powiedz, proszę babom na Zakątku że pokochałam je miłością niemalże wielką

za normalną reakcje na liścia grzdyla. Zakątek czytuję ale nie piszę. a odpowiedzi w Grzdylowym wątku pozwalają mi mieć nadzieję, że istnieją normalne kociary - a nie zafiksowane wariatki co to koteckowi na wszystko pozwolą nawet jakby same nie spały i nie jadły. a takie spotykam ostatnio.
uprzejmie proszę o przekazanie moich wyrazów. uwielbienia:_