Dodaj do ulubionych

1/2 wieku....

04.12.09, 10:55
przeszlo...
Katuje uszy Autobiografia Perfectu i wpadam w coraz wieksza
depresje :((. Slucham, slucham i dochodze do wniosku,
ze "przechlapalam swoj czas", ze wlasciwie nic nie zrobilam
szczegolnego, nie potrafilam urzeczywistnic wlasnych celow :(.

Na dodatek cisnie sie tysiace wspomnien z dawnych, dobrych czasow w
Krakowie - radio Luxembourg, alpagi lyk, wolna chata w sobotni
wieczor (bardzo rzadko!!!)... ah, czy jeszcze ktos teskni za tamtymi
latami? Gleboka komuna, syf wokol ale czlowiek byl taki mlody, pelen
zapalu, niesamowitych pomyslow. Wszystko bylo takie proste...
"Niecierpliwy w nas ciskal sie duch" - tak, tak...

Eh, dzisiaj to nawet butelka dobrego rozowego nie pomoze. Tylko
czysta, ciepla wodka, tak jak wtedy. Tylko gdzie ja dostane tutaj
zwykla Zytnia???

Przepraszam Was wszystkich za ten watek ale juz nie moglam dluzej!!!!
Obserwuj wątek
    • dziewica_konsystorska Re: 1/2 wieku.... 04.12.09, 11:09
      Siostro! Na roraty ze mną leć! Bach!

      Tego słuchaj!

      www.youtube.com/watch?v=_X-GSAIrN2g
      Bywaj, bach!
    • remez2 Re: 1/2 wieku.... 04.12.09, 11:59
      > Tylko czysta, ciepla wodka, tak jak wtedy.
      Nic nie rozumiem. Za głęboko niesłusznego ustroju nie było lodówek? A może picie
      ciepłej wódki stanowiło element walki z ustrojem?
      • ginusia Re: 1/2 wieku.... 04.12.09, 12:14
        remez2 napisał:

        >
        > Nic nie rozumiem. Za głęboko niesłusznego ustroju nie było
        lodówek? A może pici
        > e
        > ciepłej wódki stanowiło element walki z ustrojem?

        Ani jedno ani drugie :).
        Zapewniam Cie jednak, ze podczas mojego 23-letniego zycia w Krakowie
        nie pilam ani raz zimnej wodki. Tlumaczenie byloby zbyt dlugie ;)).


    • ave.duce Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 12:08
      Ty tak nie kąpląpluj, bo to niezdrowo jest.
      Każdy tak ma od czasu do czasu.
      Twój Kraków... mon Dieu! Na forum otwartym ... powspominam też :)
      Kraków to było miejsce w drodze do Zawoi. W Krakowie podjeżdżało się samochodem pod ... zabij, nie pamiętam, ale podobno były tam najlepsze. No właśnie, co? Dla mnie napoleonki, dla Ciebie > kremówki!
      Taki rytuał drogi z Warszawy i do Warszawy przez Kraków.

      Łebek do góry!

      :p
      • ginusia Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 12:22
        ave.duce napisała:


        > Kraków to było miejsce w drodze do Zawoi. W Krakowie podjeżdżało
        się samochodem
        > pod ... zabij, nie pamiętam, ale podobno były tam najlepsze. No
        właśnie, co? D
        > la mnie napoleonki, dla Ciebie > kremówki!

        Zawoja, ah Zawoja... niezapomniane wakacje :). Znowu wspomnienia,
        bardzo czesto burze pod Babia :((. A przepraszam ze StolYcy to
        jezdzono do takiej dziury jak Zawoja??? Hm.. :p
        • ave.duce Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 12:26
          Dziury?! Jak możesz! Najdłuższa wiocha w Polsce to dla Ciebie "dziura"?!

          Zawoja-Widły, DPT PAN. Najpyszniejsze krokiety z sosem pieczarkowym, jakie w
          życiu jadłam! I "piwo z wkładką". I takie balangi, że głowa mała!

          :p
          • ginusia Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 12:59
            ave.duce napisała:

            >
            > Zawoja-Widły, DPT PAN. Najpyszniejsze krokiety z sosem
            pieczarkowym, jakie w
            > życiu jadłam! I "piwo z wkładką". I takie balangi, że głowa mała!

            Zawoja-Widly faktycznie ale dom wczasow
            pracowniczych "Krakowianka" :)); Zarcie okropne, piwo niedostepne,
            chyba, ze w paskudnym sklepie WSS Spolem bardzo wczesnym rankiem...
            zabawa byla cudna ;).
            • ave.duce Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 13:06
              ginusia napisała:

              ... zabawa byla cudna ...

              No i sama Pani widzisz! Smajl, plizzz! :)))

              PSIE SMUTKI

              Na brzegu błękitnej rzeczki
              Mieszkają małe smuteczki.

              Ten pierwszy jest z tego powodu,
              Że nie wolno wchodzić do ogrodu.
              Drugi - że woda nie chce być sucha,
              Trzeci - że mucha wleciała do ucha,
              A jeszcze, że kot musi drapać,
              Że kura nie daje się złapać,
              Że nie można gryźć w nogę sąsiada
              I że z nieba kiełbasa nie spada,
              A ostatni smuteczek jest o to,
              Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.


              Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
              I już nie ma smuteczków nad rzeczką.

              Jan Brzechwa
      • sclavus Re: 1/2 wieku.... GINusiu! 04.12.09, 14:29
        Kraków... miasto marzeń moich młodzieńczych i późniejszych...
        Kupowałem najpierw pół litra, potem bilet i zmierzchem wczesnym
        byłem w Krakowie... Najpierw ukradkiem, po łyczku a później śmielej -
        bo noc już - ciągnąłem z flaszki i łaziłem po zakamarkach...
        Dziwnym trafem, lądowałem zawsze na Kanoniczej, pod koniec
        butelki... :)
        Nawet zaprzyjaźnionych milicjantów miałem! Boć w tamtych,
        słusznych czasach, obywatel nie mógł bez opieki nocą
        spacerować po mieście...
        Pierwszy powrotny pociąg był o 03:15... prosto do pracy...
        I do Starego Teatru się jeździło...
        • ginusia Sclavus, hej :)) 04.12.09, 14:51
          Cieplo na sercu mi sie zrobilo po przeczytaniu Twojego wpisu. Ale
          musze zapytac sie, dlaczego konczyles "rajd" na Kanoniczej? Ja mam
          pomysl ale nie chce mowic bo znowu wyjdzie, ze tylko damsko-meskie
          tematy mam w glowie ;)).

          Pozdrawiam :).
          • sclavus Re: Sclavus, hej :)) 04.12.09, 15:04
            Zakochany byłem w tej uliczce... a jak siadałem pod św. Andrzejem,
            to ją miałem prawie na przeciw... i bez końca byłą bo ... zakręcała
            Jeszcze dziś ją widzę... po trzydziestu paru latach...
            Kłamię - jeżdżąc do Polski, zawsze wpadałem do Krakowa i zawsze
            prowadzałem dzieciaki na Kanoniczą :)
    • dziwka_marchewka Re: 1/2 wieku.... 04.12.09, 16:35
      Nie licze godzin, ni lat. Zwiewam w świat.
    • blind_as_a_bat Re: 1/2 wieku.... 07.12.09, 00:35
      Dla miłośniczki Garou =>

      Belle :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka