Chciałam z całego serca przeprosić:
1. matysiaka, za to, że ją nazwałam bern
2. bern, za to, że myślałam, że jej wierszyk to bryanowa napisała
Na przeprosiny macie:
ODA DO MATYSIAKA
Matysiaku mój milutki
Jesteś bardzo kochaniutki
Rośnie w Tobie "fasolinka"
Czy to chłopczyk, czy dziewczynka?
Tu na maglu - miej na względzie
On adorowany będzie
I do kółka adoracji
Wejdzie bez kwalifikacji
Przyjmij też na przeprosiny
Takie oto Lamborgini:
ODA DO BERNIMY
Oh, bernimy, moja złota
Właśnie naszła mnie ochota
By napisać Tobie słówko
Że ty jesteś moją mrówką
Która ciężko pracowała
Wymyślała, główkowała
No i zamiast pomaglować
To wolała porymować
O asiowej jednej takiej
Która mądra jest inaczej
Bo autorów pomyliła
I w nieświadomości żyła
Że to inna maglownica
Taka dobra "rymownica"
Tak więc berni sory za to
Stawiam wódkę oto taką: