jak długo trwały nocne wędrówki? Tak jakoś do roku czasu. Ale zdarzało się to sporadycznie.
      Teraz mają 5 lat i generalnie tak gdzieś od pół roku mają nieprzerwane, spokojne sny. Myślę, że u nas ten proces byłby krótszy, gdyby chłopaki ciągle nie chorowali. A wiadomo, jak dziecko chore to i noce przerywane wink
      Ale od samego początku nie było problemu z samodzielnym spaniem w łóżku. Na początku tylko na noc zawsze paliła się leciutko lampka, żeby nie było zupełnych ciemności egipskich. Tak na wszelki wypadek, gdyby jednak któryś chciał nocką do nas przyjść wink smile
      Acha, nasze chłopaki już o 20-tej są w łóżkach, jeszcze jakaś krótka dobranocka i właściwie o 20.30 już chrapią ... i do 7-mej rano smile
    • fajnyrobal Re: Nocne pobudki 24.07.13, 15:38
      nigdy nie miałam nocnych wycieczek.
      młoda do 3,5 roku spała z nami w pokoju, ale zawsze w swoim łóżeczku - od samego początku.
      potem przeprowadzka do swojego pokoju na wyraźne jej życzenie i zero wędrówek.
      • woezel_pip Re: Nocne pobudki 24.07.13, 19:08
        Moja od zawsze sama zasypia. Teraz czasami wędruje, nie wyrzucam jej z łóżka najczęsciej, a niech sobie śpi, mieścimy się. Organicznie nie znoszę usypiania, jakiś uraz mam, jak moje koleżanki, posiadaczki małych dzieci umawiały się ze mną a potem znikały w pokoju żeby uśpić dziecko i same zasypiały big_grin
        Dlatego nie praktykuję, miałam fazę na czytanie przed snem ale mi przeszło, czytamy wystarczająco w ciągu dnia, na myśl o trzymaniu za rączkę mam dreszcze (tak, moze coś ze mną nie tak)- ale dziecko lubi samo zasypiać, pogląda ksiązeczki, pośpiewa, pogada do miśków z 5 minut i śpi smile
        • woezel_pip Re: Nocne pobudki 24.07.13, 19:11
          Aha, łózeczko było w sypialni do 2,5 roku, potem zrobiłam jej pokój, przeniosła się z zachwytem.
          • elphina Re: Nocne pobudki 25.07.13, 10:12
            No kurna.. wszystkie znane mi dzieci same zasypiają i nie łażą. Moja jest jakaś wadliwa chyba. Ma 2 lata i 7 mies teraz. Do 1,5 roku spała w swoim łóżeczku w naszej sypialni bo karmiłam piersią i nie chciało mi się w nocy latać do jej pokoju. Jak zakończyłam karmienie to spała już w swoim pokoju i nie wędrowała z pół roku. A kolejne pół, czyli jakoś do teraz, to masakra. Wiem, że jak oleję temat i pozwolę znów przychodzić to przez następne chyba pięć lat się do męża nie przytulę uncertain Dzisiejsza noc też była straszna. Co robić? Ma małą lampkę ale mam wrażenie, że lepiej było bez niej. Przecież nie zamknę jej na klucz.. (bo będzie się darła więc i tak nie pośpię big_grin )
            • misiowamama-2 Re: Nocne pobudki 25.07.13, 14:50
              a jak jest przed snem? Nie ogląda bajek, które mogą mieć wpływ na sen? czasami nawet misio, który w bajce jest uosobieniem dobra i łagodności, w śnie przybiera postać potwora. Może wpływ właśnie oglądania czegos przed snem?
              Nam pediatra powiedziała, że właśnie w tym okresie dzieci maja dość intensywne sny. Może to to?
              Mała na pewno potrzebuje wyciszenia przed zaśnięciem.
              A może taki po prostu urok jej wink i wyrośnie z tego?
    • melancho_lia Re: Nocne pobudki 25.07.13, 15:51
      Oboje koło trzecich urodzin. Teraz zdarza się, że budzą nas w nocy (jak np. coś się przyśni albo ukochany miś zaginie w odmętach pościeli i rozpacz, ze zniknął). A bywa i tak, ze zasypiają u siebie a rano okazuje się że, z niewiadomych przyczyn śpią u nas.
      • agunia777 Re: Nocne pobudki 25.07.13, 22:01
        Mój ma 15 miesięcy i ląduje u nas o 5/6.00 i dosypiamy razem. Właściwie to nawet mi to nie przeszkadzało, gdyby tylko potrafił "sam" u nas zasnąć.. a tak to się męczymy ze 20 minut zanim zaśnie...
    • jowitka345 Re: Nocne pobudki 25.07.13, 22:10
      Moja młoda ma 3.5 roku i od ok 2 lat CODZIENNIE!!! przyłazi w nocy do nas... czas i miejsce nieokreślone. raz od strony męża raz mojej. na pocztaku ją odprowadzaliśmy ale przyłazila znowu za chwilę i pół nocy tak się prowadzaliśmy z nią aż przyszło rano i do pracy szliśmy jak zombie. Ma czasem jeden lub dwa dni ( ale nie pod rząd absolutnie), że prześi u siebie i nad ranem przyjdzie tzn ok 5-6 confused
      Ostatnio pozwalamy jej spać do rana z nami, żeby chociaż spać ale to i tak się wierci i kręci i kopie nasuncertain
      Dodam, że moje dzieci od urodzenia spały w swoich łóżeczkach, najpierw z nami w pokoju a każde z nich jak miało ok 1,5 roku powędrowało do swojego pokoju ( mają wspólne) i co? kazde chowane tak samo a każde inne ( syn nigdy nie przychodził)
      • elphina Re: Nocne pobudki 26.07.13, 10:15
        Dziś jedyne 1,5 h odprowadzałam ją w kółko do jej pokoju a i tak zasnęła dopiero jak usiadłam na krzesełku koło łóżka. Ale nie odpuszczę jak już się tyle męczę. Poczekam aż wyrośnie chyba..bo do 18-stki będzie zasypiać sama pewnie uncertain Wieczorem ma od zawsze tak samo:kolacja, kąpiel i spanie. Nawet po myciu nie bawi się , nie ogląda bajek itp. No nic-walczę dalej.
Pełna wersja