l.e.a
04.05.09, 17:26
Wiadomo, dziadkowie naszych dzieci mieszkają w Czechach, siłą rzeczy
nasze dzieci muszą posiadać paszport lub dowód osobisty. Synek
(obecnie 8 lat )posiada paszport od 3 miesiąca życia. A że w czerwcu
wybieramy się do Czech, koniecznością było złożenie wniosku o
paszport dla Acórki ( 5 tygodni ). W tym celu
udalismy się do biura paszportowego i się zaczęło ... Pani w
Urzędzie paszportowym nie chciała przyjąć wniosku, a to dlatego iż
jestem obcokrajowcem no i ona nie wie czy karta obywatela UE jest
wystarczającym dokumentem na przyjęcie wniosku. Powinnam mieć
paszport, poinformowałam Panią,że po to mam kartę aby w końcu
zastąpić nią paszport, wkońcu jestesmy w UE ! Pani była wielce
zdziwiona. Generalnie przyjęcie córki wniosku trwało godzinę czasu,
bo Pani latała z każdym "pierdem" do naczelnika biura niedowierzając
nam i ważności karty.
Potem czepiła się mojego nazwiska, że czemu końcówka nazwiska ova a
nie samo o jak nazwisko męża... po godzinie i rozmowie z dyrekcją
wniosek przyjęła ale
przy odbiorze MUSIMY dostarczyć PEŁNY odpis aktu urodzenia hmm ...
Jestem zdziwiona i trwam w konsternacji...