liwilla1
08.06.09, 11:40
jak juz pisałam w innym watku, kupiliśmy syniolowi na urodziny rower na
allegro. wyslalam maila ze specyfikacja (kolor i sposob zaplaty - za
pobraniem). rowerek otrzymalismy w zeszly czwartek - malz byl w pracy, ja z
dwojka dzieci, przyszedl kurier z kartonem, ja zaplacilam, podpisalam i
wydawalo mi sie gites.
wczoraj chcielismy zlozyc rower i okazalo sie, ze :
- ma inny kolor (mial byc zolty z czarnymi napsami, a jest czarny z zoltymi)
- nie ma instrukcji jak to cholerstwo zlozyc
- nie ma kijka do prowadzenia mimo iz na aukcji wyraźnie jest zaznaczone, ze
wchodzi w sklad kompletu
- nie ma niektorych śrubek (np. do przymocowania koszyczka przy kierownicy)
Chce zadzwonic do tej firmy (Łodz) i reklamowac, tzn. o ile jestem w stanie
zaakceptowac inny kolor, to MUSZE dostac srubki i ten cholerny kijek.
Pytanie moje - czy miałam obowiązek skrecic rower na miejscu przy kurierze
zeby sie zorientowac, ze brakuje jakichs czesci zanim podpisalam formularz
dostawy? i czy koszt przesylki brakujacych elementow ponosi sprzedawca?