Dodaj do ulubionych

typologia naszych teściowych:)

22.04.09, 11:04
moja to MATKA POLKA - matka 4 dzieci, babcia 5 wnuków, opiekuńcza,
kochająca dzieci wszelkie ( własne i cudze)...
bardziej myśli o dzieciach niż o sobie ( co widać po jej wygladzie
czasem:/)
niestety nie ma zbyt dobrego gustu jeśli mowa o ubraniu/wystroju
wnętrz, ale serce ma wielkie.

A Wasze?
Obserwuj wątek
    • margotka28 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:08
      moja teściowa to typ: zimna dziewiczka lub świętojebliwa polka.
      Matka 3 dzieci, żadnego osobiście nie wychowywała, bo od tego miała
      matkę (swoją). Ma dwoje wnucząt, trzecie w drodze, ale wnuki
      odwiedza regularnie raz na pół roku. I przynosi im wówczas albo
      gacie z lumpa ( tekstem: dzieci, podobają wam się?) albo np: jeden
      samochodzik. Ogólnie nie przepadam za nią. I z wzajemnością.
      Aaa zapomniałam dodać, że do kościoła uczęszcza codziennie, ale na
      żadne święta nie byliśmy do niej zaproszeni.
    • cudko1 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:09
      nie mam teściwoej hihitongue_out
      • tabakierka2 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:11
        hmm... niby fajnie, ale kurcze, ja tę moją to nawet lubię ( no, może
        nawet troszkę kocham:] )...
        Zawsze możesz miećsmile

        A matka ojca Twojego dziecia? ma ono babcię jakąś od ojca?
        • cudko1 Nie 22.04.09, 11:13
          tzn teoretycznie tak, ale praktuycznie nie> Mysle że tatuś kurwa tak
          miesza no ale cóż, ja się porzed szereg wysuwac nie będę. Za to ma
          cudnych dziadków z mojej strony i z tego się bardzo ciesze
        • dlania Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:14
          Moja to Wszystkowiedząca Nieomylna Debeściara i Elegantka, której
          wizja rzeczywistości jest jedyna słuszna i dopuszczalna, inne
          powinny być karalne i są przykładem głupoty ludzkości. Do tej
          głupiej ludzkości nie wnicza sie tylko jej rodzina i jedna sąsiadka.
          • demarta Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 23:06
            no pacz pani, my jedną i tę samą mamy.... od dawna już mam wrażenie,
            że mój mąż jedynakiem z pewnością nie jest, jak wespół z mamusią swą
            mawia...wink
      • bernimy Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:14
        Szczęściara, to Ci się naprawdę upiekło big_grin
    • bernimy odwrotość tesciowej tabakierki 22.04.09, 11:12
      Zimna, lodowata, bezczelna, wydaje się Jej, że jest wszechwiedząca,
      zawsze zabiera głos, nawet jak Jej wiedza jest 2 minuty dłuższa niż
      rozmówcy a znawca tematu siedzi obok (teść jest lekarzem, i zamiast
      On, to odpowiada Ona, bo 5 minut wczęsniej Jej coś powiedział,
      brrr). Jedno dziecko miała, do 4 r.ż. nie wychowywała. Egoistka,
      myśląca tylko o sobie i ewentualnie o mężu, ale na zasadzie, że się
      Jej przyda. Przy okazji jedank opieki nad małą, odkryłam, że pomimo
      och i ach jest flejtuchem! I o zgozo : GRZEBUCHĄ!
      O gustach się nie dyskutuje big_grin
      • tabakierka2 grzebuchą?????????? 22.04.09, 11:21
        pliska, rozjaśnijcie o co chodzibig_grin
        • aniuta75 Re: grzebuchą?????????? 22.04.09, 11:22
          Może, że grzebie w szafkach smile.
          • bernimy Re: grzebuchą?????????? 22.04.09, 11:48
            No jak to wyjaśnić? Grzebie! Wrrrrrr, wszystkie dokumenty nam
            przegrzebała. Ohyda! Nigdy nikt mi nigdzie nie grzebał, a tu takie
            coś mi się trafiło.
            • marva Re: grzebuchą?????????? 22.04.09, 11:52
              Dokumenty?!?! A po jakie licho??? Matko moja teściowa czasami wie
              lepiej gdzie ja co mam niż ja sama, ale nawet nie wpadłam, że Ona mi
              w dokumentach może grzebać....a niby po co?? Osz w mordę...czasem
              się zastanawiam czy widziała mojego rówżowego przyjaciela schowanego
              w sypialni w szafeczce....tongue_out
              • bernimy Re: grzebuchą?????????? 22.04.09, 11:58
                Moja grzebucha (tak ją nazywam odkąd odkryłam, że grzebie mi w moich
                dokumentach, szufladkach w sypialni) by odkryła tongue_out
      • jowita771 Re: odwrotość tesciowej tabakierki 25.04.09, 06:45
        > Przy okazji jedank opieki nad małą, odkryłam, że pomimo
        > och i ach jest flejtuchem! I o zgozo : GRZEBUCHĄ!

        Może to z powodu sąsiedztwa flejtucha, ale pierwsze skojarzenie po przeczytaniu
        "grzebuchy" (ładne słówko) pomyślałam, że ona grzebie SOBIE w jakichś miejscach
        typu majtki i potem rąk nie myje i dzieckiem się zajmuje.
    • matysiaczek.0 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:13
      moja to WieczniePracująca i WiecznieNaZdrowieNarzekająca, jak pytam, czemu nie przestanie w koncu pracować (już dawno na emeryturze) i odpocznie, mówi "dzieciaku, a z czego ja będę życ", dodam, ze siedzi w stanach od 3 lat, emeryturka na koncie rośnie, nieruszana, a i na drugim też niemało, tym dolarowym...bosze...z czego ona bedzie życ?
      • l.e.a Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:16
        KOCHANA ! troskliwa i opiekuńcza, wystroju mieszkania ani ubioru się
        nie czepiam - tak jak ona RACZEJ nie czepia się mojego smile
    • aniuta75 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:14
      Hipochondryczka i kłamczucha.
    • liwilla1 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:15
      a moja to AA (asertywny aniol). matka jedynaka, schludna, kochana, ciepla,
      wspierajaca, bardzo inteligentna, zadbana, oszczedna - ale w dobrej proporcji.
      broni jednak swojego terytorium, zdania (jest raczej mocno skrajna katoliczka) i
      czasem delikatnie probuje mi owe narzucac smile i chociaz bardzo mocno ja kocham, a
      ona traktuje mnie jak corke - mowie do niej na per pani. nie moge sie przelamac.
      • tabakierka2 liwilla 22.04.09, 11:23
        ja mam podobnie z tym nazywaniem teściowejuncertain
        chciałabym to zmienić, ale na razie tylko raz powiedziałam do
        niej "mamo", to teścia też taz "tato"...a zaraz nam minie rok od
        ślubutongue_out
        • liwilla1 Re: liwilla 22.04.09, 11:29
          no widzisz, ja z jej synem 4 lata sypiam, dwojke potomstwa mamy i wciaz pani,
          pani, pani... az glupio. nawet moj brat do niej mowi "ciociu"!
          • tabakierka2 Re: liwilla 22.04.09, 11:32
            my jesteśmy razem prawie 7 lat. Zawsze mówiłam "pani" a teraz trudno
            mi się przestawić, tyle, że my jesteśmy małżeństwem, więc siłą
            rzeczy "mamo" i "tato" chciałabym mówić. Męzolek mówi do moich, stąd
            jeszcze gorzej się z tym czujęindifferent
            • liwilla1 Re: liwilla 22.04.09, 11:36
              moj M. do moich starych wali po imieniu. no ale moi to starzy hipisi i roznica
              wieku miedzy nim a nimi mniejsza (20 lat), niz w przypadku mnie i jego rodzicow
              (prawie 35 lat). a poza tym oni z tych konserwatywnych co zwracaja mojemu
              dwulatkowi uwage (zartobliwie co prawda), ze czasem wola do mnie "Ania"
              (powtarza po ojcu).
            • alza73 Re: liwilla 24.04.09, 10:32
              teściowa zaraz po ślubie poprosiła mnie, żebym mówiła do niej mamo,
              jak mi trudno przyhcodziło, to w końcu powiedziała, że za każde Pani
              zamiast Mamo bedę coś musiała kupić (cholernie drogo by wyszło). W
              każdym razie podziałało.
          • mathiola Liwillo droga 22.04.09, 23:45
            podaj prawie rękę.Bo mój brat do mojej teściowej też mówi: ciocia.
            Szwagierka mojej siostry (!!) również mówi do niej ciocia... a ja nie umiem ani
            ciociu ani nawet pani... no kurwaaaaaaaaa nie umiem. Jest bezosobowo,
            lawirująco....... A ponieważ to już 8 lat, coraz trudniej to zmienić. Ale ją za
            to winię. Bo powinna mnie w końcu opierdolić. A ona nic. Udaje, że nie słyszy wink
            • magiczna_marta Re: Liwillo droga 23.04.09, 04:39
              Mlody sie przyssal to moge jedna reka napisac:
              - uwaza ze wszystko wie najlepiej, "bo tak mowili podczas wieczornej
              audycji w radiu ma-ryja"
              - wykarmila 3 dzieci- bo wychowaniem tego nazwac nie mozna, skoro
              albo szyla albo gotowala albo byla w kosciele (podczas rozmow z M
              kiedys tam pytalismy sie nawzajem o rzeczy z dziecinstwa, typu: kto
              Cie nauczyl jezdzic na rowerze, kto odprowadzal do przedszkola/
              szkoly, kto pomagal w lekcjach- odpowiedzi to bylo: brat/ siostra,
              nigdy mama czy tata, z reszta nigdy w zyciu nie uslyszalam zeby moj
              M powiedzial do niej "mama" czy o swoich ojcu "tata", zawsze matka i
              ojciec) i uwaza ze zjadla wszystkie rozumy
              - uwaza ze makaron z sosem to nie obiad- obiad to zupa, koniecznie z
              duza iloscia cebuli- kurwa niezaleznie jaka zupa- cebula tam plywa,
              drugie danie to kotlet mielony badz schabowy, ale drugie danie to
              tylko w niedziele
              - modli sie do telewizora- Tv trwam ofkors- i proboje moje dziecko
              do tego zmuszac, lapie go za ramiona zeby uklakl, sklada mu rece i
              mowi "pomodl sie ze mna do jezuska"- nosz kurwa, przeca to telewizor
              a nie jezusek
              - slucha tych swoich sekciarskich dyrdymalow tak glosno ze slychac
              je w drugim pokoju przy zamknietych drzwiach (miedzy pokojami jest
              jeszcze kuchnia)
              - neguje moje kompetencje jako matki, powiedziala wprost ze ona
              wychowa to dziecko lepiej i wtraca sie non stop mimo stanowczych
              sprzeciwow- udaje ze nie slyszy jak sie cos do niej mowi (aaa jak
              szepczemy o czyms z M to podsuchuje)
              no i najbardziej wkurwiajaca rzecz:
              - mowi do mojego syna a swojego wnuka- syneczku!!!
              -
              • natter2 Re: Liwillo droga 24.04.09, 18:54
                > Mlody sie przyssal to moge jedna reka napisac:

                i niżej:

                > - wykarmila 3 dzieci- bo wychowaniem tego nazwac nie mozna, skoro
                > albo szyla albo gotowala albo byla w kosciele

                no zobacz, podobnie jak Ty, z tym że Ty albo klikasz, albo klikasz
            • liwilla1 Re: Math :) 23.04.09, 08:21
              moja teszczowa kilkukrotnie mi proponowala, bym mowila jej "mamo" ale bylo to na
              samym poczatku naszego zwiazku (kiedy jednak juz bylam w ciazy z synkiem) i
              wtedy to byl dla mnie kosmos jakis, do obcej kobiety mowic jak do mojej jedynej,
              najdrozszej, najkochanszej rodzicielki. Teraz staram sie przelamac, ale
              teszczowa juz nie nalega. Wiec praktykuje lamance jezykowe stosujac przeroznych
              zwrotow grzecznosciowych - pani, mamo M., babcia smile moze po slubie zaczne mowic
              mamo. ale do slubu dalej niz blizej - vide watek o zareczynach uncertain
            • forumowiczekinc Re: Liwillo droga 24.04.09, 11:08
              u mnie podobnie ,9 lat po slubie i ciągle bezosobowo sie do teściów
              zwracam,męczę się strasznie,ciągle muszę się pilnować,ale oni nic
              nie mówią,zebym jakoś się do nich zwracała inaczej, a zaczeło się od
              tego ze mój ukochany powiedział ze do obcej kobiety nie bedzie
              mówił "mamo" no wiec ja nie byłam gorsza i też nie mówię "mamo",
              ale na przyszłosć wiem że to jest chore i jak moje dzieci dorosną to
              inaczej to rozegram,
              w sumie to się dziewie mojej tesciowej niby była
              nauczycielka ,osoba wykształcona a taka niekumata i nie pomyśli jak
              ja się czuję wymysłajac jakieś formy zeby do niej cos powiedzieć,ale
              jej córka chyba też nie mówi do swojej teściowej mamo ,więc to może
              u nich narmalne
      • jowita771 Re: typologia naszych teściowych:) 25.04.09, 06:56
        > ona traktuje mnie jak corke - mowie do niej na per pani. nie moge sie przelamac

        To samo mam. Głupio to brzmi. Do całego jej rodzeństwa i ich małżonków mówię
        "wujku" i "ciociu", tylko do niej "pani". Przy ludziach staram się nie zwracać
        do niej wcale, bo niezręcznie, może to wyglądać, jakbyśmy się nie lubiły, a to
        kochana babka.
    • eyes69 Moja to POMYLKA 22.04.09, 11:39
      Uwaza, ze jest SUPER, bo urodzila szostke dzieci, ale wychowaniem
      sie juz nie zajela, zwalila to na innych.
      Robi tez z siebie SUPER babcie, ktora nie jest.

      To taka matka i babcia na pokaz.
      Do tego zlosliwa i chamska.
      • magiczna_marta Re: Moja to POMYLKA 22.04.09, 11:47
        eee, zaraz sie rozkreci afera, nie bede pisac
        • bernimy Re: Moja to POMYLKA 22.04.09, 11:51
          Napisz, z kropeczkami big_grin
          Tylko, aby nie wyszło: Moja ................. to ...............
          jest .................. i ......................
          i ...................... big_grin big_grin big_grin
    • krolowazla Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:40
      Moja była teściowa to Słodka Trucizna. Ma 2 synków-skurwysynków. Chodxby na
      diabła robili, ona im zawsze pomaga i mówi, ze to nie ich wina. Póki byłam zoną
      jej syna - to była taka, ze do rany przyłóż. Jak tylko powiedziałam dość - to
      pokazała drugie oblicze, stała się ochydna kłamczuchą i plotkarą.
      Jej synkowie dorośli faceci nie pracują , jej nie obchodzi skąd mają kasę na
      rozrywki i utrzymuje ich. Płaci rachunki, kupuje jedzenie. I jeszcze tłumaczy,
      że oni pracować nie będa , bo to strata czasu , za takie pieniądze big_grinbig_grin
    • attiya Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:43
      typ - jak nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam
      najmądrzejsza, wszystko wie, na wszystkim sie zna - wszyscy inni są głupsi od
      niej - nie warto wcale z nimi rozmawiac, bo i tak niczego się nie dowie od
      głupszych od siebie
      • krolowazla Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:45
        attiya napisała:

        > typ - jak nie jesteś z nami to jesteś przeciwko nam
        > najmądrzejsza, wszystko wie, na wszystkim sie zna - wszyscy inni są głupsi od
        > niej - nie warto wcale z nimi rozmawiac, bo i tak niczego się nie dowie od
        > głupszych od siebie

        ooooooooo moja ma tak samo.
        • opium74 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 11:53
          nie wiem jaki typ... wyjątkowy smile
          pomocna, życzliwa, kochajaca, uczynna. Czasem się do czegoś przypie*li albo
          pojeczy, czasem za bardzo wścibska - ale ogólnie bardzo kochana smile
          Mówię jej po imieniu bo powiedziałam że mame to mam jedna i sama zaproponowała
          przejście na "ty"
          • bsl nie znam swojej osobiście ;) n/t 22.04.09, 11:55

            • ololla Re: nie znam swojej osobiście ;) n/t 22.04.09, 12:03
              Moją Panią teściową poznałam rok po ślubiesmile

              Jest okropną kobietą.Matka dwójki dzieci, faworyzująca tylko młodszą córeczkę (
              zawsze i wszędzie podkreśla,że jej córeczka jest lekarzem we Francji! ).Uważa
              się za nieomylną, najmądrzejszą. Nie odwiedzam jej bo nie mam ochoty jej oglądać.
              Jako babcia wcale się nie sprawdziła. Mój mąż zawsze jej wypomina że ona czeka
              na jakiegoś murzyńskiego wnuczka od córuni. ( Córeczka,Pani doktor we Francji!
              uwielbia mężczyzn ciemnoskórych których zmienia średnio raz w miesiącu!)
              • panistrusia Re: nie znam swojej osobiście ;) n/t 24.04.09, 10:33
                > Jako babcia wcale się nie sprawdziła. Mój mąż zawsze jej wypomina
                że ona czeka
                > na jakiegoś murzyńskiego wnuczka od córuni. ( Córeczka,Pani doktor
                we Francji!
                > uwielbia mężczyzn ciemnoskórych których zmienia średnio raz w
                miesiącu!)


                To może ją zglanujcie? I nabierze respektu do wszaje BIAŁEJ córuni.
              • uwolnic_cyce Re: nie znam swojej osobiście ;) n/t 24.04.09, 23:07
                No i trudno jej się dziwić.Wiadomo, że czarni mają fajne rzeczy w
                spodniach.
            • asiaiwona_1 Re: nie znam swojej osobiście ;) n/t 22.04.09, 12:05
              Moja to "teściowa-dobra rada". Teść zresztą też... I z tych "co
              ludzie powiedzą". Broń boże wysunąć się przed szereg. Lepij być
              szarą myszką nie walczącą o swoje. Podpadłam jej kompletnie dzień
              przed moim ślubem jak pojechałam do sklepu w którym kupowaliśmy
              balony - z reklamacją bo pani sprzedawała balony jako 100 szt a
              faktycznie było ich 50. No, a że ślub i wesele w miejscowości małża
              i tam dużo ludzi kojarzy moją teściową (jest "naczelną" księgową
              większości firm w tej miejscowości) to była to olbrzymia tragedia,
              że ja poszłam się o coś wykłucać. Gwóźdź do "trumny" przybił mój
              ojciec jak opierdolił kucharkę, że nie kontrolowała swoich pomocnic
              i 2 dni przed weselem okazało się że brakuje 50 kg jakiegoś tam
              mięsa - po prostu kucharki zapomniały powiedzieć, żę jeszcze to
              trzeba kupić. No i znajdź tu na szybko 50 kg dobrego mięsa... Obraza
              na mojego ojca trwa chyba do dziś...
              • bsl uzupełnienie :) 22.04.09, 12:34
                nie znam swojej drugiej tesciowej
                pierwszej nie lubie i chyba nigdy nie lubilam , taka troche "słoma z
                butów "i "pani dobra rada "
                za to bardzo lubilam jak sporadycznie zostawały u niej dzieci , bo
                nigdy sie nie nudziły , za to z moją mama i owszem ;/
                • oli.nek Re: uzupełnienie :) 22.04.09, 12:36
                  Moja za dobra, czasem takie ciepłe kluchy, z duszą na ramieniu, nieba mi
                  przychyli, nigdy nie odmówi. Tak, jest za dobra. Nigdy się z nią nie pokłóciłam.
                  Szwagierka typ podobny.
              • lago.titicaca Re: nie znam swojej osobiście ;) n/t 24.04.09, 20:36
                asiaiwona_1 napisała:
                > że ja poszłam się o coś wykłucać.
                Gwóźdź do "trumny" przybił mój
                > ojciec jak opierdolił kucharkę,

                wcale sie nie dziwie tesciowej.
                jaki ojciec taka corka.
    • exotique Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 13:14
      Moja jest cudowna. Pyta o zdanie, nie wymadrza sie, robi dobre obiady- albo pode
      mnie albo pod meza. Doradzi jak rady potrzebujemy, nie wtraca sie sama z siebie,
      nie jest plotkara. Poza wnuczka swiata nie widzi i nie ma opcji-powwinnas robic
      tak a nie inaczej. szanuje innych ludzi.
      Natomiast kolejna zona tescia- masakra. Taka francuska paryzanka cholera.
      wielepek, do tego wrozka sciemniara i wie np wszystko w temacie karmienia
      piersia (w zyciu nie karmila). po za tym wkurwia mnie, bo wszystko poza
      francuskie poza ichniejszym preziem jest cacy a reszta produktow swiatowych to
      syf bo we francji lepsze.
      No i ma mentalnosc francuzow- nie chce pracowac ale kombinuje jak socjal
      francuski (mieszkajac w szwajcarii) w chuja zrobic i jak najwiecej wyciagnac smile
      Mila jest i ma dobre checi, ale cholera jak piszczy na wysokich tonach ze szyby
      drza to ja cholery dostje. A i dostaje cholery, bo mi dziecia wybudza perfidnie big_grin
      • tomelanka Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 13:27
        moja wypisz-wymaluj tabakierkowa, taka matka polka, ale tajemnice ze wszystkiego
        robi, np z ciazy i slubow swoich dzieci
        • tabakierka2 Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 13:31
          tomelanka napisała:

          > ale tajemnice ze wszystkieg
          > o
          > robi, np z ciazy i slubow swoich dzieci


          oj, to moja wręcz przeciwnieuncertain o co mam do niej żal, i napewno,
          jeśli nam sie produkcja uda, nie powiem jej zbyt wcześnie o nowinieindifferent
          wiem, że ona z dobrego serca i w ogole, ale klapie jęzorem jak
          szalona z tej radościuncertain
          • tomelanka Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 11:02
            a co Ty, nawet w małżeństwie, to lepiej za wczesnie niech ludzie nie wiedza, a
            poza? moj ty panie, tragedyja, choc potem bardzo wnuczki kocha nie powiem, i
            jest z nich dumna smile
    • karra-mia Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 13:24
      "Matka Polka" ale tylko dla dzieci własnej krwi, nie uznaje innej
      konkurencji, nie potrafi okazywac miłości, uczuć w ogóle, dla niej
      wyznacznikiem miłości, siły uczuć jest kasa, cena prezentu. ten kto
      daje więcej, ten bardziej kocha i nieważne, że młody chce z nią iść
      na rowerek, nie pójdzie bo po co, za to kupi mu kask i myśli, że
      jest jej. Kobiety swoich synów traktuje jak swoje rywalki, walczy o
      terytorium, nie uznaje innych odnóg rodziny.
      • eyes69 Moja ma to samo! 22.04.09, 13:36
        Syn moj i syn synowej numer 1 sa zupelnie inaczej traktowani, niz
        jej wnuczka - corka jej corki.

        Ale moja udaje, ze jest babcia dobra, chociaz widac kogo faworyzuje,
        a kogo wrecz lekcewazy i ignoruje.

        A swoje wlasne dzieci moja tesciowa dzieli na te z kasa, ktora mozna
        od nich wyludzic i na tych, ktorzy kasy nie maja w nadmiarze, wiec
        sie zbytnio nie licza.
        • 1aanna Zależy od dnia... 22.04.09, 13:51
          Na ogół jest normalna i można się z nią dogadać, dziecka z chęcią przypilnuje, a nawet sama zabiera małą do siebie, ale co jakiś czas(najczęściej przed świętami lub wiekszymi wydarzeniami w rodzinie) ma "odbicia" i wali fochy o wszystko, nawet jeśli wina leży po jej stronie i nie daj Boże się jej to powie.
          Regułą jest, że oni są wiecznie biedni i 10 dni po pensji kuż pożyczają kasę( a mi potrafiła powiedzieć, że na co ja tyle wydaję, że nie dajemy rady nic odłożyć, choć tylko mąż u nas pracuje!)
    • slimakpokazrogi Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 23:19
      a moja to taka wiejska baba - kobita bez zębów (no ma parę
      metalowych), 120 kilo żywej wagi, rzuca dupami i kurwami, kaleczy
      polski strasznie... ale w sumie jest ok. Nie wtrąca się, kocha
      wnuczka i życzy nam jak najlepiej. I darowizn nie skąpi, ale to już
      akurat nie jest dla mnie tak naprawdę istoitnebig_grin
      A najlepsze jest to, że z racji dzielącej nas odległości widujemy
      się 3-4 razy do rokusmile)
      • tomelanka Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 11:04
        spoksik, moja tez kurwami chujami i innymi takimi rzuca, ale zebow metalowych
        nie ma tongue_out
    • fajka7 całkowity brak tesciowej :) nt 22.04.09, 23:27
    • mathiola Re: typologia naszych teściowych:) 22.04.09, 23:39
      Moja to..... hmmmm.... no właśnie. Jak ją scharakteryzować??
      O mojej teściowej moje dzieci mówią, że: "babcia siedzi w kuchni i gotuje pyszne
      obiadki" smile Bo tak jest kiedy przyjedziemy. Cała oddana rodzinie, nakarmiłaby
      każdego, kogo kocha, oddałabym ostatnią koszulę temu, którego kocha... Skryta i
      nieśmiała, trzeba umieć do niej dotrzeć (ja umiałam). Trudna w obyciu, bo ma
      swoje dzikie jazdy (ignorować, ) ale mimo to kochana od góry do dołu. Trochę
      samotnica a trochę samotna i łaknąca drugiego człowieka. Wdowa z trójką dzieci
      od 31 roku życia, więc... swoje przeszła. I za to ją podziwiam, szanuję i nigdy
      ręki nie podniosę wink
      Aha, i ma poczucie humoru, chociaż mój mąż dowiedział się o tym ode mnie - sam
      nigdy wcześniej tego nie dostrzegł. To świadczy o tym, jak bardzo samotna była
      ta moja teściówka pókim się nie napatoczyła tongue_out
      • k_asia2 Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 07:55
        moja to hipohondryczka, klamczucha i mitomanka
        dzieci ma po to aby jej sluzyly
        ewentualnie mozna sie nimi chwalic wymyslajac rozne bzdury
        najczesciej dzwoni do nas z pracy gdy opowiada komus jakies bzudrne
        historie i potrzebuje potwierdzenia w oczach sluchacza ze mowi
        prawde co z tego ze sluchacz nie slyszy co sie do niej mowi
        przyklad z wczoraj

        T- Kasiu jak sie nazywaja te kwiatki co mialas bukiet slubny
        K- rozesmile
        T- hmm no szkoda ze nie pamietasz no to pa
        • alesio23 Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 09:08
          Ma 65 lat(!!!). Na nic nie ma czasu, chociaż nie pracuje i nie
          wychodzi z domu nawet z psem czy po zakupy ( to robi teść).
          Regularnie pożycz od nas kasę. wszystko wie lepiej i jako jedyna
          gotuje dobre żarcie.
          • slimakpokazrogi Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 10:59
            moja ma 66... to taki dziwny wiek dla teściowej?
            • alicja.sunshine Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 21:37
              Czterdziesto-paro letnia alkoholiczka, zniszczona nałogami, a wciąż uważa się za
              miss, była pielęgniarka wie wszystko najlepiej a każdy lekarz to debil który nie
              zna się na swojej pracy- oczywiście ona się zna za nichsmilea jakże!
              Nigdy nie powiem do niej mamo,bo przez gardło by mi nie przeszło...mówie po
              imieniu, ale rzadko bo rzadko się do niej odzywam ale to dłuższa i bardziej
              zagmatwana historia
              • alesio23 Re: typologia naszych teściowych:) 23.04.09, 21:39
                ślimak dla mnie trochę dziwny wiek bo moja mama ma 45 a babcia 66.
                • marysienka-1 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 10:17
                  80 % wypowiedzi negatywnych (przeczytałam wszystkie) i niestety moja
                  też.Rywalka na kazdym polu-na szczęście z nią nie mieszkam ale jak
                  patrze jak rozkazuje swojej drugiej synowej to mi szkoda
                  dziewuchy.Kobieta pracująca,zazdrosna wpatrzona tylko w swpje dzieci
                  (mojej rodziny nie znosi=zazdrosna o wszystko),zawsze znajdzie
                  dziurę w całam i krytykuje.Zawsze dodaje swoje-nawet szczypte soli
                  do sałaty żeby postawić krpkę nad i-bo ona wie najlepiej.Wchodząc do
                  mojego domku szuka miejsca gdzie może powiedzieć-O a tu nie
                  ścierasz kurzu?Ogólnie śmiesznna!!!!!!!!
                • slimakpokazrogi Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 11:24
                  no tak, moja mama ma 57, a babcia 88... to już trochę inaczej
      • borru Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 19:05
        Dzięki Mathiola...

        Jesteś promykiem na tym forum ( stosunek do swej teściowej) i żywym dowodem na
        to że dobro rodzi dobro. Tak naprawdę Ty jedna zauwazylas jaka Twoja teściowa
        jest naprawdę.
        A reszta pań ( mniej lub bardziej mądrych) najczęściej widzi w swojej teściowej
        to co chce zobaczyć.
    • moninia2000 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 10:26
      Moja tesciowa jest dobra kobieta. Cudowna babcia, szaleje na punkcie
      wnusi. Jest bardzo prosta kobieta, dla niej zwierzeta sluza jedynie
      do jezdzenia, miecho pare razy dziennie, tv chodzi non stop, a liczy
      sie to, co tam powiedzieli jako jedyna prawda, ale:
      Jest dobra.
      Od poczatku mnie zaakceptowali, mimo ze ja Polka, a Oni Hiszpanie
      starej daty, jednak tolerancyjni, przyjeli mnie jak corke.
      Szyje sama ciuchy, mase mi naszyla, teraz dla wnusi szyjesmile
      Ma wiele wad, meczy strasznie (hihi), ale naprawde ja doceniam.
      Sama mam wady, wiec...o czym tu gadac?
      • go-sia-b Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 10:52
        moja teściowa to odludek nie utrzymujący kontaktów ze swoim
        rodzeństwem, rodziną z nami też dzwoni jak coś chce(najczęściej
        pieniądze) mieszkamy 300 km dalej do nas żeby przyjechała to
        specjalne zproszenia muszą być jak jesteśmy tam to jest masakra,
        ciagłe komentarze i pouczanie o rzeczach krórych nie ma pojęcia, z
        wnuczkiem na spacerze to był ostatni raz jak leżał w wózku a teraz
        ma 6 lat, nawet koszyczka do święcenia na wilkanoc nie mógł zanieść
        do kościoła bo po co
      • szerlit Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 11:09
        moja tesciowa ma ta zasade ze - moje dzieci ukochane a czyjes to
        znaczy ziec i synowa to obsrane. Zdanie jej dzieci a szczególnie jej
        ukochanego synka jest zawsze najwazniejsze i najmodrzejsze. Sama
        jest osoba toksyczną nie uznaje innych zdan i innych racji niz swoje
        i atakujaco zaraz swojego adwersarza cała swoja złosci i nerwami. A
        do tego jest ortodoksyjna katoliczka dla której wazniejsze sa
        uroczystosci koscielne od tego zeby ugotowac obiad czy zostac z
        wnuczka która widzi raz na pare miesiecy. Jak mówie o kosciele to -
        zebyscie to słyszeli - tak jakby rozmawialy z samym Bogiem, tak
        jakby miała religijną wizje. Nie da sie tego opowiedziec trzeba
        zobaczyc i posłuchac smile. do tego tak zpacyfikowała swoja cała
        rodzine ze kazdy boi sie przy niej powiedziec cokolwiek innego niz
        ona mysli by nie wywołac jej natychmiastowej reakcji.
    • rhumbakuba Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 10:57
      Moja to MATKA KARMICIELKA.Ogólnie nie jest szczególnie zła, ma swoje
      wady i zalety. Każdego by zakarmiła na śmierć - "no zjedz jeszcze
      mięska". Mieszka na wsi, jak wracamy z odwiedzin do domu, to zawsze
      z prowiantem - suchym, mokrym, itd.Na dłuższą metę jest to dla mnie
      męczące - jemy mniej niż teściowie i część tego prowiantu zawsze się
      zepsuje, mam potem wyrzuty sumienia. Kiedy odjeżdżaliśmy po
      ostatnich świętach zbuntowałam się (pierwszy raz od 20. lat)i
      odmówiłam przyjęcia "dóbr żywnościowych". Naraziłam się strasznie,
      nie odzywa się do mnie ale wreszcie nie mam wrażenia że mi się ktoś
      do lodówki wtrąca. I niech ten stan trwa nadal!!!
      • exotique Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 11:57
        rhumbakuba napisała:

        > Moja to MATKA KARMICIELKA.Ogólnie nie jest szczególnie zła, ma swoje
        > wady i zalety. Każdego by zakarmiła na śmierć - "no zjedz jeszcze
        > mięska".

        To moja mama jest takla sama. Maz ma z moimi rodzicami Krzyz Panski, ale daje
        rade bo jesc lubi i widza sie rzadko- ja czesciej jestem w PL bo nie pracuje.
        Jak jestesmy u nich, to od 7 rano sa dyskusje co zrobic na obiad, kolacje itp- z
        wyprzedzeniem dwudniowym. No i mama z kanapkami albo innymi przekaskami gania co
        1,5-2 h. Juz powoli tlumaczymy, ze my tak nie jemy, ale wiemy ze nie robia tego
        po zlosci tylko z dobrego serca. Jakby mogli, to by nam co tydzien paczki
        spozywcze wysylali smile
    • frida-marzec08 Do tabakierki :) 24.04.09, 12:06
      Twój opis pasuje w 100% do mojej teściowej: jest matką 4 dzieci, ma 5 wnucząt, 6
      urodzi się za m-c smile;
      kochająca absolutnie wszystkie dzieci i wnuki - oddałaby im wszystko co
      ma - co również przekłada się na jej wygląd i stan portfela wink, troskliwa,
      opiekuńcza, znakomita kucharka, z poczuciem humoru, no i mieszka daleko... wink
      widujemy się 1-2 razy do roku - nie mam na co narzekać.
    • ostryga11 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 12:34
      Intrygantka i manipulantka, chociaż niektóre intrygi snuje z
      tzw.dobrego serca. Nie lubiana przez własnych synów ( jeden sie
      wyprowadził do innego miasta i przyjeżdża raz na dwa lata), mój M.
      dzwoni jak musi (to znaczy ja go zmuszę). Wnuki "uwielbia' tzn daje
      mi rady jak je wychować a im, jakie maja być. Najchętniej by mnie
      zastąpiła we wszystkim ( no może prawie we wszystkim), ale ponieważ
      mój M.jej zwyczajnie nie lubi i ma do niej sto tysięcy pretensji za
      zaborczość , nadopiekuńczość, permanentną kontrolę i histerię - nie
      ma takiej opcji. na poczatku małżeństwa (20lat temu) bardzo
      próbowała w nasze życie ingerować , została skutecznie przez
      M.powstrzymana. Teraz się pilnuje, ale nadal intrygyuje typu "powiem
      temu to, że tamten to, i wtedy ten itp., a temu nie powiem, że
      tamten...." (np. nie powiedziała swojej siostrze że jej starszy syn
      się rozwiódł, za to powiedziała mojej mamie, że wg. niej moja
      siostra na nas żeruje itp.)Histeryczka i hipochondryczka. Nie śpi po
      nocach, bo np.wymysliła sobie, że nasza najmłodsza córka jest
      zaglodzona i na pewno grozi jej jakaś straszna choroba. Hobby-
      latanie po wszytskich lekarzach i wyłudzanie skierowań na badania
      specjalistyczne.Kiedy nic nie wykazuja, pojawia się nowa, kolejna
      choroba. To chyba sposob na wzbudzanie w nas troskliwości i
      współczucia. ale mimo wszystko - mamy układ poprawny. Cenię ją za
      to, że mysli o dzieciach, pamięta o ich urodzinach, świętach itd,
      nigdy nie odmówiła pomocy przy dzieciach, jak wyjeżdżałam na wyjazdy
      szkoleniowe zabrała do siebie na dwa tygodnie moja dwuletnią
      córeczke, czasem odbiera z przedszkola itd. Ja ja lubię, mimo że
      wszystko co wyżej napisalam jest prawdą najprawdziwszą. Wszystkie
      święta (mimo niechęci M.) spędzamy z teściami i moim rodzicami
      razem. Rodzice i teściowie maja b.dobry układ!(mimo że teściowa
      czasem startuje w konkurencji - która jest lepszą babcią). Dzwonię
      do niej codziennie. I chyba nie chciałabym, aby nagle stała sie
      inna, bo wiem , że mimo wszystko jest mi życzliwa, a charakter ma ,
      jaki ma, nie jej wina.....
    • volta2 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 12:42
      moja teściowa to typ damowaty, kreuje się na kulturalną, bywa w
      filharmonii, teatrze, urządza party z krewetkami w tle.
      niestety, umiejętności komunikacyjne ma zerowesad
      zarówno dotyczty to syna jak i wnuków, o synowej nie wspomnę.
      wybaczyłabym jej wszystko, gdyby miała serce do dzieci, ale jakoś
      tak się złożyło, że akurat do naszych tego serca nie ma, uznając
      zapewne, że to głównie moje, nie nasze dzieci...
      • generalizacja Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 13:10
        Ja teściową zyskam dopiero w sierpniu, ale narzekać na nią nie mogę.
        To taki typ ciepłej mamuśki- zawsze uśmiechnięta, pomocna, życzliwa.
        Denerwuje mnie tylko to, że jest zaniedbana (całe jej życiowe siły
        zjadają brat mojego N. i teść),nigdy nie robi nic dla siebie.
        Nie wiem jak będe mówiła do niej po ślubie, ale "mamo" na pewno nie
        wchodzi w grę. Już straciłam swoją mamę i do nikogo innego już nigdy
        tak nie powiem.

        A teść to zupełnie inna bajka...bardzo irytujący człowiek =/
        • kaczita Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 13:28
          Ja do swojej przyszłej teściowej nie mam nic. No może jedno małe ale, za dużo pali.
      • rude_boy Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 14:20
        moja tesciowa jest alkoholiczka, ktora mysli jedynie o sobie... gdy
        jestesmy u nich w domu opowiada jedynie o sobie i swoich problemach,
        nie sluchajac innych... nie dostalem od niej nigdy prezentu (no moze
        1 raz ksiazke, ktora kupila z readers digest, stala u nich na półce
        i zaczalem ja przegladac)... tesciowie nie dolozyli nawet grosika do
        slubu/wesela (moi rodzice dali spoo kasy), nie dali nam nawet
        drobnego prezentu... wnuczce jedyny prezent dali z okazji chrztu...
    • dlania A jak mówicie: 24.04.09, 14:25
      Bardzo mamie dziękuję / Bardzo ci dziekuję
      Niech mama usiądzie, prosze / Siadaj prosze
      ?
      • aniuta75 Re: A jak mówicie: 24.04.09, 15:56
        Bezosobowo czyli proszę usiąść, bardzo dziękuję.
        • demarta Re: A jak mówicie: 24.04.09, 23:12
          a ja unikam konieczności mówienia do teściowej, od października
          zeszłego roku bardzo skutecznie (ojjjjj zalazła mi za skórę grubo).
          na szczęście pracuję na tyle intensywnie, że brak mi czasu na nią
          (zdrowia zresztą też), a jej syn i wnuk mają jej pod dostatkiem.
          jest więc i wilk syty i owca cała.
    • titta Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 15:50
      Tych narzekajacych nalezalo by zapytac: a nie balyscie sie wyjsc za
      maz za faceta wychowanego przez taka kobiete?
      • alesio23 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 15:52
        do mojej tesciowej mówię bezosobowo, w zanim urodziła sie młoda
        była bardziej normalna.
        • grania12 Re: do teściowych i synowych 24.04.09, 16:03
          Do teściowych i synowych.
          Pamiętajmy o przykazaniu" miłuj bliźniego swego jak siebie samego
          "
          Tylko tyle i aż tyle.
          Pozdrawiam synowe i teściowe
    • siza24 łojej ale trafiłaś ! 24.04.09, 16:10
      właśnie dwie godziny temu moja się spakowała i obrażona zakończyła tygodniową
      wizytę u nas smile
      krótka ciepła charakterystyka:
      damulka na maksa, kasy ma pełno w związku z czym ciuchy z simple okulary od
      prady itp., ma 60 lat a ubiera się jakby miała 30, je tylko sałatę (aby nadal
      wyglądać na 25 wink)
      jest IDEALNĄ matką (przy niej żaden z dwóch synów "nigdy nawet nie upadł" więc
      wiadomo co się dzieje kiedy mój synek fiknie kozła - "wstrząs mózgu!!"), IDEALNĄ
      żoną (teściu - nawiasem mówiąc jeszcze większy popapraniec - nie zrobi sobie sam
      nawet kawy {teraz już podejrzewam że on nawet nie potrafiłby zrobić tego
      samodzielnie} tylko "Alusiu zrób mi pyszną kawkę" i ona już leci, nigdy nie
      słyszałam aby powiedziała mu "nie" z jakiegokolwiek powodu) więc znów wiadomo co
      się dzieje gdy przyjeżdża do nas gdzie to mój facet gotuje (zdrowo bezmięsnie)
      i nie daj boże ją urazić - na mnie się wścieka, obraża, zaczyna wbijać
      szpileczki i obgaduje mnie za plecami z góry na dół a do mojego mężczyzny mówi
      "och, zrobiłeś mi wielka przykrość" i robi smutna minkę pt. jak możesz krzywdzić
      tak swoją mamusię
      wszechwiedząca wścibska bezkrytyczna w stosunku do siebie męża i swoich synków
      (mojego facia koniecznie chciała wyswatać z jakąś bogata panienką a gdy
      dowiedziała się że będziemy mieć dziecko to płakała nad jego losem - widać tak
      źle trafił hehe)
      starałam się ją lubić i być miłą ale ostatnio jakoś przestałam się starać i jest
      mi z tym dobrze
    • limonka-2 Re: typologia naszych teściowych:) 24.04.09, 16:31
      Motto mojej teściowej-"Może być Ci w życiu dobrze, ale broń Boże,
      żeby było Ci lepiej od mojej córki", gdybym trafiła kumulację w
      Lotto murowany zawał
    • hedonia +++ 24.04.09, 18:15
      Jest jeszcze inna odmiana: droga zmarła, czyli poślubiamy sierotę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka