Dodaj do ulubionych

Ludzka twarz kanara :)

11.08.09, 15:36
Miałam dzisiaj do załatwienia sprawy urzędowe. Młoda na wózek, starszy za rękę
i jedziemy autobusem. Sprawy załatwiłam, po drodze zgubiłam bilet i musiałam
się cofać dość sporo aby kupić znowu bilet. Stoimy na przystanku, czekamy na
autobus, od razu się rozglądam za jakimś prężnym młodzieńcem coby mi wózek
pomógł wtaszczyć do autobusu suspicious. Poprosiłam tego co najbliżej stał, się
zgodził i do mnie w te słowa: "a ma pani bilet?" a ja zgłupłam, no bo co? mam
mu za wniesienie wózka bilet sponsorować big_grin? Pytam się więc dla pewności: "dla
mnie?", facet przytakuje i dodaje: "bo wie pani, ostatnio pomogłem wnosić
wózek a potem mama musiała karę płacić, bo biletu nie miała" big_grin.
Dla formalności skontrolował facet mój skasowany bilet, chociaż stał obok mnie
i widział, że kasowałam smile. Oczywiście uśmiech na całą twarz big_grin.

Miłe to było smile. Szczerze to pierwszy raz się spotykam z miłymi,
uśmiechniętymi kanarami. Cała trójka taka była i aż miło się bilet podaje. A i
nawet była pani kanarzyca big_grin, zawsze faceci byli smile.

A Wy się spotkałyście z "normalnymi" kanarami? Czy zawsze tacy, że strach na
nich patrzeć?

Obserwuj wątek
    • kama_msz aniuta:) 11.08.09, 15:39
      ostatnio sporo pań jeździsmile
      na "mojej" linii często się trafiają pod koniec miesiącabig_grin
      ale ja jeżdżę na legalu, czyli bezstresowotongue_out
      a fakt, ci nowi są mniej gburowaci - ostatnio mi wózek trzymał jak biletu
      szukałam, bo mam w wózku popsute hamulce i by mi odjechałwink
      • hellious Re: aniuta:) 11.08.09, 15:44
        U mnie od lat sa jedni i ci sami. Jeden wredny i wali mu z dzioba a drugi
        zbreznik, ale za to milszy tongue_out Obydwaj kolo 50-tki.
        • aniuta75 Hehehehe 11.08.09, 15:48
          Jest plus tego - jak wsiadają to ludzie wiedzą, że bilety muszą skasować big_grin.
          • sabek81 Re: Hehehehe 11.08.09, 15:52
            ja osobiscie nie ale moj maz tak, jak jeszcze studiowal i co rano na
            8 jezdzil w weekendy na zajecia to czesto spotykal tych samych
            kanarow i zawsze go kontrolowali ale ze zawsze mial bilet to po
            pewnym czasie tylko mu machali i sie usmiechali i nie musial
            okazywac biletusmile
          • hellious Re: Hehehehe 11.08.09, 15:54
            Co ty, nie zdaza big_grin U nas tylko zwykle autobusy sa i to raptem 5 linii, z czego
            dwie tylko takie, gdzie ludzie sa zawsze. Reszta jezdza starsi ludzie na
            dzialke, albo na cmentaz, a oni to zazwyczaj juz nie potrzebuja biletowtongue_out wiec
            kanary jezdza zazwyczaj tylko tymi dwoma liniami. Szybcy sa, od razu drzwi
            blikuja, kasowniki wylaczaja i po ptokach tongue_out
      • aniuta75 Re: aniuta:) 11.08.09, 15:53
        Z autobusami dawno nie miałam do czynienia, tym bardziej z kanarami big_grin. Podoba
        mi się takie nowe ich oblicze big_grin.

        P.S. Ciekawe czy też bym tak gadała jakbym biletu nie miała hehehe.
    • koralik12 Re: Ludzka twarz kanara :) 11.08.09, 16:44
      Spotkałam kiedyś panią kanarzycę ubraną jak pankówa i z czerwonymi stojącymi
      włosami. Pani po czterdziestce na oko smile Kolega zapytał mnie czy bym się
      domyśliła że to kontrolerka, pani to usłyszała, bardzo się ucieszyła i
      powiedziała ze ona tak dla nierozpoznania big_grin
    • mama-dzwoni Re: Ludzka twarz kanara :) 11.08.09, 20:25
      Kanara w autobusie spotkałaś??? To musiał komuś wyfrunąć z klatki. Ja spotkałam
      kontrolera biletów i owszem był miły.
    • dlania Re: Ludzka twarz kanara :) 11.08.09, 20:57
      Nie spotkałam, niestety, w najlepszym przypadku neutralnego. A juz w moim
      miejscowym MKS grasują dwie blond kanarzyce - normalnie walniete babska,
      wrzeszczenie na staruszki i teksty typu: "Dawaj gówniarzu bilet bo z bani" sa na
      porzadku dziennym. A dyrekcja MKS olewa skargi, bo grunt że baby skutecznie
      zastraszyły miasto.
    • karra-mia Re: Ludzka twarz kanara :) 11.08.09, 21:04
      jakoś zawsze spotykam takich zwyczajnychwink

      ale pamietam, jak z jechałam do Wrocławia załatwiać wizę do Niemiec.
      Jechałam z kumpelą pociagiem. Załatwiłam, co miałam załatwić,
      zwiedziłysmy Wrocław (przepiękny jest) i wracamy na dworzec.
      usiadlyśmy takie zmęczone łażeniem i nagle się odwracam, a nasz
      pociąg już stoi i za chwilkę odjeżdża, no to migiem do środka.
      Rozsiadłyśmy się i jeszcze pochwaliłyśmy, ze fajne przedziały,
      czysto, luksusowo wręcz w porównaniu do tego, jakim jechałyśmy do.
      Nagle wchodzi kontroler, sprawdza i sprawdza i mówi, że mamy bilety
      na 2 klasę, a siedzimy w 1.
      Już widziałam ta dopłatę, albo mandat, a tu nespodzianka. Gość kazał
      nam poczekać, poszedł do 2 klasy, sprawdził bilety, załatwił nam
      miejsca siedzące, bo tłok był wtedy niemiłosierny i wrócił po nassmile
      Jeszcze w Katowicach wołałyśmy za nim do pociągu, że zawsze będziemy
      o nim pamiętać, że taki miły i fajjny i zadzwoniłyśmy do radia i
      poprosiłysmy, żeby pozdrowili uprzejmego kontrolera z pociagu, który
      okazał serce dwóm zakręconym dziewczynomsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka