Umarłam ;)

19.06.09, 14:23
Własnie rozmawiałam z bratem na skypie.Brat mieszka w Holandii,ze swoja
narzeczoną i kumplem .Kumplowi po 5 miesiącach mieszkania razem dał
wypowiedzenie mieszkania.Stwierdził że:wielki brat nominował kumpla do
opuszczenia mieszkaniawink
Kumpel: nie sprząta,podbierał im jedzenie.Ale umarłam jak usłyszałam
że,pewnego dnia kolega wrócił z zakupów,wyciągnął z torby gąbke i powiedział
ze kupił nową ,bo ta ich jest dojechana.I brat wtedy się dowiedział,ze kumpel
od jakiegoś czasu myje się jego gabką wink
Pewnego dnia kolega stwierdził ze musi kupić w końcu żel do kąpieli,bo od
tygodnia myje się żelem mojego brata.
Kiedys zaprosił na tydzień swoją siostrę z Polski i tez żywił ją na koszt
współlokatorówwink
    • pina_colada88 Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:30
      O fuck big_grin
      Chociaż jak mi się skończył szampon to poprosiłam o użyczenie współlokatorki.
      Nie pamiętam, czy użyłam, ale za dzień na pewno bym sobie swój kupiła.

      No ale co innego o zgodę zapytać, a co innego po cichu korzystać?
      Jak tak można?
      • grave_digger Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:34
        ".Ale umarłam jak usłyszałam
        że,pewnego dnia kolega wrócił z zakupów,wyciągnął z torby gąbke i powiedział
        ze kupił nową ,bo ta ich jest dojechana."
        jak slysze cos podobnego, zastanawiam sie jaka bezmyslnosc w czlowieku siedzi o
        zgrozo. niesamowite.
      • doral2 Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:34
        o w dziuplę!! padłam!! uncertain
    • ez-aw Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:34
      Fajnie się kumpel ustawił: jedzenie cudze, szampon cudzy. Na miejscu brata
      wywaliłabym człowieka wcześniej.Jeszcze drakę bym zrobiła smile
    • bernimy Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:40
      wspólna gąbka jest the best :- )))))))
      • asiaiwona_1 Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:45
        że on aż 5 miesięcy z takim kolegą wytrzymał!!!!
        A ta wspólna gąbka - the best of the best
    • madame_zuzu Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:47
      tylko czy czasem narzeczona brata nie zaszła w ciążę ze współlokatorem przez
      użycie wspólnej gąbki big_grin

      Swoją droga obrzydlistwo. Zanim wyszłam za mąż, mój m.miał współlokatorów w
      drugim pokoju ( gdzie obecnie mamy salon). Panowie byli straszni. kurwa nawet
      nie chce mi sie opisywać...powiem tylko, że naprzykład nie przynosili brudnych
      naczyń ze swojego pokoju w którym jedli i te naczynia im tam brudne pleśniały,
      nie wspominając o tym ze M|Y nie mieliśmy czasem w czym zjeśc lub ugotować.

      jeden z tych typów zawsze o 6 rano wstawał na sranie...zawsze ujebał musze
      goofnem i nigdy nie uzył po tym szczotki do kibla...częśto gęsto jego kupsko
      pływało po powierzchni. Obrzydlistwo! Przez jego godzinne posieedzenia na klopie
      ja regularnie spóźniałam sie do pracy, bo wstawałam ciut póżniej niz on i
      czekałam w nieskończonosc na łazienke wolną uncertain
    • zuzanka79 Re: Umarłam ;) 19.06.09, 14:51
      Takiego ta ja bym do pouszczeia domu nominowała duuuużo wcześniej.
      A ta na marginesie - dobrze że nie wpadł "pomysłowy kolega" by i
      narzeczonej poużywać tongue_out Oj działo by się zapewne.
    • ba_warka Re: Umarłam ;) 19.06.09, 15:10
      big_grin a może niech sobie brat bieliznę sprawdzi -czy mu czego nie brakujewinkno bo
      skoro co jest twoje to jest nasze...wink...
      • elske Re: Umarłam ;) 19.06.09, 16:26
        Mój mąż mu mówi: szwagier , ty jeszcze szczotezkę do zębów sprawdz, bo może też
        jest wspólnawink
        • igooska Re: Umarłam ;) 19.06.09, 19:13
          to o szczoteczce:kupiłam duza pakę różnokolorowych no i okazało się ze każdy
          chętny(znaczy mąż i dziecko starsze).Podzieliłam kolorami komu która i myślałam
          ze wszystko gra a tu po 2 tyg moja szczotka jakaś taka zeszmacona i mowie
          staremu ze taki szajs kupiłam bo się już mi rozwala.Kupiłam znowu nowa i przy
          nim w łazience wyrzucam stara a on z pretensja dlaczego jego wyrzucam!I tu się
          okazało ze przez prawie 3 tyg jechaliśmy jednasmileCo do współlokatorstwa mój m
          wytrzymał 7 mcy i zapowiedział ze nigdy więcej.A to on był lokatorem a
          gospodarze...szkoda gadać!
    • gagunia Re: Umarłam ;) 19.06.09, 19:33
      Ja miałam w akademiku kumpla, który ciągle wyżerał wszystko swojemu
      współlokatorowi. Kiedyś wyciągnął mnie do sklepu mówiąc: muszę odkupić Irkowi
      dżem truskawkowy, bo mu ostatnio zjadłem. Uszom własnym nie wierząc poszłam z
      nim do tego sklepu. W sklepie kumpel-pasożyt bierze z półki dżem malinowy.
      Myślałam, że się pomylił i mówię: Ty, miałeś mu odkupić truskawkowy. Na co
      koleś: ale ja wolę malinowy smile

      Zawsze brał od sąsiadów klucz jak szli na imprezę pod pretekstem korzystania z
      kompa. Pod ich nieobecność wyżerał pół lodówki.

      Kiedyś przyszedł do mnie i mojej współlokatorki i mówi: robię omlet. Zajebisty
      przepis mam, jak usmażę to dam Wam spróbować. No i przylazł za 10 minut z
      patelnią. Dał nam widelec i kazał se dziobnąć na spróbę z tej patelni jednego
      kęsa.

      To był typ nie do przebicia.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja