Dodaj do ulubionych

po jakim czasie bycia razem

20.08.09, 10:54
zdecydowałyście się ze swoim partnerem wziąć ślub? Jeśli taki wątek już był to
przepraszam, wyszukiwarka mi znowu nie działa sad

U mnie to około rok i miesiąc. Do ślubu zostało miesiąc i 5 dni.
Obserwuj wątek
    • hellious Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 10:55
      po dwoch latach.
    • ajike Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 10:56
      Po ośmiu miesiącach wiedzieliśmy, że to jest TO!
      Od tamtej pory minęło 8 lat i jestem coraz bardziej pewna, że to była dobra decyzja. smile
      • grave_digger Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 10:57
        chociaż się rozwodzę to odpowiem, a co tam - po 6,5 roku. rozwód po 1,5 roku
        małżeństwa. o.
      • sabek81 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 10:58
        po 12 latachsmile, tzn najpierw zdecydowalismy sie na dziecko a miesiac
        przed porodem(chyba mi doskwieral syndrom wicia gniazdawink
        zdecydowalismy sie wziac slub, decyzja w poniedzialek a w sobote
        slubwink
      • panna.migotka777 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:03
        Ja po kilku miesiącach już miałam wrażenie że jesteśmy razem kilka lat. Od
        początku związku było mi tak dobrze i normalnie, uczucie to towarzyszy mi cały
        czas. To pierwszy mój zdrowy związek, dogadujemy się świetnie na każdej
        płaszczyźnie. Wiadomo że są sprzeczki bo bez tego się nie da ale przez to że
        chłopa mam myślącego i mocno rozgarniętego nie muszę się martwić o wiele rzeczy
        o które musiałam w poprzednich związkach. Z jego strony wygląda to tak samo,
        rozmawiamy o tym, poza tym da się to wyczuć.
      • tyssia Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 12:38
        Po 5 latach
      • patrice7 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 15:59
        Wcale smile
    • loolipop Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 10:56
      8,5 roku
      • tabakierka2 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:01
        rozumiem, że liczymy od momentu zaręczyn?suspicious
        zatem: rok jesteśmy po ślubie (prawie), 1,5 roku wcześniej
        zaręczyliśmy się, więc wychodzi, że po 4,5 roku (chyba - jesteśmy
        razem 7lat -w tym roku minie, jak się którejś chce, niech jeszcze
        mnie sprawdzitongue_out)
        • panna.migotka777 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:05
          Ja się zaręczyłam 11 miesięcy od "rozpoczęcia" związku więc liczę właśnie od
          "rozpoczęcia" związku.
      • your.uthopia Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:44
        Po 8 latach. Jesteśmy 2 lata po ślubie.

        Poznaliśmy się jak miałam prawie 25 lat, a nie 16..
        Mam taką prymitywną teorię (wynikająca z obserwacji), że pary które są ze sobą
        np. od 7 do 11 lat, biorą ślub - i nagle po 1,5 roku się rozwodzą - to pary,
        które zaczęły "być" ze sobą, jeszcze w podstawówce albo liceum.
        W wolnym tłumaczeniu - bardzo rzadko udaje się im utrzymać taki związek, po
        zawarciu małżeństwa. Wiecie jak to jest, pierwszy pocałunek, trzymanie się za
        rączkę, imprezki, widywanie się codziennie, przyzwyczajenie... Nagle, po tych 10
        latach "wspólnego" bycia razem, biorą ślub - i trach!
        bo oni tak naprawdę, nigdy nie byli ze sobą. Owszem znali się ale nie byli razem
        - rachunki, skarpety, majtki, zakupy, kłopoty finansowe, choroba itd. - to
        abstrakcja, która nagle uderza. I ta dziewczyna/ten chłopak, którą/ego znaliśmy
        10 lat, okazuje się obcy/inny niż przed ślubem.
        Nie wiem jak to wytłumaczyć dokładniej.

        Oczywiście to luźna obserwacja, którą poczyniłam i poczyniam do dzisiaj.
        Jednakże, znam parę, która jest ze sobą od podstawówki - i całkiem dobrze się
        miewa. Wyjątek potwierdzający regułę smile
        zatem nie twierdzę, że tak jest w każdym przypadku. Ale moje wieloletnie
        obserwacje, coraz częściej mnie w tym utwierdzają.
        Dlatego jestem zwolenniczką, wspólnego życia przed ślubem. Idźcie sobie pożyjcie
        razem, nawet chociażby rok - zobaczcie jak wam się układa, jak rozwiązujecie
        wspólnie problemy, jak się wspieracie, jak pomagacie - potem podejmijcie decyzję
        o ślubie.
        Wiem, że znajdą się tu dziewczęta - które nie mieszkały ze swoimi partnerami
        przed ślubem, a mimo to są prze szczęśliwymi żonami.
        Ale ile takich dziewczyn jest... w skali kraju?
        wiem również, że znajdą się tutaj dziewczęta - które mieszkały kilka lat, ze
        swoim partnerem - a mimo to, im nie wyszło...

        Trudno jednoznacznie określić, jaka konkretnie przyczyna okazuje się decydującą
        przy rozpadzie związku. Wpływ na to, ma szereg czynników, najmniejszych
        szczegółów, niedopowiedzeń, ukrywanych złości i niedosytu emocjonalnego. W
        pewnym momencie one wszystkie jakby się kumulują - i wybuchają. Facet szuka
        pocieszenia w ramionach mamusi, albo innej blondynki - i dostaje to, czego
        zabrakło mu w związku. Albo po prostu okazuje się kawałkiem bydlaka, którego nie
        zauważała/nie chciała zauważyć, partnerka przed wspólnym życiem.

        Nikt z dnia na dzień się nie zmienia. To tylko nasze instynkty czasem zawodzą.
        Czasem jakaś koleżanka zwróci nam uwagę, na (w/g nas) jakąś "pierdołę" w
        sposobie bycia, zachowania się partnera. Ale niesione uczuciem - "puszczamy to,
        mimo uszu", albo twierdzimy, że jest wredna i nam zazdrości. Czasem zapali nam
        się czerwona żarówka w głowie i miast zacząć obserwować bacznie, myślimy:
        "eeeetam, przytrafiło się raptem raz".
        Ale, któż z nas nie popełnia błędów?
        Najważniejsze to po wszystkim się podnieść i odnaleźć na nowo.
        Ale zanim to wszystko się wydarzy, rozmawiać, pytać o wszystko i jeszcze raz
        rozmawiać.
        Jak minął dzień, co w pracy, kto cię zdenerwował, kto rozśmieszył, co lubisz,
        czego nie, czasem poudawać bezradną ciamcię i połechtać jego ego - jaką
        bieliznę mam włożyć - bo bez ciebie, jakoś nie umiem zdecydować wink nawet nie
        wiem które buty włożyć wink jesteś mi potrzebny, bez ciebie nie umiem nawet kranu
        odkręcić wink o kurcze, jak ładnie odkurzyłeś, nawet lepiej niż ja, no no.
        I takie tam pierdoły.

        Mój mąż, twierdził, że nie znosi okazywać uczuć, mówić "kocham", prowadzać się
        za rączkę itp. Za to na każdym kroku, w każdym geście - okazywał mi (po swojemu)
        te uczucia. Robił w weekendy śniadanie, pomagał w domu, wstawiał obiad, pranie,
        pytał co chcę oglądać w tv, dzwonił i pytał czy wszystko w porządku, co słychać,
        jak w pracy itd.
        Wiem, że to dla niektórych dziewczyn, to nic szczególnego - ale ja wychowywałam
        się w domu, ojca - despoty. Musztra, wszystko podstawione pod nos - a my z mamą,
        jego służące. I to, co robił dla mnie mój partner - było czymś wspaniałym.
        Potem, z wiekiem i upływem lat - mój mąż częściej brał mnie za rękę, przytulał,
        całował we włosy. A po kilku latach, zaczął mi mówić "kocham" smile i to był
        najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dziś, kiedy jesteśmy ze sobą 10 lat (z tego,
        mieszkamy razem 9,5 ), słyszę codziennie "kocham cię" i dostaję buziaka przed
        jego wyjściem do pracy, i po powrocie. Nie wyobrażam sobie, aby wyszedł do pracy
        i nie dał mi całusasmile Takie, miłe rozpoczęcie dnia.
        Oczywiscie, kłócimy się - ale rozmawiamy. Od początku do końca - wyjaśniamy, co
        nam nie leży. Nigdy, przenigdy "cichych dni". Wykrzyczeć, wywrzeszczeć,
        rozładować emocje i wyjaśnić na bieżąco, od razu - o co chodzi. Bo
        kiszenie w sobie złości, urazów, żalu, pretensji - to równia pochyła. Prowadząca
        donikąd.

        dobra, idę.
        • tabakierka2 utopia 20.08.09, 12:03
          kobietosmile
          czyś Ty oszalała z długością tego posta???big_grin
          nie doczytałam niestety - motywacji mi zabrakłowink
    • madame_zuzu Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:00
      po miesiącu (od poznania się) zapadła decyzja, a po 7 miesiącach był ślub
      • dlania 1,5 roku 20.08.09, 11:01

    • margotka28 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:03
      pół roku smile
      • elske Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:07
        Po 2 tygodniach mąż mi się oświadczył.Po 3 miesiacach się zaręczylismywinkBylismy
        razem rowno 4 lata kiedy sie pobralismywink
      • pyzunia2007 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 12:44
        Po dwoch latach bycia ze sobą, zdecydowaliśmy się na ślub,wzieliśmy
        go dwa lata poźniej,właśnie dziś mamy 4 rocznicę ślubu,różnie to z
        nami jest ,raz dobrze raż trochę gorzej,po ostatnim powaznym kryzysie
        (mylałam o rozwodzie)jest ok i oby tak dalej.
    • wimperga yyy 20.08.09, 11:06
      po 2 miesiącach, a pobraliśmy się po pół roku od poznania siętongue_out.
      • elan-o100 po 6 latach 20.08.09, 11:11
        ale zamieszkaliśmy razem już pół roku od poznania się smile
        • dlania Re: po 6 latach 20.08.09, 11:14
          ja cie elan przebije - ja zamieszkałam z moim lubym miesiąc przed tym, jak sie w
          sobie zakochaliśmywink))
          • elan-o100 Re: po 6 latach 20.08.09, 12:09
            dlania napisała:

            > ja cie elan przebije - ja zamieszkałam z moim lubym miesiąc przed
            tym, jak sie
            > w
            > sobie zakochaliśmywink))

            niezle wink)))
      • eyes69 Re: yyy 20.08.09, 11:12
        U nas dokladnie tak samo bylo.
        Rodzina meza byla swiecie przekonana, ze w ciazy jestem.
        Juz wtedy zaczeli mnie wkurzac. wink
    • eyes69 Po 2och miesiacach 20.08.09, 11:09
      Nie wzielam tego na powaznie.
      Po kolejnmym miesiacu raz jeszcze zapytal, czy zostane jego zona.
      Zgodzilam sie.
      Po kolejnych 2och miesiacach bylismy juz malzenstwem.

    • bernimy Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:11
      Po roku od poznania się, po 2 był ślub, teraz będzie 8 rocznica
      ślubu big_grin
    • lelieb Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:17
      decyzja (zaręczyny) po 2 latach,natomiast ślub po prawie trzechsmile
    • bluemadlen-1 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:45
      po 4 latach znajomości a po 2 latach wspólnego zamieszkania.
    • bryanowa-1 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:48
      po 3 miesiacach bycia ze soba stwierdzilismy ,ze się ochajtamy i bedziemy miec
      dziecko lub dwoje.po roku były zaręczyny a po 15mcach(bycia razem) ślubsmile
    • kasulka79 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:50
      6,5 roku
      • karolciaa23 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:56
        jestem z moim facetem 10 lat, ale na ślub się jeszcze nie zdecydowaliśmytongue_out
    • semida Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:59
      Po roku stwierdzilismy ze za nastepny rok bierzemy slub.Po 14 miesiacach znajomosci okazalo sie ze jestem w ciąży i ślyb odbył się po poltora roku od kiedy się poznalismysmile
    • karra-mia Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 11:59
      po prawie 5 latach ślub, decyzja rok wcześniejsmile
    • kasiale73 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 12:35
      6 lat
    • deela Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 12:36
      ZDECYDOWALISMY sie po 2 m-cach
      ze wzgledow logistycznych zareczylismy sie 1,5 m-ca pozniej, slub w niecaly rok
      od poznania
    • inia33 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 13:13
      zaręczyny po roku od rozpoczęcia bycia razem (bo już gdzieś pisałam,
      że wcześniej znaliśmy się jakieś 8 lat), ślub po kolejnych 3,5...
      w tym roku minęło 11 lat od ślubu, ło matko!...
    • aniuta75 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 13:16
      5 czy 6 lat. Jakoś tak smile.
    • figrut Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 14:02
      On po roku, ja niedawno. Jesteśmy ze sobą ponad 8 lat.
    • to_wlasnie_cala_ja 6 20.08.09, 14:03
      6 lat z przerwami w międzyczasie
    • ceres9 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 14:13
      po roku,max po 2,nie pamietam dobrze;p
      do slubu 9 dni!;]
      • panna.migotka777 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 15:11
        No tak, ale fajnie smile Pochwal się jakie macie obrączki. Moje są w przekroju
        proste jak urżnięta rurka a na krawędziach ścięte pod skosem, polerowane bez
        rowków, szerokość 5 mm. Chłop ma rozmiar 25 więc jego obrączka wygląda na
        troszkę cieńszą, moja to 14 i już bardziej jebitnie się prezentuje, grubszej bym
        nie chciała.
      • panna.migotka777 o takie 20.08.09, 15:13
        www.apart.pl/pl/obraczki,c,1,,142
        • ceres9 my takie;] 20.08.09, 17:32
          Tekst linka
          • panna.migotka777 Re: my takie;] 20.08.09, 17:54
            Śliczne smile A z "breliantem" będziesz mieć czy wersja bez kamyka??
            • ceres9 Re: my takie;] 20.08.09, 17:57
              wersja z bryliantem dla mnie,dla przyszlego bez "bo to niemeskie";p
              w sumie racja
              ale z perspektywy czasu chyba teraz bym wybrala bez
              • panna.migotka777 Re: my takie;] 20.08.09, 18:03
                Ja od początku chciałam bez brelianta, żółte złoto i prosty przekrój. Łączenia
                białego z żółtym nie przewidywałam z powodów praktycznych: nie da się zmienić
                rozmiaru, moja już była zmniejszana bo schudłam i mi spadała. Same białe złoto
                mi się nie podoba, takie obrączki po 2 latach wyglądają jak srebro.
                • ceres9 Re: my takie;] 20.08.09, 18:07
                  nam biale zloto tez sie nie podoba,laczen nie chcialam
                  a o brylancik sie boje ze sie zagubi;]
                  • panna.migotka777 Re: my takie;] 20.08.09, 18:26
                    Nie zgubi się, jest porządnie osadzony smile A jeśli jakimś cudem wyleci to
                    załatasz dziurkę u jubilera i będzie gładka smile
        • kasia111177 Re: o takie 20.08.09, 18:11
          panna.migotka777 napisała:

          > www.apart.pl/pl/obraczki,c,1,,142

          Miałam identyczne. Może dla Ciebie będą szczęśliwszesmile Po miesiącu
          od poznania zamieszkaliśmy razem, ślub półtora roku później, rozwód
          4,5 roku od poznania sięsmile
          Więcej za mąż nie wyszłam i nie wyjdętongue_out
    • aniakoles Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 14:22
      na drugiej randce się oświadczył - ja go wyśmiałam oczywiście;P w końcu
      zgodziłam się po 4 miesiącach, przeprowadziłam do niego a po 6 m od poznania
      wzięliśmy ślubsmileteż wszyscy myśleli ze w ciąży jestemuncertain
      a to małż się bał, że ktoś mu gwizdnie taka laskę sprzed nosawink))
    • 18_lipcowa1 Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 14:34
      po 2 miesiacach mieszkania razem
      wczesniej znalismy sie rok
      • papiki Re: po jakim czasie bycia razem 20.08.09, 14:42
        po 6 latach bycia razem - ślub. Z obrączkiami na palcach jesteśmy
        razem prawie 8 lat (bez 5 dni - niedługo rocznicasmile).
    • mama_janka007 :) 20.08.09, 14:40
      z 1.mezem poznalismy sie na mikolaja (6.12) a 24.12 mialam pod choinka
      piersionek zareczynowysmile
      slub wzielismy w czerwcu bo nie zdazylismy z organizacja do walentyneksmile
      • annawis1980 Re: :) 20.08.09, 14:59
        Po 2 miesiącach od zakochania sięwinkpo 5 zamieszkaliśmy razem, a 5 miesięcy
        później był ślub i tak jesteśmy ze sobą 9 lat,8 po ślubie
        • marta_i_koty Re: :) 20.08.09, 17:04
          Bylismy razem 5 lat i 8 m-cy, mielismy 3,5 letnie dziecko, gdy
          poszliśmy do urzędu - ze świadkami i synem. O wydarzeniu
          poinformowalismy wszystkich (najbliższą rodzinę też) już po fakciesmile
          W tym roku będziemy obchodzić 11tą rocznicę.
          • panna.migotka777 Re: :) 20.08.09, 17:07
            smile a rodzina nie strzeliła focha że na ślub nie zaprosiliście?? Ja też
            najchętniej bym poszła z moim i świadkami do urzędu ot tak ale nie da rady.
            • marta_i_koty Re: :) 20.08.09, 17:14
              panna.migotka777 napisała:

              > smile a rodzina nie strzeliła focha że na ślub nie zaprosiliście??

              Nasza rodzina uwaza, ze nie jesteśmy zbyt normalni, więc nie wydało
              jej sie to specjalnie dziwne.
              • antyka Re: :) 20.08.09, 17:35
                Po ok. miesiacu,
                po kolejnym byly 'oficjalne" oswiadczyny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka