Ospa nr 2...wrrrr

15.05.09, 19:36
szlag by to...dokaldnie 2 tyg i mala wysypalo..zaczelo sie od
nowa..wtedy majowy dlugi weekend do doopy teraz choc nie wejdzie na
czerwcowy bo wyjazd zaplanowalismy...
ale tej masci tabletek to juz mam powyzej uszu! dopiero co wyszlam z
prania po pierwszej a tu od nowa...warcze....
i popijam na uspokojenie...czestujcie sie...whisky stawiam,a co mi
tam!
    • haja197222 Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 21:39
      Omg. Współczuję.
      • bernimy Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 21:53
        Współczuję bardzo i rozumiem, od wtorku siedzę z chorym dzieckiem i
        zamiast być lepiej, co dzień dochodzi nowy objaw, mam dosć sad
    • inia33 Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 22:01
      oj współczuję, dwa lata temu miałam to samo-najpierw 7-latka,
      równe dwa tygodnie później młodsza, wtedy półtora roku... rozłożyła
      się na weekend majowy i na krótki, jednonocny wyjazd zabraliśmy
      starszą ze śladami po krostach, młodsza "kwitła" u dziadkówsad...

      cierpliwości życzęsmile
    • deela Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 22:06
      wspulczuje twoim dziecia
      i pralce
    • karra-mia Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 22:08
      współczuję, a napij się kobito
    • ba_warka Re: Ospa nr 2...wrrrr 15.05.09, 22:39
      Dołączam do współczujących..my właśnie wychodzimy z drugiej ospy i pierwszej
      szkarlatyny(po ospie).
      Odstresuj się i pomyśl,że ospa jest TYLKO RAZ w życiu(no chyba ,że półpasiec się
      przyplącze-co to może ale być nie musi).
      Pozdrawiamsmile
      • jk3377 pol nocy wyła i na papie zdrapala chrostki:((((((( 16.05.09, 08:33
        zaraz zwariuje...nawet kuzwa mi ta kawa rano nie smakuje jak
        zawsze...ech...cierpliwosci mowicie?heh......
        • inia33 Re: pol nocy wyła i na papie zdrapala chrostki:(( 16.05.09, 09:10
          z ciekawości zapytam-heviran podajesz? wiem, ze są zarówno przeciwnicy,
          jak i zwolennicy, ja należę do tych ostatnich i bardzo sobie
          chwaliłam-młode przeszły całkiem łagodnie...
          • ba_warka Re: pol nocy wyła i na papie zdrapala chrostki:(( 16.05.09, 10:24
            ja również słyszałam,że heviran pomaga,a na rączki -cienkie rękawiczki proponuję
            • jk3377 tak,tak podaje heviran,i wtedy synowi i teraz.... 16.05.09, 11:52
              smarkatej...nie wiem co bez tego by bylo...musze przezyc i tyle...do
              tego nie odzywam sie do starego to juz komplet co..?
              • justynat2 Re: tak,tak podaje heviran,i wtedy synowi i teraz 16.05.09, 19:53
                No to moja droga u mnie od 10.05.2009 tak: najpierw zakażenie dróg moczowych u 2
                latki, potem ospa u 6 latki, teraz od poniedziałku ospa u tej 2 latki i jest tak
                zsypana, że koniec świata a Heviranu nie mogłam podać bo było za późno przez
                pierwsze 2 dni miała tylko 2 krostki a potem wysyp, a teraz mój mąż ma ospę i
                czegoś takiego to jeszcze nie widziałm w nocy wybłagałam o ten Heviran i
                zdążyliśmy z podaniem, a do tego mieszkamy teraz u teściów przejściowo więc
                pomyśl sobie że nie jest tak źle, ja smaruję gencjaną 1% wszystkich i kąpiele
                takie spłukiwanie nadmanganianem potasu, działa i szybko wysusza i ma dxisłsnie
                przeciwbakteryjne, a ta mała nie daje się smarować więc szybkie kąpiele
                pomagały, na blizny Alantan, ale w nosie z bliznami wazne aby nie było powikłań.

                No to tak u nas
                • jk3377 Re: tak,tak podaje heviran,i wtedy synowi i teraz 16.05.09, 21:29
                  o kurna.faktycznie,masz lepiej;-(
                  dzieki za info co na blizny bo cos bede musiala jej dac.
                  cierpliwosci zyczesmile
    • hanalui Re: Ospa nr 2...wrrrr 16.05.09, 21:02
      A ja sie pochwale smile u mojego przeszla prawie bezbolesnie, lekarz
      niechetnie zapisal cokolwiek i odradzal podawanie Zoviraxu czy
      Heviranu wiec w sumie nie wykupilam. I latalismy codziennie na
      trawniczek bo wcale nie zabronil jesli tylko dziecko czuje sie
      dobrze, omijalam miejsca ludne, place zabaw. Tak prawde
      powiedziawszy to gdyby nie krosty to bym sie nie zorientowala bo
      maly jak zwykle mial motorek w d.... i do tego apetyt ze konia by
      zjadl
      • jk3377 Re: Ospa nr 2...wrrrr 16.05.09, 21:31
        ty sie ino nie ciesz za bardzo heheh...jak slabo sie przechodzi to
        mozna odpornosci calej nie zlapac i kolejne razy ospe
        zalapac...czego nie zycze ale ostrzegam;-P
        • hanalui Re: Ospa nr 2...wrrrr 16.05.09, 22:16
          Moze...kroscior bylo dosyc sporo, zdrowotnie tylko super jak na
          ospe, brata dzieciory tez bezbolesnie przechorowaly ospe, czego o
          bracie powiedziec nie mozna bo umieral jako dorosly.
          Ja mysle ze chyba coniektorzy po prostu tak maja ze choroby u nich
          lekko przechodza. Np trzydniowka u malego byla 1 dzien i tez gdyby
          nie wysypka to tez bym sie nie zorientowala bo temp niby byla, ale
          nie jakas straszna.
          Moze ma silny organizm bo w ogole nie choruje pomimo zlobka, zimny
          chow robi swoje big_grin
          • jk3377 pozazdroscic;-)))))) 17.05.09, 09:03

    • denea Re: Ospa nr 2...wrrrr 17.05.09, 09:14
      Łączę się w bólu sad
      U mnie jedno, ale za to jak zaczęło w Nowy Rok, tak ciągle coś łapie
      do tej pory sad Już mi wszystko opada, buuu sad
      A też zimny chów stosuję sad
    • jk3377 no to mam tydzien wolnego... 18.05.09, 09:14
      wczesniej na syna maz wzial urlop,teraz ja l4 na core.odpoczne od
      pracy ale czy tak naprawde odpoczne w ogole? mam co robic cholera w
      domu..ech....
Pełna wersja