15.06.09, 18:08
Witam po powrocie smile
Najsamwipierw chciałam wszystkim podziękować za gratulacje, normalnie jestem w

szkoku smile Bardzo miło mi się to czytało smile
Jak widać wróciłam i się posłusznie melduję korzystając z tego, że Młoszy śpi a

Starszego jeszcze mi teściowa nie odwiozła :o
No powiem szczerze: w najgorszych nawet przewidywaniach nie sądziłam, że to TAK

będzie wyglądać. Normalnie kurde... HORROR!!!!!! lub jak mawiał pewien mag:

piekło na wrotkach indifferent
A było to tak: przeterminowałam się, jak powszechnie wiadomo, cudnie. 10go

zgłosiłam się do IP, żeby dać się zamknąć na patologii, iestety na KTG wyszło,

że ponoć rodzę i z braku miejsc na porodówce prbowano mnie odesłać. Odesłać się

nie dałam więc mnie położyli na tej patologii.
Oczywiście, że nie urodziłam, bo jak wielokrotnie twierdziłam rodzić wcale nie

umiem. Na patologii na moje wątpliwe szczęście rozłożyła się ekipa filmowa z

"Barw szczęscia" więc ogólnie było wesoło bo co chwilę mnie ciągano na rózne

badania i wywiady (ciążowe a nie w ramach Barw Szczęścia). Poziom wkurwu

pielęgniarek i lekarzy na Ekipę sięgał zenitu więc wszystko było nerwowe i do

dupy.
Ponieważ każda uprzejma położna podchodząca do mnie z KTG pytała czy

"bliźniaki"? Wzięto mnie też na USG, gdzie na superekstrawyjebanymwkosmos

sprzęcie Pani Doktor Zrobuła pomiary, program zaterkotał i wyrzucił wyrok:

przewidywana waga płodu: 4500g - na co Pani doktor mówi - to się kwalifikuje do

cięcia.
Myślę - no i luz smile
Położyli mnie spowrotem na Patologię, gdzie radośnie poszłam spać - wieczorne

KTG ciągle kłamało, że rodzę - ja się wypierałam w żywe oczy.
O 23:30 zaczęły odchodzić mi wody i jednocześnie zaczły się dość silne skurcze

co 5 min.
Na porodówce zrobiło się luźniej więc mnie położono. Skurcze były co 5 min

mocne ale do zniesienia (jak przy megakurewskobolesnym okresie, ale niejeden

taki przeżyłam - przeżyc się da chociaż boli jak cholera). Nie wiem czy tak ma

być czy nie, ale skurcze czułam w podbrzuszu i w krzyżu - a tam to tak jakby

ktoś mi martensem zasadzał kopa co 5 min indifferent Masakra.... Położono mnie na

porodówce gdzie lekarz orzekł, że.... Jak już zaczełam rodzić to mam rodzić.

Pomyślałam o słowie na k... no nic JAKOŚ urodzę, nie ja pierwsza i nie ja

ostatnia - rozwarcie radosne na 2 cm i czekamy....
i tak kurwa mineło 10,5h!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pieprzone 10,5 h podczas któych regularnie co 5 min byłam maltretowana przez

własne ciało!!!!!!!!!!!!!!! Po tych 10 i 5 h byłam już tak obolała, wyczerpana,

zmęczona i zmaltretowana, że głownie zastanaiwałam się nad rodzajem trumny i

kwiatów (orchidee jakby co), które zasadzą na moim kurchanie.
Potem przyszedł nowy Pan Doktor, który postanowił rozpedzić mój radosny poród

oksy...... Ja pierdzielę noooooooooooooooooooooooooooooo
Przez 10,5 h mam skurcze co 5 min i rozwarcie na 2 cm a on stwierdza nagle, że

ja się niby guzdram!!!!!!!!!!!!!!
Potem piekło na wrotkach dostało turbodoładowania atomowego..... po h

wdrapywałam się z bólu na ścianę jak rasowy demon z japońskiego horroru... Na

ktg skurcze zamieniły się w delikatne podrygiwania kreski a ja co 5 min

UMIERAŁAM Z BÓLU - nie no jajestem odporna na ból ale tak mną miotało, że

ryczałam.... Zażyczyłam sobie ZZO (żegnajcie 550 PLN) i przez pół h było

fajnie.... ROzwarcie 4 cm a ja se nic nie czułam... po pół h oczywiście

przestało być fajnie bo jak to ZZO zaraz odpuszcza i skurcze czuć, ale już AŻ

TAK nie bolało - mogłam przeżyć w ostateczności i tak mi mineła 12 i 13 h

mojego porodu.
W międzyczasie 4 h urodziły swoje dzieci i pojechały z nimi na neonatologie a

ja tam ciągle tkwiłam, już przez zasiedzenie chyba....
Doszłam do całych 6 cm rozwarcia i zrobił się ruch - zaczeli się przygotowywać

do porodu.....
Pan doktor pyta położną - pani po cesarce? a jaka jest przewidywana wag płodu?

4,5 kg odpowiadam zrezygnowana bo już i tak zaczeło znowu boleć i stwierdziłam,

że ta oksy to wynalazek szatana jest....
Pan doktor nie uwierzył ale położna potwierdziła przynosząc historie choroby...
Pan doktor zbladł - a kiedy było ostatnie USG? Wczoraj u nas na tym

superekstrawyjebanymwkosmos sprzęcie.
Na co doktor oświadczył - ja nie widzę tego porodu.
Jakoś nie za bardzo skumałam, że to było pytanie (wy byśie skumały?) a położna

mówi - Pan Doktor Czeka na Pani decyzję...
Myślę WRESZCIE i mówię "Panie Doktorze, ja się boję, że ja nie urodzę TAK

dużego dziecka" - "no my też się tego boimy" No i cesarka- myślę luz - żadna

przyjemność, ale wiem czym to pachnie - pociągają poszarpią i z głowy.
Poszłam na salę operacyjną - wzmocnili mi to ZZO i postanowili ciąć mnie na tym

znieczuleniu...
Coś im nie bardzo wychodziło, bo skurczy nie czułam, ale jak mnie kłuli szpilką

to czułam jak najbardziej.... Ale postanowili ciąć mimo to
KURWA MAC KROILI MNIE NA ŻYWCA!!!!!!!!!!!!!!!!!
Serio - ja WIEM, że na ZZO się czuje, na PP też ale to BOLAŁO! Masakra - w

samoobronie narobiłam wrzasku, przerwali i... a piać od nowa - myśleli, że

ściemniam, i że jednak NIE CZUJĘ - no w mordę jeża kroili mnie na żywca mimo

moich wrzasków - więc ponowiłam próbe wrzeszczenia...
Tym razem anestezjolog już się nie patyczkowała i mi strzeliła dawkę... CZEGOŚ
Nie wiem co to było, ale wiem jedno - ja NIE MOGE brać twardych dragów bo jak

nic zwariuję.
Dostałam takiego złego tripa, że najgorszemu wrogowi nie życzę.
Nie wiem jak to opisać - skrzyżowanie filmu CUBE z TRON i z Piłą II
W ogóle Trainspoting to bajka dla gzecznych dzieci... Las Vegas Parano to w

ogóle komedia...
Zgubiłam się całkiem w swojej świadomości i nie mogłam wrócić do własnego ciała
CZIZAS no za co to wszystko.....
Obudziłam się na pooperacyjnie gdzie objawił mi się mąż we własnej osobie.
Rozmawiałam z nim, ale czułam się jakbym była 15 km dalej
Oto co pamiętam z rozmowy,
- Rafał, ja nie mogę wrócić!!!!
- Ja pierdolę
- Rafał ja UMIERAM....
- Gdzie jest dziecko?
- Ty mi to wynagrodzisz!!!- Jak? Kupisz mi nową kartę graficzną - Dam ci do

stacjonarnego - Pierdolę stacjonarny, chcę do lapka - A po co ci? - Bo mi Simsy

3 nie pójdą na mojej! (nie wiem o co mi chodziło, nie napalam się na Simsy 3 :o

)
Potem już było lajtowo - znieczulenie i narkoza odpuścily, po 24 h przenieśli

mnie na neonatologię - i dali dziecko.
Jaki Jest Benek?
Jest słodki, czarny, długowłosy
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ec/uj/8xfy/sapeLcjKsCxwQs056X.jpg
Miał żółtaczkę, więc nas ciut przytrzymali w szpitalu.... smile
PS 1 smok27 - oczywiście, że pamiętam, a Wam się Udało?
PS2 JA WAM DAM KURWA DEELON!!!! smile smile smile smile
Obserwuj wątek
    • semida Re: BRY :) 15.06.09, 18:15
      Cudna telenowelabig_grin
      Aż się miło czytałosmile
      Pozdrawiam ciepło udręczoną Matkękiss
      Dzieć cudnysmile
      • rrooda Re: BRY :) 15.06.09, 18:21
        ni welcome back
        i gratki raz jeszcze big_grin
    • aniuta75 Re: BRY :) 15.06.09, 18:20
      Łomatko kobito, toż to film można by nakręcić i to wcale nie jakieś durne Barwy
      szczęścia!
      Dobrze, że to już za Tobą smile.
      A Benek to od Bernarda??
      • deela Re: BRY :) 15.06.09, 18:26
        od Benedykta smile
    • zales239 Re:Witamy z powrotem:) 15.06.09, 18:20
      Ale machnęłas pismo hehe,jednak łatwo nie miałas,ale synuś cudny.
      Pozdrawiam gorąco i mleka w cycorach życzę mnogowink
      • niutaki Re:Witamy z powrotem:) 15.06.09, 18:22
        Fajnie opisalassmile synus przystojny, samych dobrych chwil zyczesmile
    • semida Re: BRY :) 15.06.09, 18:22
      DEELKA,usta ma Twojesmile
      • in-ca Re: BRY :) 15.06.09, 18:23
        No witamy po żmudnych robotach smile
        Dobrze, że już po wszystkim smile
        A Młodszy - cudo
      • pyzunia2007 Re: BRY :) 15.06.09, 21:18
        no Deela chłop jak malowany!!!tylko patrzeć jak dziewczyny z pod
        domu bedziesz przeganiaćsmilejeszcze raz moje gratulacje i dużo
        zdrówka!!!
    • madameblanka Re: BRY :) 15.06.09, 18:24
      łomatko aż sie łapałam za brzuch jak czytałam "etap rozcinania brzucha". Mnie
      też bolało jak mnie nacinał...łojessuuu

      A autografy masztongue_out?
      • cura_domestica Re: BRY :) 15.06.09, 18:31
        Miło Cię tu znowu zobaczyć smile Benek super gość, nieźle dał mamie popalić wink netonowela rewelacja , proponuje wrzucić na CIP https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/90.gif
        • deela Re: BRY :) 15.06.09, 18:33
          ale tam kląć nie wolno smile
          • cura_domestica no właśnie ;) 15.06.09, 18:41
            fajnie , że jesteście już z nami a jednak osobno smile
            I pomyśl sobie że teraz już bliżej niż dalej https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/89.gif
      • patrice7 Re: BRY :) 15.06.09, 19:16
        Potwierdzam oxy to jakis szatanski wynalazek!!!!

        Chodzilam potem po scianach i krzyczalam ,ze maja mnie dobic!
        Nie gratuluję przezyc gratuluję zrowego synasmile

        Czemu nie deelon tongue_out
    • polinkaz Re: BRY :) 15.06.09, 18:26
      Jesteś JAK ZAWSZE BOSKA!!!!
      Super opowieść, przeżycia mniej super ;-(

      Gratulacje jeszcze raz !!!!
      I super dziecia masz big_grin

      P.S. Opis początków Twojego porodu - do momentu decyzji o cięciu (no i bez Barw Szczęścia wink)- jakbym to ja opowiadała o pierwszym moim ;-( Masakra...
    • panna.migotka777 Re: BRY :) 15.06.09, 18:26
      O matko, aż się boję w ciążę zajść po tej historii..
      Gratuluję wytrwałości i ślicznego synka smile
      • alesio23 Re: BRY :) 15.06.09, 18:30
        gratuluje deelonka! ja i tak miałam porodowo gorzejbig_grin
    • attiya Re: BRY :) 15.06.09, 18:29
      o matko....to ja o swoim porodzie mogę powiedzieć, że moge iść rodzić choćby juz
      teraz....
      W S P Ó Ł C Z U J Ę....
      NO I GRATULUJĘ DZIECIA - NIECH SIĘ CHOWA zdrowo, nie ma kolek, a bezbolesne
      ząbkowanie i w ogóle wszystko co tam jeszcze sobei życzycie smile
    • mamaivcia Re: BRY :) 15.06.09, 18:31
      co tam poród !
      Benek jest piękny !!!
    • setia Re: BRY :) 15.06.09, 18:34
      aż mnie zatelapało - prawie jakbym o swoim porodzie czytała wink
      deela współczuję przeżyć, dobrze, ze jesteś już cała i zdrowa. syn cudny smile
      • babowa Re: BRY :) 15.06.09, 18:42
        deela !! w koncu wsród zywych smile

        co ten małżon twój gadał ze Benek do niego podobny??

        Dla MNIE TO tY W CZYSTEJ Z LEKKA NIEPRZYTOMNEJ POSTACi smile

        JAKOŚ SIE CIESZĘ :0

        A zreszta mówiłam ze moge za ciebie urodzić, trza mnie byo wołac
        stękłabym i tyletongue_out
      • schiraz Re: BRY :) 15.06.09, 18:43
        Deela współczuję porodu, ale za to ten facet cuuuudosmile Śliczny Malutki
      • aga9001 Re: BRY :) 15.06.09, 18:46
        DObrze, ze juz jesteś w domu smile

        Buziaki
    • jvstys Re: BRY :) 15.06.09, 18:43
      Deela cięszę się że już z nami jesteś dziecia masz cudnego i napewno
      ci wynagrodzi te pare h udręki kiss życzę zdrówka dla Was i tej karty
      coby sims 3 poszły wink
    • cielecinka witaj, witaj z powrotem 15.06.09, 18:45
      no to nieźle dali Ci tam popalić. Synek super, fajnie, że wróciłaś . Aczkolwiek
      obawiam się, że Twoje okrutne komentarze względem wspolforumek będą tłumaczone
      trauma porodowa smile
    • demonii.larua Re: BRY :) 15.06.09, 18:51
      Znaczy na siedemnastego papieża go szykujesz tak? big_grin
      Przeżyć nie zazdraszczam, dzieć uroczy i jaki upasiony smile
      Wracaj szybko do formy smile
      • marta_i_koty Re: BRY :) 15.06.09, 19:01
        Wiesz co, po przeczytaniu Twojej relacji boli mnie kurwa wszystko! Ja pierdzielę...
        Dziecior podobny do Ciebie - cóż, zdarza sie to w najlepszych rodzinachwink
        • bei Re: BRY :) 15.06.09, 19:21
          SERDECZNIE wspołczuję...i gratuluję, ze przeżyłaś..i synusia
          pięknego gratuluję- podobny do Ciebie- będzie miał powodzenie w
          zyciu!


          Opis porodu powieszę dzieciom na ścianie- tym starszym - jako
          antykoncepcja przy figlach z dziewczynami.
    • ez-aw Re: BRY :) 15.06.09, 19:10
      Super, że jednak Was dziś puścilismile Współczuję przeżyć - dobrze że to się zapomina wink
      Maluch piękny smile
    • madame_edith Re: BRY :) 15.06.09, 19:22
      Świnia ze mnie, ale się uśmiałam big_grin
      Gratuluje dziecia, ale ile on w końcu ważył, naprawdę 4500?
      • deela Re: BRY :) 15.06.09, 19:30
        4170 w koncu wazyl :o
        • madame_edith Re: BRY :) 15.06.09, 20:44
          Tyż piknie smile Mój syn 4020 i urodziłam dołem, tzn. lekarz go ze mnie wypchnął,
          wspominam średnio. Generalnie wspomnienia z pierwszego porodu mam podobne do
          Twoich, finał tylko inny. pozdrowienia smile
    • amoreska Re: BRY :) 15.06.09, 19:55
      Opis porodu to jak scenariusz na niezły thriller wink
      A syn piękny - jak i jego imię. smile
    • ada0406 Re: BRY :) 15.06.09, 20:00
      Gratuluje synka.... a teraz to sie bardzo boje isc rodzic a termin mam
      za trzy dni...
      • agik82 Re: BRY :) 15.06.09, 20:11
        witaj w świecie żywych!
        dzieć cudny!
        a za opis przygód szpitalno- porodowych to ci się nobel należy i to
        https://cap34.caption.it/166/captionit131020I245D32.jpg

        mam cię w ulubionych
    • e.logan :) 15.06.09, 20:09
      Zycze juz samych szczesliwych dni.A co do synka to taki slodki i
      niewinny jest..ech.


      Zapoczatkowalas zapewne tradycje opisow porodów. A moze konkurs
      zrobimy na najlepszy opis porodu. Głowna nagroda uscisk królowej
      magla?
      • asiaiwona_1 Moje przemyślenia :) 15.06.09, 20:14
        1. Witaj deelka i Ty mały Deelonku smile
        2. Mały deelonek to skóra sciągnięta z mamusi - jaki on tam tatuś
        3. opis tak zajebisty, że chyba zaprzestanę robić streszczenia -
        deelka będzie robiła to lepiej.
        4. ja też nie chcę już rodzić!
        • e.logan Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 20:53
          No to mnie rozczarowałas.Pierwsza myslałam ze Kto jak kt ale TY nam
          walniesz taki opis ze szczen dlugo nie pozbieramy a tu Prosze,
          oglaszasz kapitulacje...

          No blagam nie daj sie walcz , masza walczyc o laur i uscisk
          krolowej...ktokolwiek nim jest.

          Kto jeszcze wkrotce ma rodzic?A teraz z rozpaczy ide na fikolka.Ja
          dziecko DDA...
          • asiaiwona_1 Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 20:58
            Chyba tak najbardziej wkrótce to ja - termin na 4 sierpnia ale
            czuję "w kościach", że będzie szybciej. Która znad morza i powie
            który szpital w Kołobrzegu lub Koszalinie jest dobry? Bo za 2 tyg
            jadę tam na wakacje i niewykluczone, że ja warsiawianka będę musiała
            zająć miejsce miejscowym big_grin Taka chamówa ze mnie tongue_out
            • e.logan Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 21:03
              Kochaniutka ja z nad morza ale polece inny szpital z nad morza jakby
              co.
              No wiesz jak dla dla nas małomiasteczkowych czyt. wiesniakow Kozy to
              zaszczyt ze rodowity warszawiak chce sie u nas rodzicsmile.
              • asiaiwona_1 Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 21:07
                e.logan napisała:

                >
                > No wiesz jak dla dla nas małomiasteczkowych czyt. wiesniakow Kozy
                to
                > zaszczyt ze rodowity warszawiak chce sie u nas rodzicsmile.
                >
                Że chce to za dużo powiedziane. Niechcem, ale może muszem big_grin Będę w
                Sarbinowie, więc chyba te 2 miasta są najbliżej. Ciekawe czy jakby
                co to dzieć dostanie honorowe obywatelstwo miasta? big_grinbig_grinbig_grin
                • e.logan Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 21:09
                  "Niechcem, ale może muszem big_grin "


                  Kochana to TY prezydenta rodzisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • noxi Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 21:14
              Najbardziej wkrótce to ja, miałam rodzić wczoraj, ale jakoś nic z tego wink Krwawy opis deeli mnie trochę zablokował, ale może jakoś się przełamię do końca tygodnia.
              ---
              Na tym polega mój pech,
              Że cnota mi śmierdzi, a pachnie grzech.
              https://www.animated-gifs.eu/horror-devil-series/0011.gif
              • e.logan Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 21:21
                MOja droga takie opisy to ja moja droga znam od podszewki.
                • noxi Re: Moje przemyślenia :) 15.06.09, 22:37
                  Hehe, no to do 3 razy sztuka wink Ale najpierw muszę wydusić z siebie dziecia pierwszy raz. No nic, może się jakoś uda, a potem rzucę na maglu takim opisem, że krwawa jatka deeli zblednie wink
                  ---
                  Na tym polega mój pech,
                  Że cnota mi śmierdzi, a pachnie grzech.
                  https://www.animated-gifs.eu/horror-devil/0020.gif
    • lady.godivia Re: BRY :) 15.06.09, 20:18
      poród super, relacja jeszcze lepszasmile

      w którym to szpitalu tak sie rodzi?
    • jk3377 Re: BRY :) 15.06.09, 20:20
      ufff...doslownie jakbym czytala o swoim pierwszym porodzie...i te
      12h,i te bole krzyzowe,i cc na zywca i moje darcie sie i nagle sen
      ze sie umiera i ciezki dziwny powrot...a syn 4130 i 60cm...
      to juz wiem co przezylas...
      dobrze,ze wszystko sie super skonczylosmile
      a opisalas to swietniesmile
      cmok w stópke dla malegokiss
      • dlania Re: BRY :) 15.06.09, 20:29
        Ała, wszystko mnie boli po takim opisie...
        A kto bedzie rodził w Barwach szczęścia?wink
        • jk3377 Re: BRY :) 15.06.09, 20:36
          to co teraz kreca bedzie pewnie dopiero po wakacjach...
          a rodzic pewnie bedzie bita Iza...tak typujewink
        • ba_warka Re: BRY :) 15.06.09, 20:38
          no jak to kto-deela-i pewnie o tym nawet nie wie po tych wszystkich przejściachsmile
          Dobrze,że masz to już za sobą,synuś ślicznysmileGratulacje raz jeszczesmile
    • bernimy Re: BRY :) 15.06.09, 20:31
      Witaj i współczuje wielogodzinnego bóluuuuuuuuuuuuuuuuuuu, ała!
      Zdrówka i sił dla obydwojga życzę big_grin
      • doral2 Re: BRY :) 15.06.09, 20:42
        nooo, niezłego "potwora" wyhodowałaś sobie we w łonie big_grin
        witaj na pokładzie.
        a już miałam jechać tam do ciebie z ekipą ratunkową... wink
      • bernimy O RANY!!! 15.06.09, 21:46
        dopiero doczytałam do końca, bo wcześniej z braku czasu skończyłam
        na 4cm i myślałam, że najgorsze za Tobą, a to było jeszcze przed
        Tobą!!!!!!!!!!!!!!!
        Strrrrrrrrrrrrrrrrrasznie Ci współczuję, nawet sobie tego wyobrazić
        nie mogą, krojenia na żywca!!!
    • frida-marzec08 Re: BRY :) 15.06.09, 20:36
      Brysmile
      Witamy już nie w dwupakuwink

      Qźwa!! Ja też miałam taki odlot podczas cc - nie wierzyli, że wszystko czuję
      diabły piekielne: przeżyłam dokładnie to samo, co opisałaś uncertain

      PS Mam kuzyna Beniamina smile
    • karra-mia Re: BRY :) 15.06.09, 20:40
      dilka
      po pierwsze: jeszcze niegdy nie napisałaś tak dlugiego postu, zawsze
      było krótko acz treściwie, a tu taka telenowelasmile
      po drugie: pisac to ty potrafisz
      po trzecie: gratuluję serdecznie, chłopak przesliczny i imię również
      po czwrate: wierz mi, dziecko ważące 4200 z łatwością przechodzi
      przez cipkę, przez moją przeszłosmirk

      no i powodzenia
      • caffe_mocca Re: BRY :) 15.06.09, 20:43
        Deela - po pierwsze - OGROMNE GRATULACJE!

        Po drugie - nigdy, przenigdy nie "bluzgam" ani na forum , ani w zyciu prywatnym
        ale DZIŚ - po przeczytaniu tego opisu porodu - rzucę "mięchem"
        Uwaga , zaczynam:

        ożeszkurwajapierdolęfuckikurwa!!!!!!
        @#$%$%^!#$!!!!!
        NIE rodze !!! NEVER EVER!!!
        (btw. jestem w 3 miesiącu wiec nie wiem jak to zrobięsad )
        smile
      • kasia111177 Re: BRY :) 15.06.09, 20:47
        Syncio cudnysmile
        Opis porodu uroczysmile
        Kurcze a mi 4kg przeterminowańca wydusili siłami natury wspieranymi
        przez oksysmile
        Oksy rulezzsmile
    • noxi Re: BRY :) 15.06.09, 21:19
      To jeszcze ja, GRATULACJE! I szybkiego wymazania z pamięci tych drastycznych przejść. Rany, toż to jakiś horror i krwawa łaźnia. Ale Benek przecudny za to smile
      Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że Twój malowniczy opis przeczytałam, bo teraz jak ja swojego dziecia urodzę?
      ---
      Na tym polega mój pech,
      Że cnota mi śmierdzi, a pachnie grzech.
      https://www.animated-gifs.eu/horror-devil-series/0011.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka