aniuta75 02.07.09, 11:08 Macie swoje sprzęty do golenia? W sensie typowo kobiece żele i maszynki? Czy pożyczacie od chłopów albo macie swój męski zestaw? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
margotka28 Re: O depilacji :) 02.07.09, 11:15 mam swój zestaw, różowiutki gilette Ale chciałabym zacząć coś innego, bo maszynka w ruch praktycznie codziennie. Kiedyś dawno dawno temu, jeszcze w liceum ubłagałam ojca, żeby mi kupił depilator w Niemczech (w Polsce nie było). No i próbowałam nim depilować nogi. Myślałam, że umrę z bólu. Od tamtej pory nie próbowałam. Ale może... teraz są inne, lepsze albo ja bardziej odporna na ból? Kurcze, tylko jak wydam dwie stówki na depilator a okaże się, że nie daję rady z niego korzystać? No właśnie, wtedy się wkurzę. I nie wiem co zrobić. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: O depilacji :) 02.07.09, 11:29 po kilku depilacjach bol jest mniejszy, a po kilkunastu już nie ma bólu w ogole. Odpowiedz Link
margotka28 Re: O depilacji :) 02.07.09, 11:42 ale jak to możliwe? czyli się uodparniam i nie czuję bólu czy po prostu moja skóra jest tak zmasakrowana, że bólu nie czuje? Bo nie wiem. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:01 margotka28 napisała: > ale jak to możliwe? czyli się uodparniam i nie czuję bólu czy po > prostu moja skóra jest tak zmasakrowana, że bólu nie czuje? Bo nie > wiem. włoski są coraz cieńsze i cebulki coraz słabsze i ich wyrywanie nie jest już takie bolesne. Odpowiedz Link
ololla Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:18 mam swój własny depilator i zestaw maszynek oczywiście różowiutki Odpowiedz Link
margotka28 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:20 to może się zdecyduję : Tabaka a czy ty depilujesz depilatorem również pachy i bikini? Pytam, bo skonsultowałam z koleżankami z pracy i te co używają depilatora nie stosują go w wymienione przeze mnie miejsca. Z podowu bólu. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:25 margotka28 napisała: > to może się zdecyduję : > Tabaka a czy ty depilujesz depilatorem również pachy i bikini? > Pytam, bo skonsultowałam z koleżankami z pracy i te co używają > depilatora nie stosują go w wymienione przeze mnie miejsca. Z podowu > bólu. Ja stosuję głównie na nogi i uda (i czasami ramiona, bo jakoś takie bez włosów bardziej mi się podobają). Czasami też wyrównuję linię bikini, ale raczej włoski wychodzące poza linię wyrywam pęsetą, a później, jak odrastają małe depilatorem już nie boli. Tylko wcześniej trzeba zrobić cięcie włosów na wzgórku, bo jak depilator taki dłuższy, kilkucentymetrowy wciągnie, to boli Pach absolutnie nie depiluję - raz kosmetyczka zrobiła mi depilację pach woskiem - krew się lała, bo od wielu lat golę pachy, więc cebulki mega silne, pach przez tydzień nie mogłam dotkąć - taki parzący ból + obrzęk. Oj, nie dla mnie to, nie dla mnie Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:22 mam swój depilator z dodatkową końcówką golącą. Od męża nie pożyczam, bo nawet by mi nie pozwolił. Kiedyś raz mi pozwolił i stwierdził, że mu stępiłam maszynkę (nie wiem jak?????). Kiedyś już pisałam że depilatorem traktuję nawet podpachy i bikini (nie całą grażynkę), używam depilatora kilka ładnych lat, więc bólu już nie czuję. Odpowiedz Link
opium74 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:23 swój zestaw gillete (niebieski ) oraz depilator. leżał w szafie prze 5 lat az doszłam do wniosku - wstałam po cc, wykarmiłam własną piersia pasożyta to nóg nie wydepiluję?? no i wydepilowałam kupiłam sobie też zestaw cukrowej depilacji moom i chce (dziś) wypróbować pachy i bikini - podobno mniej boli niz wosk Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:27 opium74 napisała: > > kupiłam sobie też zestaw cukrowej depilacji moom i chce (dziś) wypróbować pachy > i bikini - podobno mniej boli niz wosk Łudź się, łudź, babeczko Ból jak cholera - te pachy szczególnie! bikini (boki przy nogach) spoko luz, ale PACHY!!! NIGDY NIE CZUŁAM TAKIEGO BÓLU - NIGDY PRZENIGDNY!!! Bóle miesiączkowe to pikuś a ten ból jest porównywalczy chyba tylko do obdzierania ze skóry Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: O depilacji :) 02.07.09, 12:32 ja to robię jak popadnie - w sumie lubię wosk, bo raz a porządnie, ale w tym roku nie miałam kiedy zapuścić. nogi czasem depilator - ale często mi się nie chce i jadę maszynką i oczywiście mam swoją różowiutką. pachy depilatorem bolą zdecydowanie za mocno, a linię bikini i owszem traktuję depilatorem i to nawet często. pęsetą to bym musiała pół dnia chyba siedzieć, bo u mnie ta "linia" to szersza niż sama grażynka... Odpowiedz Link
babowa Re: O depilacji :) 02.07.09, 13:32 u mnie w uzyciu depilator, pachy jade i zero bólu, podobnie bikini Odpowiedz Link
deela Re: O depilacji :) 02.07.09, 13:44 mam swoja maszynke i uzywam pianki chlopa - w sumie to nasza pianka a bardzie moja bo ja czesciej sie gole niz on Odpowiedz Link
kichigai_ushi tylko WOSK 02.07.09, 13:46 wszedzie. czasami nogi depilatorem. ale ogolnie nogi, pachy, cale bikini woskiem. boli.. ale wole niech chwile poboli niz sie golic codziennie maszynka!!!! zreszta, ja od 10 lat maszynki nie uzywalam. Odpowiedz Link
balbina.x Re: O depilacji :) 02.07.09, 17:10 Depilator mamy wspólny. Niby był mój (depiluję ręce, bo nie lubię tego cholernego blond meszku), ale M też używa do depilowania pleców (ma jakąś obsesję, bo w rzeczywistości trzy włosy na krzyż ma na plecach, ale on uważa że jest zarośnięty i że to fatalnie wygląda) Żel do golenia też mamy wspólny. Natomiast maszynki do golenia już mamy oddzielne. Ja do nóg i bikini mam niebieską gillete, a M ma jedną do pach, a drugą do twarzy Odpowiedz Link