olinka20 11.10.13, 21:02 To ja niestety Zjarałam malakser? mikser? No to takie miksujące, właczyłam i dymek poszedł. A wy co zniszczyłyscie ostatnio? Przepraszam za brzydkie słowo, ale tylko to mi sie cisnie na własną głupote. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
circa.about Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:08 Masz fejsa? To coś dla Ciebie: www.facebook.com/ChujowaPaniDomu?fref=ts P.S. Zjarałam mikser zakupiony za punkty w aptece Odpowiedz Link
prigi Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:09 Olinko, ma kochana przejdź na mój wątek o podniesieniu poziomu dyskusji i znajdź odpowiedni do twojego stanu opis gwarantuję ci, jeżeli jakikolwiek sprzęt małego i dużego agd da się zepsuć, albo kupic felerny, to na pewno ja go mam/miałam. ze spektakularnych moich intelektualnych niedociągnięć było popychanie mięsa w maszynce do mielenia łyżką metalową.jak najgłębiej to możliwe. przy włączonej maszynie. do tej pory wygięta w świder łyżka jest pamiątką w mojej rodzinie. Odpowiedz Link
doral2 Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:23 prigi napisała: "..ze spektakularnych moich intelektualnych niedociągnięć było popychanie mięsa w maszynce do mielenia łyżką metalową..." popychałam nożem szatkowaną w robocie kapustę. nóż nie przeżył. i kawałek obudowy z robota... Odpowiedz Link
dziennik-niecodziennik Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 10:21 popychałam papier w niszczarce taką długą, kuchenną, metalową pęsetą. pan w serwisie strasznie sie zdziwił jak zobaczył co się wkręciło w ostrza ale niszczarkę dało sie naprawic Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:09 no ale czemu głupotę, pod wodą go włączyłaś czy jak? Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:15 Włozyłam upieczoną dynie i skórka sie wkręciła w te swiderki i fjuuuuu poszło Woda i prąd to cos czego sie boje Odpowiedz Link
doral2 Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:13 nie chujowa, tylko perwersyjna sprzęt ma to do siebie, że się psuje w najmniej oczekiwanych momentach. znaczy na 1000% sfajczy się w dzień po upływie gwarancji. ostatnio sfajczyłam nowiusieńki ekspres do kawy z młynkiem, przybyłym zza oceanu.. był na 110V i podłączony do przejściówki wydał z siebie zgrzyt i dym. powiedział że ma dupie mielenie kawy w naszym kraju. pozostał mi po ekspresie dzbanek do kawy. biorąc pod uwagę, że cały ekspres kosztował 60 dolców, oznacza że mam chyba najdroższy dzbanek do kawy jakie kiedykolwiek kupiono w mojej rodzinie 60 dolców x 3,10 zeta to jakieś dwie stówy za zwykły, szklany dzbanek, jakich można kupić na pęczki po piętnaście zeta Odpowiedz Link
moonshana Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:13 ale że jak??? kamburki miksowałaś? albo co twardszego??? ja sobie ostatnio blenderuje do upojenia, gotujące-gęste-nierozdrobnione. i nic. toteż pytam: jak zjarałaś? co czyniłaś, zła kobieto? Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:16 Napisałam wyzej Upieczoną dynie. resztke wyskrobałam, zblendowalam tym recznym i zupa była pycha. Odpowiedz Link
moonshana Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:23 a bo skórka dyni to twarda sucz jest. znaczy się, warzyw winny, a nie Ty. i takiej wersji się trzymaj. a ja dziś uczyniłam zupę-krem dyniową i jakas taka mdła wyszła. no i dlaczego??? dałam: wywar kurowy, dynię, pieprz, sól, cukier, curry, kurę, śmietanę, czosnek. co się jeszcze daje, aby smak był zajebiaszczy? dziecię jadło, więc proszę bez ekscesów. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:29 To dynia hokkaido była, ona mientkom skorke ma JA daje curry, imbir, ziemniaki gotuje ze 2 zeby dogescic. A ostatnio robiłam z pieczona papryka i pieczona dynią. A ta spalona to była z pieczoną dynią, pieczonymi pomidorami, pieczonym czosnkiem i cebulą ( tez pieczoną) a smak dokreciłam kurkumą. Odpowiedz Link
moonshana Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 21:15 no jak to co??? kamyczki takie większe Odpowiedz Link
mona_mayfair Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 21:16 w zyciu nie słyszalam takiego słowa;p Odpowiedz Link
esofik Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:20 osobiście zjarałam domowa niszczarkę do dokumentów czyli chujowa biurwa ze mnie Odpowiedz Link
gleana Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:28 Zajechałam dwa odkurzacze, trzeci jakoś działa choć przytopił się filtr. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:28 Ja najcześciej psuje komputery, to znaczy 2 razy twardy dysk sie skopał, nie wiem jak i ogólnie kompy sie mnie nie słuchają. A i kiedyś tez miałam wrażenie ze wszystkie felerne sprzęty kupuje ja. Ale od jakiegoś czasu trochę spokoju. W tym domu zepsuło sie juz żelazko, mikrofalówki 2 sztuki i maszynka gazowa, teraz pierniczy sie piec centralnego ogrzewania. No ale na 3.5 roku to nie jest złe. Odpowiedz Link
marikooo Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 21:28 Przypaliłam garnek do gotowania na parze. Usiadłam przy kompie, zapomniałam o gotującej się fasolce szparagowej i woda wyparowała. Doszorowałam garnek. Dwa tygodnie później powtórzyłam numer z tym samym garnkiem, ale wkładem w postaci buraczków. Internet to zło. Odpowiedz Link
amoreska Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:34 Parę dni temu... złamałam kran Odpowiedz Link
doral2 Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:38 amor, więcej szczegółów! jak można złamać kran? bo moja wyobraźnia nie ogarnia... wiem, że mam ograniczoną, ale złamania kranu to już w ogóle nie ogarniam.. Odpowiedz Link
amoreska Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:45 Więcej szczegółów? - już podawam : - kran kuchenny (a właściwie bateria kuchenna) z wyciąganą słuchawką i dinksem na słuchawce do rozpraszania strumienia. O, tego typu: Pani domu za mocno nacisnęło się ów dinks Odpowiedz Link
amoreska Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:47 Na szczęście pan domu nie jest tytułowy i ogarnął sytuację naprawiwszy kran Odpowiedz Link
doral2 Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:58 amoreska napisała: "...Pani domu za mocno nacisnęło się ów dinks .." nie sądzę. bo to zły dinks był... Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:50 No można, można, moja młoda złamała ten od umywalki jakiś miesiąc temu. Odpowiedz Link
moonshana Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:48 ja nie wiem, jak amor, ale ja kiedyś szorowałam kran i zlew z kamienia. i szorowałam i szorowałam. i zapragnęłam wyszorować dookoła nasady kranu. i sobie szczoteczką szorowałam ( po uprzednim polaniu specyfikiem) i sobie kręciłam kranem i sobie ten kran uebałam dosłownie: w rączce mi został bardzo nieprzyjemnie się zdziwiłam i zaprzestałam generalnych porządków na długi cza. Odpowiedz Link
hamerykanka Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 12.10.13, 20:59 O! moj typ Ja przez kran w kuchni wymienilam cala kuchnie...bo maz sie skarzyl ze kran kapie. Fajno. Znalazlam nowy fajny wysoki kran na eBayu, zamontowalismy...i zaczal sie chwiac na wszystkie strony bo zlew z pierunsko cienkiej blachy. Dostalam wiec za zadanie kupic zlew. Znalazlam sliczny, metalowy, dwukomorowy, z najgrubszej stali. Przytargalam do domu....i ch...k. Nie pasuje do szafek bo jest za szeroki. A szafki waskie. No wiec slubny pojechal do Ikei , zaledwie 7 godzin w jedna strone, po szafki. Mialam caly jeden dzien na wybranie modeli, dopasowanie rozmiarami zeby wykorzystac maksymalnie przestrzen. Przyjechal pickupem zaladowanym pod niebo. No to skoro robimy szafki, przydaloby sie cos zrobic z podloga, bo z cienkich debowych paneli byla i szpary sie robily. Zdecydowalam sie ze zrobie kafelki, latwiejsze do utrzymania w czystosci. I ogrzewanie podlogowe, bo zawsze mi nogi przy zlewie/gotowaniu marzna. Koniec koncow skonczylo sie pol rocznym remontem wykonanym wlasnorecznie przeze mnie, dwoma dobermankami, ktore przegalopowaly przez swiezo polozone plytki na podlodze , tylko cement tryskal na wszystkie strony ze nie wspomne o szorowaniu ich w zimny listopadowy wieczor pod szlauchem zeby nie zabetonowac sobie prysznicow w domu... Omal sie nie skonczylo rozwodem. A wszystko przez glupi, cieknac kran.... Odpowiedz Link
prigi Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:48 amor mój znajomy opowiadał mi o swojej koleżance, która złamała/wyrwała drążek do zmiany biegów w samochodzie. mi się jedynie udało urwać linkę do otwierania maski. a niby brak we mnie ikry Odpowiedz Link
olinka20 Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 21:53 JEchałam ci ja kiedys tesciowym saabciem ( kocham go, saabcia ofkors ) zmieniam bieg, a tu gałka zostaje mi w ręku Ale miałam mine W tym samym saabciu na stacji kminiłam 5 minut jak sie otwiera ta zaslonka do tankowania, dzwonie wreszcie do chłopa gdzie ten dynks zeby ta klapke odsłonic, a on mi mowi, wstan wez rączką pociagnij i juz Odpowiedz Link
esofik Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 22:10 Jakiś czas temu Reńka po stłuczce trafiła na warsztat, a ja dostałam zastępczego forda, z dostawa pod dom. Zapoznawczo zrobiłam rundkę i zaparkowałam. Rano ni uja, nie wiedziałam jak wrzucić wsteczny, więc go wypchałam. Po drodze wypychałam spod przedszkola i dopiero w pracy koledzy zasugerowali, ze może trzeba pociągnąć do góry innym razem koleżanka (spoko babka) pożyczyła mi w awaryjnej sytuacji swoja tojotke, w której nie wiedziałam jak wyłączyć/przełączyć radio.. po kilku minutach słuchania "Mojej Cyganeczki" wyciszyłam do minimum. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 22:13 Wsteczne mam obcykane ( my patologiczna rodzina, czesto wymieniamy sie autami ), ale fakt zanim odkryłam gdzie w renowce jest panel radia to mi troche zeszło Swinie schowali za jakims plastikiem Odpowiedz Link
nini6 Re: Olina, chyba ex aequo ze mną :D 11.10.13, 22:20 MNie kiedyś ręczny hamulec został w ręku po zaciągnięciu. Chłop miał używanie na mnie... Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: Chujowa pani domu 11.10.13, 22:34 Żadna suszarka do włosów nie była w moich łapeczkach dłużej niż góra półtora roku...świeć suszarkowy panie na ich duszami, było już ich kilkanaście. Odpowiedz Link
jk3377 Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 08:48 no w zyciu bym sie tak nie nazwała ani tytułu takiego watku bym nie dała a zdarzyło mi sie ostatnio zjarac garnek do mleka na indukcji, bo zapomnialam...jak przyszlam, to juz smierdzialo, zrobil sie wklesły i zbrązowial od spodu.... Odpowiedz Link
kolibeer2 Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 09:37 Takie elektroniczne/elektryczne to za bardzo nie psuję , ale niech to będzie do pobicia , to potłukę na pewno , mam całą zbieraninę kompletów kieliszków po 3 sztuki , talerze w ilościach różnych , z dwa tygodnie temu stłukłam wagę łazienkową , a w zeszły weekend moją ulubioną dużą deskę , która robiła za stolnicę... Muszę chyba w melaminę zacząć inwestować . Odpowiedz Link
capa_negra Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 20:03 Dziś mi coś pierdolnęło w odkurzaczu, ale działa wiec się chyba nie liczy Odpowiedz Link
moonshana Re: Chujowa pani domu 12.10.13, 21:22 może sobie coś wciągnęłaś. jak mnie ostatnio tak pierdolnęło, to wciągnęłam sobie kamburki znad morza. innych perdolnięć odkurzaczowych nie zanotowałam. ale właśnie: polećcie jakiś dobry mały odkurzacz. i żebym sie nie musiała na niego zapożyczać. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chujowa pani domu 14.10.13, 11:16 Mi w pt zepsuło sie to wciaganie kabla. Musze macoche zaprosic na kawe to mi naprawi ( ona lubi sie babrac w takich rzeczach ). Moon ja mam jakis zelmerowski, na worki. Myslałam o bezworkowym, ale mnie tu na maglu uswiadomili, ze ten pojemnik po kazdym uzyciu trza myc i zrezygnowałam. za duzo roboty, a u mnie troche tego odkurzania jest Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Chujowa pani domu 15.10.13, 12:56 jedyne co mi przychodzi na mysl to linki od skrzyni biegow w samochodzie. zatrzymamlam sie po tesciwoa. stala przy drodze to postanowilam ja wziasc Pan Bog mnie ukaral za laskawosc bo sie spierdolila skrzynia wlasnie wtedy. a tak na powaznie..nie. no nawet na powaznie nie chce byc inaczej. dobrze ze slubny byl ze mna w samochodzie i widzial ze nic dziwnego nie zrobilam... zmienilam bieg na dwojke i skrecilam i sie zatrzymalam zeby mamusia wsiadla dobrze ze na dwojce a nie wysprzeglilam na luz podjechalismy kurcgalopkiem do "wracza" dla samochodow... Odpowiedz Link
biedroneczka47 Re: Chujowa pani domu 15.10.13, 20:17 Ja zamordowałam ukochaną mą pierwszą maszynę do chleba. Dodawałam miód do ciasta i wzięłam taki z filiżanki, która stała w lodówce. No trochę był twardy ale w końcu z lodówki. Zapomniałam, że sama osobiście złamałam w nim plastikową łyżeczkę przezroczystą dokładnie w kolorze miodu. Włączyłam maszynę i poszłam pod prysznic. Nie słyszałam więc rozpaczliwych zgrzytów i dziwnych dźwięków kiedy mieszadło próbowało zmielić pół plastikowej łyżeczki. W końcu jak już wylazłam z łazienki i usłyszałam, maszyna była zamordowana. Urwał jej się jakiś tam łańcuch w środku. Części do tego oczywiście nie ma, no i amen Kupiłam potem inny automat ale to już nie to samo Odpowiedz Link
motylka34 Re: Chujowa pani domu 16.10.13, 12:26 To i ja się pochwalę kiedyś, w szale sprzątania łazienki rozwaliłam geberit Oczywiście, dostałam opierdol od chłopa jak nic, ale przestał krzyczeć na mnie jak usłyszał, że "ch...y kibel kupiłeś bo jak siadam to wszystko jest ok a jak stanęłam to wziął się urwał, a przecież ważę tyle samo siedząc i stojąc" Drabina oczywiście stała w garderobie obok łazienki Niedawno naszło mnie czyszczenie sprzętów AGD i w związku z powyższym zalałam super hiper gofrownicę, grill i toster Tefala za jakieś 600 zł tak, że do dzisiaj wywala korki jak się go włączy Podobnie zresztą zrobiłam z ekstra czajnikiem Ariele, który dostaliśmy od znajomych na parapetówkę. Plus tego jest taki, że teraz chłop sprząta prawie wszystko a ja tylko zmywam podłogi O roztopieniu teflonu na patelni nie wspomnę Odpowiedz Link