28.08.13, 16:26
ściełam się ponownie z koleżanka z pracy. mam taka koleżankę która. ciągle narzeka na męża. że jej na nic nie daje pieniędzy, nie robi nic w domu, nie pomaga jej w niczym i takie tam. nawet na imprezie firmowej się pokłócili i były fochy. pierwsze raz ściełam się jak opowiadała że była męża pozwala go o alimenty na kwotę 700 na 13latka. chłopak chory i ma rehabilitację. więc ja jej zwróciłam uwagę że ja na moje 8 letnia córkę od niepracującego eksą dostałam 380 a wnosilam o 500. więc licząc obniżkę o 100 to 600 to nie jest znowu aż tak dużo. a ona na to że jej mąż nie ma pieniędzy bo ma własną firmę która nie ma zysku. więc powiedziałam że jakby moj eks miał auto za 70 tysięcy to też bym uważała że jak nie ma kasy to niech sprzeda auto.
Obserwuj wątek
    • makbyt Re: zasiłki 28.08.13, 16:42
      no i wczoraj takie tam ble ble w pracy no i ona mówi ze leci po zasiłki.
      Ja zdziwiona bo znam jej dochody mówię ze ona chyba nie dostanie bo ma za wysokie dochody.
      Na to ona mówi ze jej maz który prowadzi firmę od 3 lat wiec placi juz wysoki zus kolo 1000 miesiecznie ma z firmy ciagle straty i ona jedna utrzymuje 4 osobową rodzinę.
      Okej założmy ze tak jest ale ona ciągle w pracy opowiada gdzie jezdzi jaki sobie kosmetyczne sprawy robi co sobie kupuje. Mąz ma samochod ten za 70 ona ma samochód . Dziecko strasze chodzi na dodatkowe zajecie. Wiec wedlug mnie biedy to w domu nie ma.
      Powiedziala o tych zasiłkach i jakos zakonczylysmy rozmowe.
      Ale minelo pare minut i podeszla i zobaczyla ze ja sprawdzam w necie inforamcje o zasilkach i zaczela mówic ze kiedys to ona jeszcze dostawala na dzieci 170 zlotych jako samotna matka.
      Ja jej mówie ze przeciez z tego co ona mówila maz ja poznal i z nim byla jak byla w ciąży z pierwszym dzieckiem a potem przeciez mieli wspolne dziecko jeszcze. To ona na to ze wtedy byla jako samotna matka bo dzieci nie maja w akcie urodzenia wpisanych ojców tylko ojciec nieznany i dostawala zailki. A jak wyszla za maz notabene za ojca swojego drugiegio dziecka to zabrali te zasilki dodatkowe.
      • makbyt Re: zasiłki 28.08.13, 16:50
        No i dalej mówi ze jej maz przeciez nie łozy na te jej dzieci tylko ona utrzymuje rodzinę.
        Wiec teraz dostaje kolo 150 zlotych no i dodatek jakis do wyprawki dziecka do szkoly.
        I wiecie co pomijajac fakt ze tez bym chciala te 150 zlotych dodatkowo to najbardziej mnie wkurza ze ona sie nie kryje z tym wszystkim. Ona tak paple i paple o swoim zyciu i uwaza ze jej sie te zasilki należa. Do tego ja jeszcze wiem ze pracuje dodatkowo na czarno .
        Nie wiem - nie wstydzi sie ze bierze zasilki i nie wstydzi sie ze przeciez oszukuje panstwo.
        A co najwazniejsze ze przeciez sa inni bardziej potrzebujacy.
        Jest miedzy nami 10 lat róznicy wieku ja jestem kolo 40stki wiec moze mam inny sposób patrzenia na te sprawy. A na koniec mowi do mnie wiesz Ala nie wszyscy sobie radza tak dobrze jak ty,
        A ja mam 40 lat mieszkanie na kredyt auto byle jakie. W firmie w której pracujemy 3/4 etatu, w innej firmie prace dodatkową na zlecenie i biuro rachunkowe gdzie nie zarabiam kokosów bo teraz jest naprawde ciezko.
        • makbyt Re: zasiłki 28.08.13, 16:57
          0 w wakacje nie pojechalam na urlop z dzieckiem bo mnie nie stac wydac 1500 zlotych na 10 dni.
          I tak wydalam 2000 corke na wakacje. Kolonie w caritasie i półkolonie w stadninie koło miasta.
          Jedyne wydatki na mnie to powiem szczerze 100 zlotych na silownie i 120 zlotych na psychoterapie to miesiecznie. wszystko po to zeby jakos wygladac i nie zwariowac i dalej pracować.
          • tetika Re: zasiłki 28.08.13, 17:40
            tez znam jedna taka "operatywna"
            nie mam pojecia jak baby to robia bo ja kiedy potrzeboalam naprawde to pani mi powiedziala ze mam za duzy metraz mieszkania i nie nalezy mi sie.
          • grave_digger Re: zasiłki 28.08.13, 18:59
            makbyt, ale obrobiłaś koleżance dupę. wink
            takie typy jak ona są wszędzie.
            ja znowuż nic nie wzięłam od państwa, nawet gdy firma eksa przynosiła straty (lol), czy wtedy gdy byłam samotną matką, bo pracowałam przecież.
            • buzka25 Re: zasiłki 29.08.13, 10:05
              ja byłam ost w mopsie popytac czy dadza jakies dofin do zakupu okularów dla młodego, ok przekraczam dochów (zasiłki na dziecko ON i renta) ale naprawde te okulary nas zeżarły w tym mies choc nie brałam z górnej półki, i mi powiedzieli ze niestety nie bo przekraczasad , poszłam do mamy pozyczyc (chociaz tyle ze jest u kogo), a takich "operatywnych" oj to tez znam wiele, ktore sie jeszcze tym szczycą ale jakos nie mam nawet ochoty ich podawac , ale taka prawda dostanie ten co ma kase a ten co jakos sobie radzi to nie, mi zawsze mowia "oj Pani A.... jak pani kwitnąco wyglada, i widze ze dobrze sobie pani radzi, pomimo tych wszystkich problemów ktore pania spotkały, oj żeby wiecej takich ludzi było", to mnie sie noz w kieszeni otwiera sad,
              • 3-mamuska Re: zasiłki 29.08.13, 10:39

                Branie zasiłków to nie wstyd. Kazdy kiedyś moze tego potrzebować, a proszenie o pomoc to nie powód do wstydu...
                Wstyd to to ze oszukuje państwo.
                Jesli tak ci to przeszkadza to zgłosić oszustwo.
                -----------------------
                Myśl o tym co mówisz...
                Nie mów tego co myślisz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka