Kuzwa no, to normalnie zakrawa na wykorzystywanie pracownika

Robia od 8 rano
czesto gesto do 20... A placa nic sie nie zmienia. Malzon jest juz nieco
sfrustrowany przez ta sytuaje. mowilam mu, zeby moze pogadal delikatnie z
szefem, ze to nie jest do konca fair, ale on nie bardzo wie, jak to zaczac.
Glupio mu robic szefowi wymowki, bo on wyciagnal do niego reke jak w niemilych
okolicznsciach stracil poprzednia prace.
Wie, ze jest kupa roboty, ale skoro tyle wiecej robia, to chyba powinni o tyle
wieksza pensje dostawac... a nie dostaja

Wezcie dziewczyny powiedzcie, co o
tym myslicie