olinka20 23.07.09, 10:55 Myślalam, ze w KK nie wolno wierzyc w zabobony, a jednak forum.gazeta.pl/forum/w,16,98167980,,chrzestna_w_ciazy.html?v=2 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:02 to, że pojedyncza osoba w nie wierzy nie znaczy, że KK w nie wierzy Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:05 tabaka, nie broń Kościoła, bo nie tego dotyczył wątek - baba pisała, że oni POMIMO tego, że są w KK wierzą w coś takiego... Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:07 a swoją drogą właśnie POMIMO KK multum ludzi wierzy w przesądy tudzież horoskopy - dałam już upust swojej frustracji w wątku dotyczącym znaków zodiaku. wrrrrr jestem uczulona na pytanie spod jakiego jesteś znaku? i stawiam je na równi z zabobonami, o których mowa w tamtym wątku. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:10 slimakpokazrogi napisała: > a swoją drogą właśnie POMIMO KK multum ludzi wierzy w przesądy > tudzież horoskopy - dałam już upust swojej frustracji w wątku > dotyczącym znaków zodiaku. wrrrrr jestem uczulona na pytanie spod > jakiego jesteś znaku? i stawiam je na równi z zabobonami, o których > mowa w tamtym wątku. Się podpisuję obiema łapkami. Nienawidzę wiary w horoskopy, znaki zodiaku (które niby mają mieć wplyw na nasze życie/cechy charakteru)i inne g*wna tego typu, a pierścienie Atlantów to już w ogóle dla mnie dramat i wiara w jego magiczną moc Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:03 ja pierdzielę... a najbardziej rozwaliło mnie to: "Zasypywała mnie smsami, że jak będę sama miała dziecko, to ją zrozumiem, bo dla własnego dziecka chce się jak najlepiej i wszystko bierze się pod uwagę. No cóż..." To co, odczyniła jeszce jakieś gusła szamańskie tudzież zakupiła islamskie oko opatrzności i jeszce parę innych , bo WSZYSTKO TRZEBA BRAĆ POD UWAGĘ?????? mnie zabobony wkurzają. a najbardziej, jeśli przez to wpływają na życie i sposób postępowania. Odpowiedz Link
tabakierka2 ślimaku:) 23.07.09, 11:06 dopiero doczytałam wypowiedź tamtej autorki eeeee....ludzie bywają głupi masakra Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: ślimaku:) 23.07.09, 11:10 święta prawda. gdybym była na miejscu autorki, to chyba bym się pofatygowała do tego kościoła donieść księdzu - może , gdyby ksiądz pouczył tę parkę, to by się stuknęli! Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:08 Dokladnie tez mnie to rozwaliło A swoja droga ilu ludzi małym dzieciom na wózkach przywiesza czerwone wstażki coby "zły urok" odczynić Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:11 olinka20 napisała: > > A swoja droga ilu ludzi małym dzieciom na wózkach przywiesza > czerwone wstażki coby "zły urok" odczynić a ilu obok kokardki czerwonej wiesza medalik!!! to już jest jazda! Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:12 taaa, czerwona kokardka - zauważyłam) nawet bałam się , ze teściowa mi coś takiego przypnie. Na szczęście obyło się bez tego Ale czerwona kokardka nikomu nie komplikuje życia, czego nie da się powiedzieć o takich cudach z chrzestnymi.... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:14 Nie komplikuje a i owszem, ale dla mnie to obciach pierwszej klasy. A Tabaka, z medalikiem nie widzialam, chyba bym sie smiala baaaardzo głosno jakbym to zobaczyła. Odpowiedz Link
aurinko Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:16 Czerwone kokardki, medaliki (nie tylko w wózkach ale i w samochodach), wiara w zabobony, wróżby, horoskopy, łamanie prawa, kłamstwa, oszustwa, życie nie zgodne z przykazaniami - przecież to wszystko dozwolone, wystarczy później pójść do spowiedzi, bez względu na kaliber grzechu, i po sprawie, dalej można grzeszyć. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:20 aurinko napisała: > Czerwone kokardki, medaliki (nie tylko w wózkach ale i w samochodach), wiara w > zabobony, wróżby, horoskopy, łamanie prawa, kłamstwa, oszustwa, życie nie zgodn > e > z przykazaniami - przecież to wszystko dozwolone, wystarczy później pójść do > spowiedzi, bez względu na kaliber grzechu, i po sprawie, dalej można grzeszyć. nie bardzo rozumiesz ideę. Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:22 tabaka, założę się, że aurinko rozumie ideę, tylko porównuje do rzeczywistości a nie idei.... Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:26 slimakpokazrogi napisała: > tabaka, założę się, że aurinko rozumie ideę, tylko porównuje do > rzeczywistości a nie idei.... a rozumiem, że aurinko ma wgląd w sumienie innych ludzi? skąd wie, czy ktoś żałuje np.? czy poszedł do spowiedzi, bo musiał, a nie żeby oczyścić swoje sumienie? eeee.... Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:33 tabaka, są tacy i tacy. Nie bierz każdego ataku na KK do siebie. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:35 slimakpokazrogi napisała: > tabaka, są tacy i tacy. Nie bierz każdego ataku na KK do siebie. > Nie biorę tego do siebie, ale wkurza mnie takie szufladkowanie - wszelkie z resztą i gadanie z perspektywy wiem lepiej. Odpowiedz Link
aurinko Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:42 tabakierka2 napisała: > a rozumiem, że aurinko ma wgląd w sumienie innych ludzi? > skąd wie, czy ktoś żałuje np.? > czy poszedł do spowiedzi, bo musiał, a nie żeby oczyścić swoje > sumienie? eeee.... Ale po co wgląd do sumienia? Wystarczy poczytać forum Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:30 i trochę się z nią zgodzę, bo spotkałam się u wielu katolików z czymś takim - hm - nie chce mi się dzisiaj pójść na mszę - dooobra to pójdę za tydzień i się wyspowiadam. Jeśli może tak zrobić z mszą, może z każdą inną rzeczą, czyż nie? Ja wiem, że DOBRY katolik podchodzi do sprawy grzechu jak protestant (sorry za porównanie) i żyje w ciągłej obecności Boga i nie ma tu mowy o takim zachowaniu, ale niestety nie wszyscy tacy są.... Acha, jeszcze w kwestii wyjaśnienia - nie pójście na nabożeństwo w żadnym kościele protestanckim grzechem nie jest - po prostu ten przykład był łatwy dla ilustracji Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:34 slimakpokazrogi napisała: > i trochę się z nią zgodzę, bo spotkałam się u wielu katolików z > czymś takim - hm - nie chce mi się dzisiaj pójść na mszę - dooobra > to pójdę za tydzień i się wyspowiadam. Jeśli może tak zrobić z mszą, > może z każdą inną rzeczą, czyż nie? tylko czy taką osobę można nazwać w ogóle katolikiem? bo ja mam wątpliwości to raczej tzw. 'wierzacy ale nie praktykujący katolik' > Ja wiem, że DOBRY katolik podchodzi do sprawy grzechu jak protestant > (sorry za porównanie) i żyje w ciągłej obecności Boga i nie ma tu > mowy o takim zachowaniu, ale niestety nie wszyscy tacy są.... Zdecydowanie się zgadzam z tym. > Acha, jeszcze w kwestii wyjaśnienia - nie pójście na nabożeństwo w > żadnym kościele protestanckim grzechem nie jest - po prostu ten > przykład był łatwy dla ilustracji ale w trakcie nabożeństwa (również w KK) nie ma przemiany Wina w Krew i Hostii w Ciało, prawda? Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:43 ale w trakcie nabożeństwa (również w KK) nie ma przemiany Wina w > Krew i Hostii w Ciało, prawda? tak czytam i się zastanawiam o co Ci chodziło i chyba wpadłam - chodzi Ci o to, że w KK masz msze i nabożeństwa... u protestantów tak nie ma - nazwa MSZA jest stricte katolicka. Kiedy ludzie spotykją się w kościele, jest liturgia i komunia -to nabożeństwo A co do "przemiany", to tej w kościołach protestanckich nie ma jako takiej (transsubstancjacja również jest cechą KK). Różne kościoły protestanckie traktuja ją w różny sposób - niektóre tylko jako pamiątkę, a niektóre jako przemianę, ale ściśle związaną z sakramentem - kiedy przyjmujesz komunię, to przyjmujesz Ciało i Krew, ale to co lezy na ołtarzu to już chleb i wino. Nie ma swięta Bożego Ciała i nie ma adoracji hostii - Boże Ciałop nie istnieje w oderwaniu od sakrametu. Uff, to tyle z teologii protestanckiej O braku grzechu pisałam w sensie - protestant, jeśli nie pójdzie do kościoła, zboru w niedzielę, to nie ma grzechu Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:57 pl.wikipedia.org/wiki/Nabo%C5%BCe%C5%84stwo nabożeństwo w KK i w protestantyzmie się różni Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:01 jeeeej, no oczywiście , że się różni, zarówno liturgicznie, jak i na płaszczyźnie teologicznej... czy ja napisałam coś innego? ja Ci tłumaczyłam właśnie , że w KK masz mszę i nabożeństwa, a w protestanckich tylko nabożeństwa I, że nie pójście na nabożeństwo grzechem nie jest - bo tego dotyczył właściwy temat. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:05 slimakpokazrogi napisała: > jeeeej, no oczywiście , że się różni, zarówno liturgicznie, jak i na > płaszczyźnie teologicznej... czy ja napisałam coś innego? ja Ci > tłumaczyłam właśnie , że w KK masz mszę i nabożeństwa, a w > protestanckich tylko nabożeństwa I, że nie pójście na nabożeństwo > grzechem nie jest - bo tego dotyczył właściwy temat. no wiem, wiem u nas też nie pójście na nabożeństwo grzechem nie jest na mszę - owszem Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:10 tabaka, Ty mi nie musisz tłumaczyć. Ja doktorat z religioznawstwa pisałam (nie udało się, ale to już insza inszość) - wiedzy trochę nabyłam z teologii również. Wiem, co jest grzechem w KK Abstahując od nazewnictwa msza - nabożeństwo. Nie pójście w niedzielę do kościoła w KK jest grzechem, w protestanckich nie. Rozumiesz, nie? Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:14 slimakpokazrogi napisała: > tabaka, Ty mi nie musisz tłumaczyć. Ja doktorat z religioznawstwa > pisałam (nie udało się, ale to już insza inszość) - wiedzy trochę > nabyłam z teologii również. Wiem, co jest grzechem w KK Abstahując > od nazewnictwa msza - nabożeństwo. Nie pójście w niedzielę do > kościoła w KK jest grzechem, w protestanckich nie. Rozumiesz, nie? No, kochana, to ja chylę czoła przed Tobą ja Cię doskonale rozumiem, Ty mnie chyba też Odpowiedz Link
aurinko Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:41 tabakierka2 napisała: > aurinko napisała: > > > Czerwone kokardki, medaliki (nie tylko w wózkach ale i w > samochodach), wiara w > > zabobony, wróżby, horoskopy, łamanie prawa, kłamstwa, oszustwa, > życie nie zgodn > > e > > z przykazaniami - przecież to wszystko dozwolone, wystarczy > później pójść do > > spowiedzi, bez względu na kaliber grzechu, i po sprawie, dalej > można grzeszyć. > > > nie bardzo rozumiesz ideę. Masz rację, nie rozumiem takiej idei. Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:21 i widzisz aurinko, niewierzący mają gorzej, bo muszą być po prostu dobrymi ludźmi Odpowiedz Link
aurinko Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 12:46 slimakpokazrogi napisała: > i widzisz aurinko, niewierzący mają gorzej, bo muszą być po prostu > dobrymi ludźmi Teoretycznie gorzej Ja jednak wolę mieć gorzej niż być hipokrytką i przy tym pozostanę A do prawdziwej wiary się po prostu nie nadaję, ja z tych co uwierzą jak pomacają Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:19 olinka20 napisała: > A Tabaka, z medalikiem nie widzialam, chyba bym sie smiala baaaardzo > głosno jakbym to zobaczyła. wygląda to mniej więcej tak (oczywiście medalik 'nawleczony na kokardkę czerwoną' - medalik z Maryją np.) Odpowiedz Link
olinka20 Tabaka 23.07.09, 11:27 Nooooooooo tego to ja jeszcze nie widziałam. Serio. Ale masakra. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Tabaka 23.07.09, 11:31 olinka20 napisała: > Nooooooooo tego to ja jeszcze nie widziałam. > Serio. > Ale masakra. może źle mnie zrozumiałaś medalik jest taki a kokardka taka ale medalik zawieszony jest na tej kokardce Odpowiedz Link
olinka20 Re: Tabaka 23.07.09, 11:39 No rozumiem, rozumiem. Tylko serio kokardki czasem widze, nawet na dzieciecych rekach (!), ale medalika tam jeszcze nie dopatrzyłam. Chyba zaczne bardziej chamsko zagladac w co poniektóre wózki Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:20 o tak,tak z medalikiem widziałam nie raz!! Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: Chrzciny a przesądy 23.07.09, 11:21 slimakpokazrogi napisała: > o tak,tak z medalikiem widziałam nie raz!! Ale to trochę jakby włożyć dziecku do wózka medalik z Jezusem i jednocześnie figurkę Buddy Odpowiedz Link