tak się wlasnie zastanawiam, bo moje dzieice zaczyna ostro kumać i
jak widzi mamusie ubierającą się z rana, suszącą włosy itp. to kuma
chyba że wychodzę, wczoraj jak się z nią zegnałam dała w płacz, taki
że słysząłam na 10 piętzre - myślałam że mi serce w po[przek stanie
no i tak się zastanawiam czy zegnac się z mała tak żeby widziała że
matka wyrodna idzie do pracy czy lepiej tak cichaczem?? bo te
cichaczem to mi jakoś tak strasznym świnstwem pachnie, ale z drugiej
strony młoda nie płacze i w ogóle??
jak wy robicie, co byście robiły na moim miejscu