allegro - proszę o radę

08.06.09, 11:40
jak juz pisałam w innym watku, kupiliśmy syniolowi na urodziny rower na
allegro. wyslalam maila ze specyfikacja (kolor i sposob zaplaty - za
pobraniem). rowerek otrzymalismy w zeszly czwartek - malz byl w pracy, ja z
dwojka dzieci, przyszedl kurier z kartonem, ja zaplacilam, podpisalam i
wydawalo mi sie gites.
wczoraj chcielismy zlozyc rower i okazalo sie, ze :
- ma inny kolor (mial byc zolty z czarnymi napsami, a jest czarny z zoltymi)
- nie ma instrukcji jak to cholerstwo zlozyc
- nie ma kijka do prowadzenia mimo iz na aukcji wyraźnie jest zaznaczone, ze
wchodzi w sklad kompletu
- nie ma niektorych śrubek (np. do przymocowania koszyczka przy kierownicy)

Chce zadzwonic do tej firmy (Łodz) i reklamowac, tzn. o ile jestem w stanie
zaakceptowac inny kolor, to MUSZE dostac srubki i ten cholerny kijek.
Pytanie moje - czy miałam obowiązek skrecic rower na miejscu przy kurierze
zeby sie zorientowac, ze brakuje jakichs czesci zanim podpisalam formularz
dostawy? i czy koszt przesylki brakujacych elementow ponosi sprzedawca?
    • margotka28 Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 11:45
      nie miałaś obowiązaku skręcania roweru przy dostawcy.
      Po złożeniu reklamacji odsyłasz na koszt sprzedającego towar i
      czekasz aż ci przyśle to co zamówiłaś. Też na swój koszt. Łaski nie
      robi, to jego obowiązek.
      • elske Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 11:52
        Napisz maila ze to co Tobie przyslali, jest niezgodne z zamowieniem (zrob
        dodatkowo zdjecia i przeslij w zalaczniku .Musza zrobic reklamacje na swoj koszt
        (ja tak mialam z wozkiem, nie dosc ze pekniety,to jeszcze nie ten model).
        Jak przyjdzie kurier,otworz przy nim paczke i sprawdz czy wszystko sie zgadza
        :czy ten model,kolor,czy sa czesci,instrukscja (robilam tak,kiedy przyslano mi
        nastepny wozek,najpierw sprawdzilam czy jest oki,a dopiero wtedy potwierdzilam
        odbior przesylki)
        • asiaiwona_1 Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 13:56
          przy kurierze to jedynie możesz sprawdzić czy przesyłka nie jest
          uszkodzona, czy nie ma widocznych śladów otwierania kartonu. Jeśli
          by były to wtedy spisujecie protokół. A tak to nie musiałaś przy
          kurierze otwierać i spawdzać czy jest każda śrubka. Napisz maila do
          tego sprzedawcy - jakby co to będziesz miała dowód korespondencji.
          • elske Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 14:04
            Jest tak,ze jesli kurier dostarcza paczke ,masz prawo ja przy nim otworzyc i
            sprawdzic czy towar jest zgodny z zamowieniem,nie jest zniszczony,czy czegos nie
            brakuje.Jesli tak jest,spisuje sie protokol i od razu odsylasz na koszt
            zamowienie na koszt nadawcy.

            Ja mialam pekniety stelaż wozka,nie sprawdzilam przy odbiorze.Facet powiedzial
            ze reklamacje uwzglednia,ale przesylka jest na moj koszt.Ale okazalo sie ze
            wozek mial miec lamana raczke ,a ja dostalam ze zwykla i reklamacja poszla na
            koszt firmy.
            Reklamacje rob mailem i dodatkowo zadzwon.
            • asiaiwona_1 Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 14:08
              a z tym otwieraniem paczek przy kurierze to jest różnie. Kiedyś
              zamawiałam coś szklanego i spytałam się sprzedawcy czy mogę otworzyć
              przesyłkę przy kurierze by sprawdzić czy szkło nie jest potłuczone.
              A sprzedawca mi powiedział, że możliwość otwierania paczki przed
              odbiorem jest uwarunkowana regulaminem firmy kurierskiej. Więc
              niewykluczone, że różni kurierzy mają rożne obowiązujące zasady w
              tym zakresie.
            • beata985 Re: allegro - proszę o radę 08.06.09, 17:53
              elske napisała:

              > Jest tak,ze jesli kurier dostarcza paczke ,masz prawo ja przy nim
              otworzyc i
              > sprawdzic czy towar jest zgodny z zamowieniem,nie jest
              zniszczony,czy czegos ni
              > e
              > brakuje.

              już to widzę jak kurier stoi i czeka aż autorka wątku poskręcxa
              rowerek celem sprawdzenia czy czasem jakiejś śrubki nie brakujebig_grinbig_grinbig_grin
              oczywiście ja nie wiem czy jest taka możliwość, tak sobie tyhlko
              wyobrazam.....kawkę trza by mu zrobiż, żeby się chłopina nie
              zanudziłtongue_out

              Jesli tak jest,spisuje sie protokol i od razu odsylasz na koszt
              > zamowienie na koszt nadawcy.
              >
              > Ja mialam pekniety stelaż wozka,nie sprawdzilam przy
              odbiorze.Facet powiedzial
              > ze reklamacje uwzglednia,ale przesylka jest na moj koszt.Ale
              okazalo sie ze
              > wozek mial miec lamana raczke ,a ja dostalam ze zwykla i
              reklamacja poszla na
              > koszt firmy.
              > Reklamacje rob mailem i dodatkowo zadzwon.
          • liwilla1 Re: zadzwonilam 08.06.09, 14:06
            wynikla mala awantura z nierzetelnym pracownikiem (wmawial mi, ze prowadnica nie
            jest czescia zestawu a gratisem - a na aukcji jak byk widnieje do tej pory, ze
            jest czescia zestawu!), ktory dodatkowo odnosil sie do mnie po prostu
            bezczelnie. wkurwiona poprosilam kierownika i wszystko sie wyjasnilo: na aukcji
            sprzedawali rowerek X, ale opis i zdjecia byly rowerku Y tego samego producenta.
            jedyne co bylo poprawne, to cena ktora uiscilam. zostalam przeproszona i
            brakujace elementy zostana mi dostarczone.
Pełna wersja