Tęskniłyście prawda?? (żart)
No więc:
- umowa na przyjęcie poślubne podpisana, menu ustalone
- termin w urzędzie zaklepany i już nic tego nie zmieni
Ulżyło mi jak cholera bo strasznie się martwiłam że będę musiała po innych
urzędach jeździć i prosić.
Teściowa nie pisnęła nawet słówka o ślubie kościelnym i chwała jej za to bo
zbywanie jej głupim uśmiechem buddyjskiego mnicha nie jest w moim stylu.
Miałam dziś kolejne jazdy i już niedługo z czystym sumieniem pójdę na ten
egzamin i zdam go za 66 razem
I niech mi oddają ruter bo ten przenośny internet z wyczerpanym limitem
doprowadza mnie na skraj rozpaczy!!!!
Skoro się rozpisałam to napiszą hurtem:
ponad 2 tygodnie jestem na diecie, jest dość restrykcyjna i przestrzegam jej
ściśle. I tu pytanie: dlaczego do jasnej kurwicy schudłam 2 kilo i się
zatrzymałam. Jak się nie je ani grama tłuszczu, węglowodanów i cukru to
powinnam chudnąć!!!!!!!! A tu chuj, nic waga nie spada

Zapierdalam do
sklepu po warzywa, będę wpierdalać ogórki i pomidory, pewnie od nich utyję
jeszcze!!