opium74
24.08.09, 22:14
dziś Gnom był pierwszy dzień ze mną w takim klubie malucha.
Bawił sie świetnie, nie trzymał spódnicy ale:
zniechęcają mnie różnu znajomi do tego miejsca bo podobno żadna opiekunka nie
ma uprawnień przedszkolanki i że jedzenie jest przesolone itd.
Wynikł jeszcze jeden "kwiatek" z bezpieczeństwem i jutro o nim porozmawiam.
Jak Panie tego nie zmienią to nie oddam tam dziecka ale inne zarzuty sa
mniejszego kalibru.
Dostałam tez umowę do podpisania i są tam tylko obowiązki rodzica a nie ma
żadnych obowiązków klubu - chciałabym dopisac kilka paragrafów od siebie - czy
któraś prawniczka może mi pomóc?? albo może ktoś ma taką umowę??
Czy w takich Klubach opiekunki muszą mieć jakies kursy pokończone albo inne
szkoły? Jesli tak to jakie??
Ja wiem że to troche na ostatnia chwilę ale cholera wcześniej wszystko
wyglądało fajnie a teraz wpadam w panike