Dodaj do ulubionych

Bad day...

10.08.09, 17:09
Od rana mam dzis zly dzien sad Mlody upierdliwy, chlop do roboty nie poszedl,
szef nie przelal kasy i nie mam kompletnie nic w lodowcesad do dupy z tym
wszystkim sad
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Bad day... 10.08.09, 17:23
      tiaaaa
      ja jestem w samym środku przeprowadzki
      dół od niepamiętnych czasów
      dzieciaki latają dokoła
      na nic siły nie mam
      i jeszcze parę innych problemów za rogiem się czai, choinka ciemna...
      tam gdzie powinno być cicho - jest szum, gdzie powinno coś być
      słychać - martwa cisza.
      Nie wyrabiam.
      • hellious Re: Bad day... 10.08.09, 17:24
        U mnie tylko suche platki, nawet mleka nie mam sad A ten kurwa pan maz sie dziwi
        ze jestem wqrwiona. A tak i bede, bo szefunciu to se kurwa zapomniec moze a my
        mamy z glodu zdychacsad* Zajebisty jest normalnie... Mial przeslac popoludniu...
        Ale cos czuje ze zapomni..uncertain
        • joanna266 Re: Bad day... 10.08.09, 17:28
          u mnie tez bad.dzis rano po raz pierwszy od niepametnych czasów
          mozno pozarłam sie ze slubnym.najgorsze jest to ze za trzy dni
          wybywamy na urlop i nie wiem czy czas arktyczny zdązy nam minac.ale
          z doswiadczenia wiem ze po bad w koncu nastaje good.a szef jak kasy
          dzis nie wpłaci to zadzwon i powiedz ze chyba masz kłopoty z netem
          bo przelewu nie widzisz i zeby on sprawdził czy mu prawdłowo
          wyszedł.czy cus takiegosmile
          • karolciaa23 Re: Bad day... 11.08.09, 09:01
            ja też nie mam ciekawie, o mojej sytuacji materialnej nie będę lepiej pisałasad,
            do tego zgubiłam dowód i nie mogę odebrać rodzinnego
            • bernimy Re: Bad day... 11.08.09, 09:21
              Marudy! Po każdym gorszym dniu przychodzi lepszy big_grin
              A Ty Hell, nie możesz sobie pomrozić trochę żywności, porobić
              zapasów?
              Co do pustek, ja bardzo często, nie z braków finansów, ale mam pustą
              lodówkę i nie mam co jeść. Dbam tylko o wędlinkę, ser żółty i
              pieczywo i warzywo-owoce dla Małej a my często (z braku czasu na
              przygotowanie i na zakupy) nie mamy co jeść...
    • kkokoszkaa Re: Bad day... 11.08.09, 09:31

      hmmmm dla mnie to troche niepojete- jak mozesz zostawac bez
      jedzenia -jakichkolwiek zapasów. Jak wiesz ze czesto sie zdarza ze
      do pierwszego wam nie stracza muszisz miec przygotowane jedzenie na
      3 - 4dni na czarna godzinę -mleko w proszki zamrozoną zupe i kawałek
      miesa z suchego prowiantu jakies konserwy makaron ryz koncentar
      pomid to koszty do 20-30 zł a brak stresu bezcenny. i nie jesz tego
      normalnie chyba ze nic juz innego nie ma w lodówce a ty kasy brak
      czli tylko w godzinie zero- pomysl o tym to wkurwa miec nie bedziesz
      tak czesto
      • kama_msz kkokoszkaa 11.08.09, 09:37
        ale pomyśl też o tym, że czasem ledwo starcza na bieżące wydatki, to sorki, ale
        z czego tu robić zapasy?
        ale podobno syty głodnego nie zrozumie, więc nie ma co tu gdybać.
        • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 09:52
          Zapasy wszystkie c mialam, juz dawno sobie poszly. Ale spoko, kasa juz jest to
          beda i zapasy smile
          • agik82 Re: kkokoszkaa 11.08.09, 09:53
            no i fajnie, z głodu nie pomżeciesmile
            • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 09:57
              Ano nie, ale wczoraj bylam nieziemsko wqrwiona na mezowego szefa... Bo jak
              mozna tak sobie zapomniec? Mial przelac w piatek, a pojechal sobie do rodzicow,
              zapomnial karty kodow i nie mogl przelacuncertain
          • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 10:08

            aaa to luz juz stres minął -suuper !
        • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 10:01

          co ty mi tu za bzdury opowiadzasz dziewczyno - wiem własnie dlatego
          sie dziwie - kilkukrotnie majac ciezki okres wynajmujac mieszkanie
          do tego jeszcze raty za agd musiałm zyc w ołówkiem w reku i podstawa
          było dla mnie zawsze miec zapas w razie gdyby np wyskoczył
          niespodziewany wydatek dentysta czy cóś. To kwestia oraganizacji i
          tyle -wystarczy jesli jem obiad -zjesc 3/4 a 1/4 zamrozic lepij
          niedojesc i dopchac sie kromka chleba niz póżniej obudzic sie z reką
          w nocniku. Wieć nie bredź mi tu o sytych i głodnch jak nie masz
          wgladu do cudzych doswiadczeń ok?
          • tabakierka2 kkokoszkaa 11.08.09, 10:09
            a do kogo Ty to napisałaś?suspicious
            • kama_msz Re: kkokoszkaa 11.08.09, 10:41
              chyba do mniesmile
              ale niestety niektórzy żyją tak, że dla nich normą jest niedojadać, więc z czego
              mają jeszcze odłożyć?
              albo brakuje im nawet na ten chleb, żeby się "dopchać".
              • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 11:50

                • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 11:55
                  Jestem w stanie zrobic zapasy, ale te tez wkoncu se konczasmile Akurat wczoraj sie
                  skonczyly i nie bylo kompletnie nic na obiad, oprocz zamrozonej polowy chleba,
                  dlatego taka bylam wqrwiona, bo jak sie cos obiecuje, to powinno sie dotrzymywac
                  slowa, tym bardziej ze szef wiedzial ze kasy nie mamy i obiecywal przelac w piatek..
                  • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 11:57
                    a powiedz w jakim wieku masz dziecko?
                    • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:03
                      A jakie to ma znaczenie? Dwa lata skonczy w piatek.
                      • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:07
                        pytam bo to juz tak z ciekawosci niedotyczace wątku - mam po prostu
                        kaszki w domu których małemu nie daję - moze tobie by ci sie
                        przydały skoro jestes w cięzkiej sytuacji, nie odbieraj tego źle -
                        nieobrazaj sie tylko. Jak jestes chetna to moge wysłać napisz tylko
                        na poczte gazetową adres i cos tu pokombinuję. Napisz czy czegos
                        niepotrzbujesz jeszce - czasem robie remamnt w rzeczach i zamiast
                        wystawiac je na allegro jesli bycs oczywiscie wyraziła zgode to tez
                        służe pomoca. mam nadzieje ze nie uraziłam -zapytac zawsze można...
                        • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:10
                          Kaszki mlody nie tknal odkad skonczyl rok. Nie ruszy i koniectongue_out A czego
                          potrzebuje? hmm.. tak na bierzaco to ciuchow dla mlodego, bo rosnie i rosnie, a
                          ubranka jakos nie chca razem z nimtongue_out
                          • kkokoszkaa Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:13

                            • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:21
                              Nie no, daj spokoj, zostaw dla swojego smile Ja sie do roboty szykuje, to sie
                              fnanse poprawia i bedzie lepiej smile Ide zaraz do kebabiarni pytac, bo karttka
                              wisi. a noz widelec bede robic swinskie jedzonko zaraz pod domem tongue_out
                  • tabakierka2 Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:01
                    hellious napisała:

                    > bo jak sie cos obiecuje, to powinno sie dotrzymywa
                    > c
                    > slowa, tym bardziej ze szef wiedzial ze kasy nie mamy i obiecywal
                    przelac w pia
                    > tek..

                    kochana, szef to szef.
                    Już dawno to zrozumiałam i jakoś lepiej mi się żyje z tą
                    świadomościąsmile
                    • hellious Re: kkokoszkaa 11.08.09, 12:04
                      Tak rysko, wiem ze szef to szef, ale ten akurat jest taki jakby kolega rowniez.
                      Bardzo sympatyczny itepe. ale wiadomo, ze nikt komputera w glowie nie ma i nie
                      zawsze o wszystkim pamieta...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka