Wiem, że mnie tu nikt nie kojarzy i mimo iż sie staram to nikt nie odpisuje na moje wątki, ale co mi tam...

Mam dziś mega doła i chciałam sie wyżalić.
Tak ogólnie to od wczoraj bardzo źle sie czuje. Wieczorem dostałam mega migreny, która trwała do dziś, a w południe jeszcze @

Ale to jeszcze nie jest najgorsze. Otóż 31 sierpnia wyjezdzam z M na nasze wymarzone wakacje. Ponad rok odkładaliśmy i znaleźliśmy super wycieczke - Hiszpania, 12 dni - 6 dni plażowania i 4 zwiedzania. Cieszyłam sie jak dziecko jak już wykupiliśmy miejsca. A dzisiaj dotarło do mnie że w dniu przyjazdu na Costa Brava dostane okres!! Nie dość że 1 dnia zawsze umieram z bólu, to jeszcze @ potrwa 5 dni czyli cały mój zajebisty odpoczynek na plaży!!! Buuuuuuuuuuuuuuu!!!! I nie piszcie mi że moge się kąpać w tamponie, bo co to cholera za przyjemność?! Jak dla mnie stres na maksa

( Normalnie poryczałam dziś sobie z tego powodu jak głupia
Zaczynam kombinować żeby zamienić wycieczke na nastepny termin - od 9.09 ale coś czuje że bedzie trzeba za to zabulić. Jutro sie dowiem jak zadzwonie do biura. Ale na razie mam doła, pocieszcie jakoś pliss