do 3 razy..... wpadka?

21.05.09, 11:59
moja kumpela wpadła z 3 dzieckiem i tak się zastanawiam ile wpadkowych dzieci
to jeszcze wpadka a ile to już głupota? Ja rozumiem jedno no dwoje ale żeby po
dwójce wpadkowych dzieci nie zabezpieczać się na wszelkie sposoby to nie
rozumiem.
Stosują z chłopem metodę "chłop wyjdzie wczesniej" big_grin
    • moofka Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:00
      ee tam
      jak juz sie ma dzieci to jedno w te czy wewte nie robi roznicy wink
      • mathiola Moofka no bój się Boga 21.05.09, 14:03
        > jak juz sie ma dzieci to jedno w te czy wewte nie robi roznicy wink

        smile
    • pati.kowalska1 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:01
      moja sąsiadka wpadła 7 razy....też nie wiem jak to nazwać.
      • e.logan Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:08
        > moja sąsiadka wpadła 7 razy....też nie wiem jak to nazwać.


        Jej sprawą?..
        • pati.kowalska1 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:13
          widzisz logan, nie do końca jej.
          bo to do mnie i mojej mamy przychodzili pożyczać kasę na wózek, na
          pieluchy, na jedzenie, na kolonię...
          • e.logan Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:17
            Pomimo tego to nadal jej sprawa.Ona z wami nie konsultuje kolejnego
            rozmnazania a wy nie musicie jej wspierac.
            • pati.kowalska1 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:20
              no nie wiem...niby masz rację, ale...jak mam nie wspierać jak
              dzieciaki nie mają co zjeść? z jednej strony się wkurzam a z drugiem
              wciąż pomagam...
              ale moze masz rację...jej sprawa, jej dzieci.
        • anorektycznazdzira moda forumowa 21.05.09, 16:54
          > Jej sprawą?..

          Wszystko co robią ludzie na świecie jest czyjaś sprawą. Pozostałym
          nie odbiera to prawa do zauwazania tego, posiadania opinii na ten
          temat a także do jej wyrażania, szczególnie, jeśli ją wyrażają bez
          imion i nazwisk, nie zwracając się do bezpośrednio zainteresowanych
          z pouczeniami i krytyką, nie atakując ich. To się nazywa przykłąd z
          życia, jest w rozmowie uzasadnione i nikogo nie krzywdzi.
          Co to ostatnio (i przedostatnio) za moda, żeby na wszystko wyjeżdżać
          z hasłem, ze to nie-piszącej-sprawa?
          Może się przerzucimy na omawianie wyłacznie hipotetycznych zjawisk
          abstrakcyjnych, bo normalnie pogadać już nie można?
          • nutka07 Re: moda forumowa 21.05.09, 17:43
            Ten tekst trzeba by przyszpilic na gorze forum smile
    • marva Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:05
      Skoro stosują taką metodę to powinni się liczyć jeszcze z niejedną
      wpadką smile Co to w ogóle za metoda, dla kogos kto na prawdę nie chce
      więcej dzieci. jak dla mnie to zachowanie gówniarzy a nie dorosłych
      ludzi.
    • e.logan Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:15
      My wpadlismy z 3 dzieckiem.W sumie wpadalismy 3 razy smile.
      1 to byla padka poczatkujacych , napalencow seksualnych .
      POtem zabezpieczalismy sie ostro przez ponad 8lat .Nie moglismy sie
      zdecydowac ale kiedys dalismy sie poniesc ,zapominajac o tym ze jest
      nei najlepsz apora i mielismy wspanialego ksieciunia (okreslenie
      meza).No i nie planowalismy wiecej .AZ tu pojechalismy w gory ,
      wspaniale otoczenie , brak dzieci,tabletka z pozno albo i wcale(juz
      nie pamietam) > I wrocilismy w 3.

      Rok pozniej dowiedzialam sie o tym ze mi wytna to i owo i bylam
      najszczesliwsza na swiecie ze wtedy wpadlismy.

      Nasze zycie wiele by stracilo gdyby go z nami nie bylo.A na dodatek
      to jedyne dziecko podobne do mnie smile.3 wpadka nie byla dla mnie
      katastrofa.Nasza sytuacja materialna byla stabilna.Ale tak naprawde
      wpadlismy 3 razy.

      Za to teraz mozemy na maxa i kiedy chcemy.smile)
    • cura_domestica Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:23
      tzn. taki bilans , tak ? wink
      U nas jest trochę inaczej , ja mam z małżem trójeczkę (no w sierpniu się
      rozpakuje) i tylko jedno planowane - środkowe wink , a mój M ma w sumie piątkę wink
      . I w końcu doczeka się syna i nie będzie sam w tym babińcu wink
      • endi100 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:37
        A ja bym chciała wpaść z trzecim. Mam już odchowaną dwójkę. Już
        zaczynam tęsknić za bobasem w domu. Mimo to tak świadomie nie mam
        odwagi się zdecydować. Chyba bym chciała, żeby los za mnie
        zdecydował wink Wiem, głupie, ale taki tchórz ze mnie.
    • polinkaz Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:34
      Moje młodsze jest "wpadkowe". Jest poczęta w 27 dniu cyklu (tak tak, wiem to na pewno wink) W szufladce obok łóżka czekały Cerazette (bo jeszcze karmiłam starszego) na za dwa dni...które nie nadeszły smile
      Nie ukrywam, że przyszłe 3 też może być wpadkowe, gdyż właśnie musiałam odstawić hormony, bo mi się na wątrobę rzucały, ehhh wink
      • dlania Polinkaz 21.05.09, 14:08
        Polinkaz, a co to znaczy że sie hormony rzuciły na wątrowe? Miałas
        jakies objawy? Czy podczas prób wątrowych ci wyszło?
        • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 14:46
          dlania,
          objawów nie miałam żadnych, tabletki (Cilest) znosiłam ŚWIETNIE, nie przytyłam
          (wręcz przeciwnie smile), żadnych bóli głowy, rozdrażnienia, nic. Ginka, które mi
          je przepisała zleciła standardowe próby wątrobowe (wcześniej brałam 6 lat i nikt
          tego nie zrobił!) - bilirubinę, i ALT i AST (?) i wyszły wszystkie sporo
          przekroczone (tak 3-krotnie). Teraz 10 dni po odstawieniu tabsów znów robiłam i
          wróciły do norm.
          I dobrze, bo już miałam stracha, że jakąś żółtaczkę ze szpitala przywlokłam wink
          • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 14:50
            Cholera, ja sie chyba załąmie jak bede musiała odstawic tabsy. Za
            dwa miechy mam próby wątrobowe, 2 lata temu wyszły mi ok.
            • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 15:17
              dlania,
              jak wyszły Ci ok i nie zmieniałaś pigułek, to raczej nie ma bata.smile
              U nas problem taki, że obydwoje nie tolerujemy gumek (znaczy się nie lubimy), "zdążę, zdążę" mojego męża ma teraz 11 michów, a spirali jakoś się boję (tym bardziej, że mam brata przyrodniego zrobionego na spirali wink).
              Odczekam ten cykl i spróbuję jakieś inne tabletki. Może inne stężenia hormonów będą ok.
              • tabakierka2 Re: Polinkaz 22.05.09, 07:20
                polinkaz napisała:

                > (tym bar
                > dziej, że mam brata przyrodniego zrobionego na spirali wink).
                >

                To ja jeszcze dodam, że koleżanka -położna miała praktyki w jakimś
                gabinecie/szpitalu <?> i widziała na własne oczy poród, gdzie na
                świat przyszło dziecko ze spiralą wrośniętą w czoło!!! dla
                wszystkich studentów mega szok, lekarze "no, zdarza się" uncertain nie
                mogłam i nadal mi trudno w to uwierzyćtongue_out
          • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 15:25
            polinkaz napisała:

            > dlania,
            > objawów nie miałam żadnych, tabletki (Cilest) znosiłam ŚWIETNIE,
            nie przytyłam
            > (wręcz przeciwnie smile), żadnych bóli głowy, rozdrażnienia, nic.
            Ginka, które mi
            > je przepisała zleciła standardowe próby wątrobowe (wcześniej
            brałam 6 lat i nik
            > t
            > tego nie zrobił!) - bilirubinę, i ALT i AST (?) i wyszły wszystkie
            sporo
            > przekroczone (tak 3-krotnie). Teraz 10 dni po odstawieniu tabsów
            znów robiłam i
            > wróciły do norm.


            Bo madre dziewczynki, ktore maja szacunek do swojego ciala i zdrowia
            nie lykaja tabletek. Sprobujcie znalezc choc jednego faceta, ktory
            by sie tak dal wrobic (zalozmy ze istnialy by tabsy dla facetow).
            Ktory facet zgodzil by sie na pilnowanie codziennie tabletki ,
            narazanie sie w dluzszej perspektywie na zakrzepy, a w krotszej
            perspektywie na bole glowy, brak libido, wahania nastrojow, bol przy
            stosunku po to tylko zeby jego zona mogla go bzyknac kiedy jej sie
            zachce. Takiego frajera nie znajdziesz. . A babki haha owszem.
            • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 15:31
              Za możliwość dowolnego bzykanka mój zgodziłby się na wszystko! wink
              A swoją drogą, co proponujesz w zamian?? Jak za starych dobrych czasów poradni przedmałżeńskiej (gdzie 3 na 5 par były "z konieczności" smile) kalendarzyk małżeński? - U nas się nie sprawdził tongue_out
              • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 15:38
                polinkaz napisała:

                > Za możliwość dowolnego bzykanka mój zgodziłby się na wszystko! wink


                Zapomnialas o jednej zmiennej: maz ma zerowe libido. Wowczas
                bzykanko mogloby dla niego nie istniec.
                • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 15:52
                  vibe-b napisała:
                  > Zapomnialas o jednej zmiennej: maz ma zerowe libido. Wowczas
                  > bzykanko mogloby dla niego nie istniec.

                  Jak by to powiedzieć... na tabsach nie cierpię na zerowe libido, więc dlaczego
                  on miałby?
                  • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 15:57
                    polinkaz napisała:

                    > vibe-b napisała:
                    > > Zapomnialas o jednej zmiennej: maz ma zerowe libido. Wowczas
                    > > bzykanko mogloby dla niego nie istniec.
                    >
                    > Jak by to powiedzieć... na tabsach nie cierpię na zerowe libido,
                    więc dlaczego
                    > on miałby


                    mowimy o populacji kobiet, a nie konkretnie o tobie. Ogromna czesc
                    populacji kobiet na tabsach uskarza sie na zerowe lub obnizone
                    libido.
              • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 15:40
                A swoją drogą, co proponujesz w zamian?? Jak za starych dobrych
                czasów poradni
                > przedmałżeńskiej (gdzie 3 na 5 par były "z konieczności" smile)
                kalendarzyk małże
                > ński? - U nas się nie sprawdził tongue_out


                ´Nie dziwie sie. Zreszta fakt, iz w ogole zdecydowalas sie
                kiedykolwiek na stosowanie kalendarzyka oznacza ze Twoja wiedza o
                antykoncepcji jest zerowa. W takim razie faktycznie lepiej
                pozostawic piecze nad plodnoscia lekarzowi i tabletkom. Prosty
                rachunek zyskow i strat big_grin
                • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 15:58
                  vibe-b napisała:

                  > oznacza ze Twoja wiedza o
                  > antykoncepcji jest zerowa.

                  Taaaak, wszystkie wiemy, że 27 dc jest okresem nadzwyczaj płodnym tongue_out

                  Hmmm, może ta wpadka to dlatego, że nie zasłanialiśmy szczelnie okien ciemnymi
                  zasłonami wink - tak na naukach kazali ;-D
                  • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 16:02
                    polinkaz napisała:

                    > vibe-b napisała:
                    >
                    > > oznacza ze Twoja wiedza o
                    > > antykoncepcji jest zerowa.
                    >
                    > Taaaak, wszystkie wiemy, że 27 dc jest okresem nadzwyczaj
                    płodnym tongue_out


                    WEz sie nie pograzaj. Widze ze gleboko w glowie zakotwiczyl sie u
                    ciebie kalendarzyk. Sredniowiecze.
                    • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 16:19
                      Szczególnie, że go nie stosowałam. Tak jak i innych metod termicznych, objawu śluzu itp.
                      Gdybyś doczytała, zauważyłabyś zapewne, iż moją ulubioną metodą antykoncepcyjną są, jakże ze wszech miar nowoczesne, pigułki antykoncepcyjne.

                      I to nie ja pisałam o ich ogólnej szkodliwości.

                      Zaś na moje pytanie o polecaną przez Ciebie "zdrową" i skuteczną metodę nie raczyłaś odpowiedzieć. Wciąż czekam na wskazówki znawczyni wink

                      Pozdrawiam
                      • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 16:37
                        polinkaz napisała:

                        > Szczególnie, że go nie stosowałam.


                        NIe?
                        To moze sie zdecyduj, bo chwile wczesniej sugerowalas, ze i owszem,
                        stosowalas kalendarzyk:


                        polinkaz napisała:


                        Moje młodsze jest "wpadkowe". Jest poczęta w 27 dniu cyklu (tak
                        tak, wiem to na pewno


                        kalendarzyk małżeński? - U nas się nie sprawdził



                        > Zaś na moje pytanie o polecaną przez Ciebie "zdrową" i skuteczną
                        metodę nie rac
                        > zyłaś odpowiedzieć.



                        Nie odniesiesz pozytku z tej informacji, bo masz za mala wiedze, ale
                        niech ci bedzie. Po pierwsze i najwazniejsze, wiem, kiedy jestem
                        plodna, i w te dni nie ma zblizen. Po drugie, nawet w dni
                        teoretycznie nieplodne jest albo gumka, albo przerywany. W taki
                        sposob wspolzyje juz 4,5 roku i dziekuje, wszystko jest ok.
                        • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 16:42
                          ps. zeby powiekszyc Twoje zdziwienie ze mozna zajsc w ciaze w 27
                          cyklu (no kto to panie slyszal, zeby w 27 dniu w ciaze sie dalo
                          zassc ojejejej) dodam, ze ja zaszlam w ciaze okolo 60 dnia cyklu.
                          Bylo to wtedy, gdy bardzo schudlam i cykle byly bardzo dlugie,
                          nieregularne.
                          Ale zadna to rewelacja, jedna bardzo popularna i znana wszystki
                          forumka ma , jak sama mowila, cale zycie cykle 50 dniowe a ma 5
                          dzieci.
                          • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 17:03
                            vibe-b napisała:
                            ps. zeby powiekszyc Twoje zdziwienie ze mozna zajsc w ciaze w 27
                            > cyklu

                            No co Ty? smile

                            Jednak przy regularnych cyklach raczej się nie zdarza. Sama opisałam to jako
                            "wpadkę". Nie wzięłam pod uwagę stresów spowodowanych zmianą pracy i
                            odstawianiem młodego od cyca.
                            Pozdrawiam
                        • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 16:58

                          To 27 dc jest u Ciebie płodny czy nie? Bo u nas stosunek przerywany w tym dniu nieco zawiódł wink
                          A to co opisałaś nie jest właśnie kalendarzykiem (z lekkim wspomaganiem)?

                          I jeszcze raz od początku. Wiem kiedy zaszłam w ciążę, ponieważ wiem kiedy rozpoczął mi się cykl i kiedy się w danym kochaliśmy. Proste?
                          O kalendarzyku pisałam jak by to powiedzieć - pogardliwie, nie jest to dla mnie wiarygodna metoda. Sorry mogłam wziąć w cudzysłów, nie było by tyle gadania. wink

                          I przypomnę, że liczyłam te dni ponieważ czekałam na możliwość rozpoczęcia brania tych wstrętnych i niezdrowych hormonów, przy których mam nadzieję pozostanę tongue_out

                          Gratuluję sukcesów w niewpadaniu, oby tak dalej... smile
                          • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 17:04
                            Vibe-b, a masz jakąs konkretna propozycje za czy tylko tak sobie po całości
                            krytykujesz?
                            Ja jak na razie żadnych z wymienionych przez ciebie objawów nie mam i
                            rozpłakałabym sie gdybym miała, bo mi zajebiście dobrze z tabsamiwink
                            • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:10
                              ania napisała:

                              > Vibe-b, a masz jakąs konkretna propozycje za czy tylko tak sobie
                              po całości
                              > krytykujesz?
                              > Ja jak na razie żadnych z wymienionych przez ciebie objawów nie
                              mam i
                              > rozpłakałabym sie gdybym miała, bo mi zajebiście dobrze z tabsami;-
                              )


                              spox. co mi do ciebie i twojego zdrowia?
                              • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 17:13
                                spox. co mi do ciebie i twojego zdrowia?

                                To, że oceniasz stan mojego umysłu pisząc, że "mądre dziewczynki" tabsów nie biora.
                                No sory, i to pisze ktoś, kto uważa stosunek przerywany jest jakąkolwiek metodą
                                antykoncepycjna, nawet dodatkową.
                                Zostań ty sobie ta mądra i dbająca o zdrowie dziewczynką, ale może odwal sie od
                                innych niemądrych i niedbających o to dziewczynek, bo nikt cie o dobre rady nie
                                prosił.
                                • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:15
                                  dlania napisała:

                                  > spox. co mi do ciebie i twojego zdrowia?
                                  >
                                  > To, że oceniasz stan mojego umysłu pisząc, że "mądre dziewczynki"
                                  tabsów nie bi
                                  > ora.
                                  > No sory, i to pisze ktoś, kto uważa stosunek przerywany jest
                                  jakąkolwiek metodą
                                  > antykoncepycjna, nawet dodatkową.
                                  > Zostań ty sobie ta mądra i dbająca o zdrowie dziewczynką, ale może
                                  odwal sie od
                                  > innych niemądrych i niedbających o to dziewczynek, bo nikt cie o
                                  dobre rady nie
                                  > prosił.




                                  Tylko sie nie rozplacz.
                                  • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 17:16
                                    Fakju, skarbie.
                                    • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:22
                                      dlania napisała:

                                      > Fakju, skarbie.


                                      latwo dajesz sie za nos wodzic smile
                          • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:06
                            polinkaz napisała:

                            >
                            > To 27 dc jest u Ciebie płodny czy nie? Bo u nas stosunek
                            przerywany w tym dniu
                            > nieco zawiódł wink


                            Plodny dzien jest to dowolny dzien poprzedzajacy owulacje, kiedy juz
                            organizm zaczal sie do niej przygotowywac. Nie ma znaczenia czy jest
                            to 5,10, 15 czy 27 czy wreszcie 60 dzien cyklu. Caly czas operujesz
                            dniami cyklu i tym samym udowadniasz, ze poslugujesz sie
                            kalendarzykiem choc tak bardzo sie zapierasz big_grin



                            > A to co opisałaś nie jest właśnie kalendarzykiem (z lekkim
                            wspomaganiem)?
                            >

                            nie jest. w ogole sie nie odnosze do tego, ktory to jest dzien cyklu.
                            • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 17:11
                              Super! I co,codziennie robisz sobie test owu.? wink
                              • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:13
                                polinkaz napisała:

                                > Super! I co,codziennie robisz sobie test owu.? wink


                                no prosze cie. twoja ignorancja jest wieksza niz myslalam.
                                sorry, bez obrazy.
                                • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 17:15
                                  vibe-b napisała:

                                  >
                                  > no prosze cie. twoja ignorancja jest wieksza niz myslalam.
                                  > sorry, bez obrazy.

                                  Wiesz co polinkaz, chyba nam sie bogini mądrośc trafiła. Daj spokój z
                                  "dyskusjami", niech nie przemęcza swej szlachetnej mózgownicy.
                                  • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:20
                                    >
                                    > Daj spokój z
                                    > "dyskusjami", niech nie przemęcza swej szlachetnej mózgownicy

                                    chyba sie dopisze z tym grypsem do watku o oblatanych komentach big_grin
                                    • wilma1970 Re: Polinkaz 21.05.09, 17:24
                                      Co to , kurwa, jest to vibe-b?
                                      • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:28
                                        wilma1970 napisała:

                                        > Co to , kurwa, jest to vibe-b?


                                        o kolejna, z poziomem pryszczatego gimnazjalisty
                                        big_grin
                                      • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 17:42
                                        Wilma, takie stare, niedoruchane (stosunek przerywany), w związku z czym
                                        złosliwe. Trza byc wyroumiałym.
                                        • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 17:45
                                          Hmmm, vibe-b, a może Ty wpadek nie zaliczasz, bo... tak mi się nick
                                          skojarzył wink
                                          • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 17:50
                                            polinkaz napisała:

                                            > Hmmm, vibe-b, a może Ty wpadek nie zaliczasz, bo... tak mi
                                            się nick
                                            > skojarzył wink



                                            big_grin
                                            brak argumentow, ofensywa na nick. szybko sie wam miecz stepil. big_grin
                                            • dlania Re: Polinkaz 21.05.09, 18:11
                                              brak argumentow, ofensywa na nick. szybko sie wam miecz stepil.

                                              Polinka, wyście król som, że ona do Cię przez "wam" gada?
                                              • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 18:16
                                                dlania napisała:
                                                > Polinka, wyście król som, że ona do Cię przez "wam" gada?

                                                No kurcze, wyczuła mnie big_grin
                                                Mogę zostać smile akurat nic innego do roboty nie mam.
                                            • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 18:12
                                              Tam od razu ofensywa. Pytanie smile

                                              A tak serio, Ty masz swoje poglądy, ja swoje, mimo Twoich ataków i prób obrażenia mnie/nas, starałam się nie obrażać Ciebie i rozluźnić atmosferę przez żart.
                                              To były moje argumenty. A miecz Ty wyciągałaś - rzeczywiście tępy.
                                              • vibe-b Re: Polinkaz 21.05.09, 18:49
                                                polinkaz napisała:

                                                > Tam od razu ofensywa. Pytanie smile
                                                >
                                                > A tak serio, Ty masz swoje poglądy, ja swoje, mimo Twoich ataków i
                                                prób obrażen
                                                > ia mnie/nas,

                                                moze ci bedzie trudno w to uwierzyc, ale nie bylo moim celem
                                                obrazanie wink, taki moj styl wypowiedzi, z czym zreszta walcze od
                                                dluzszego czasu; moge Cie zapewnic ze postepy juz sa, kiedys bylo
                                                gorzej wink
                                                • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 19:05
                                                  Pracuj dalej, a będzie zupełnie dobrze smile

                                                  Ja na forum nowa i jakaś taka niepyskata (ale pracuję nad tym wink), za to w realu straszna zołza i wredota ze mnie...tongue_out
                                      • madameblanka Re: Polinkaz 21.05.09, 19:30
                                        wilma no prosze cie...vibe jest już "starą" forumką, a jej uszczypliwość jest
                                        znana w"szem i wobec"
                                  • polinkaz Re: Polinkaz 21.05.09, 17:30
                                    Ale mnie to bawi big_grin
                                    Jest tak niekonsekwentna, że aż miło poczytać wink
                                    • wilma1970 Re: Polinkaz 21.05.09, 17:31
                                      To przepraszam, Polinkaz. Mam nadzieję, że nie popsułam Ci zabawy.
                                      Popodziwiam z oddali.
                            • tabakierka2 Re: Polinkaz 22.05.09, 07:36
                              vibe-b napisała:


                              >
                              >
                              > Plodny dzien jest to dowolny dzien poprzedzajacy owulacje, kiedy
                              juz
                              > organizm zaczal sie do niej przygotowywac.


                              To nie jest prawda. Według metody dwuwskaźnikowej początek okresu
                              bezpłodności względnej(przed owulacją) wyznacza się na podstawie
                              długości poprzednich cykli. Od najkrótszego odejmujesz 20 dni (
                              jeśli masz obserwacje z 12 cykli) lub 21 (gdy nie masz obserwacji z
                              poprzdnich 12cykli). I tak, jesli najkrótszy cykl miał np. 26 dni,
                              uznajesz, że koniec okresu bezpłodności względnej wypada na 6 dzień
                              cyklu (w przypadku gdy masz obserwacje) lub na 5 dzień cyklu. Po 5
                              lub 6 dniu mówi się, że nastąpił czas płodny. Trwa on do:
                              1) skoku temp. która musi być wyższa od 6 poprzedzających
                              przynajmniej o 0,2 stopnia -> czekamy na kolejne 3 temp. wyższe od
                              najwyższej z tym 6 poprzedzających
                              2) do najbardziej płodnego śluzu (przezroczysty i rozciągliwy)
                              dodajesz również 3 dni (dla pewności).
                              U mnie okres płodności trwa mniej więcej do 17 dnia cyklu.

                              no...mniej więcejtongue_out

                              Nie ma znaczenia czy jest
                              > to 5,10, 15 czy 27 czy wreszcie 60 dzien cyklu.

                              Dokładnie.

                              Caly czas operujesz
                              > dniami cyklu i tym samym udowadniasz, ze poslugujesz sie
                              > kalendarzykiem choc tak bardzo sie zapierasz big_grin
                              >
                              Nadal nie wiem, czym jest kalendarzyktongue_out
                              >
                              > > A to co opisałaś nie jest właśnie kalendarzykiem (z lekkim
                              > wspomaganiem)?
                              > >
                              >
                              > nie jest. w ogole sie nie odnosze do tego, ktory to jest dzien
                              cyklu.
                              • vibe-b Re: Polinkaz 22.05.09, 09:47
                                > To nie jest prawda. Według metody dwuwskaźnikowej początek okresu
                                > bezpłodności względnej(przed owulacją) wyznacza się na podstawie
                                > długości poprzednich cykli. Od najkrótszego odejmujesz 20 dni (
                                > jeśli masz obserwacje z 12 cykli) lub 21 (gdy nie masz obserwacji
                                z
                                > poprzdnich 12cykli). I tak, jesli najkrótszy cykl miał np. 26 dni,
                                > uznajesz, że koniec okresu bezpłodności względnej wypada na 6
                                dzień
                                > cyklu (w przypadku gdy masz obserwacje) lub na 5 dzień cyklu. Po 5
                                > lub 6 dniu mówi się, że nastąpił czas płodny. Trwa on do:
                                > 1) skoku temp. która musi być wyższa od 6 poprzedzających
                                > przynajmniej o 0,2 stopnia -> czekamy na kolejne 3 temp. wyższe od
                                > najwyższej z tym 6 poprzedzających
                                > 2) do najbardziej płodnego śluzu (przezroczysty i rozciągliwy)
                                > dodajesz również 3 dni (dla pewności).
                                > U mnie okres płodności trwa mniej więcej do 17 dnia cyklu.
                                >
                                > no...mniej więcejtongue_out


                                wiem, wiem...smile
                                wez poprawke na to , ze tlumaczenie z takimi szczegolami to komus,
                                kto cokolwiek wie w temacie. Uznalam, ze Polinka jest w temacie
                                zielona (sugerowanie sie kalendarzykiem) wiec i tlumaczenie musi byc
                                uproszczone.
                                A juz tak dla Ciebie: w opisanej powyzej strategii nie wzielas pod
                                uwage dwoch rzeczy: primo, owulacja moze wystapic nagle i
                                niespodziewanie nawet i 3 dnia cyklu (jesli np. cykl popzedzajacy
                                byl bezowulacyjny) i masz ciaze jak w banku smile. Po drugie, jesli z
                                kolei owulacja sie przesunie bardzo daleko na powiedzmy 30 dzien
                                cyklu, a ty juz od 5 dnia cyklu nie wspolzyjesz to przerypane, bo
                                nagle okazuje ze w ogole nie masz seksu.
                                Ja wole jednak w ogole nie odnoscic sie do zadnych wyliczen, ktory
                                to dzien cyklu.
                                • mamka_klamka vibe-b 22.05.09, 11:42
                                  Wytłumacz nam w takim razie w jaki sposób konkretnie wiesz kiedy
                                  masz owulację, bo do tej pory jeszcze tego nie wyczytałam w twoich
                                  postach.
                                  • tabakierka2 Re: vibe-b 22.05.09, 11:55
                                    mamka_klamka napisała:

                                    > Wytłumacz nam w takim razie w jaki sposób konkretnie wiesz kiedy
                                    > masz owulację, bo do tej pory jeszcze tego nie wyczytałam w twoich
                                    > postach.

                                    ja???
                                    skok temperatury - u mnie w ciągu ostatnich 9 cykli miedzy 12 a 16
                                    dniem cyklu się pojawił
                                    - wysoce płodny śluz (rozciągliwy, przezroczysty)
                                    - można jeszcze szyjke macać, ale jeszcze nie dojrzałam do tegowink
                                    - ból w piersiach i ich napięcie (miewam)
                                    - ból podbrzusza "miesiączkowy"
                                    - plamienia (u mnie nie ma)
                                    • mamka_klamka Dzięki tabakierka 22.05.09, 12:07
                                      za rzeczową dopowiedź. Chodziło mi raczej o to, że szanowna vibe-b
                                      rzucała się tyle czasu, uznając chyba, że jesteśmy zbyt głupie,żeby
                                      to zrozumieć smile
                                    • tabakierka2 myślałam, że do mnie:) 22.05.09, 12:09
                                      wink
                                  • vibe-b Re: vibe-b 22.05.09, 15:24
                                    mamka_klamka napisała:

                                    > Wytłumacz nam w takim razie w jaki sposób konkretnie wiesz
                                    kiedy
                                    > masz owulację, bo do tej pory jeszcze tego nie wyczytałam w twoich
                                    > postach.


                                    konkretnie to nie wiem, kiedy mam owulacje i takich rzeczy ci
                                    nie powie nawet ginekolog uzbrojony w najnowszy sprzet usg. Ale tez
                                    wiedza, kiedy konkretnie jest owulacja nie jest do niczego
                                    potzrebna.
                                    • mamka_klamka Re: vibe-b 22.05.09, 21:21
                                      Znowu nie udzieliłaś żadnej istotnej informacji.
                                      • vibe-b Re: vibe-b 23.05.09, 11:42
                                        mamka_klamka napisała:

                                        > Znowu nie udzieliłaś żadnej istotnej informacji.

                                        Ale jakiej informacji ty oczekujesz? Mam ci w jednym poscie wylozyc
                                        wiedze zawarta w 300 stronicowej ksiazce?
                                        • mamka_klamka Re: vibe-b 23.05.09, 12:35
                                          Nie , ale możesz mi polecić tę książkę do przeczytania. To juz
                                          będzie jakaś wskazówka, skąd taka mądra jesteś. Bo do tej pory tylko
                                          negujesz wszystko co napisały dziewczyny.
                                          • vibe-b Re: vibe-b 23.05.09, 12:39
                                            mamka_klamka napisała:

                                            > Nie , ale możesz mi polecić tę książkę do przeczytania.


                                            Taking charge of your fertility Toni Weschler.
                                            O ile wiem, nie ma polskiego wydania, przykro mi.
                                            • mamka_klamka Re: vibe-b 23.05.09, 12:45
                                              Dziękuję , dam radę po angielsku.
                                • tabakierka2 Re: Polinkaz 22.05.09, 11:53
                                  vibe-b napisała:



                                  > A juz tak dla Ciebie: w opisanej powyzej strategii nie wzielas pod
                                  > uwage dwoch rzeczy: primo, owulacja moze wystapic nagle i
                                  > niespodziewanie nawet i 3 dnia cyklu (jesli np. cykl popzedzajacy
                                  > byl bezowulacyjny) i masz ciaze jak w banku smile

                                  No mam nadzieję, że nie, bo ja mam zwykle do 5-6 dnia okrestongue_out a
                                  wtedy się nie kochamy, więc i ciaża nie bardzo możliwatongue_out poza tym ja
                                  chcę zajść w ciąże, więc spokowink

                                  . Po drugie, jesli z
                                  > kolei owulacja sie przesunie bardzo daleko na powiedzmy 30 dzien
                                  > cyklu, a ty juz od 5 dnia cyklu nie wspolzyjesz

                                  no wiadomo, że nie, bo mam okrestongue_out do 6dc.

                                  to przerypane, bo
                                  > nagle okazuje ze w ogole nie masz seksu.

                                  Mój najdłuższy w życiu cykl ( zapisuje od 15lat moje WSZYSTKIE
                                  MIESIĄCZKI i długość cyklutongue_out zboczona jestem, wiemtongue_out) miał 29dnitongue_out
                                  poza tym JA CHCĘ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ wink

                                  Jesli nie było owulacji, to nie było skoku temp. co będę przecież
                                  widziała na wykresiewink do owu mamy fazę niskich temp. więc to też
                                  będę widziała (zakładając że owu nie będzie do 30dc -teoretycznie).
                                  Po 30dc można się spokojnie kochać ( oczywiście + 3 dni i jeszcze
                                  kwestia śluzuwink)
                  • tabakierka2 Re: Polinkaz 22.05.09, 07:24
                    polinkaz napisała:


                    >
                    > Taaaak, wszystkie wiemy, że 27 dc jest okresem nadzwyczaj
                    płodnym tongue_out
                    >


                    Bazowanie tylko na dniu cyklu to złudatongue_out
                    i nie można tego zaliczyć do żadnej metody - no, może rosyjskiej
                    ruletkiwink
                  • lineczkaa Re: Polinkaz 22.05.09, 22:24
                    polinkaz napisała:


                    > Taaaak, wszystkie wiemy, że 27 dc jest okresem nadzwyczaj płodnym
                    tongue_out
                    >

                    a wyobraź sobie, że ja była uprzejma wyprodukować w ciągu jednego
                    miesiąca dwa jajeczka. Jedno w 14 a drugie w 26 dniu cyklu. Więc ten
                    27 dzień, płodny jak malowany tongue_out
                    • mamka_klamka Re: Polinkaz 22.05.09, 22:28
                      lineczkaa napisała:
                      > a wyobraź sobie, że ja była uprzejma wyprodukować w ciągu jednego
                      > miesiąca dwa jajeczka. Jedno w 14 a drugie w 26 dniu cyklu. Więc
                      ten
                      > 27 dzień, płodny jak malowany tongue_out
                      >

                      hehe, oglądałam kiedyś taki angielski program o ciążach mnogich. I
                      była tam informacja, że w takiej sytuacji obie komórki mogą być
                      zapłodnione, a jakiś tam (wcale nie taki mały) odsetek kobiet
                      miało "bliźniaki" z dwoma facetami tongue_out
                      • vibe-b Re: Polinkaz 23.05.09, 11:55
                        mamka_klamka napisała:

                        >
                        > >
                        >
                        > hehe, oglądałam kiedyś taki angielski program o ciążach mnogich. I
                        > była tam informacja, że w takiej sytuacji obie komórki mogą być
                        > zapłodnione, a jakiś tam (wcale nie taki mały) odsetek kobiet
                        > miało "bliźniaki" z dwoma facetami tongue_out


                        Zadn rewelacja. Rusz glowa. Skad sie biora blizniaki dwujajowe? Nie
                        wiem czy uwazalas w szkole, wiec ci przypomne. Blizniaki dwujajowe
                        biora sie stad, iz podczas jednej owulacji uwalniane sa dwa
                        jajeczka. Chyba latwo wykoncypowac, ze prawdopodobienstwo, iz oba
                        jajeczka zostana uwolnione w tej samej minucie i sekundzie jest
                        niewielkie. Zwykle nastepuje to w odstepie kilku-
                        kilkunastogodzinnym. Jesli wiec babka uprawiala seks z dwoma
                        facetami w miedzyczasie, to coz w tym dziwnego , ze kazde z jajeczek
                        ma innego dawce spermy?
                        Zwracam uwage na to, iz mimo ze jajeczka nie sa uwalniane
                        jednoiczesnie, jest to caly czas jedna owulacja.
                        Nie ma natomiast mozliwosci, zeby w jednym cyklu byly dwie owulacje
                        w rozstepie kilkunastodniowym. Tak samo, jak niemozliwe jest miec
                        owulacje jak sie jest w ciazy.
                        >
                        • mamka_klamka Re: Polinkaz 23.05.09, 12:39
                          vibe-b napisała:
                          Jesli wiec babka uprawiala seks z dwoma
                          > facetami w miedzyczasie, to coz w tym dziwnego , ze kazde z
                          jajeczek
                          > ma innego dawce spermy?

                          Dziwne jest to, że przypadków takich jest dość sporo. Nie z
                          medycznego, tylko międzyludzkiego punktu widzenia.
                          • vibe-b Re: Polinkaz 23.05.09, 12:42
                            mamka_klamka napisała:

                            > vibe-b napisała:
                            > Jesli wiec babka uprawiala seks z dwoma
                            > > facetami w miedzyczasie, to coz w tym dziwnego , ze kazde z
                            > jajeczek
                            > > ma innego dawce spermy?
                            >
                            > Dziwne jest to, że przypadków takich jest dość sporo. Nie z
                            > medycznego, tylko międzyludzkiego punktu widzenia.




                            MOje slowa dokladnie big_grin sie babki puszczaja big_grin
                    • vibe-b Re: Polinkaz 23.05.09, 11:47
                      lineczkaa napisała:

                      >
                      > a wyobraź sobie, że ja była uprzejma wyprodukować w ciągu jednego
                      > miesiąca dwa jajeczka. Jedno w 14 a drugie w 26 dniu cyklu.


                      big_grin big_grin
                      Lineczka, zglos sie do ksiegi Guinessa. Bedziesz pierwszym
                      przypadkiem podwojnej owulacji.
                      (siedzacy w temacie teraz opluwaja monitor big_grin big_grin)
                • tabakierka2 Re: Polinkaz 22.05.09, 07:23
                  vibe-b napisała:

                  > Zreszta fakt, iz w ogole zdecydowalas sie
                  > kiedykolwiek na stosowanie kalendarzyka oznacza ze Twoja wiedza o
                  > antykoncepcji jest zerowa.

                  a czym jest KALENDARZYK MAŁŻEŃSKI???
                  bo chyba nie NPR, co?
                  u mnie NPR działa już 9 miesięcytongue_out no, chyba, że nie mogę mieć
                  dzieci, a nie wiem o tymuncertain
    • metanira Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 12:40
      Bez żadnego zabezpieczenia (na tzw. żywioł = a może się uda), po zapomnianej
      pigułce itp. to dla mnie nie wpadki, tylko coś, z czym należy się liczyć, zanim
      się to zrobi.
      Dla mnie wpadka to: ciąża przy założonej spirali, regularnie branych pigułkach,
      podwiązanych jajowodach lub nasieniowodach (znam taki przypadek), czy pękniętej
      gumce, czyli ciąża mimo stosowania którejś z metod anty uważanych za
      najskuteczniejsze.
      Ja mam jedno dziecko, planowane.
      • lubie.garfielda Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 13:03
        A ja uważam odwrotnie że ciąża gdy się idzie na żywioł to jest
        wpadka, bo dla mnie określenie wpadka=głupota ludzka. Przypadek gdy
        zawodzi atykoncepcja to już po prostu potworny pech.

        A dla pożątku. Ja jestem głupia.
    • bernimy wpadka a wpadka 21.05.09, 12:45
      Jeśli wpadka na zasadzie nie planowania, ale nie jest tak źle, to
      ok, a nawet super, bo w sumie nie widomo co by było gdyby nie było
      itd. itd. np. to co u e.logan, tragedi nie ma to wszystko ok.
      Ale jeśli wpadka jest taką faktyczną, nie było mowy o więcej, bo np.
      zdrowie, bo prawdziwa nędza, brak pieniędzy itd. to trzecia taka
      wpadka to już głupota!
      • hellious Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 12:51
        moje mlode to wpadka, dzieki formie durexsmile Bratowa ze starszym wpadla biorac
        cilest.
        • metanira Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 12:57
          Nie strasz, my tylko na durexach jedziemy, żadnych akcji bez nie uskuteczniamy
          wink jak dotąd nie wpadliśmy.
          • teqilaa Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 13:21
            ALE JAK? nie wytrzymała? czy przepuściła?!
            a ciaza z tabsami to wcale nie taka rzadkosc, wystarczy gorsze
            samopoczucie, choroba, jakies antybotyki i tabsy maja slabsze
            dzialanie.
            • hellious Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 13:24
              Pecnela i to tak, ze nawet nie bylo wiadomo kiedy. dopiero po fakcie
              zorientowalismy sie ze z nia chyba cos nie tak. Dziurka byla minimalna... Moze
              byla jakas felerna albo co.
              • teqilaa Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 13:50
                o fuck! a ja innych niz durexy nie toleruje sad
                • hellious Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 13:56
                  ja od tamtej pory nie toleruje zadnych tongue_out A w ogole nie wyobrazam sobie sexu w
                  np. takich z biedronki. Wtedy to juz by mi tylko ciaza po glowie chodzila.
                  • teqilaa Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 14:15
                    na spirale narazie kasy nie mam a i tez jakies opory przed tym mam.
                    Tabsy niestety działaja na mnie w ten sposób że antykoncepcja 100%
                    jest bo libido zerowe hehehehe wiec jaki mam wybór?
                    • hellious Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 14:21
                      Ja tez mialam libido na poziomie podlogi przy jednych pigulach, ale zmienilam i
                      jest o niebo lepiej smile Te co bralam wczesniej przepisal mi pojebany lekarz jak
                      jeszcze nie wiedzialam, ze jest totalnym partaczem. Przenioslam sie do innego, i
                      za leb sie zlapal jak mu powiedziala, co biore... Przepisal mi kontracept i
                      libido ruszylo do gory smile
                      • teqilaa Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 15:01
                        w tym cyklu juz nie zdaze ale fakt, moze gin zmieni mi tabsy i
                        bedzie troche lepiej? bo w zasadzie po cholere je żrec jak jedyne co
                        masz ochote włozyc to czekolade do gęby uncertain
                        • hellious Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 15:04
                          A jakie bierzesz teraz?
                          • teqilaa Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 16:23
                            jeanine, cczuje sie dobrze, niemam bóli głowy, zwrotów itp ale
                            libido zerowe sad brałam kiedys mervilon ale źle sie czułam i
                            odstawiłam, 100 lat temu brałam rigevidon i wsio było ok, nie wiem
                            czy wogóle te tabsy jeszcze sa w sprzedaży?
              • mamka_klamka Re: wpadka a wpadka 22.05.09, 11:48
                hellious napisała:

                > Pecnela i to tak, ze nawet nie bylo wiadomo kiedy. dopiero po
                fakcie
                > zorientowalismy sie ze z nia chyba cos nie tak. Dziurka byla
                minimalna... Moze
                > byla jakas felerna albo co.

                Ja też tak miałam z durexem. Taka malutka dziureczka, którą
                zauważliśmy już po. A ponieważ byłam świeżo po cesarce głupotą
                byłoby nie zareagować, wzięłam pogułkę "po".
                Bo tak w ogóle to zaliczyłam trzy wpadki, z których bardzo się
                cieszę smile
      • e.logan Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 12:57
        Dodam od siebie ze najtrudniejsza do zakceptowania byla dla mnie 2
        wpadka.
        A wiecie dlaczego?Bo figure mialam stracic, bo corcia odchowana i ja
        nie pamietam jak sie z pieluchami obchodzic, i czy ja to 2 bede
        potrafila kochac to jak to 1?Maz tych dylematow nie mial.
        • bernimy Re: wpadka a wpadka 21.05.09, 13:12
          No a teraz jesteś super szczęściarą smile Z tym kochaniem to
          przesadzałaś, ale to pewnie hormonki przemawiały, bo się nie
          spodziewałaś big_grin
          Marzę o takiej wpadce big_grin
    • teqilaa Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 13:18
      ja to wogóle nie rozumiem jak mozna stosowac metode stosunku
      przerywanego? a co to za frajda? i przede wszystkim co to za
      zabezpieczenie?
      • metanira Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 13:59
        Żadne, jak przykłady pokazują uncertain I ogólnie nerwówka, i dla faceta i dla kobity sad
      • karolciaa23 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 14:01
        moja mamuśka wpadała 10 razy. głupota głupota i jeszcze raz głupota, jak
        po trzecim dziecku można się nie zabezpieczać. Ja wpadłam dwa razy, za pierwszym
        razem guma poszła, za drugim teżtongue_out, teraz tabletki łykam i mam nadzieję że już
        nigdy więcej nie wpadnęsmile
        • vibe-b Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 15:18
          głupota głupota i jeszcze raz głupota, jak
          > po trzecim dziecku można się nie zabezpieczać. Ja wpadłam dwa
          razy, za pierwszy
          > m
          > razem guma poszła, za drugim teżtongue_out, teraz tabletki łykam i mam
          nadzieję że już
          > nigdy więcej nie wpadnęsmile



          A jesli ktoregos dnia sie okaze ze antykoncepcja hormonalna (tabsy,
          spirala, zastrzyki, plastry) juz nie dla ciebie (wzgledy zdrowotne)
          to co zrobisz? bedziesz nadal tabsy lykac ryzykujac zdrowiem a nawet
          zyciem? A moze zaczniesz znowu jechac na prezerwatywie? A jesli ten
          drugi wariant i gumka zawiedzie, to jak nazwiesz swoj przypadek?
          Wedle Twojej definicji : głupota głupota i jeszcze raz głupota. Ba,
          nawet na tabsach mozesz wpasc i tez bedziesz :głupota głupota i
          jeszcze raz głupota

          LOL
          • karolciaa23 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 15:32
            mi chodzi o to, że gdy kobieta ma już załóżmy 4 dzieci jest zmęczona swoim
            życiem to czemu się nie zabezpiecza, właśnie tak robiła moja matka to uważam za
            głupotę, jeżeli okaże się że nie będę mogła brać tabletek to są inne metody, ale
            jeżeli bym wpadła po raz trzeci to tragedia by się nie stała, ale jeżeli miała
            bym urodzić 7 dziecko cz 8 to było by gorzej
            • vibe-b Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 16:01
              karolciaa23 napisała:

              > mi chodzi o to, że gdy kobieta ma już załóżmy 4 dzieci jest
              zmęczona swoim
              > życiem to czemu się nie zabezpiecza, właśnie tak robiła moja matka
              to uważam za
              > głupotę, jeżeli okaże się że nie będę mogła brać tabletek to są
              inne metody, al
              > e

              nie znam Twojej matki, moze faktycznie "glupota glupota i glupota".
              Nie zakladaj natomiast ze kazda kobieta, ktora rodzi 3,4,5 dizecko
              to dlatego, ze sie w ogole nie zabezpieczala. Tobie wystarczy, ze
              sie przerzucisz na gume i juz masz wpadke murowana smile glupota i
              glupota i glupota?
              • anorektycznazdzira Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 17:05
                Przecie beło napisane, że "wpadła".
                Temat w ogóle nie jest o tym, czy głupota jest mieć 3, 5 albo 10
                dzieci, tylko czy głupotą jest wpadać tyle razy.
                IMO jest. I to wielką. Jak ktoś chce mieć tyle dzieci, ile bóg da,
                to nie mówimy o wpadce. Niemało znam par, które sie
                zabezpieczają "tak sobie", bo jak sie trafi, to też będą zadowoleni.
                Wpadka jest wtedy, jak kobita w ciaży być nie chce, ale
                antykoncepcje ogranicza do żarliwych modłów, aby tym razem jakos
                nie doszło do zapłodnienia.
    • azbestowestringi Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 14:02
      moja znajoma wpadla 4 razy. potem sie chlop podwiazal smile
      • pa.trycja Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 15:08
        Ano, zdarza się...Akurat wszystkie ze znanych
        mi par, które wpadły, po czasie sobie to bardzo chwalą.
    • slimakpokazrogi Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 15:26
      a ja wszystkim życzę wpadek. sama jestem wpadką... no i popieram.
      Ilu fajnych ludzi by nie było na świecie, gdyby nie wpadki, no.
      • oli.nek Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 15:58
        a mnie sie przypomniala historia... zona mojego ojca (nie moja
        mama wink) ma kolezanke, ktora 11 razy usowala ciaze, czyli zaliczyla
        11 wpadek. co tam 3 raz, poza tym dzieci urodzone. ale jakim
        czlowiekiem trzeba byc by sie nie zabezpieczac i doprowadzac do tylu
        wpadek a aborcje traktowac jako metode antykoncepcji. straszne...
      • lubie.garfielda Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 01:30
        z nie wszystkich wpadek są fajni ludzie.

        nie wszystkie wpadki kończą się na porodówce.
    • nutka07 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 16:01
      U nas ta metoda byla bardzo skuteczna 100% wink. Za kazdym razem, gdy przestalismy
      ja stosowac zachodzilam w ciaze w 1 cyklu. 3 razy sie nam to zdarzylo tongue_out chyba
      za plodni jestesmy.

      Moze kolezanka z kolega nie zastanawiaja sie nad tym albo nie sa swiadomi
      konsekwencji.
      Podpytaj ja wink
      • tabakierka2 Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 07:43
        nutka07 napisała:

        > U nas ta metoda byla bardzo skuteczna 100% wink. Za kazdym razem,
        gdy przestalism
        > y
        > ja stosowac zachodzilam w ciaze w 1 cyklu. 3 razy sie nam to
        zdarzylo tongue_out chyba
        > za plodni jestesmy.
        >

        Jaka metoda?smile
        • nutka07 Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 17:02
          To bylo z przymruzeniem oka, chodzilo o stosunek przerywany wink w pierwszym
          poscie mowa o nim.
          Caly moj post jak najbardziej zgodny z prawda smile 3 razy seks w dni plodne bez
          zabezpieczenia oraz 'chlop zdazy' i 3 ciaze. Szkoda, ze w totka tak nie trafiamy wink
          • nutka07 Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 17:08
            *chlop zdazy - tez nie byl stosowany wink
            Cykle od kilku lat mialam regularne, bez wzgledu na wszytko. Wyjazdy, stres,
            chudniecie itd.
    • moninia2000 Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 17:38
      Jesli nie stosuja antykoncepcji, a dzieci nie chca to dla mnie
      niedojrzalosc przede wszystkim...
      Przykre o tyle, o ile potem te dzieci wlasnie cierpia, niczemu winne.
      Nie straszcie mnie z tymi gumami, bo my z malzem na razie tylko tego
      od 4 lat uzywamy i jak na razie OK, ale wpadki bym nie chciala
      jednak...uncertain
      Nie wyobrazam sobie czegos w cialo wkladac (typu spirala), hormonow
      mam dosc po wielu latach, a meza na podwiazanie nie namowie, bo ma
      prawo, kto wie czy sie kiedys nie rozstaniemy, a On by chcial
      dziecka z inna? To i do mnie sie odnosi.
      Stosunek przerywany nie jest dla mnie ZADNA forma antykoncepcji.
      Szklanka wody zamiast tak.
      Nie mowiac juz o sensie stosunku przerywanego...nie widze go, bo ani
      to przyjemne ani skuteczne.
    • demonii.larua Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 18:08
      "Chłop wyjdzie wcześniej" dobre dobre smile Jak się dziecia nie chce to się stosuje
      antykoncepcję, a nie nerwowo przerywa stosunek albo stosuje NPR smile
      Nie wiem czy nazwać to głupotą czy brakiem odpowiedzialności, ja bym nie
      pozwoliła sobie na taki "żywioł" smile Chyba bym ześwirowała kompletnie, gdyby
      wszystkie moje dzieci pojawiły się na świecie rok po roku na przykład big_grin
      • tabakierka2 Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 07:47
        demonii.larua napisała:

        > "Chłop wyjdzie wcześniej" dobre dobre smile Jak się dziecia nie chce
        to się stosuj
        > e
        > antykoncepcję, a nie nerwowo przerywa stosunek albo stosuje NPR smile

        Się nie zgodzętongue_out
        już pisałam - umiejętnie stosowany NPR ( opierający się na nauce, a
        nie na "kalendarzyku" czy jak tamtongue_out) jest skuteczny; przykład:
        -brat i bratowa męża - dwoje dzieci, oboje planowe
        - siostra męża - dwoje dzieci, drugie tylko i wyłacznie dzięki NPR,
        bo lekarze już nie wiedzieli jak jej pomóc
        - teściowa - 4 dzieci ( miało być jeszcze jedno, ale poroniła) sad
        wszystkie planowane!!!
        - siostra teściowej - 3 dzieci - ostatnie nieplanowane, ale urodziło
        się, jak myślała, że to już mezopauzabig_grin
        i wszystkie stosują/stosowały NPRwink

        my 9miesięcy NPR i dzieci braktongue_out ale teraz chcemywink

        > Nie wiem czy nazwać to głupotą czy brakiem odpowiedzialności, ja
        bym nie
        > pozwoliła sobie na taki "żywioł" smile Chyba bym ześwirowała
        kompletnie, gdyby
        > wszystkie moje dzieci pojawiły się na świecie rok po roku na
        przykład big_grin
        >
    • karra-mia Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 23:11
      nie wiem, mój młody planowana wpadkabig_grin, teraz 2,5 roku bez
      zabezpieczenia i nicuncertain a czekamy na wpadkę, bo się specjalnie nie
      staramy (moja koleżanak czeka na płodne dni, wtedy jada na maxa).
      Myślę, ze do trójki to bym jeszcze zniosła, więcej odpada, ale gdyby
      jednak to się nie powieszę nie?
      • marta_i_koty Re: do 3 razy..... wpadka? 21.05.09, 23:39
        Mój syn jest wpadką - a poniewaz więcej dzieci miec nie chciałam, na tabletach
        jadę juz 12 lat... Gdybym wpadła z kolejnym, usunęłabym...
        • tabakierka2 Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 07:48
          marta_i_koty napisała:

          > Gdybym wpadła z kolejnym, usunęłabym...

          ja bym chętnie takiego malucha zaadoptowałasad
          i wiele wiele par, które nie mogą mieć własnych dzieci crying
          • marta_i_koty Re: do 3 razy..... wpadka? 22.05.09, 13:33
            tabakierka2 napisała:

            > marta_i_koty napisała:
            >
            > > Gdybym wpadła z kolejnym, usunęłabym...
            >
            > ja bym chętnie takiego malucha zaadoptowałasad
            > i wiele wiele par, które nie mogą mieć własnych dzieci crying


            Tabakierko, urodziłam dwoje dzieci w 27 tygodniu ciązy (powód każdego
            przedwczesnego porodu był inny), pierwsze zmarło, drugie ma porażenie mózgowe,
            lekkie bo lekkie, ale ma. Mam 42 lata - nadal uważasz, ze powinnam rodzić dzieci?
            • tabakierka2 marta 22.05.09, 13:49
              przykro mi z powodu Twoich dziecisad niemniej uważam, że każde życie
              jest DAREM.
              • marta_i_koty Re: marta 23.05.09, 08:48
                tabakierka2 napisała:

                > przykro mi z powodu Twoich dziecisad niemniej uważam, że każde życie
                > jest DAREM.

                A ja uważam, ze mam prawo decydować, ile dzieci urodzę. Nie po to łykam prochy,
                zeby rodzic dziecko, gdy antykoncepcja zawiedzie. Poza tym jestem ateistką...
    • anna_sla 3?? ja znam taką co 4!!! 23.05.09, 22:02
      pierwsze ok, każdemu mogło się zdarzyć. Jego zamknęli, pojawił się drugi. Ona
      się zapierała, że więcej dzieci nie chce, ja jej napomknęłam o antykoncepcji to
      się zarumieniła i zmieniła zdanie. Wpadła. Dalej się zarzekała, że więcej nie
      chce, no to ja jej znów o tej antykoncepcji, o gumkach, pigułkach. Skwitowała,
      że na pigułki ją nie stać a gumek to on nie lubi. Bam! Wpadła 3-ci raz. Po tym
      3-cim przyszła skruszona i pyta o co chodzi z tymi pigułkami. Poszła do lekarza
      i brała systematycznie kilka lat. Odstawiła by zrobić miesiąc przerwy i BAM!
      Wpadła big_grin
      • alesio23 Re: 3?? ja znam taką co 4!!! 23.05.09, 22:04
        to jest kurwa dużo. 3 razy. ja wpadłam raz i dobrze ale następnej
        wpadki bym nie wytrzymała nerwowo.
    • eva_mendez Re: do 3 razy..... wpadka? 24.05.09, 23:38
      > Stosują z chłopem metodę "chłop wyjdzie wczesniej" big_grin

      a jak mu się marynarka przytrzaśnie?
Pełna wersja