Dodaj do ulubionych

Foch klientki

11.09.13, 17:06
Robiłam dzisiaj zakupy w markecie i natknęłam się na taką sytuację.Pewna pani robiła zakupy. Najpierw zmacała bułki i stwierdziła z przekąsem, że chyba parodniowe. Potem ugniotła chleb , też coś pomruczała i przeszła na stoisko z wędlinami. Tam najpierw kazała sobie nakroić jakiejś szynki, oczywiście dwa pierwsze plastry kazała odrzucić, no i w porządku, każdy chce kupić świeże, po czym chciała kupić baleron. Ale kazała sobie otworzyć nowa paczkę, pomimo, że rozpakowany kawałek był całkiem spory a pani chciała kupić 15 deko... Ekspedientka odmówiła otworzenia kolejnej paczki argumentując, że nie może, bo potem jej to wszystko obsycha i kierownictwo się strzępi, że robi straty. Pańcia się sfochała, rzuciła wziętą już szynką na ladę i wykrzykując inwektywy wypruła ze sklepu.
I teraz kto miał rację - klientka, bo nie została obsłużona tak jak chciała, a wszak klient nasz pan i każdy ma prawo kupować świeży towar, czy ekspedientka która jest odpowiedzialna za stoisko i straty ponoszone na tym?
Obserwuj wątek
    • mearuless Re: Foch klientki 11.09.13, 17:18
      jezeli byl juz otwarty baleron to sklepowa racje posiada.
      jesli byl tylko nowy, zapakowany to nieststy pani, nawet jesli chciala pol deko a nie pietnascie.
      a za zmacane bulki powinna zaplacic.
      • fajnyrobal Re: Foch klientki 11.09.13, 17:34
        macała ręką obutą w rękawiczkę foliową wink
        tak, była już otworzona jedna paczka z baleronem.
        • mearuless Re: Foch klientki 11.09.13, 17:36
          no to jak byl otworzony to niech spada na drzewo.
          5 takich klientow i co sklep ma zrobic z takimi otwartymi paczkami?
          • kolibeer2 Re: Foch klientki 11.09.13, 18:28
            jakbym była sprzedającą panią , to też bym nie otworzyła nowej paczki , no bez przesady ...
            jak chcę kupić coś ze świeżo otworzonej paczki , to specjalnie wybieram taki gatunek , co się skończył stary kawałek , albo zostało go tak mało , że otwarcie jest uzasadnione smile
            • olinka20 Re: Foch klientki 11.09.13, 18:38
              Ja jak Kolibeer.
              Ale szokujące ( pozytywnie) jest to, ze pani miała foliowke na łapce, w moim lidlu jestem jedyną osobą, ktora nakłada foliowke.
              Ostatnio nawet dziecina przysuneła sobie paczka coby go obejrzec z bliska i namowic mamusie do kupna. Mamusia asertywnie udała, ze pączek nie był macany i oddaliła sie bez kupna. bleh.
    • fajnyrobal Re: Foch klientki 11.09.13, 21:39
      a co wy na to , że baba ciepnęła pokrojonym już i zapakowanym towarem - moim zdaniem powinna za to zapłacić, bo to już się nie sprzeda.
      • olinka20 Re: Foch klientki 11.09.13, 21:42
        Feśśśś, ekspedientka niech sie cieszy, ze nie ciepneła jej tego na twarz z bluzgiem "ty kur...".
      • moonshana Re: Foch klientki 11.09.13, 21:54
        sie nie sprzeda, akurat. nie tak dawno znów usiłowano wcisnąć mi taką pokrojona "przed chwilą" wędlinę. i jeszcze był foch, jak upierałam się przy pokrojeniu przy mnie.
        a co do meritum. takich klyentek chodzi cała chmara. paskudne, roszczeniowe baby mające za dużo czasu a za mało empatii. kiedyś jedna opierniczyła przy mnie sprzedawczynię w markecie - bo ta nie potrafiła odpowiedzieć jak smakuje wskazana wędlina. a przecież " jej obowiązkiem jest wiedzieć, co sprzedaje!" wędlin pierdylion, marketowe - więc wszystkie tak naprawdę takie same. ale się baba przychrzaniła. bo chciała i już. klyent nasz pan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka