18_lipcowa1
12.06.09, 13:39
Czytam sobie forum Niemowle.
Oczywiscie mam ochote czasem pysknac, bo to drugie po CiP forum
cudow intelektualnych ale sie hamuje bo poczekam na dziecia.
Jestem ogolnie przerazona, ja wiedzialam, ze dziecko to jest
udupienie i uwiazanie i ogolnie reorganizacja zycia na poczatku ale
slabo mi sie zwyczajnie robi jak czytam o karmieniu piersia
(szczegolnie o ''ciumkaniu' bez picia mleka, czyli ssie sobie bo tak
i juz ), dokarmianiu albo niedokarmianiu, ograniczaniu sie bo
alergie, o nieprzespanych nocach bo dzidzia musi spac z mama bo
lozeczko to trauma, bo mleko z butleki to krzywda, o ja pierdole.
Ja normalnie jestem przerazona!!!
No i moje kolezanki ktore maja zapalenie mozgu- kazda ktora ma
dziecko od nowonarodzonego do ok 1 roku nie mowi o niczym innym.
Wlasnie pisala do mnie taka jedna maila, na pytanie co u Was?
rozpoczela sie tyrada i wszystko o dziecku. No to ja pytam- a co
poza dzieckiem slychac? Ano nic, nie bardzo poza dzieckiem slychac.!!
aaa!!!!