Dodaj do ulubionych

Hahaha :D Padłam :D

07.08.13, 09:48
Artykuły na interii mnie doprawdy rozwalają... big_grin Tu o złośliwych komentarzach panów w stronę pań-kierowców big_grin
To o pindraczeniu się mnie rozwaliło big_grin Te chłopy to serio daremne są, ja myślałam, że już dawno nie ma wojny płci przy używaniu samochodów, a jednak big_grin
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 10:05
      Art nie czytałam, ale Kfiatuszkowa mnie juz nic nie jest w stanie zdziwic.
      Ostatnio jezdziłam chłopowym autem i na co dzien słyszałam- dał ci??? ( z niedowierzaniem:/). A co miał nie dac? Ja mu swistakowskiego pozyczam wink
      • opium74 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 10:14
        tez nie czytałam ale czesto wzbudzamy zdziwienie bo mąż jeździ malutkim pierdzikółkiem a ja na co dzien duzym kombi....
        Ostatnio pojechaliśmy gdzies na kilka dni duzym kombi. Mąz prowadził na trasie bo ja chciałam się zdrzemnąć smile
        Dojechaliśmy na miejsce, znajomi zanotowali że samiec za kierownica czyli wszystko w nornie. Później jechalismy na jakiś festyn i już ja wsiadłam za kółko i tez się pojawiły komentarze że "dał mi poprowadzić" big_grin ich mina bezcenna kiedy mówię - nie, to JA mu dałam wczesniej poprowadzić. To jest mój samochód, on na co dzień jeździ X
        miny przewaznie bezcenne big_grin
        Dobrze że mój mąż ma dystans do siebie big_grin

        Znam też dziewczyne która powiedziała ze nie będzie robić prawo jazdy bo mają tylko jeden samochód w domu więc ona i tak ne będzie nim jeździć tylko co najwyżej z imprez.
        Smaczku sytuacji dodaje fakt że:
        - on do pracy ma bliżej
        - to ona robi zakupy i albo sama pod domem albo musi prosić męża o wspólną wycieczkę
        - mają chore dziecko które czasem wymaga jeżdzenia na rehabilitacje....
        - on ma wadę wzroku która sprawia ze po zmroku słabo widzi i nie może prowadzić samochodu...... ciekawe co robią zimą jak się ściemnia o 16???
        • olinka20 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 10:24
          Własnie nie rozumiem takiego podejscia.
          A potem płacz i zgrzytanie zębów.
          Moja szwagierka tez prawka nie robi, bo przeciez brat moj prawko ma, ale jak brat w robocie to juz problem z 2 małych dzieci uncertain Chociaz akurat jej sie troche nie dziwie, bo moj brat to własnie taki buc, co uwaza sie za super kierowce ( chociaz nim nie jest, serio) i pewnie by jej auta nie dawał.
          My sie czesto wymieniamy autami, my oboje, z tesciem, ostatnio macoszka oddała swoje do naprawy, ktora sie przeciagneła i wrociła moim ( dlatego ja chłopowym jezdziłam) Nie mamy z tym zadnego problemu.
          • kfiatuszkowa Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 12:56
            Mój chłop mechanikiem jest więc ja chcąc-nie chcąc (głównie chcąc wink ) podłapałam troszkę wiedzy jego, bo w garażu z nim dużo razy siedziałam, pomagałam zakładać pasek na rozrząd, odpowietrzać hamulce, etc, ogólnie takie rzeczy, które szybciej i łatwiej i czasem tylko się da zrobić we dwójkę. Jeśli chodzi o jazdę to też mnie dużo nauczył, czasem ja go wyśmiewam jak to jeździ, chyba ma gorszy dzień big_grin
            A kiedyś sprzedawaliśmy auto i facet na placu z moim mężem (ja w oknie byłam ale mnie nie widział) taką gadkę prowadzi: Panie, a kto tym autem jeździł? -Moja żona głównie. -Ojojojjjj to niedobrzeeee! Panie, babom się auta nie daje, baby jeździć nie umieją, w miejscu kierownicą kręcą, sprzęgła nie dociskają... big_grin Myślałam, że wypadnę przez to okno big_grin Chłop mój mu powiedział że jego żona tak nie robi i ma być spokojny a ja oczywiście nie wytrzymałam i zapytałam czy ładnie to tak o kobietach mówić? Koleś zbaraniał, cegłę spalił i poszedł wink

            Ja nie mówię, że wszystkie kobity jeździć nie umieją, choć jest masa, na prawdę masa (ja znam) które za kółkiem są nieszczególne. Raz mi kumpela seicentem na placu wycofywała i cofa, cofa, cofa, patrzę, na bramę jedzie! Wrzeszczę, że ma stać, bo na bramę jedzie a ta takim nierozumnym wzrokiem na mnie i... łup, w bramę big_grin Moja matka też jeździ bo jeździ, dziecka bym jej nie dała do auta. Never ever. Ale ona jeszcze ani roku nie jeździ, a ma prawie 60 lat wink
            • jowita771 Re: Hahaha :D Padłam :D 08.08.13, 10:36
              Mój mąż ma kolegę, który tak kiedyś jechał na żywopłot. wszyscy wrzeszczą: hamuj! a ten jedzie dalej, mina przerażona i wpieprzył się w ten żywopłot. Tylko jego żona prowadzi.

              A kiedyś podwozili mnie znajomi, prowadziła żona, facet siedział obok i wszystko jej mówił: włącz kierunkowskaz, wyprzedzaj. Dziewczyna jechała w porządku i nie chodziło o to, że nie radziła sobie czy coś. Prawo jazdy i samochód miała wtedy jakieś dziesięć lat, na kilka lat zanim poznała tego instruktora z bożej łaski, a on próbował zdać ze siedem razy i nie miał szczęścia, prawa jazdy nie ma nadal. Dziwiłam się, że ona ma tyle cierpliwości, ja bym go wysadziła.
    • stillgrey Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 12:47
      Ja wczoraj prowadzilam mercedesa sprintera, taka duza chlodnie. Miny facetow bezcenne big_grin
    • przyjaciolka_malinowka Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 19:13
      A mój małżonek nie ma prawa jazdy (chociaż jeżdzić potrafi wszelkimi pojazdami, włącznie z TIR-em z naczepą) i wszystkim znajomym zawsze mówi, że jego żona jest najlepszym kierowcą smile
      Uprzedzając pytanie - nie, nie zabrali mu prawka, po prostu nie ma czasu na zdawanie egzaminów i generalnie jest po prostu wygodny smile
      • kolibeer2 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 20:11
        a tam nie ma czasu .. za krawat bym zaciągnęła - prawko musi być i koniec - jak trasa dłuższa , to ma kto zmienić za kółkiem
        • przyjaciolka_malinowka Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 20:29
          Dlatego zapowiedziałam, że nad morze już nie jedziemy, póki prawka nie zrobi. Mamy całą Polskę do przejechania i samej ciężko było, jak się porwaliśmy. Wychodzi jednak na to, że jemu morze do szczęścia nie potrzebne, a mi owszem, więc argumentów brakło sad
          • grave_digger Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 21:43
            Ta, mojemu też nigdy nie było potrzebne i nie ma, więc u nas nikt nie powie "dał ci?' Co to w ogóle za tekst. suspicious
            • olinka20 Grave 07.08.13, 21:48
              To bardzo czesty tekst, niestety.
              Mojego chłopa tak samo smieszy jak mnie.
              Ba! Pamietam jak jego niunią zabytkową powoziłam to niektrzy byli autentycznie w szoku.
              Niekotrzy faceci są dziwni.
              • grave_digger Re: Grave 08.08.13, 11:09
                Ja robię za babo-chłopa, więc mam wrażenie, że mężczyźni boją się pomyśleć, a tym bardziej mi coś powiedzieć wink Mam wrażenie, że większość facetów, których znam to takie dupy, którym się coś wydaje, a rzeczywistość ich przerasta. CHyba nie obracam się w towarzystwie "prawdziwych" samców i sama nie potrafię być "prawdziwą" kobietą tongue_out
    • moonshana Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 20:32
      a ja ostatnio pojechałam "blądynką" .podjechałam na stację, stanęłam lekko skosem przy ostatnim dystrybutorze skutecznie blokując drogę do pierwszego, wręczyłam pracownikowi stacji kluczyki mówiąc za ile ma nalać, wyjęłam wrzeszczące dziecko i poleciałam płacić ( tam do łapy nie można). pusto było, godziny wczesno ranne. za dwie minuty wyleciałam z powrotem, a tam kolejka: pięć aut i wkurwione mordy kierowców w środku. żaden się nie odezwał, a niejeden lekko zdziwił. jeżdżę nieamlże półdostawczakiem który akurat był załadowany materiałami budowlanymi. pewnie spodziewali się chłopa - a przyleciała drobna blondynka z dziecięciem na rękach. wierzcie lub nie - ale kątem oka widziałam jak uchodzi z nich złość. a chwilę jeszcze postali, bo dziecię nie chciało współpracować podczas wpinania w fotelik.
      znałam sto lat temu dziewczynę, która dostała fiacika od rodziców. i teraz uwaga: jej Pan i Władca zabronił jej nim jeździć. bo baba to się nie zna oraz nie umie. prawko miała, ale cóż z tego - auto użytkował chłopaksad a głupia kretynka godziła się na wszystko, bo przecież on tak kocha i się o nią troszczy! nie pozwala jej jeździć bo może się zabić albo uszkodzić!
      głupota bab nie zna granic. a potem płaczą i mają pretensje do całego świata.
      • opium74 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 20:40
        O! Ta wersje tez znam. Mama kupiła samochód a jeździ zięć...... Aaaaaaaa
    • kwintesencja_patologii Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 21:40
      kfiatuszkowa napisała:

      > To o pindraczeniu się mnie rozwaliło big_grin

      A mnie rozwaliło to: "Z jednej strony kobity nie mają podzielnej uwagi. Nie potrafią wykonywać jednocześnie dwóch czynności, na przykład obracać kierownicą i zmieniać biegów.". ŻE KUŹWA CO PROSZĘ? Od kiedy to kobiety nie mają podzielnej uwagi? Natomiast weź się odezwij do chłopa, to ci zaraz odpowie: "Nie mów do mnie, bo zamiatam!".
      • olinka20 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 21:46
        JA nie mam podzielnej uwagi przy gotowaniu. Garnki na wiecej niz 2 palnikach mnie przerazają. Serio, serio, nie smiac sietongue_out
        A znałam 2 facetów ktorzy takiej własnie podzielnosci uwagi wwym nie mieli, jeden to potrafił z pasa zjechac przy zmianie stacji w radiu uncertain Mam nadzieje, ze dorobił sie auta z panelem sterowania w kierownicy...
    • jowitka345 Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 21:51
      Ano widzisz a mój wypadek co to miałam ostatnio to pan spowodował ( obcy znaczy). To mój pierwszy wypadek w zyciu i od razu z winy faceta a prawko mam 17! lat. więc jak mi ktoś wyjeżża z tekstem, że baby jeździć nie umiom tongue_out to se myślę....
      jak kopnę to w powietrzu zdechnieszbig_grin
    • capa_negra Re: Hahaha :D Padłam :D 07.08.13, 22:44
      Mam takiego udanego sąsiada.
      Gdy mąż zmienił samochód, a sąsiad na drugi dzień zobaczył mnie za kierownicą to poleciał z tekstem: to ty jej pozwalasz????? Generalnie do pracy każde ma swój, ale po pracy jedzie ten co potrzebuje, tym samochodem który stoi bliżej bramy.
      Pan z gatunku tych co mają zonę( trzecią ) za darmowa pomoc domową i mimo posiadania 2 samochodów ( jeden do pracy, drugi używany średnio raz na kwartał jak się trzeba "pokazać")i żadnym nie pozwalają jej jeździć.
      Kobiety nie lubię, ale zal mi jej jak zasuwa na piechotę z siatami.
    • jowita771 Re: Hahaha :D Padłam :D 08.08.13, 10:27
      Mnie niedawno rozbroił post na ematce, pani dowodziła, że matka może mieć mały samochód, taki, żeby się jakoś upchnąć z dziećmi, mąż nie musi się mieścić, bo jak gdzieś jadą całą rodziną, to można wziąć jego duży samochód Czyli on do pracy sam zasuwa wielkim autem, a ona jakoś upycha dzieciaki w małym i to jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka