elske
22.06.09, 16:51
Młoda zadowolona,ale żałuje że się zgodziłam. Temat kolczyków wracał co jakiś
czas od półtora roku.Cora sama zaczynała mówić o kolczykach, ja tłumaczyłam
jak to wyglada,kończyło się na tym że ona jest jeszcze mała i jak dorośnie
wtedy będzie nosić kolczyki.
No i dzisiaj chodzimy po sklepach i ona chce kolczyki,najlepiej kwiatki.Mówie
ze musi miec przekłute uszy,żeby nosić kolczyki.Ona chce (ma już skończone 4
lata).Poszłyśmy do kosmetyczki,ale nie miała kolczyków.Młoda zrozpaczona ,bo
ona tak marzyła o kolczykach.Poszłyśmy do innej kosmetyczki.Wybrała sobie
kolczyki,obejżała sprzęt do przebijania,opowiedziałam jej co będą z kolczykami
robić i pytam czy chce.Tak chce, jest zdecydowana.Przebili jej 1 ucho , jak
ona zaczęła płakać.Nikt mi nie wmówi, że niemowlaka uszy przy przebijaniu nie
bolą!Cora przebiła sobie uszy świadomie i strasznie płakała.
Pół godziny pózniej już było wszystko w porządku, wszystkim sie kolczykami
chwaliła i opowiadała ze bolało tylko trochę.Ale i tak żałuję że się
zgodziłam.Trzeba było jeszcze z 2 lata poczekać,albo i dłużej.