abere8
25.04.04, 09:45
Mam pytanie do osob mieszkajacych ze swoja polowka. Jak znajdujecie
kompromisy w kuchni, jesli jedna osoba przepada za czyms, na co druga nie
moze patrzec? Dla przykladu - moj maz nie znosi jajek na mieko czy na twardo,
wiec jesli ja mam na nie ochote, przyrzadzam je sobie, jak go nie ma w domu
(nawet zapach mu przeszkadza). Ale ja tez przepadam za salatkami z jajkiem i
majonezem (miedzy innymi, oczywiscie:), a juz salatki dla jednej osoby nie
oplaca sie robic :-(
Tak wiec, jak sobie radzicie?