dlania
15.04.09, 20:53
Dyskusja na onecie, pod artykułem pt. "Szykuje się rewolucja w skokach
narciarskich"
wiadomosci.onet.pl/1950747,14,1,1,,item.html
- Jeśli Małysz ma skakać z 10 belki, a Schlierenzauer z 5, to z której belki
ma niby skakać Mateja?! Czy starczy belek dla Roberta? Boję się że nie.
- Ponoć na samej górze rozbiegu ma być zamontowana katapulta dla Matei.
- Mateja powinien mieć rozbieg ustawiony na Giewoncie.
- Mati będzie startował bezpośrednio z pokoju dla skoczków.
- Robert nie potrzebuje żadnej belki! Robert nie potrzebuje nawet rozbiegu! On
może skakać z miejsca z samego progu i to nie przeszkodzi mu oddać dwa dobre
skoki i to za jednym razem!
- To nie ma znaczenia. Robert z każdej belki i na każdej skoczni skacze coś
koło 90 m nawet z miejsca.
- Mateję będą popychali na starcie.
- Mateja będzie dojeżdżać do progu, a potem będzie skakać o tyczce.
- specjalnie dla Roberta będą modernizowali wszystkie skocznie z pucharu
światy by dobudować odpowiednią ilość belek.
- Mateja w takim wypadku będzie skakał z najwyższej belki i dostanie nary
odrzutowe i lotnię żeby choć o metr przeskoczyć bulę.
- Matei KERS zainstalują.
- Czepiacie się, młody jest, ma czas żeby się odblokować! Już skacze dalej niż
Otylia ze słupka!
- W takiej sytuacji Matei będzie wolno przed skokiem walnąć Red Bulla.
- Wystarczy wypić sok z gumijagód.
- Mateja powinien mieć gwintowane narty, to rozwiązanie zapewni mu stabilność
w locie.
- KERS w tyłku i 2 dyfuzory na każdej narcie, a w kasku będzie sobie ustawiał
odległość na której ma lądować. Uwaga ograniczenie do 90 m.