Dodaj do ulubionych

Mieszkanie.

09.05.09, 11:56
Tak sie zastanawiam, jak to u Was jest.
Wynajmujecie, macie kredyt, dostaliscie mieszkanie?
Powiem Wam ze mi sie marzy moment kiedy bedziemy na zero ze
zobowiazaniami meza, ja pojde do pracy i wreszcie wezmiemy kredyt na
mieszkanie, marze o tym, sni mi sie to mieszkanie po nocach.
Troche to pojebane ze marze o tym zeby sie zadluzyc w banku na
nastepne 30 lat, ale kurna taki lajf.
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Mieszkanie. 09.05.09, 11:59
      Ja mialam kase na chate ze sprzedarzy domu po rodzicach(spadek dzielony na 3uncertain
      bo szucz jebana musiala sie ochajtac ze starym pol roku przed jego smiercia...)
      • ib_k Re: Mieszkanie. 09.05.09, 16:11
        > bo szucz jebana musiala sie ochajtac ze starym pol roku przed jego smiercia...)

        hellious, czy będzie nietaktem jeżeli poproszę cię o rozwinięcie tej myśli?
        • agusia79-dwa ib_k 09.05.09, 16:30
          ib_k napisała:

          > > bo szucz jebana musiala sie ochajtac ze starym pol roku przed
          jego smierc
          > ia...)
          >
          > hellious, czy będzie nietaktem jeżeli poproszę cię o rozwinięcie
          tej myśli?

          ja to zrozumiałam, że ojciec hell ożenił się powtórnie i zmarł pół
          roku później
    • cudko1 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:00
      ja jak narazie mieszkam z rodzicami - i nie wyobrażam sobie
      wyprowadzki, ze zwględu na kwestie orgaznizacyjne, mój tata pilnuje
      mi małej, ogolnie są bardzo pomocni, bez nich bym sobie nie
      poradziła bom sama matka jestem,
    • jkk74 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:05
      Szczęście w nieszczęściu - zmarli moi dziadkowie zostawiając mi mieszkanie
      komunalne. Wykupiłam je po paru latach mieszkania za naprawdę nieduże pieniądze.
      Teraz w tych dwóch pokoikach zrobiło się nam ciasnawo - dwoje dorosłych i dwoje
      dzieci. Marzy mi się większe, ale póki co marne szanse niestety sad
    • milva_barring Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:05
      Po trzech latach mieszkania z teściami, od sierpnia 2008 w swoim mieszkaniu. Oczywiście kredyt na 30 lat, takie życie.
    • agama77 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:10

      my już 9 lat wynajmujemy. w najbliżych planach jest kredyt na własne
      m.
      w końcu dałam się przekonać, bo nienawidzę zadłużać się i do tej
      pory nie musiałam.
      dotarło do mnie nareszcie,że lepiej spłacać swoje niż komuś.
      też nie wyobrażałam sobie długu na 30 lat, ale jeszcze parę lat
      wstecz nie wyobrażałam sobie mieć dziecka w wynajmowanym. a teraz
      dziecko jest i dobrze nam. życie zmusza mnie do poszerzania granic
      wyobraźnismile
    • vredka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:13
      Odziedziczyłam po mamie.
      Nie lubię go za bardzo ale narzekać nie będę.
      Cieszę się, że mam to co mam, bo nie wyobrażam sobie wynajmu ani
      kredytu do emeyturysmile
    • deela Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:13
      buduje dom
      na dzialce kupionej na kredyt
      30 km od wawy
      o to tansze rozwiazanie niz kupno 50 m klitki w wawie
      bo ja sie pytam: czy niewielki pokoj dla kazdego dziecka + sypialnia + salon
      wspolny to jakis kurwa szczyt luksusu jest? w polsce to luksus a moim zdaniem to
      minimum egzystencjalne
      wiec ja dziekuje za 50 m za pol banki w stolycy
      ja wole pod stolyca za tyle samo miec 150 m i wlasny ogrod i garaz
      • magiczna_marta Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:23
        Deela- ze tak zapytam, ile wzieliscie tego kredyu i ile Wam wychodzi
        miesieczna rata?
        • deela Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:25
          na razie wzielismy 110 tys na dzialke i rata wychodzi kolo 600-650 zl na m-c (we
          frankach)
          teraz staramy sie o kredyt na dom - potrzebujemy jakies 350 tys, wezmiemy na
          razie 250 tys tez we frankach - symulowana rata to 1200-1250 zl
          razem nie wiecej jak 2000 miesiecznie
          • magiczna_marta Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:34
            Mi sie marza chociazby 2 malutkie pokoje, kurwa ale wlasne.
            • deela Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:38
              no wiesz
              jak za wynajem 27 metrow w wawce placimy 1000 zl
              no to nad czym tu myslec?
              • marteczka24 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:47
                My
                kupilismy dom w stanie surowym w 2006 roku 15 km od Warszawy za 180
                tys i tak sie "konczymy" pomalutku razem z kredytem na 30 lat

                pozdrawiam
      • mathiola Deela, a te 30 km 09.05.09, 16:15
        to w którą stronę od warszawy? smile
        W temacie - my wybudowaliśmy dom na kredyt na działce, którą dostaliśmy od moich
        rodziców.
    • aniakoles Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:35
      małż jest żołnierzem zawodowym i mieszkamy w służbowym mieszkaniu, na czas
      pełnienia służby, czyli nie wiem co będzie później...
    • karra-mia Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:54
      załatwiliśmy sobie mieszkanie w tbsach, było nam potrzebne 20 tys, a
      że nie mieliśmy akurat tyle, to kredyt lokatorksi w PKOsmile
    • bernimy Re: Mieszkanie. 09.05.09, 12:56
      Teraz na swoim, oczywiście z kredytem tongue_out
      Ale wcześniej przez 4 lata płaciliśmy 1500 za wynajem i uważam, że
      to było najgorsze co mogliśmy zrobić, ale wyjścia nie było. Teraz to
      płacimy (spłacamy) tyle samo, ale już za swoje big_grinbig_grinbig_grin
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Mieszkanie. 09.05.09, 13:08
      pół roku z rodzicami, potem pół roku w kawalerce męża, potem w wynajmowanym w
      międzyczasie ale krótko potem powrót do tejże kawalerki wink w tej chwili własny
      domek z ogródkiem, mieszkamy na parterze a reszta w trakcie wykończenia - połowa
      wkładu własnego a reszta z kredytu oczywiście
      • agusia79-dwa Re: Mieszkanie. 09.05.09, 13:20
        na razie z moimi rodzicami, mieszkanie się remontuje- dostałam po
        dziadku (50m2, ale przynajmniej własne). Za kilka lat, bierzemy
        kredyt na działkę i budujem dom- miejsce już wybrane.
    • moofka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 13:28
      swoje mam, bez kredytu
      ale marze o domku - i pekam sie strasznie
      bo trzydziesci lat z bankiem na glowie i rata jak za zboze troche mnie przeraza
      • guderianka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 14:51
        Mamy swoje-na kredyt
        • wilma1970 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:11
          W prezencie ślubnym od rodziców męża dostaliśmy kawalerkę na Pradze, tuż obok
          regularnej meliny. Po dwóch latach sprzedaliśmy i kupiliśmy o 4 metry większą na
          Woli. Po 5 latach...no właśnie, w związku z tym, że mój mąż lubi i nie boi się
          grać w Monopoly w realu w różnych miejscach miasta mamy 3 mieszkania i 2 domy i
          kredyt miesięczny 12-15 tys zł.
          Część się spłaca z wynajmu, ale w jednym domu mieszka moja matka z siostrą i do
          tego układu my dopłacamy.
          Jakoś mnie kredyty nie przerażają, bo myślę sobie, że póki jest dobrze nie ma o
          co się martwić, a jak się coś spieprzy bez żalu pozbędę się części tych metrów.
          I już.
          • to_wlasnie_cala_ja Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:23
            yyyyy po co wam tyle domów ?
            • wilma1970 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:29
              Żebym to ja wiedziała?
              Ale chyba trochę damy dzieciom.
    • dlania Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:39
      Nigdy nie mieszkałam z rodzicami (tzn. po sredniej szkole), wynajmowallismy
      długo, troche mieszkalismy w akademiku, teraz mamy własne i jeszcze tylko 24
      lata kredytuwink
      Ale nie powiem, jaką mam taka w sumie nieracjonalna satysfakcje, jak sie
      spotykamy ze znajomymi, którym dom rodzice, samochód rodzicie, prace rodzice...
      A
      • wilma1970 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:44
        Tu trzeba będzie dobrze wyważyć formę pomocy dla dzieci. Na samym początku ich
        samodzielności nie można dać za dużo. Wśród moich najbliższych znajomych mamy
        teraz przypadek silnej depresji - dopiero teraz chłopaka w naszym wieku spotkała
        "przeciwność losu", do tej pory miał życie jak pączek w maśle. Gdy my
        biedowaliśmy i byliśmy na dorobku jemu z pomocą rodziny wiodło się baaardzo
        dobrze. Nie przyzwyczaił się do trudów i porażek teraz bierze silne leki i nie
        wiem, jak sobie dalej poradzi.
        • dlania Re: Mieszkanie. 09.05.09, 15:56
          Moja kuzynka buduje dom 2 piętowy, bo ma dwie córki 9maja po kilka lat). ja
          jestem na drugim biegunie takiego działania - jestem za usamodzielnianiem sie
          dzieci.
          • oli.nek Re: Mieszkanie. 09.05.09, 17:17
            moja mama kupila mieszkanie, teciowie wyremontowali smile mieszkanie
            jest na mnie, bo wszystko sie dzialo 4,5 roku przed slubem.
            • schiraz Re: Mieszkanie. 09.05.09, 17:30
              Mieszkamy na razie w przypadającej mężowi części domu (samodzielne mieszkanie z
              osobnym wejściem) ale budujemy się i mam nadzieję już niedługo będę mieszkała we
              własnym domu z własnym ogrodem gdzie nikt mi nie wypomni, że postawiłam dziecku
              piaskownicę, czy zawiesiłam oponę na drzewie. Budujemy dom bez kredytu, mąż na
              niego pracuje, działka sprezentowana przez moich rodziców, jeszcze rok, dwa i
              się wprowadzimy (o ile bieżące tarapaty finansowe nas nie pogrzebią). Budujemy
              już 7 rok, długo ale tylko z bieżących pieniędzy.
            • id.kulka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 17:31
              Najpierw mieszkaliśmy w przystosowanej do mieszkalnych warunków
              pracowni plastycznej - 1 pomieszczenie 37m2, piąte piętro (w
              czteropiętrowym blokuwink), mnie tam było całkiem miło. Gdy nam się
              zaszło, mój ukochany w akcie niepoczytalności wymyślił wspólne
              (tymczasowe - mieliśmy w planach budowę domu) mieszkanie z tesciową,
              która ma dom, a na pięterku jeszcze drugi syn z żoną i dzieckiem.
              Wytrzymałam tam... nawet nie rok smile Wzięliśmy kredyt na 19 lat i
              mamy własne mieszkanie. To był grudzień 2005, w styczniu ceny
              mieszkań zaczęły straszliwie rosnąć, mieliśmy wielkiego farta.
    • cielecinka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:03
      Mieszkanie kupiłam z ówczesnym facetem za gotówkę. Jak się rozstawaliśmy,
      wzięłam kredyt pod hipotekę i spłaciłam część eksa. W sumie udalo mi sie, bo rok
      po studiach wynajmowaliśmy od kogoś mieszkanie za grube pieniądze, tylko po to
      by trzymać tam rzeczy, bo większość czasu nie było nas w kraju. A mieszkanie
      kupilam jak na tamte czasy tanio, bo w przeciągu 2 lat wartość mojej chaty
      skoczyła o ponad 100%. Tak wiec wstrzeliłam sie w moment kupna idealnie.
      • kubek0802 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:13
        Mieszkamy w mężowym które w dużej części zasponsorowali mu rodzice.
        Ja mam swoje przedślubne dzięki pomocy mamy. Kupiliśmy wspólne
        częściowo na kredyt i wynajmujemy na razie z zyskiem.
    • 18_lipcowa1 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:23
      mamy swoje ale chcemy je kiedys zamienic na wieksze/nowsze i wtedy
      trzeba bedzie troszke dobrac
    • lolinka2 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:24
      od 14 r.ż. wynajmuję, czyli od 13 lat już...
      i jeszcze przede mną ok rok - półtora takich akcji, w lipcu wynosimy
      się na wiejską wieś (tę samą, gdzie są moje urocze włości 8,44 ha) i
      w ciągu roku mamy nadzieję dokończyć dzieła budowy własnej villi
      obora na tyle, by móc się tam wprowadzić (w warunkach subspartańskich
      chociażby).
      Dom budowany bez kredytu.
      • asiaiwona_1 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:39
        przez x lat wynajmowaliśmy. W końcu po 5 latach mieszkanie w
        kawalerce (a żem patologia to z dzieckiem w tej kawalerce) kupiliśmy
        na kredyt 3-pokojowe. Ale w sumie i tak siedzimy zwykle na kupie, bo
        tak się przyzwyczailiśmy. W międzyczasie wynajmowania mieszkania
        mieliśmy zacząć się budować - działka od ojca mojego w darowiźnie
        nam dana. MieliśĶy już projekt i pozwolenie na budowę i się kurwa
        okazało, że powiedzenie, że z rodziną to tylko na zdjęciu sprawdza
        się jak nie wiem co. Mój pseudo wujek (przyrodni brat ojca) był
        właścicielem drogi dojazdowej do naszj działki do której mieliśmy
        prawo przechodu i przejazdu. I jak się okazało, że potrzebna jest
        jego notarialna zgoda na doprowadzenie przez tą drogę do naszej
        działki wody i prądu to wujaszek-chujaszek pokazał jaki jest
        naprawdę. Nie powiedział tego wprost, ale między wierszami dało się
        wyczuć żę chciał za to kasę. W końcu dzień przed podpisaniem aktu
        stwierdził, że zgody nie wyrazi. I chuj mu w dupę.
        Działkę sprzedaliśmy za grosze (żeby nie było żem świnia to
        powiedziałam o sytuacji kupującemu). Za tą kasę mieliśmy na wkład
        własny na mieszkanie....
    • annabetka Re: Mieszkanie. 09.05.09, 19:46
      swoje-nie swoje tzn z tbs.Pożyczki,kredyty na ten cel już dawno pospłacane.
      • zebra51 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 20:49
        Włsane, za kupione za gotówkę. Nigdy, jako osoba dorosła nie
        mieszkałam z rodzicami, teściami... Na początku akademik, później
        wynajem.
    • slimakpokazrogi Re: Mieszkanie. 09.05.09, 22:21
      od matury nie mieszkam z rodzicami i nie wyobrażam sobie inaczej. Z
      małżem mamy małe mieszkanko, które wynajmujemy studentom. Kupiliśmy
      je 9 lat temu prawie za gotówkę przy pomocy rodziców (pożyczaliśmy
      trochę, ale pospłacaliśmy w ciągu roku czy dwóch). Teraz mamy
      mieszkanie dość duze z kredytem jeszcze tylkosmile 20 lat. Udało nam
      się kupić przed masakra cenową i mamy je w cenie obecnej kawalerki,
      albo nawet nie. Załuję tylko, że nie kupiliśmy wtedy trzeciego... Ja
      bym mogła jak wilma, ale zdolności kredytowej brak.
    • lidia341 Re: Mieszkanie. 09.05.09, 22:29
      Ja właśnie dostałam kredyt i nie moge w to uwierzyć. Jak czytam jak trudno go
      dostać. Ech a wogóle dostałam w tym programie rodzina na swoimsmile
      • magiczna_marta Re: Mieszkanie. 09.05.09, 22:56
        @lidia341- napisz cos wiecej na ten temat, prosze
        wiesz moze jakie musza byc minimalne zarobki zeby sie "zalapac"?
    • anna_sla Re: Mieszkanie. 09.05.09, 23:03
      Pierwsze mieszkanie mąż kupował sam na siebie, mieszkaliśmy już wówczas razem,
      ale bez ślubu. Było tak ciężko, że ponad rok nie było nas stać na mieszkanie we
      własnym mieszkaniu i wynajmowaliśmy je pewnej firmie, a sami mieszkaliśmy w
      wynajmowanej ruderze z kiblem na korytarzu, bez łazienki z piecami kaflowymi i
      bez ciepłej wody (a tak ogrzewanie centralne, ciepła woda w kranie z PECu,
      łazienka wykafelkowana, parkiet na podłodze, balkon!). Ściskało nas jak nie wiem
      co, że nie możemy. Przy maksymalnym oszczędzaniu i jedzeniu chleba ze smalcem
      udało nam się nadpłacić kredyt i zamieszkaliśmy u siebie, wzięliśmy ślub,
      spłodziliśmy dziecia, trochę nas rodzice poutrzymywali, potem kolejne dwa
      dziecia i wciąż max oszczędzanie i spłaciliśmy kredyt łącznie w 6 lat.

      Teraz kupiliśmy drugie mieszkanie pod hipotekę pierwszego, z dwójką
      współkredytobiorców i jesteśmy chwilowo w dołku, jedziemy w tym miesiącu na
      zupkach i pierogach i chlebie ze smalcem (dla rodziców wink) wink i max
      oszczędzanie. Stawiam sobie 15 lat na spłacenie go i mam zamiar tego dopiąć.
    • exotique Re: Mieszkanie. 09.05.09, 23:10
      a co to jest 30 lat???
      kurwa, my sie bedziemy na 100 STO lat zadluzac. to mnie troche przeraza smile
    • hs79 Re: Mieszkanie. 10.05.09, 00:14
      Niestety od 3,5 r. z teściami. Szczęście w nieszczęściu to dom
      jednorodzinny, niby my na "dole" oni na "górze", ale tak na prawdę
      razem. Tak więc, odkładam prawie każdy grosz, aby jak najszybciej
      pójść na swoje. Na kredyt nie mamy co liczyć, bo "zdolność" za mała.

      Na razie się zastanawiamy - blok, czy jednak budowa domu, bo na
      działkę już uciułaliśmy.

      A ten kredyt "rodzina na swoim" to istna fikcja, tak bardzo
      obwarowany uncertain
      • bryanowa-1 Re: Mieszkanie. 10.05.09, 00:20
        wynajmuje i nie sadze ,ze bedzie mnie stac na swojesad chyba,ze kiedys socjalne
        dostanetongue_out na razie pomarzyc moge
        • anormalia Re: Mieszkanie. 10.05.09, 15:11
          wlasne 50 m
          za 2 kawalerki zamienione
          jedna m od ojca dostal, druga ja w spadku po ciotce dostalam
          wiem ze to i tak zajebiscie
          ale juz mi ciasnosad
          • ajike Re: Mieszkanie. 11.05.09, 11:24
            My mamy własne mieszkanie z maluteńkim kredytem, który mozna spłacić w całości niemal natychmiast. W dodatku mieszkanie mamy spore. Marzy nam, się jednak dom pod Warszawą. Kiedyś go wybudujemy o ile dojdziemy do porozumienia w jakim ma być stylu wink (bo gusta u nas całkiem odmienne). Ale o konkretach na temat budowy zaczniemy rozmawiać jak nasze dziecko (i te co w planach) będzie samodzielne. Nie mam zamiaru być taksówką dowożącą go do szkoł, do kumpli na wszelkiego rodzaju zajęcia poza szkolne.
            Czyli przeprowadzaka za jakieś... dwadześcia lat.
            • ololla Re: Mieszkanie. 11.05.09, 11:35
              każdą wolną złotówkę odkładamy na zakup domu a tymczasem mieszkamy u moich
              rodziców. Mam nadzieję,że już nie długosmile
    • madziamamula Re: Mieszkanie. 11.05.09, 12:31
      własne, zakredytowane na 25lat 45m2. Najpiękniejsze miejsce na
      ziemi smile.

      Planujemy pomieszkać tu jeszcze 2-3 lata i powiększyć przestrzeń
      życiową. Oby...
      • larenata Re: Mieszkanie. 11.05.09, 12:53
        Od ponad pół roku mieszkamy w swoim domu, zbudowanym na kredyt smile Działkę kupili
        nam teściowie,trochę mieliśmy swojej kasy, resztę dał bank na 30 lat. Wcześniej
        wynajmowaliśmy, mieszkaliśmy też u teściów. Od kilku miesięcy jest nam cudownie
        błogo i nie zamieniłabym naszego domu z ogrodem na nic innego na świecie. Przy
        okazji odkryłam nowe hobby: ogród smile Też bałam się kredytu, ale innego wyjścia
        nie było.
    • alexandra74 Re: Mieszkanie. 11.05.09, 12:59
      jestem na swoim od 22 roku zycia. Kupiliśmy najpierw 35 m (było
      jedno dziecko wtedy), za które zapłaciliśmy...26 tys. zł. Była
      wówczas 4 tys. dopłata od Wojewody, mama wyłożyła ok. 10 tys. + z
      książeczek mieszkaniowych.

      6 lat temu kupiliśmy większe, 3 pokojowe, również moi rodzice
      pomogli.

      Na ematce zostałabym z miejsca przez liderki zjebana za "żerowanie"
      na rodzicachwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka