Dodaj do ulubionych

Fajnie sie czasem nie spieszyc...

01.07.09, 14:19
Ostatnio dzien w dzien latam po rozniastych urzedach, instytucjach itp. Co
rano zapierdzielam z mlodym cos zalatwiac. Dzis zalatwilam ostatnie prawie
papierki, zostalo mi tylko odebrac w piatek jeden papier i zaniesc kilka
budynkow dalej i tak sobie siedze teraz i mysle, ze nie mam dzis juz nic do
zalatwienia, wiec moge sobie sprzatac spokojnie, pranko powiesic, zupe
ugotowac i wyjsc z mlodym na spacer. Lubicie miec taka swiadomosc, ze na dzis
obowiazki skonczone i mozna robic, na co ma sie ochote?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:20
      oj, zdecydowaniebig_grin
      jeszcze chwila i będe miała takie poczuciesuspicious
    • deprim6 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:21
      tak, a masz jakies plany co do jutra???z załatwieniami??? czy do soboty już luzy???
      • hellious Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:24
        Jutro musze isc do ksiegowej mezola z pracy zeby mi wypisala pare papierkow, i
        chyba wszystko, ale pewna nie jestem...
        • deprim6 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:26
          hellious napisała:

          > Jutro musze isc do ksiegowej mezola z pracy zeby mi wypisala pare papierkow, i
          > chyba wszystko, ale pewna nie jestem...


          a co z odpieluchowaniem małego ,nie wiem czy pisałaś czy nie , ale ciekawe jak
          WAM TO IDZIE.?
          • hellious Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:28
            Nie idzie w sumie... Rece opadaja, a on leje na podloge i rozmazuje noga...
            • in-ca Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:29
              To najfajniejsze uczucie pod słońcem, spokój, wolność, lenistwo błogie smile
            • deprim6 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 14:30
              no pomału sie w końcu uda, u mnie jakoś bezproblemowo poszło w przeciągu 2
              tygodni.Daj swojemu czas jeszcze.
    • kajos5 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 15:17
      uwielbiam taki stan i rozkoszuję się nim od kilku tygodni - i jeszcze
      jakiś czas będę się nim napawaćsmile A szczególnie jak dojdą to tego
      wakacje nad morzemsmile
      • bryanowa-1 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 17:49
        ja zwolniłam tempo zycia od narodzin młodego.i jest mi z tym dobrze i wszystko
        mam zrobionesmile
    • jk3377 pewnie,ze fajne,ale i niebezpieczne... 01.07.09, 17:52
      trochewink
      ja teraz mam przed soba wiele tygodni wolnego(wreszcie)...robie co
      chce az do wrzesnia... i...mam syf w domu,nie chce mi sie nic
      doslownie mimo ze mam na to czas...a gdy wir byl to i na to znalazl
      sie czas...a moze to i ta duchota pogoda tak mnie zwala ?hmmmmm
    • ez-aw Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 01.07.09, 22:36
      Bardzo tak lubię smile Mam poczucie, że mogę się bezkarnie pobyczyć, lub zająć tym
      co chcę, a nie tym co muszę smile
    • ceres9 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 02.07.09, 09:53
      o,szukalam tego watku,wczoraj nie mialam w ogole nastroju na dopiswanie,ale dzis...
      leze se w lozku obok sniadanko radio gra cicho
      cudownie sie nie spieszyc;]
    • doral2 Re: Fajnie sie czasem nie spieszyc... 02.07.09, 23:49
      hellious napisała:

      "...i tak sobie siedze teraz i mysle, ze nie mam dzis juz nic do
      > zalatwienia, wiec moge sobie sprzatac spokojnie, pranko powiesic, zupe
      ugotowac i wyjsc z mlodym na spacer..."

      jak sobie pomyślę, że resztę mojego życia mam spędzać na spokojnym sprzątaniu,
      pranku i gotowaniu zupy, to mam nieprzepartą ochotę wykupić sobie kwaterę na
      cmentarzu i zamówić szałową trumnę....
      • mathiola doral 02.07.09, 23:57
        a kto mówi o reszcie życia?
        Toć to epizod w życiu kobiety - odchować dzieci.
        A drugiej strony jak sobie przypomnę ten wszędobylski stres, towarzyszący pracy,
        nie jestem do końca przekonana, czy chcę tam wracać....
        Wiem, że wrócę, ale... na razie delektuję się brakiem stresów większych niż kupa
        na środku trawnika wink
        • doral2 Re: doral 03.07.09, 00:28
          wszędobylski stres to dla mnie mój żywioł smile
          zupy i sprzątanie są tak nudne, że do sprzątania zatrudniam panią, gotuję z
          obrzydzeniem, a ostatnio mamunia moja gotuje, więc i tego głupiego zajęcia nie
          muszę.
          lubię dobrze zjeść, ale gotowanie mnie wkurza.

          wolę iść do pracy i się powkurzać oraz podnieść adrenalinę, przynajmniej coś się
          dzieje smile
          jeżdżenie po mieście i załatwianie różnistych spraw to jest coś, co uwielbiam
          nad życie! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka