Tak mi się wydaje... Powiem Wam, że odkąd cyganka okradła mnie (pewność
stuprocentowa)jako nastolatkę, odruchowo łapię za torebkę widząc jakichś
cyganów wędrujących ulicą. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy cyganie (a
właściwie Romowie ) kradną, oszukują i żebrzą, to jednak taki odruch mam

Czy
to brak tak zwanej tolerancji, czy tylko ostrożność?