idę do szkoły:D

08.05.09, 11:35
heh, znudziło mi się już bezmózgie siedzenie w domu.
poczułam nagłą potrzebę nauki i postanowiłam bujnąć się do jakiejś placówki
edukacyjnejbig_grin
póki co na zaoczne tudzież wieczorowe studia kaski brak, więc skosiłam się na
policealne studium medyczne - kierunek - asystentka stomatologabig_grin
koleżanka to kończyła, praca asystentki jest lekka i w miarę dobrze płatna.
w międzyczasie kiedy będę się edukować spróbuję rozkręcić byznes własnysmile
zobaczymy jak to będzie, może jak się uda kasy trochę zgarnąć to pójdę do
jakiejś ambitniejszej szkołybig_grin
ot, jak mogłam to mi się nie chciało uczyć, a teraz na starość naukowcem zostanę;P
hahahaha
    • hellious Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:36
      hihi, ja tez ide, od wrzesnia tongue_out Mature jakas zrobic, bo wstyd i porazkatongue_out
      • tabakierka2 Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:37
        ja na drugie podyplomowe się właśnie zapisałambig_grin
        a na pierwszych zaproponowali mi doktorat...biję się z myślami, sama
        nie wiemtongue_out chyba wolę teraz wejść w inny tematwink
        • bernimy Tabakierka 08.05.09, 11:39
          Jak chcesz o dakotoracie pogadać: za i przeciw to służę big_grin
        • teqilaa Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:39
          no i wez tu kurwa napisz coś tera ;/
          • tabakierka2 bernimy 08.05.09, 11:40
            pisz o tym doktoraciesmile

            dawajsmile
            • bernimy Re: bernimy 08.05.09, 11:41
              Ale tak tutaj? Może nie wszystkie są zainteresowane.
              • tabakierka2 Re: bernimy 08.05.09, 12:00
                chyba możeszsmile
                jesli o mnie chodziwink

                pewnie dziewczynom nie będzie przeszkadzaćsmile
                • bernimy studia doktoranckie 08.05.09, 12:44
                  To piszę, o "studiach doktoranckich", takich typowych 4 letnich.
                  Zalety: no tu nie muszę się zbytnio rozpisywać, bo ktos kto myśli o
                  doktoracie to wiadomo, że ma te myśli sprecyzowane. Albo zamierza
                  robić karierę naukową, albo chce jakby podnieść kwalifikacje czy
                  wyróżnić się z "tłumu". Ale to może być zrealizowane nie tylko
                  poprzez studia doktoranckie.
                  Co do wad: kiedy rozpoczynałam byłam pełna entuzjazmu, ambicji,
                  górnolotnych planów itd. i nie zwracałam uwagi na takie przyziemne
                  sprawy jak to, że:
                  - nie jesteś pracownikiem, więc nie masz praw pracowniczych, nie
                  płacą żadnych składek itd.;
                  - nie jesteś studentem już, więc nie masz żadnych zniżek;
                  - masz tylko stypendium (u mnie było 1150 PL)
                  - jesteś w 100% tanią siłą roboczą, bo wymagania, zwłaszcza czasowe
                  w stosunku do doktoranta są przeogromne. Ja akurat wtedy jeszcze nie
                  miałam dziecka, więc całkowicie się temu poddałam, bo i tak nie
                  musiałam "kraść" czasu rodzinie tongue_out
                  - co najgorsze, niestety nie ma tylu etatów na uczelniach aby
                  przyjąć tych wszystkich doktórów, których wyedkują.

                  Z perspektywy czasu uważam, że jest to straszna strata czasu (4
                  lata, zazwyczaj przedłużające się w 5, jakby wyjęte z życiorysu). Bo
                  jeśli nie planujesz kariery naukowej, to przyszły pracodawca nie
                  traktuje tego jako doświadczenie zawodowe, te lata nie liczą się do
                  lat pracy. Po doktoracie w niektórych firmach nie masz najmniejszych
                  szans, bo prezes nie może być mniej wykształcony (ostrzeżono mnie po
                  1 roku studiów).
                  Jeszcze też dużo z tych punktów zależy od kierunku studiów, np.
                  tania siła robocza: inazcej robi się doktorat z ekonomii a inaczej z
                  biologii.

                  Podsumowując, polecam, ale nie jako studia doktoranckie,
                  tylko jako etat asystenta i wtedy na pracę doktorską masz 8 lat.
                  Masz wtedy zatrudnienie, wszystkie składki, liczą sie lata pracy,
                  masz prawa pracownicze, masz doświadczenie zawodowe big_grin

                  A z jakiej dziedziny nauki Tabakierko dostałaś propozycję?
                  • tabakierka2 Re: studia doktoranckie 08.05.09, 12:49
                    oo..to sie rozpisałaśsmile

                    ja myślałam raczej o opcji zaocznych, jeśli już w ogóle miałabym
                    robić ten doktorat, bo jak pisałam, wolę zrobić podyplomówkę z tego,
                    co mnie interesujewink

                    tematyka ewentualnego doktoratu: zachowania w organizacji ( szeroko
                    pojęte).
        • slimakpokazrogi Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:58
          he, to ja Ci o doktoracie powiem ciut - po pierwsze zależy na jakiej
          uczelni i jakie wymagania. Bo ja chciałam robić i zastanawiałam się
          gdzie i dlatego mam porównanie, bo co uczelnia, to inaczej. Na
          dobrej uczelni musisz się najpierw dostać, co bywa niełatwe. Musisz
          tez prowadzic zajęcia - chyba, ze studia niestacjonarne i wtedy
          trzeba słono płacić. Wybrtałam Jagielloński (najtrudniejsza opcja) i
          aby się dostać musiałam się postarać o dorobek naukowy. W związku z
          tym byłam na paru konferencjach i je wspominam najmilej - po
          referatach zawsze była impreza integracyjnabig_grin. A potem udało mi się
          zajść w ciążę i odpuściłam. Poza tym długo nie mogłam zajść i
          skierowanie myśli na inny tor mi pomogło, więc zacząć zawsze możesz,
          he he.
    • madame_zuzu Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:38
      ja też bym poszła gdzieś sie doedukować. Jak dziecko podrosnie i pódzie do
      przedszkola, to ja zapiszę sie na kurs greckiego na uniwerku ateńskim. Póki co
      moge pomarzyć. I do czasu do kiedy nie pójde do szkoły- pierdole nie ucze się
      sama greki big_grin
    • bernimy Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:40
      Gratulejszyn ogromne big_grin
      • teqilaa Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 11:47
        ja musze poczekac az małz się wymagistruje i ja pójde do szkoły.
        Jednoczesnie nie damy rady finansowo. Bolą mnie strasznie te moje
        nieskończone studia..sad
        • kama_msz teqilaa 08.05.09, 11:48
          wiem co czujesz.
          moje mnie też uwierają ciągle, bo mogłam...
          i do tego w moim ukochanym mieście mieszkałam, a teraz kisnę w szczeciniesad
          no, ale małymi kroczkami, może się w końcu wyedukuję;P
          • teqilaa Kama 08.05.09, 12:18
            mi strasznie skomplikowała sie sytuacja życiow ai po prostu
            fizycznie nie dałam rady jeszcze studiować. A potem już ciezko mi
            było wrócić. Studia na które sie wybieram nie mają za wiele
            wspólnego bezposrednio z tym co robie teraz ale z branża mojej firmy
            jak najbardziej smile poza tym zawsze chciałam studiowac psychologie
            więc przyjemne z pożytecznym połączę big_grin
    • pinky_doo Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 12:00
      ta pogoda nastroiła Cię do wymyślania takich długoterminowych planów na życie? smile
      • kama_msz Re: idę do szkoły:D 08.05.09, 12:47
        nie takich znów długoterminowych - firma przy dobrych wiatrach ruszy w lipcu, a
        do szkoły ie we wrześniubig_grin
        cóż to jest tych marnych kilka miesięcy...;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja