oblałam :(

19.05.09, 17:48
jestem tak na siebie wściekła, że przeklęłam się jak tylko mogłam.
Wyprzedziłam rowerzystę przed/na/za pasami.
NA koniec się rozpłakałam z tej wściekłości na siebie samą.
Jak sobie poradzić z tym stresem i jak wreszcie zdać??? kolejny
termin mam 9 czerwca
    • prigi Re: oblałam :( 19.05.09, 17:52
      a który to raz oblałaś? jak mniej niż 10 to się nie przejmuj, każdy
      kiedyś zda. mi sie udało za 2:] tak sie nie raz zastanawiałam czy
      teraz bym zdała te wszystkie manewry itd. i wiesz co, chyba miałabym
      problemsmile
      • jodi20l Re: oblałam :( 19.05.09, 17:53
        to był 4 sad
        • hany3 Re: oblałam :( 20.05.09, 09:53
          Nie łam się kobitosmile Zdasz!!!! Tylko olej te nerwy! Ja zdałam dokładnie tydzień temu, za 5 razembig_grin
          Uda się!
    • aniuta75 Re: oblałam :( 19.05.09, 17:52
      Następnym razem zdasz. Głowa do góry smile.
    • prigi Re: oblałam :( 19.05.09, 17:58
      na pocieszenie powiem, że ci, którzy dłużej zdawali szybciej siadają
      za kierownicę i lepiej sie za nia czuja. to z moich spostrzeżeń
      prowadzonych wśród znajomych. dasz radę
    • deela Re: oblałam :( 19.05.09, 18:35
      spokojnie
      na pewno rekordu w zdawaniu nie pobijesz smile
      • jodi20l Re: oblałam :( 19.05.09, 19:02
        > spokojnie
        > na pewno rekordu w zdawaniu nie pobijesz smile

        a jaki jest ten rekord? suspicious
        • schiraz Re: oblałam :( 19.05.09, 19:10
          W moim ośrodku egzaminacyjnym rekord to 26 u kobiety i 24 u facetasmile Ja mam
          pierwszy egzamin na początku czerwca.
    • figrut Re: oblałam :( 19.05.09, 18:36
      Kiedyś zdasz wink
      Ja moją córę wożę na egzaminy. Ustawiam się, że zda za 9 podejściem tym
      bardziej, że zdaje w Bydgoszczy, a to jak twierdzą polscy zawodowi kierowcy, to
      jedno z najgorszych miast do jazdy. Ja zdałam za pierwszym o dziwo. O dziwo, bo
      ja jedyna z całej grupy według mojego instruktora nie miałam żadnych szans big_grin Na
      drugi dzień po odebraniu prawka wypuściłam się w trasę do Poznania (100 km. ode
      mnie) i gdyby nie Mama panikara i brat krytykant którzy wtedy ze mną jechali,
      rozpłakałabym się i wyszłabym z samochodu zostawiając go samopas na środku
      krzyżówki big_grin Nie mogłam, bo nie chciałam dać im tej satysfakcji tongue_out
      • tomelanka Re: oblałam :( 19.05.09, 23:47
        ja zdawalam w bydgoszczy, ja! tongue_out zdalam za drugim razem, ale to w sumie prawie
        jakbym za pierwszym zdala, bo najpierw juz na placu upierdolilam big_grin smiesza mnie
        ci, co do pily jada i dupa trzesa, i z teoria sie nie zgadzam, jedzic uwielbiam
        i mysle ze nie wychodzi mi to najgorzej big_grin
        • figrut Re: oblałam :( 20.05.09, 00:04
          No ja też w Bydgoszczy zdawałam, bo tam mam najbliżej no i Bydgoszcz znam w
          miarę dobrze, bo tam mieszkałam. Dla mnie akurat najgorszym miastem do jazdy
          jest Poznań (trauma została), ale jak rozmawiam z różnymi kierowcami, to wszyscy
          twierdzą, że Bydgoszcz do jazdy najgorsza. W ubiegłym tygodniu nawet zaczęłam
          zwracać na to uwagę ( ze względu na córę, co by jej dać wskazówki na wszelki
          wypadek) i wyszło mi, że Bydgoszcz jest źle oznakowana i ciężko z niej wyjechać
          jak ktoś po znakach się kieruje (dobrze, że na pamięć jeżdżę i mam doskonałą
          orientację przestrzenną). Po za tym jest zapchana samochodami. Trasa
          Wilczak-Fordon, czy Wyżyny-Osiedle Leśne to koszmar dla nowicjusza.
          • tomelanka Re: oblałam :( 20.05.09, 00:11
            wiesz, zawsze jest ciezko jak sie jest w obcym miescie i nie wiadomo, gdzie sie
            jedzie
            ja pamietam ciagle roboty, wyblakle linie i koszmarny ruch
            i nigdzie nie spotkalam sie z takim wymuszaniem pierszenstwa, ja bydgoszczy nie
            znalam wcale i dalej jej nie znam big_grin ale poki co, najgorszym miastem pod
            wzgledem jakosci drog jest wloclawek tongue_out
    • majmajka Re: oblałam :( 19.05.09, 19:16
      Nastepnym razem zdasz. Tylko wyluzuj, z tym stresem. Trafisz na dziadka, ktory nie zauwazy Twojego bledu. Ja, wrozka, Ci to mowiewink.
      • doral2 Re: oblałam :( 19.05.09, 19:53
        te skurczybyki zrobili sobie z oblewania kursantów dodatkowe źródło dochodu uncertain
        by ich obesrało, zasypało i uschło!
        • mamamira Re: oblałam :( 20.05.09, 01:51
          Ten następny egzamin zdasz na pewno,przed polecam czekoladę,uspokaja nerwy.
          • agik82 Re: oblałam :( 20.05.09, 10:02
            ja jeszcze jazdy nie zdążyłam oblać, bo dopiero przede mną, za to testy 1 raz oblałam i trzeba mi było 2raz zdawać
    • bernimy Re: oblałam :( 20.05.09, 10:08
      Zdasz, tylko radzę więcej LUZU. Za 1. razem zestresowana poszłam,
      bez sensu, za 2. razem na luzie - zdałam!
      • angel-marta Re: oblałam :( 20.05.09, 10:12
        i ja się dołączam do przedmówczyń, głowa do góry, nastepnym razem zdasz! trzymam
        kciuki!
    • niesiah Re: oblałam :( 20.05.09, 10:17
      Zdasz. Powiem Ci to co mój instruktor mi powiedział - idziesz na egzamin i
      zdajesz, nie ma innej opcji. Spokojnie i na luzie przede wszystkim. Trzymam
      kciuki smile
    • ez-aw Re: oblałam :( 20.05.09, 10:37
      Na pewno trzeba na luzie. Jak nie zdałam pierwszy raz to mocno się stresowałam.
      Dokupiłam parę jazd przed kolejnym egzaminem i poszłam na niego na zasadzie -
      pewnie nie zdam, ale kolejne doświadczenie się przyda. I okazało się to dobrym
      podejściem, bo szłam na luzie. Zdałam bez problemów, aż w szoku byłam. U Ciebie
      jest to raczej problem z nerwami, więc idź na zasadzie: zdam, to dobrze, nie -
      to drugie dobrze. Może wtedy nie będziesz się tak stresować?
      • jodi20l Re: oblałam :( 20.05.09, 15:48
        przecież wiem,że jak nie zdam to się świat nie zawali. Tylko ja się
        tak boję?! wiem, zjebana jestem. Już nawet próbowałam sobie wmówić:
        spokój, spokój, spokój i nawet na placu mi się jeszcze jako
        tako z tym spokojem udaje, bo egzaminator na zewnątrz jak tylko
        wsiada do auta to ze mnie spokój ulatuje. buuuuuuuuuuuu

        czemu egzamin na prawko musi być jednym z najbardziej stresujących w
        życiu?
        • id.kulka Re: oblałam :( 20.05.09, 16:04
          Normalna jesteś... Ja też oblałam 4 razy i za każdym razem stres był
          gorszy uncertain
          Po prostu w pewnym momencie człowiekowi drukuje się w głowie: nie
          dam rady tego przeskoczyć. Przynajmniej ja się tak zablokowałam...
          Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że tyle razy będę startować, to
          bym się popukała w czółko - byłam pewna, że dam sobie co najwyżej 3
          szansy.
          Ech.
    • pszczolaasia Re: oblałam :( 20.05.09, 21:08
      tiaaaa....jutro ide ustalac termin 3 podejscia. i mnie sie nie pytaj..ja jescze
      nie odkrylam tego jak sie przestac denerwowac w trakcie.
      • marta_i_koty Re: oblałam :( 20.05.09, 21:34
        Uwaliłam 2 razy i na trzeci egzamin zapisałam sie na 6 rano (udało mi sie
        załapać na kolejny termin juz po 2 tygodniach). Nikomu nic nie mówiłam, żadnych
        dodatkowych jazd nie brałam, do samocjhodu wsiadłam sztywna ze strachu. I
        zdałam, choć popełniłam kilka błędów i zostałam zjebana przez egzaminatora za
        "powolną jazdę"wink To był super gość, kocham go do dziśsmile A nie wierzyłam, ze mi
        sie kiedykolwiek uda...
        Wierzę, ze zdasz w czerwcu, tylko, jak dziewczyny piszą - wyluzujsmile
        Bedzie dobrze, zobaczysz..smile
Pełna wersja