Co kiedyś w zyciu robiłyście albo robicie ... mmhmm ... ciężkiego, chodzi o pracę zarobkową?
Mój przykład:
Kiedyś pracowałam w zakładzie produkującym kobiałki (te prostokątne koszyki na truskawki), opuszki miałam zdarte do krwi, zawijałam je, jakoś potem przyzwyczaiłam sie. Najgorzej było przy wiązaniu sznurowadeł albo myciu gwintu butelki. No i śmieszność: nie powiem w jakich okolicznościach, ale musiałam odciski palców zostawić w naszej komendzie - panom policjantom nie udało się, tak zdarte miałam palce. Tylko z tego najmniejszego pozdejmowali