Dodaj do ulubionych

Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie.

17.04.09, 18:53
Tak mi się wydaje... Powiem Wam, że odkąd cyganka okradła mnie (pewność
stuprocentowa)jako nastolatkę, odruchowo łapię za torebkę widząc jakichś
cyganów wędrujących ulicą. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy cyganie (a
właściwie Romowie ) kradną, oszukują i żebrzą, to jednak taki odruch mam sad Czy
to brak tak zwanej tolerancji, czy tylko ostrożność?
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 18:58
      Ostrożność. Przy cyganach tez pilnuję torebki, a nie jest to jednoznaczne z tym,
      że każę im spadać na księżyc.
      Co do tolerancji, to uważam się za tolerancyjną. Nie podoba mi się wiele rzeczy
      na tym świecie, ale dopóki mnie osobiście nie tykają to szanuję innych
      (cyganie, geje, lesbijki) i poglądy inne od moich w tematach aborcje, kościół
      itp itd.
      • doral2 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:01
        ja tam torebkę pilnuje cały czas, ale cygaństwa nie znoszę, bo to brudasy koszmarne.
        • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:02
          cygaństwa nie znoszę, bo to brudasy koszmarne

          matko boska...
          • doral2 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:06
            nie wzywaj na daremno..
            nie dalej jak wczoraj widziałam cygaństwo w sklepie.
            brudne, śmierdzące, wrzeszczące, nie liczące się z otoczeniem.
            • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:09
              ja takie widuję nie cygaństwo
        • karra-mia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 20:27
          Doral zgadzam się z Tobą stuprocentowo. Mieszkam niedaleko
          dzielnicy, gdzie mieszkają sama nie wiem Cyganie czy Rumunii, jeden
          kij, brudasy i przede wszystkim żyją na koszt państwa, MOPS ich tak
          urządza, że mi pozostaje tylko zazdrościć ich wygodnego życia, bo ja
          niestety uczciwa nie umiem tak ciągnąćuncertain Odkąd widzę, co się tu
          dzieje, budzą oni we mnie jakieś rasistowskie uczucia, a żadna inna
          rasa, żadni obcokrajowcy nie działają na mnie tak, jak oni.
      • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:01
        nie rozumiem. A jak cie moga tykać osobiście cyganie geje i
        lesbijki??
        • gagunia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:11
          Wrzuciłam ich do jednego worka, bo mi się pisać nie chciało. Jak cygan zostanie
          moim sąsiadem i będzie praktykował swoje sztuczki to nie będę tolerancyjna. Jak
          mi gej będzie wyrywał męża to tez nie będę. Jak Świadek Jehowy będzie mi dupę
          truł mimo moich sprzeciwów to poszczuję psem (jak se kupię). Jest wiele
          możliwości, bardzo wiele wink
          • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:12
            No to ja w takim razie nietolerancyjna jestem wobec kretyńskich
            nieuzasadnionych niczym dziwnych poczynań.
            A powiedz mi coś o cygańskich sztuczkach?
            • gagunia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:19
              A co to ja cygan jestem, żeby znać ich sztuczki. Ale historii kilka znam z
              własnego podwórka. Szłyśmy z kuzynką i młode cyganiątka żebrały o kasę. Nie
              dałyśmy, więc bachory wstrętne brudnymi łapami wytarły się o jej białe spodnie,
              drugi dzieciak poszarpał jej plakat, który niosła a trzeci wyrwał z ręki
              drożdżówkę i rzucił. Innym razem Cyganicha, wlazła do domu mojej kumpeli i
              grzebała w lodówce - pogoniłyśmy. Innym razem mojemu chłopu zwinęła 50 zł.
              • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:24
                ja pierdykam? Gdzie wy mieszkacie?? Nigdy nie słyszałam o takiej
                sytuacji od nikogo z mojego otoczenia. Brzmi to zabawnie i jak
                uliczna legenda. za chiny ludowe mnie to nie przekonuje.
                • gagunia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:37
                  Wcale nie zamierzam cie na siłę przekonywać smileMówię jak było. Historia z
                  plakatem była w Szczecinie, w biały dzień na ulicy pełnej ludzi. Z wejściem na
                  chatę w małej miejscowości. 5 dych zasunęła w Koszalinie na ulicy, tez w biały
                  dzień. Historie są z różnych okresów mojego życia, więc nie był to jednorazowy
                  nalot jakiejś szalonej bandy.
                  Dlatego cyganów omijam łukiem. Nie gonię, ale niech mi w drogę nie wchodzą dla
                  naszego wspólnego dobra wink
                  • aniuta75 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 18.04.09, 08:55
                    Tja w Szczecinie Romowie to plaga. Nie raz i nie dwa włazili do mojej babci do
                    domu (to były czasy, kiedy jak się wychodziło na ogród to drzwi nie trzeba było
                    zamykać) i szperali po szafkach.
                    Ale wydaje mi się, że takie generalizowanie jest krzywdzące dla Romów co są
                    uczciwi i pracują. Chociaż przyznam szczerze nigdy nie widziałam żadnego Cygana
                    pracującego w banku, sklepie czy na stacji benzynowej smile.
          • amoreska Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:25
            Wiesz, wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach "powinniśmy" być tolerancyjni wobec wszystkiego i wszystkich. Kto nie jest - jest pewnie postrzegany jako egoista i dziwak...
            • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:34
              nie powinno się wg mnie tolerować tylko tych osób lub działań które
              mogą ci w jakis sposób bezpośrednio zaszkodzić.
              • amoreska Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:38
                A kradzież to nie jest Twoim zdaniem bezpośrednia szkoda? Albo wtargnięcie do domu?
                • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:40
                  dobra kurde ale to nietoleruje tych konkretnych ludzi. Uprzedzanie
                  się do całych narodów traci ksenofobia i niech takie osoby napiszą
                  poprostu, że tolerancyjne nie są.
                  • doral2 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:47
                    no toż właśnie piszemy.
                    nie wszyscy kochają wszystkie narody i wszystkich ludzi.
                    niektórzy na przykład nienawidzą swoich teściowych, za to cyganów kochają. wink
                    • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:56
                      o to jabig_grin
      • iskierka40 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 21:29
        jeśli chodzi o tolerancję to jestem ostrożna poprostu.
    • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:00
      ja się naprawdę staram. Jak mi jakieś głupie myśli do głowy
      przychodza do sama sie za to opieprzam.
    • deodyma Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:18
      raczej ostroznosc.
      w grudniu przed samymi swietami w 2005 roku jedna cyganka tez
      chciala zakosic mi forse.
      malo brakowala a bym ja pobila.
      wystraszyla sie nie na zarty, gdy chwycilam ja za chabety i
      pierdyknelam nia o budynek z calej sily.
      na pierwszy rzut oka wygladam na lagodna kobietke, ale to tylko
      pozory, poniewaz jestem diablem wcielonym i jak ktos nadepnie mi na
      odcisk, staje sie agresywna.
      ale jestem osoba tolerancyjnasmile
      • alesio23 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:25
        strzeżcie mnie niedźwiedzie świata przed takimi tolerancyjnymi..
        • deodyma Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:31
          alesio23 napisała:

          > strzeżcie mnie niedźwiedzie świata przed takimi tolerancyjnymi..


          e tam...
          mnie nie musisz sie obawiacsmile
          o ile nie bedziesz chciala mnie obrobic gdzies w centrum miastabig_grin
          mój suwaczek
      • amoreska Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 19:27
        A ja cię w pewnym stopniu rozumiem...
    • karra-mia Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 20:29
      a ja nie wiem. raczej jestem tolerancyjna, nie drazni mnie nikt, o
      ile faktycznie nie wyrządza ktoś krzywdy mi bądź mojej rodzinie.
    • gacusia1 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 17.04.09, 20:33
      Kiedys bylam teraz jestem w niewielkim stopniu tolerancyjna.
      Powiedzmy,jestem na tyle tolerancyjna by nie wdawac sie w zatargi.
    • olinka20 Ja te znie 17.04.09, 21:15
      Jestem nietolerancyjna dla smierdzących ludzi.
      I rozumiem, że ktos jest chory czy cos, ale ludzie!!
      Pracowalam kiedys z taką laską smierdziaal masakrycznie, ale
      tłumaczyła sie ze ma jakas chorobe.
      I wszytsko byłoby ok gdybym nie przyuważyla, ze chodzi np cały
      tydzien w tej samej oplutej przez dziecko bluzce- przy upalach 40
      stopniowych!
      Bleh.
      • alesio23 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:18
        jak to oplutej przez dziecko??? Ja zawsze ale to zawsze staram się
        zrozumieć druga osobę, jeżli mi coś już mi maksymalnie nie pasuję
        to i tak nic z tym nie robię, nie mówię. Nigdy nie powiedziałabym
        komuś ze śmierdzi itp. mam nadzieję, że moje poglądy przejmie potem
        moja córka.
        • olinka20 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:27
          Miala jakies slady i tak wlasnie sie tłumaczyła, że mały ja oslinił-
          nie specjalnie.
          Ale wierz mi nikt jej tego nie powiedział wprost chamsko przy
          wszystkich tylko w zaciszu ktos jej zapytał.
          Pracowalismy po kilka osob w jednym pomieszczeniu i naprawde nie
          dało sie przy niej nawet oddychac.
          Też bys nie zareagowała?
          Wybacz ale ciezko mi uwierzyc...
          • alesio23 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:31
            ja mam tak, że zanim komuś coś powiem to sto razy przemyśle czy aby
            napewno nie zrobię mu przykrości. Wydaję mi się, że jestem jakimś
            pieprzonym empatofobem, bo gdy wymsknie mi sie coś niekoniecznie
            miłego wydaje mi się, ze widzę jakieś zmienione spojrzenie,
            drgnięcie ust czy cos w tym stylu osoby urażonej i wierzcie czy nie
            rozpamiętuje takie zdarzenia przez kilka dni, a pamiętać bedę chyba
            całe zycie.
            • olinka20 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:38
              Ok rozumiem, ja akurat jestem bardziej bezposrednia smile ale wierz mi
              akurat duzo rzeczy toleruje natomiast sród potu albo prefum
              zmieszanych z potem powoduje, ze jest mi słabo.
              No przewrazliwoina na zapachy jestem i juz.
              Moj chlop dotad wstydzi sie ze mna do knajpy wychodzic bo zawsze
              DYSKRETNIE wacham potrawe przed zjedzeniem smile
      • bernimy Re: Ja te znie 17.04.09, 21:25
        O, to ja miałam nic nie pisać, bo co się będę wychwalać, że jestem
        supr tolerancyjna, ale... w temacie smrodu to zabiorę głos. Nie
        toleruję śmierdzących, od razu takowych nie lubię, nie gadam, nie
        akceptuję tongue_out
        • alesio23 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:26
          dobra no ja też nie lubię ale mu tego nie wypomnę.
          • bernimy Re: Ja te znie 17.04.09, 21:28
            No ja też nie wypomnę, ale zrobię wszystko, aby kilometry nas
            dzieliły.
            • olinka20 Re: Ja te znie 17.04.09, 21:30
              No wlasnie a co zrobic w wyzej opisanej przez mnie sytuacji?
              Patowo było...
              • bernimy Re: Ja te znie 17.04.09, 21:36
                Rozumiem doskonale, bo naprawdę nie znoszę smrodu i o ile z tramwaju
                można sobie wysiąść, o tyle w pracy już gorzej. Na całe moje
                szczęście, tego nie zaznałam!
                Ja bym chyba napisała anonim. Bo niestety jakbym miała mieć z takim
                smrodem (nie piszę o osobie tylko o smrodzie) do czynienia
                codzienie, to w końcu bym z nerwów wybuchła. Więc lepiej anonim.
    • vredka nie jestem n/t 17.04.09, 21:21
      • granadax Re: nie jestem n/t 17.04.09, 21:34
        niektórzy nie kochaja nas Polaków i mówia o nas brudasy i złodzieje, widzą jak
        kradniemy papier toaletowy z restauracji, czują jak smierdzimy w supermarketach
        między półkami.
        No domyślam się, że to nie My, nie Wy, ale jednak Polacy. Takich oni poznali i
        takich nas postrzegają.
        Jak się czujemy, kiedy ktoś przy nas chwyta się za portfel?
        W wielu krajach kojarzymy sie tak jak wspomniani Romowie i jest to chyba
        megaprzykre takie uogólnienie i niesprawiedliwe.
        Chciałybyście aby każdy traktował Was przez pryzmat człowieka jakim jesteście, a
        nie przez pryzmat śmierdzącego potem e tesco brata Polaka, czyz nie? Bo ja na
        przykład tak.
        Więc dajmy innym to, co same otrzymać byśmy chciały.
        • bernimy Re: nie jestem n/t 17.04.09, 21:38
          "Więc dajmy innym to, co same otrzymać byśmy chciały. "
          Popieram!!! To moja dewiza życiowa (jedna z wielu).
          A tak ogólnie, nienawidzę uogólnień w stylu: ach ta młodzież, ach ci
          lekarze, itd.
          • alesio23 Re: nie jestem n/t 17.04.09, 21:40
            ja też
        • amoreska Granadax... 17.04.09, 21:42
          Z jednej strony masz rację,ale z drugiej, gdybyś została okradziona przez kogoś np. narodowości romskiej, zapewne inny byłby Twój poziom ostrożności wobec ludzi tej nacji, nawet ocierając się o nie do końca sprawiedliwe generalizowanie...
          • alesio23 Re: Granadax... 17.04.09, 21:46
            [i]osobiscie miałam w życiu nie miłą przygodę z niemcami. nie
            cierpię języka niemieckiego, a mimo wszystko staram się nie
            dopuścić do jakichkolwiek uogólnień w mojej głowie,
          • granadax Re: Granadax... 17.04.09, 22:04
            wlasnie usilowalam sie przebic z tym, ze moj poziom ostroznosci wobec kazdego
            czlowieka zalezy od poziomu reprezentowanego przez tego czlowieka. Wlasnie tyle
            chcialam powiedziec, ale widocznie mi sie nie udalo...
            • granadax Re: Granadax... 17.04.09, 22:16
              a wiesz amoreska, ze zaczelam sobie przypominac moje doswiadczenia z Romami i
              przypomnialo mi sie, ze nie tylko mnie okradli, ale po ryju dali mojemu
              ówczesnemu chlopakowi lat temu ze 20. Powiedzieli, ze to za to, ze jedni Nasi
              (Polacy )pobili Ich dziewczyne w ciązy.
              Pomimo to zdania nie zmienie. Ludzie to byli i tyle. Mogli być Hiszpanami,
              Niemcami, Żydami, no nie chce mi sie wymieniacsmile
              Hiszpanie natomiast, kidy jeździłam do pracy w dyskotece jako barmanka w czasie
              studiów, odmówili mi pracy i powiedzieli że ja Polka to moge owszem w ich
              dyskotece pracowac, ale w kiblu, rzygi zmywac, jak się komuś uleje. Poszłam do
              innego klubu i tam mialam prace, jaką chciałam. Co teraz z moim stosunkiem do
              Hiszpanów, mam pamietać tych, co upokorzyli, czy tych co traktowali tak samo jak
              innych? Zaznaczam, ze wtedy nie wolno było Polaków zatrudniać.
              • doral2 Re: Granadax... 17.04.09, 22:28
                wiesz co?? czym innym jest posiadanie pewnego zdania o danej nacji, a czym innym
                manifestowanie tegoż.

                ja osobiście mam bardzo złe zdanie o romach, ale kiedy widziałam ich w sklepie
                onegdaj, to nie plułam na ich widok, ani nie wyrażałam wobec nich czegokolwiek,
                po prostu ominęłam ich szerokim łukiem.

                ale chyba mam prawo mieć takie, a nie inne poglądy, prawda??
                czy też może i tego już mieć nie wolno?
              • cytrusowa Re: 17.04.09, 22:32
                dopoki nie miezskalam w znielubianych przeze mnie Niemczech,
                uwazalam sie za osobe tolerancyjna.

                teraz, po kilku latach obcowania z multikultura moge powiedziec
                otwarcie - nie jestem tolerancyjna.
                nie jestem wobec Turkow, kotrzy maja specyficzne podejscie do zycia,
                pt. nalezy mi sie, jak rowniez do zbyt afiszujacych sie
                homoseksualistow a wlasciwie do takowych par wychowujacych dzieci.

                no i po przezyciach szpitalnych tuz po cc nie jestme w stanie stanac
                spokojnie obok miezskancow bylej Jugloslawii, szczegolnie wyznania
                prawoslawnego (zawsze mi sie myla czy to Serbowie czy inni, stad
                uogolnienie)
                powiem wam tak, lezalam na sali z taka laska, pare niedomowien i jej
                maz wyskoczyl z nozem do meza i chcial zjechac na dol, pod szpital
                zalatwic sprawe.
                w zyciu sie tak zagrozona nie poczulam jak wtedy, wpadlam w histerie
                i ucieklam ze szpitala na wlasne zadanie. maz nie byl w stanie mnie
                powstrzymac, zreszta sam tez tak uwazal

                nigdy wiecej!
                • doral2 Re: 17.04.09, 22:45
                  ej cytrusowa, zgodnie z filozofia granadax, nie powinnaś dopuszczać do uogólnień
                  w swojej głowie wink
                  a w ogóle to witaj smile
                  • baracuda.beauty Jestem tolerancyjna! I to bardzo 18.04.09, 11:01
                    Zawsze bylam - w stosunku do homoseksualistow np. mialam 2 bliskich
                    kumpli o innej orientacji seksualnej. Nigdy mnie nie interesowalo z
                    kim sypiaja.
                    Od kiedy mieszkam w obcym kraju jestem tolerancyjna jeszcze
                    bardziej. Mieszanka kulturowa mnie tego nauczyla. Szauje wszystkich
                    bez wzgledu na kolor skory i wyznanie.
                    A przepraszam, jest cos czego nie toleruje - RASIZM! Brzydze sie
                    nim...
                    Szanowni Polacy na obczyznie nazywaja Azjatow "brudasami, ciapkami,
                    bezowymi " itp. A sami niejednokrotnie czystoscia nie grzesza.
                    Ale duzo by o tym pisac.
                    Jako dziecko zostalam pobita przez 3 Cyganow, dwukrotnie okradziona
                    w wieku szkolnym. Mimo to nie wsadzam ich do jednego wora i nie
                    uogolniam.
                    Polacy tez czasem wyrzadzili mi krzywde.
    • slimakpokazrogi Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 18.04.09, 11:37
      TOLERANCJA TO MOJE DRUGIE IMIĘsmile) jedyne, nad czym pracuję, bo nie
      zawsze mi się udaje, to tolerancja dla nietolerancji...
    • anorektycznazdzira Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 18.04.09, 13:30
      Im dłuzej żyję tym skuteczniej kolejne grupy wybijaja z głowy do
      dupy moją niegdysiejszą tolerancyjność.
    • triss_merigold6 Re: Jesteście tolerancyjne? Ja czasem nie. 18.04.09, 22:12
      IMO to nie nietolerancja tylko zdrowy odruch samozachowawczy.
      Ja jestem obojętna dopóki przedstawiciel/le dowolnie wybranej grupy
      społecznej, etnicznej, religijnej etc. nie naruszają mojej
      przestrzeni. Lubić czy akceptować nie mam obowiązku, wystarczy
      dystans i neutralna obojętność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka