karolciaa23 03.06.09, 09:56 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6678828,W_USA_rodzice_odmawiaja_chemioterapii_dla_dziecka.html jak dla mnie to chore, a wy jak myślicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aurinko Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 09:59 Myślę, że to ich sprawa i ich decyzja (którą zresztą zmienili i chłopak jest poddany chemioterapii). Odpowiedz Link
maga_luisa Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 10:00 Trudno przyjąć jednoznaczną postawę. Uważam, że chłopiec powinien być leczony chemioterapią, ale jednocześnie jestem przeciwna zmuszaniu rodziny do tego przez sąd i pod groźbą odebrania praw rodzicielskich. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 10:05 Nie wiem czy chore. Maja jakieś tam swoje przekonania i tyle. Ja bym tak nie mogła i zrobiłabym wszystko aby ratować moje dzieci bez względu na metodę. Odpowiedz Link
bernimy Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 10:10 Ja też zrobiłabym wszytstko by ratować chore dziecko!!! Ale np. z powodu przekonań nie zrobiłabym wszystkiego by mieć dziecko, więc trudno mi oceniać! Odpowiedz Link
madameblanka Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 10:09 tak to jest z fanatyzmem, zawsze jest niebezpieczny. a co do pana "Chmurotwórcy" - to ja se też wymyśle pseudonim jaki Odpowiedz Link
setia Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 10:31 nie wiem czy jest to fanatyzm. ludzie wychowani w innych warunkach (bliżej natury) mają prawo nie wierzyć w moc medycyny konwencjonalnej, tym bardziej , że chemioterapia czyni straszne spustoszenie w organizmie. metody alternatywne leczą chorobę "zachowując szacunek" dla całego organizmu. rozumiem tych ludzi, nie rozumiem prawa, które narzuca ludziom sposób leczenia (?!). to powinna być tylko i wyłącznie ich decyzja! Odpowiedz Link
in-ca Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 15:58 Mam strasznie mieszane uczucia, najpierw chciałam powiedzieć, że to chore, bo ja walczyłabym każdymi metodami, żeby ocalić moje dziecko. Z drugiej strony po przeczytaniu post setii już nie jestem taka pewna czy leczenie to w dany sposób to obowiązek, ale przecież ta choroba jest wyleczalna, a słowo "sekta" nie bardzo do mnie przemawia jeśli chodzi o osoby racjonalnie myślące. Odpowiedz Link
balbina.x Re: co myśloicie o takim postępowaniu? 03.06.09, 19:00 Sprawa dość kontrowersyjna. Bo z jednej strony rodzice podjęli ryzykowną decyzję, a z drugiej zostali zmuszeni do zaniechania własnych planów. Potępiam rodziców, którzy nie leczą dzieci z powodu swoich przekonań. Nie mogę natomiast potępić rodziców, o których mowa w artykule, ponieważ oni po prostu zdecydowali się na alternatywnemetody leczenia. Sama zostałam poddana leczeniu, które pustoszyło mój organizm. I po skrupulatnym rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam się przerwać to leczenie i zastosować właśnie alternatywne metody. Trudna to była decyzja, ale jej nie żałuję. Szczególnie, że przyniosła rewelacyjne efekty. Jeśli kiedyś ktoś z moich bliski zachoruje (odpukać...) na to, na co ja, to może nie będę odradzać tradycyjnego leczenia, ale na pewno nie będę na nie namawiać. Bo to było piekło, jakiego nikomu nie życzę. I gdyby w takich warunkach sąd mnie zmusił do zastosowania się do poleceń omylnych, bądź co bądź lekarzy, to nie odpuściłabym, i bym bez końca się odwoływała od takiej decyzji. Odpowiedz Link
eyes69 Ich sprawa 03.06.09, 19:08 Mieli prawo zadecydowac tak, jak zadecydowali. Ja mam inne przekonania, religia mnie nie ogranicza. Nie uwazam jednak, zeby mozna bylo innym zabraniac wierzyc w to, co chca i leczyc dziecko tak, jak uwazaja za sluszne. Odpowiedz Link
kama.100 Re: Ich sprawa 03.06.09, 19:35 Jeśli wybrali alternatywne to ok.Jeśli nie zgodziliby się na żadne,to powinno im się odebrać prawa rodzicielskie na czas terapii.Tak jak to się robi u Jehowych jak nie zgadzają się na przetoczenie krwi u swoich dzieci.Teraz te procedury są bardzo szybkie,trwają chyba z 3 godz. i są w prawie wszystkich krajach Europy. Odpowiedz Link
maga_luisa Re: Ich sprawa 03.06.09, 19:45 kama.100 napisała: > Jeśli wybrali alternatywne to ok. To jest już kompletne "rozmywanie" sprawy. Albo mają prawo, jako rodzice, do podejmowania decyzji nt leczenia swojego dziecka, albo nie. "Alternatywne " leczenie to może być urynoterapia, bańki albo bioenergoterapia - i co, to już zmienia w jakikolwiek sposób postać rzeczy? Odpowiedz Link
setia Re: Ich sprawa 03.06.09, 20:01 w artykule napisano: prawdopodobnie chcieli dostać się do Meksyku, gdzie znajdują się liczne ośrodki leczenia raka metodami medycyny alternatywnej. skoro są ośrodki wyspecjalizowane w tym temacie to rozumiem, ze ludzie tam wiedzą co robią. bańkami nie leczy się raka. poszerz swoją wiedzę nt medycyny alternatywnej, a potem ją krytykuj. przeraża mnie ten brak tolerancji dla innych metod leczenia i traktowanie medycyny konwencjonalnej jako jedynej słusznej. a najbardziej to, że państwo ingeruje w podstawowe wolności człowieka (wolność wyboru). Odpowiedz Link