Dodaj do ulubionych

Przebiłam uszy córce.

22.06.09, 16:51
Młoda zadowolona,ale żałuje że się zgodziłam. Temat kolczyków wracał co jakiś
czas od półtora roku.Cora sama zaczynała mówić o kolczykach, ja tłumaczyłam
jak to wyglada,kończyło się na tym że ona jest jeszcze mała i jak dorośnie
wtedy będzie nosić kolczyki.
No i dzisiaj chodzimy po sklepach i ona chce kolczyki,najlepiej kwiatki.Mówie
ze musi miec przekłute uszy,żeby nosić kolczyki.Ona chce (ma już skończone 4
lata).Poszłyśmy do kosmetyczki,ale nie miała kolczyków.Młoda zrozpaczona ,bo
ona tak marzyła o kolczykach.Poszłyśmy do innej kosmetyczki.Wybrała sobie
kolczyki,obejżała sprzęt do przebijania,opowiedziałam jej co będą z kolczykami
robić i pytam czy chce.Tak chce, jest zdecydowana.Przebili jej 1 ucho , jak
ona zaczęła płakać.Nikt mi nie wmówi, że niemowlaka uszy przy przebijaniu nie
bolą!Cora przebiła sobie uszy świadomie i strasznie płakała.
Pół godziny pózniej już było wszystko w porządku, wszystkim sie kolczykami
chwaliła i opowiadała ze bolało tylko trochę.Ale i tak żałuję że się
zgodziłam.Trzeba było jeszcze z 2 lata poczekać,albo i dłużej.
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 16:53
      Chciala to matongue_out Bedzie zyc przeciezsmile
    • aniuta75 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 16:57
      Heheh u mnie na plac zabaw przychodzą dwie mamusie z okolczykowanymi
      dziewczynkami (jedna i druga max 1,5 roku) i właśnie kiedyś dyskutować zaczęły,
      że dziewczynce najlepiej przebić uszy póki całkiem malutka, bo jak 3 czy 4 lata
      to jedno sobie da przebić a z drugim to już problem big_grin. Czyli co? Mniejszą boli
      ale kochająca mamusia przytrzyma, coby się nie wyrywała i będzie mogła się
      chwalić kolczykami. Ehhh...
      • w_miare_normalna Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:07
        Ja idę przebić mojej rocznej za kilka dni.
        • aniuta75 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:10
          Znaczy wiesz... Twoje dziecko wszak ale jej uszy smile. Wyraziła zgodę? smile
      • gacusia1 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:21
        Co do przeklucia drugiego ucha to u nas bylo tak,ze mloda rozdarla
        sie w niebo glosy i kosmetyczka chciala odpuscic,zeby "nastepnym
        razem" ale ja wiedzialam,ze juz nastepnegonie bedzie nigdy,jesli nie
        teraz. Tak wiec pomimo wrzasku,kazalam(o ja podla!!!) strzelac w
        drugie ucho-ktore nie bolalo!!! Nie bolalo,bo mloda znieczulila sie
        sama rykiem po pierwszym.
    • hellious Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:00
      Ja mialam uszy przebite jak mialam 8 lat... Bo kolczyki na komunie zlotte
      dostalam tongue_out Wtedy pistoletem mi nie robili, tylko takimi szczypcami jakimis...
      to dopiero bolalo! Ale nawet nie steknelam, bo byl ze mna tata i wiedzialam ze
      jak jekne to zlapie mnie pod pache i ucieknie w poplochu tongue_out Mieczak taki tongue_out
      • elske Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:06
        Mi uszy przebiła ciotka, jak miałam 4 lata.Sama chciałam, kolczyki ostrzone
        pilniczkiem do paznokci, ciocia na lawce przed domem mi przebiła.Pamiętam że
        bolało.Ciocia przebijała a ja mówiłam :jeszcze nie,jeszcze nie .I jak czułam że
        kolczyk przeszedł mówiłam :już!.
        Kolczykami nacieszyłam się całe 2 tygodnie.Zachorowałam naświnkę,spuchłam i mama
        kolczyki mi ściągnęła.Następny raz pozwoliłam sobie przebić uszy na zakończenie
        roku szkolnego w zerówce.
    • cura_domestica Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:23
      elske nie zapomnij o przemywaniu uszu , i to dokładnie , w przeciwnym
      razie może dojść do stanu zapalnego i na marne ból córy pójdzie , bo będziesz
      musiala kolczyki wyciągnąć sad
      • elske Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:27
        No własnie.Przemywać wodą utlenioną? Za moich czasów to się ucho śliniło.Znaczy
        się ślina na palec i takimi palcami po uchu sie jechałowink
        • cura_domestica Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 17:36
          woda utleniona się nada smile i rób to min. 2 razy na dzień , kolczykiem trzeba też
          ruszać (kręcić) , nie wyciągaj przez 4 tygodnie potem wyciągnij i przemyj
          dokładnie ucho i kolczyk i załóż na następne 3, 4 tygodnie , dopiero jak ucho
          nie boli możesz zmienić kolczyki na inne .
    • exotique Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 18:01
      jak widze niemowlaki z przeklutymi uszami to mam chote pierdolnac taka mamusie w
      leb. czemu zajebistego tatuazu na czole dziecku nie pierdolnie?
      ale nie moja sprawa bo nie moje dzieci.
      rodzina tu byla zdziwiona, ze mlodej uszu nie przekluje do wieku szkolnego. i
      niech sie dziwia, ja z dziecka choinki nie bede robic.
      moze i jezyka nie bedzie chciala przekluwac z pepkiem w wieku 10 heheh
    • ib_k Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 18:04
      elske napisała:
      i pytam czy chce.Tak chce, jest zdecydowana



      taaa, jak będzie chciała sobie setę żubrówki wypić też jej pozwolisz?
      • marysienka44 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:05
        Kolczykami trzeba poruszać, i nie dociskać więcej, tylko zostawić tak jak
        pistolet zapiął.
        Wieczorem wodą utlenioną, do czasu aż się nie będzie pienić (piana oznacza że
        ucho nie zagojone).
        Niech nosi pierwsze ile się da. One są ze stali chirurgicznej, lepsze od złotych
        czy srebrnych.
        Im ma dłużej tym lepiej, kumpela zdjęła córce po 4-5 tyg.bo tak jej kosmetyczka
        poradziła i niestety ale innych nie szło założyć, było wszystko świeże.
        Więc im dłużej tym lepiej.
        Moja mała miała te pierwsze ok.6 m-cy.
        Wszystko elegancko.
        Mała była mała jak jej przebiłam.
        Przy drugiej brak mi odwagi, i chyba inaczej do tego podchodzę. Więc nie ma.
        • agik82 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:13
          moje 2,5 i 4latka też sępią że chcą kolczyki, ale jakoś narazie nam nie podrodze do kosmetyczkitongue_out
          • marta_i_koty Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:26
            E tam kolczyki, to banał... Tatuaże są bardziej ekstrawaganckie, nie lepiej
            pierdolnąć jakiś wzorek na ramieniu? Albo dać sztangę w łechtaczkę? Jak dziecina
            mała, to wyrywac sie nie powinna....
            • marysienka44 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:34
              I właśnie takich odpowiedzi czy zabierania głosu nie znoszę.
              Co Ty myślisz, że mama która robi to jakiś debil, czy nie jest świadoma tego co
              robi?
              Ja. po swoim przykładzie wiem, że dość sporo o tym myślałam niż poszłam z młodą,
              ale i tak żałowałam.
              I nawet nie możesz przypuszczać że nie każda matka jest szcześliwa z tego co
              zrobiła, i że może też tego żałować, ale po fakcie.
              I przykre jest to, że zaraz jest odbierana jako dresiara, tipsiara, wiochmenka,
              lub jako zakompleksiona..
              Dlatego rzadko zabieram głos w dyskusji na temat kolczyków, bo i po co. Kazdy i
              tak swoje myśli.
              • cura_domestica marysieńka 22.06.09, 19:48
                Zgadzam się z Tobą już tyle dyskusji było na ten temat ; jako kosmetyczka wink
                napisałam co elske ma robić teraz nie pytała nas o zdanie czy dobrze
                zrobiła także naprawdę nie wiem po co te złośliwości big_grin
                • cytrusowa Re: marysieńka 22.06.09, 21:39
                  a co to za roznica ze przebijesz jej teraz lub za dwa lata???
                  lepiej bol zniesie za te dwa lata, dorosla bedzie czy jak?

                  dla mnie to zadna argumentacja...

                  ja mialam przebite chyba jak 6 lat mialam, potem jeden kolczyk mi wypadl, bo sie
                  babralo (wtedy pistoletow to nie bylo) i sie balam.

                  dopiero po jakims czasie, ponad rok chyba, zdecydowalam sie na ponowne
                  przebicie. a balam sie barzdiej, niz za pierwszym razem...

                  to moze, jak zalujesz, wyjmij malej, nie bedziecie cierpiec obie?
                  mla sie szybciej od ciebie przyzwyczai, zobaczysz
                  • marysienka44 Re: cytrusowa 22.06.09, 21:46
                    ta co żałowałam, bo dzisiaj to już mi przeszło, to ma te kolczyki od ... lat (a
                    ma 4,5 roku) więc po co teraz bym miała ściągać? Tym bardziej że ona je uwielbia
                    i traktuje jak, hmm część ciała , hihi.
                    Chodzi mi o to że drugiej córce nie przebiłam i na razie nie przebijam.
              • marta_i_koty Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 22:53
                marysienka44 napisała:

                > I właśnie takich odpowiedzi czy zabierania głosu nie znoszę.
                > Co Ty myślisz, że mama która robi to jakiś debil, czy nie jest świadoma tego co
                > robi?
                > Ja. po swoim przykładzie wiem, że dość sporo o tym myślałam niż poszłam z młodą
                > ,
                > ale i tak żałowałam.
                > I nawet nie możesz przypuszczać że nie każda matka jest szcześliwa z tego co
                > zrobiła, i że może też tego żałować, ale po fakcie.
                > I przykre jest to, że zaraz jest odbierana jako dresiara, tipsiara, wiochmenka,
                > lub jako zakompleksiona..
                > Dlatego rzadko zabieram głos w dyskusji na temat kolczyków, bo i po co. Kazdy i
                > tak swoje myśli.


                No dobrze, ale PO CO przekluwac uszy dziecku?? Czy bylabys zadowolona,
                gdyby matka walnęła Ci dziarę na plecach, gdy miałas 2 lata "bo jej sie to
                podoba?"
                Dlaczego traktujecie dzieci jak swoją własność?? Twoje uszy czy
                dziecka? Ty sobie możesz i pizdę przebić gwoździem do podkuwania konia, ale
                jakim prawem narażasz dziecko na ból w imię własnej durnej fanaberii? Nie mozna
                poczekac parę lat, aby samo zdecydowało, czy chce mieć przekłute uszy???
                • marysienka44 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:21
                  "Ty sobie możesz i pizdę przebić gwoździem do podkuwania konia, ale
                  > jakim prawem narażasz dziecko na ból w imię własnej durnej fanaberii? "

                  Napiszę to po raz pierwszy, nie mam ochoty gadać z kimś kto tak się do mnie
                  odzywa. I kto nie umie czytać ze zrozumieniem, tego co napisałam.
                  Więc napiszę Ci abyś zrozumiała, że "żałowałam" przykre, że po fakcie, ale
                  człowiek uczy się na błędach.
                  Nigdy wcześniej nie podeszłam do przekuwania uszu w sposób że to krzywda, ot
                  taka była dla mnie to zwykła czynność.
                  Nie siedziałam wtedy w necie, nie czytałam o tym, i nie podeszłam nigdy do tego
                  tematu od "drugiej strony"
                  Dopiero po fakcie trafiłam na różne wątki, fora itd. dzięki którym spojrzałam na
                  to inaczej.
                  Ale wierz mi, że spojrzałam nie dzięki takim jak Ty na to od innej strony, tylko
                  dzieki normalnie piszącym laską, bez wulgaryzmów a z argumentami.
                  Taka jak Twoja wypowiedź to działa jak płachta na byka, i człowiek ma ochotę
                  zrobić na przekór.
                  Na szczęscie teraz jestem mądrzejsza, i drugiej nie przekułam (pierwsza miała
                  5,5mca). Ale też może dzięki temu w jakiś tam sposób rozumiem tok myślenia - nie
                  myślenia innych mam.
                  Druga sama zadecyduje czy chce mieć czy nie.
    • gagunia Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 19:18
      Nie przebiłabym dziecku uszu. Poczekałabym do min. 10 roku życia, kiedy dzieciak
      już bardziej świadomy swoich decyzji. Ja sobie zrobiłam 3 pierwsze dziurki sama
      jak miałam chyba 16-17 lat. Wcześniej nie kręciło mnie noszenie kolczyków.
    • gacusia1 Mnie sie podobaja dziewczynki z kolczykami 22.06.09, 19:18
      Mojej corce przebilam(nie ja tylko kosmetyczka) jak miala 2 lata. To
      bylo drastyczne,bo ja chcialam a jej bylo wsjo rawno. Ja po prostu
      mialam dosyc,ze ciagle mowia "o,jaki sliczny chlopczyk!". Mloda byla
      niemal lysa do 2 roku,wlosy biale wiec ich i tak nie bylo widac.
      Teraz ma lat 14 prawie i wczoraj mnie zapytala czy moze sobie na
      Graduation przekluc kolejna dziurke. Oczywiscie sie zgodzilam,w
      koncu to juz nastolatka. Powiedzialam,ze do 18 roku jej zycia nie
      zgadzam sie jedynie na kolczyki w luku brwiowym,ustach,sutkach i
      wargach sromowych. Pozwalam na nos i pepek,chociaz ten ostatni
      bardzo boli(podobno!). Ja mam w lewym uchu 4 dziurki wiec jestem
      jakby przykladem dla niej. Ja nie zaluje moich dziurek ,-) tylko
      ciut sie obawiam o starosc,bo nie moge nosic tych zatyczkowych
      kolczykow a jedynie wiszace,ktore bardzo rozciagaja dziurki...i
      uszy.
      • czarodziejka000 Re: Mnie sie podobaja dziewczynki z kolczykami 22.06.09, 19:48
        Ja bylam z chrzesnica u kosmetyczki. Bylam pewna na 100 % ze nie da sobie
        "strzelic"...a jak juz "strzela"...to bedzie dziki ryk i wrocimy z jednym
        kolczykiem... a tu niespodzianka smile Pani znieczulila,"strzelila" w jedno
        ucho,mala sie nawet nie skrzywila..."strzelila" w drugie ucho...mala sie
        usmiechnela i podziekowala.
        Ma 5,5 roku.
        Sama chciala i ma.
        Chodzi i sie chwali...a ja wszystkim opowiadam jaki z niej twardziel smile
        • w_miare_normalna Re: Mnie sie podobaja dziewczynki z kolczykami 23.06.09, 14:41
          A ja się wypowiadać na ten temat nie będę.
          Autorka nie pytała czy źle zrobiła ,czy dobrze także nie będę tu się
          rozpisywała co ja myślę na ten temat.
          Zresztą czy moje zdanie byłoby ważne ?
          Ja jestem na tak,przekuje mojej córce uszy,a jeśli dorośnie i nie
          będzie się jej to podobało to po prostu jej wyjmę.
    • karra-mia Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 21:53
      chciała to ma, zadowolona? znaczy że ok

      ja też mam przebite uszy i tez jak byłam mała mama ze mną poszła to
      zrobić, nie żałuje ani ona, ani ja tym bardziej, nawet się bardzo
      cieszę, jako dorosła, świadomie przekłułam sobie nosbig_grin
    • bernimy Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 22:00
      Nie mam doświadczenia, więc nie wiem, na ile 4 latka świadoma jest i
      wie, że godzi się na krótki ale silny jednak ból! Nie wiem, co
      będzie jak moja będzie sępić, że chce, ale myślę, że i tak
      najwcześniej w podstawówce smile
      Na temat mam niemowlaków z przekutymi uszami nie wypowiem się!!!
    • mondovi Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:05
      mój syn (lat 3) też marzy o kolczykach. ale mu wmówiłam, że dziurki w uszach mu
      same wyrosną,jak podrośnie, więc czeka cierpliwie...
      • marta_i_koty Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:10
        mondovi napisała:

        > mój syn (lat 3) też marzy o kolczykach. ale mu wmówiłam, że dziurki w uszach mu
        > same wyrosną,jak podrośnie, więc czeka cierpliwie...

        Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • mondovi Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:22
          o co ten krzyk?
          • bernimy Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 09:01
            Jak dla mnie to chociażby o to, że takich głupotek nie gadamy
            dzieciom, bo idą w świat i jak coś takiego powie innym dzieciom w
            tym też starszym, że np. "czeka na dziurki, które mu wyrosną" to
            będą się z niego smiać! tongue_out
            • mondovi Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 11:14
              staram się mu durnot nie wciskać, ale tu jakoś ciężko było mi wytłumaczyć,
              dlaczego dorośli mogą mieć dziurki w uszach, a on nie. wykorzystałam naiwność,
              to fakt.
              • tabakierka2 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 11:36
                mondovi napisała:

                > staram się mu durnot nie wciskać, ale tu jakoś ciężko było mi
                wytłumaczyć,
                > dlaczego dorośli mogą mieć dziurki w uszach, a on nie.
                wykorzystałam naiwność,
                > to fakt.


                a nie mogłaś powiedzieć, że kolczyki noszą dziewczynki, kobiety?
                • mondovi Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 11:43
                  jego tata ma tunele, więc ten argument mi odpadł.
                  • tabakierka2 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 11:47
                    mondovi napisała:

                    > jego tata ma tunele, więc ten argument mi odpadł.

                    to problemtongue_out
                    powiedz, że jeśli będzie straszy i nadal będzie chciał to się
                    zastanowisz.
    • emigrantka34 Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:17
      No i co. Nie pochwale Cie.
      Jak bedzie chciala sobie zrobic tatuaz za dwa lata to jej pozwolisz ?
      • kama_msz Re: Przebiłam uszy córce. 22.06.09, 23:43
        wiecie, mnie tylko zastanawia co to za dziwne porównanie kolczyków do tatuażu?
        kolczyki się znudzą - wyjmie i nie będzie miała - ot, cała filozofia.
        jak to się ma do tatuażu, który jest na stałe?
        no, chyba że autorki mają na myśli tatuaż robiony henną albo taki z gumy do żuciabig_grin
        ps. tylko proszę, nie wyjeżdżajcie z argumentem, że dziurki w uszach szpecą (bo
        i z takim się kiedyś na forum spotkałam) - ja długo kolczyków nie nosiłam (bo
        nie mogłam) i nie czułam się jakoś oszpecona przez prawie niewidoczne kropki
        wielkości połowy główki od szpilki.
        ps.2. - nie moje dziecko nie miało przebitych uszu jak miało pół roku i nie ma
        przebitych do tej pory.
        • tabakierka2 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 07:56
          Ja miałam przebite uszy w wieku 9lat ( piewrsze dziurki, bo mam trzy
          w lewym uchu- pozostałość młodościtongue_out ale lubię je), z tego, co
          pamiętam nie bolało mnie wcale ( z resztą same wiecie, że każda
          osoba ma inny próg bólu, rózną grubość uszu itp.). Żałowałam, że
          wcześniej mama nie przekłuła mi uszu, bo w przedszkolu bardzo mi się
          podobały kolczyki u koleżanek. Dziś, w dobie pistoletów, przebijanie
          uszu prawie nie boli ( jak uszczypnięcie).
          Generalnie jestem 'za'. Jesli będę miała córkę, i ona będzie
          chciała, żeby jej przebić uszy, to przebiję ( w wieku kiedy będzie
          mogła sama zdecydować, a 4lata to wiek OK, DLA MNIE).

          Nie demonizujmy i nie róbmy tragedii/histerii. Przebicie uszu prawie
          nie boli, a kolczyki zawsze można wyjąć i dziurki zarosną.
          • karolciaa23 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 10:20
            ja to nie rozumiem afery z tymi kolczykami, jeżeli matki chcą przekuwać uszy
            niemowlakom to niech przebijają, co to kogo obchodzi
            • emigrantka34 Nie dziwne, ze nie rozumiesz afery z przekUwaniem 23.06.09, 15:37
              zreszta zaraz sie wkurwie. Do przeciwniczek przekuwania jak i
              przekluwania naleze. Wiocha i brak wyobrazni.
        • emigrantka34 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 15:35
          tatuaz byl tylko takim przykladem, pewna analogia majaca na celu
          wskazanie, ze to do rodzica naleza rozsadne decyzje a nie do
          czteroletniej gowniary, bo tak jej widzimisie.
    • luthienundomiel Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 11:44
      nie no dziewczyny... jak dziecko ma rok dwa trzy cztery lata to
      przeginka z tymi uszami
      a co łyse są? i ludzie nie widzą, że dziewczyna???

      może jeszcze stringi niedługo trzeba bedzie kupić...
      • moninia2000 Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 12:08
        Ja tez nie pochwalam przebijania uszu malym dzieciom, niech same
        zdecyduja jak dorosna.
        Ja przebilam sobie, gdy mialam juz swoje lata (nastolatka) i
        pragnelam tego.
        Nasza mala ma prawie 4 latka juz, ale zadnych dziurek, choc w
        Hsizpanii moda jest taka, ze jak tylko dziecko na swiat przyjdzie
        przekuwa sie tym parodniowym malenstwom i wszystkie dziewczynki sa
        rowno znaczone.
        Mowia, ze aby bylo widac, ze dziewczynka...bozeuncertain
        Wisialoby mi czy sie myla czy chlopiec czy dziewczynka, jeden pies.
        Niech mali ludzie sami zadecyduja czy tego chca. Nasza coreczka
        ostatnio cos mi zaczela mowic, ze chce kolczyki. Wytlumaczylam Jej,
        ze aby je miec trzeba uszka przekluc. Odechcialo Jej sie. Jesli
        kiedys zechce na nowo nie bede miala problemu.
        • elske Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 14:24
          Młoda wczoraj wieczorem stwierdziła że: Pani powinna mieć bardziej delikatny
          sprzęt do przebijania uszu,wtedy mniej by bolało.
          Dzisiaj pokazywała uszy każdemu, kto chciał jej słuchać.
          Jeśli chodzi o tatuaż to już inna inszość .

          • agusia79-dwa Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 14:27
            to twoja decyzja i nic mi do tego. Najabardziej jednak mnie wkurza
            tekst mojej szwagierki, że to nic nie boli i przynajmniej widać, że
            dziecko to dziewczynka. Ja dziecku uszu nie zamierzam przebijać bo
            nie potrzebuję takiej potrzeby
    • lineczkaa Re: Przebiłam uszy córce. 23.06.09, 15:48
      Ja jestem przeciwniczką trochę z innego powodu. Mały człowiek, to sobie często jeszcze ze schodami i drabinką na placu nie radzi, więc jak ma uważać, żeby mu się nic w zabawie o te kolczyki nie zahaczyło uncertain.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka